SJP

łabądź

nie występuje w słowniku


komentarze:

romus45 # 2007-06-16

łabędź

~gosc # 2011-04-07

forma łabądź dla tego rzeczownika jest najbardziej poprawna i wstyd za inną formę. Google sugeruje to słowo jako błąd, a tak być nie powinno. Jeden łabądź, jednego łabędzia, wielu łabędzi itd.

~gosc # 2011-04-08

chyba "wielu łabądziów"?
I "jednego łabądziego"?

~gosc # 2011-04-14

oczywiście że jest słowo łabądź i aż dostaję gęsiej skórki gdy ktoś mówi łabędź, a "Czarny łabędź" to porażka, zawsze mnie uczono jeden łabądź, dwa łabędzie

szulmin # 2011-04-14

Jak by Ci to powiedzieć... Ty i Twój nauczyciel jesteście w błędzie.

http://so.pwn.pl/lista.php?co=%B3ab%EAd%BC

~gosc # 2011-06-30

Sami językoznawcy :)
szulmin ma rację! Takie słowo nie istnieje, a że ktoś mówi tak całe życie, to nie znaczy, że jest to poprawne :)

~gosc # 2011-06-30

czy ktoś wytłumaczy mi dlaczego ja również jestem przekonany , że jedyną poprawną formą jest łabądź. skąd to się wzięło. Będę wdzięczny

~gosc # 2011-06-30

Spróbuję wytłumaczyć. Na używanie przez Ciebie niepoprawnej nazwy tego pięknego ptaka wpłynęły następujące czynniki:
1. Złe wzorce wyniesione z domu.
2. Niski poziom edukacji w Twojej szkole.
3. Przeczytanie niewielkiej liczby książek.
4. Ewentualnie dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia i dyskopatia.
Proponuję zacząć od "Brzydkiego kaczątka" J. H. Andersena.

~gosc # 2011-06-30

nie obrażaj. Skoro tyle osób zna łabądź to musi być jakieś praźródło. Nie wiesz to milcz

~gosc # 2011-07-01

występuje w słowniku j. pol. 1900-1925 (warszawskim), ale z jakim komentarzem??

~gosc # 2011-07-01

łabądź w tym słowniku ma adnotację- gwarowy, może ktoś wie więcej o jaką gwarę chodzi. widzę również herb łabądź

~gosc # 2011-07-01

Łabędź, Łabądź, jez. na Pojezierzu Iławskim (woj. warm.-mazur.) za Encyklopedią PWN. Panowie ignoranci z tego widzę, że encyklopedia przynajmiej w odniesieniu do jeziora jako 2-gą podaje nazwę łabądź.

WNIOSEK: Łabądź winien być w słowniku przynajmniej jako nazwa jeziora.
2) łabądź -gwarowe na określenie królewskiego ptaka za słownikiem warszawskim

~gosc # 2011-07-01

Ta, to jeszcze dodać chełm, bo przecież jest takie miasto ;)
Durny argument. Nie lepiej przyznać się do błędu i używać przez resztę życia poprawnej formy "łabędź"?

~gosc # 2011-10-15

Według słownika Poprawnej Polszczyzny PWN:
"Łabędź (nie: łabądź) m I, lm D. łabędzi"

kaskasocho914 # 2011-12-16

A ja wiem skąd to się wzięło! :) Od słowa "będzie". On będzie, my będziemy, ale TY bądź. Takie moje wytłumaczenie, tak mi się skojarzyło i niech tak BĘDZIE :)

~gosc # 2011-12-16

Mówi się bołądź, a nie łabądź.

~gosc # 2012-01-28

taaa, łabądzie i łabędzie szanowni, trzeba wziąść :) tych nauczycieli i ich naumieć poprawnie mówić. A samczyk siokorki to sikorek? i dlaczego tak wiele ludzi mówi: "wziąść"? Czy jest tu jakaś panna do wzięścia? :)

~gosc # 2012-02-29

hmmm a mały łabędź to będzie łabędek?

~gosc # 2012-03-05

Nie istnieje coś takiego jak "łabędek", tak samo jak "łabądek". Więc wybacz, ale nie masz tutaj się do czego przyczepić.
A prawidłowa forma to "Łabędź".

~gosc # 2012-03-22

Dzięki za wyjaśnienie, też byłam w błędzie. zaczęłam opowiadać brzydkie kaczątko córce i coś mi ta forma nie pasowała, więc sprawdziłam tutaj. Pozdrawiam Sonia

~gosc # 2012-04-21

ciekawostka: gęsior, gąsior - obie, zgodnie z SJP poprawne, łabędź, łabądź - pierwsza forma poprawna, druga nie. nawet słownik w Firefoxie mi ją podkreśla gdy piszę ten tekst :).
dyskusje czy takie słowo istnieje, czy nie, są, moim zdaniem bezzasadne. słowniki tworzą ludzie, próbując usystematyzować język. jednak nasz język jest tworem żywym i tylko od nas zależy czy ta forma będzie w słownikach, czy nie :)
podsumowując, słowa nie może nie ma w słownika, ale słowo z pewnością istnieje, ponieważ używa zapewne w tej formie co najmniej kilka milionów ludzi :)

~gosc # 2012-09-28

Wygląda na to, że pierwotnie mieliśmy łabędzia z "ą" w mianowniku i "ę" w przypadkach zależnych. Jako że jednak rozwój języka postępuje w kierunku eliminacji oboczności, w literackiej polszczyźnie "wygrał" łabędź, a forma łabądź będzie gwarowa, regionalna, archaiczna (niepotrzebne, skreślić - jak mawiał Tomasz Baranowski), a do tego zwalczana przez wąskich purystów. Nazwa gatunkowa to łabędź, łabądź jest ryzykowny w wypracowaniu domowym, ale nie widzę powodu, by zwalczać go w mowie potocznej. Kiedyś i tak zniknie, zostanie tylko w starej literaturze. No chyba że jakiś oszołom postanowi reformować ortografię i przeredaguje kanon lektur...

mirnal # 2012-09-28

"Kiedyś i tak zniknie, zostanie tylko w starej literaturze| - obawiam się, że nie zniknie; pod. jest z "daj tę książkę', a w mowie tolerowane jest "daj tą książkę". Mimo wyjaśnień, mimo ciężkiej pracy nauczycieli, nie widzę zanikania tego zjawiska, nawet prof. Miodek uważa, że sam tak mawia poza kamerami.

~gosc # 2012-09-28

"Miodek uważa, że sam tak mawia poza kamerami" - Napisał mistrz mowy polskiej ;)

Mirnal, żebyś ty był choć w połowie tak krytyczny w stosunku do siebie, jak jesteś w stosunku do ekspertów w dziedzinie języka. Nie dość, że logika w wielu twoich zdaniach kuleje, to jeszcze przeinaczasz wypowiedzi na swoją modłę, jak dziennikarzyna z brukowca. Wstyd i kpina.

~gosc # 2012-09-28

Czy profesor Miodek może UWAŻAĆ, że tak mawia?
Mawia albo nie mawia, tu nie ma nic do uważania.

~gosc # 2013-03-22

Dla mnie to chyba mówi się łabędź, bo nie łabądzie tylko łabędzie, a jak nawet pisze łabądź to mi się wyraz podkreśla na czerwono, a jak pisze łabędź to nie.

~gosc # 2013-06-26

Ktoś wyżej pytał, skąd bierze się ten błąd. Ja podejrzewam, że "łabądź" bierze się po prostu z analogii. Mówimy np. "dąb" - "dęby", "ząb" - "zęby", "gałąź" - "gałęzie", "kąsek" - "kęsy". Dużo jest takich przypadków, więc przez analogię myślimy, że tak samo będzie z łabędziem. To tak samo jak wiele osób mówi "wziąść" zamiast "wziąć" pewnie ze względu na analogię do "wsiąść".

~gosc # 2013-06-26

Nie, nie gościu, wziąść jest formą archaiczną, a nie analogiczną. Łabądź - też uważam, że powinno się tu znaleźć.
Co do pana Miodka - to, że facet dużo się uczył i zdobył szeroką wiedzę, to nie znaczy, żeby on za was myślał, sami ruszta głowami i twórzta język, żywy język.

mirnal # 2013-06-26

"sami ruszta głowami i twórzta język" - ruszta teraz grillem zwiemy

~gosc # 2013-06-26

Ja mam taką zasadę: "mówię jak mi się podoba i mam głęboko w d...ie, że ktoś mię poprawi".

A jeżeli już to zrobi, wtem mawiam: "Mówię Polszczyzną dialektycznokolokwialistycznie zmodyfikowaną". A jak ktoś będzie dalej mi z poprawnymi formami wyjeżdżał, wnet będziem stylizować mowę na staropolską, używając dawnej ortografyi i fonetyki.

...ili...

~gosc # 2013-06-26

No dziś już grillowałem - aż osiem godzin w pracy... Mirnal, może następnym razem.

mirnal # 2013-06-26

nie mogłeś dzisiaj grylować 8 godzin; mogłeś nieco ponad godzinę...

~gosc # 2013-06-26

Pracowałeś kiedyś w barze szybkiej obsługi? Mirnal?

mirnal # 2013-06-26

nie pracowałem i nawet nie pamiętam, kiedy tam byłem

~gosc # 2013-06-26

No właśnie...więc sam wiem co robiłem przez OSIEM dłuuuuugich godzin. ;D

mirnal # 2013-06-26

ale dzisiaj nie mogłeś grylować, bo dzisiaj trwa dopiero półtorej godziny

mirnal # 2013-06-26

ale dzisiaj nie mogłeś grylować ośmiu godzin, bowiem dzisiaj trwa dopiero półtorej godziny...

~gosc # 2013-06-26

Przez tą* pracę tracę rachubę czasu, łaaał, dobrze, że mi o tym przypomniałeś ;)

mirnal # 2013-08-24

Tomasz "Łabądź" Łabędzki - pseudo, pewnie błędne lub specjalnie błędne...

mirnal # 2013-08-24

Nazwisko, np. Krzysztof Łabądź, do Łabądzia, z Łabądziem; p. Łabądziowie