SJP
Słownik SJP

cod

dopuszczalne w grach

coda

[czytaj: koda] koda;
1. końcowy, zwykle przyspieszający fragment utworu muzycznego (np. sonaty), oparty na jego materiale tematycznym;
2. przenośnie: zakończenie utworu literackiego albo jakiejś historii stanowiące ich podsumowanie


KOMENTARZE:

noereg # 2003-01-11

część utworu muzycznego,dodany na zakończenie.

viesiu # 2004-08-08

lol

magma1801 # 2006-03-26

Tylko idioci kwestionują terminy ściśle związane z daną dziedziną!

van_1234 # 2006-09-04

hm "cod" to pewnie skrót od czegoś

ssowiec # 2007-06-26

Call of Duty ;)

memanesha # 2007-07-06

ss_owiec dobre to było :-D
A cod to rzeczywiście termin używany w muzyce.

tk2000 # 2007-09-30

chodziłem do szkoły muzycznej i pamiętam że to się nazywało coda a nie cod

tyttuss # 2007-09-30

a do szkoły podstawowej chodziłeś?

losiupolnocny # 2007-11-04

tez mnie uczono ze coda, a nie cod----co za słownik, ludzie!

~gosc # 2007-11-04

słusznie... fakt, że nie słyszałeś o odmianie przez liczby i przypadki, jest niezbitym dowodem na to, że słownik jest gupi

~gosc # 2007-11-26

to również skrót używany jako zapotrzebowanie na tlen

~gosc # 2011-03-16

do diaska to słowo nie ma liczby mnogiej!! a jak ma, to 'kod', nie 'cod', bo po włosku (słowo jest z włoskiego) na pewno nie ma liczny mnogiej 'cod'! wyrażenie 'al dente' odmienicie 'al dent'?

szulmin # 2011-03-17

http://so.pwn.pl/lista.php?co=coda
A co to kogo obchodzi czy to po włosku ma liczbę mnogą? Przecież w słownikach jest polska odmiana. "Weekend" też po angielsku nie ma liczby mnogiej "weekendy", ale językoznawcy uznali, że możemy go odmieniać jak "czysto" polskie wyrazy.

~gosc # 2011-10-14

Call of Duty :)

~gosc # 2011-11-07

fajno boj zamiast boy mel, karpim, nyż, datowe, wól i jeszcze parę innych. Może to i prawidłowe ale co to ma wspólnego z językiem potocznym i czysto polskimi określeniami. Może interesuje to językoznawców - dla przeciętnego człowieka czarna magia.Jeśli o to chodzi to okej czy o kay a może okay. Już zgłupiałem.

~gosc # 2011-11-07

a kto, bidaku, powiedział, że powinno to mieć coś wspólnego z językiem potocznym?
i które określenia są 'czysto polskie' (nie licząc - być może - pierogów)?
i jaki sens miałoby wydawanie słowników, gdyby miały one zawierać wyłącznie rzeczy oczywiste dla 'przeciętnego człowieka'?