SJP
Słownik SJP

Ostatnie komentarze

(najnowsze z opóźnieniem na moderację)

lasia # 2017-03-25 ~gosc

Lasia to laska

my # 2017-03-25 mirnal

Czasami w liczbie pojedynczej - ***W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ,
M Y, I G N A C Y M O Ś C I C K I, PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ,
wszem wobec i każdemu zasobna, komu o tern wiedzieć należy, wiadomem czynimy:***

Bułgaria # 2017-03-25 mirnal

Przed wojną - "Konwencja między Rzecząpospolitą Polską a Królestwem Bułgarji, dotycząca współpracy intelektualnej, podpisana w Warszawie dnia 8 kwietnia 1935 r.". Zapewne lmn., to wówczas "Bułgaryj".

Dania # 2017-03-25 mirnal

"Gen. Wieniawa-Długoszowski późnym wieczorem na Krakowskiem Przedmieściu widziany był w towarzystwie kilku Danij..." - co oznacza to zdanie?
"A w mnogiej to już w ogóle... w co drugim zdaniu w przedwojennej gazecie można było znaleźć słowo "Danij": "Marszałek Piłsudski udał się z wizytą do Danij. Tydzień później z Danij do Polski z rewizytą przyjechał król Chrystian X..."" - Czyżby przed wojną nie było państwa "Dania", lecz w lmn. "Danie" (wg dzisiejszej pisowni)?
A z wizytą do Bułgarii jechano wówczas "do Bułgarji", czy "do Bułgaryj"?

barbaryzm # 2017-03-25 mirnal

Przedwojenny słownik Arcta ma dwa znaczenia -
1. Wyraz cudzoziemski w mowie ojczystej niepotrzebnie używany mogący być zastąpiony swojskim [i to jest sedno sprawy!]
oraz
2. Barbarzyństwo

stołek # 2017-03-25 ~gosc

Ja dodałbym jeszcze wariant nr 3- miejsce w Sejmie

parweniusz # 2017-03-25 ~gosc

"Shogun" James Clavell

paszczak # 2017-03-25 ~gosc

Gościu, jak ktoś ma na imię Ryjek - musi mieć ryjek: czyli dużą paszcę.

niemota # 2017-03-25 ~gosc

Wolnomyśliciel tak zwany.

truizm # 2017-03-25 ~gosc

Nie cały czas.

janusz # 2017-03-25 przekorny

zawsze jestem tutaj zalogowany, ergo zaskoczyło mnie to, że jednak nie O_o

janusz # 2017-03-25 ~gosc

Och, to jeno durnowata komedyja - ergo to nic nie znaczy. =)
P.S. Bynajmniej nie tłumaczę tej - osobliwej - osoby ("wyjątkowo" inteligentne dopuszczane są jej komentarze, a inne, mądrzejsze* - nie).

P.S. Jeśli to Ty - GA - jak mniemam - po pewnej nazbyt zawiłej, aczkolwiek cennej (tia, jeno dla niektórych =)) "eksperskości", napisz do mnie na kurnik (no, nic - wreszcie stworzysz konto - napisz do mnie, to bardzo ważne, żebyśmy się porozumieli ;|).

zagwozdka # 2017-03-25 ~gosc

Ja osobiście uważam, że pierwsza była kuta. Dlaczego? Ponieważ wczesne osobniki tego gatunku mogły być żyworodne a dopiero później na drodze ewolucji przekształcić się w zwierzęta jajorodne. No.ale cóż, co ja się znam :P to tylko takie moje domysły.

paszczak # 2017-03-24 ~gosc

Nie no, żeby utrzymywać, że Ryjek miał paszczę, trzeba być mocno zdesperowanym. Zaraz napisze,że Paszczak miał ryjek ...

janusz # 2017-03-24 ~gosc

Nieprawda. Niejeden, owszem, śmiał się i śmieje z niej w filmie "Robin Hood: Faceci w rajtuzach". :-p

truizm # 2017-03-24 ~gosc

"Gadająca kobieta"

To mężczyźni nie gadają?

wymowa # 2017-03-24 ~gosc

Ojapierdykam, a ten znowu...
Czy tam jest wymowa GŁOSEK czy WYRAZÓW. Jeśli GŁOSEK, to jakich hinduskich, spolszczonych głosek Ci brakuje?

Dania # 2017-03-24 ~gosc

Jasne, Danij w liczbie pojedynczej :D
A w mnogiej to już w ogóle... w co drugim zdaniu w przedwojennej gazecie można było znaleźć słowo "Danij":
"Marszałek Piłsudski udał się z wizytą do Danij. Tydzień później z Danij do Polski z rewizytą przyjechał król Chrystian X..."
"Wilimowski strzelił trzy gole Danij!"
"Gen. Wieniawa-Długoszowski późnym wieczorem na Krakowskiem Przedmieściu widziany był w towarzystwie kilku Danij..."
Mirnalu! Tyś lepszy niż kabaret!

pozamiatane # 2017-03-24 mirnal

"Moim zdaniem jest już "pozamiatane", choć oczywiście są szanse i będę walczył do końca - powiedział Kamil Stoch po piątkowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy".

Ucho # 2017-03-24 ~gosc

Jest taki serial czy coś o nazwie Ucho Prezesa xdd

Madera # 2017-03-24 mirnal

Mieszkańcy (wg mnie) - jeden Mader, dwaj Maderzy, pięciu Maderów; pani Maderka; maderski.

Madera # 2017-03-24 mirnal

A to jakaś oszczędność? Równie dobrze można byłoby sobie darować tysiące innych odmian.

kasba # 2017-03-24 ~gosc

<--- dokładnie też tu z tego powodu trafiłem, pozdrawiam. :)

przyponówka # 2017-03-24 ~gosc

Rodzaj żyłki. Kiedy słowo się pojawi ?https://www.google.ca/webhp?sourceid=chrome-instant&rlz=1C1CHWA_enCA596CA596&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=przypon%C3%B3wka&*

bolszewia # 2017-03-24 mirnal

"przyjazd Marszałka Piłsudskiego zrobił na Maderczykach, znudzonych różnymi wizytami, wrażenie bardzo duże. O Polsce wiedzą tam niewiele. Wydaje się ona jakimś odległym, zawianym śniegiem, ściętym mrozem, a nade wszystko, sąsiadującym z bolszewią".

taryfa # 2017-03-24 mirnal

"Zapewne najwięcej życzeń otrzymał Józef Piłsudski na imieniny w 1931 r. Na apel premiera Walerego Sławka zostało wówczas wysłanych 1 040 000 (!) kartek z życzeniami z Polski na Maderę, gdzie Marszałek wypoczywał" - czy ktokolwiek wie, ile kosztował znaczek pocztowy na kartkę wysyłaną z RP na Maderę, i ile to można było kupić za milion takich znaczków?

wymowa # 2017-03-24 mirnal

Na stronie https://pl.wiktionary.org/wiki/Aneks:J%C4%99zyk_polski_-_wymowa_-_g%C5%82oski#Nazalizacja_i_podwy.C5.BCszona_artykulacja
podano wymowę wg klasyfikacji głosek języka polskiego na podstawie książki Danuty Ostaszewskiej i Jolanty Tambor "Fonetyka i fonologia współczesnego języka polskiego", wyd. II, PWN 2009. Jednak nie ma tam wymowy paru omawianych przez nas słów już polskich (jak wielu uważa) przejętych z hinduskiego. Czy przeoczono problem, czy zawiera się w już omówionych przykładach? A może autorki świadomie mają w nosie te wyrazy jako polskie?

długogrająca # 2017-03-24 mirnal

Powinien być zakres od - do, ponieważ płyta krótkogrająca także spełnia ową definicję...
"wolno myślący" - wg mnie (jeśli jest to cecha charakterystyczna, nie chwilowa), to powinno być "wolnomyślący"; pod. "wolnostojący dom", ale "wolno stojący samochód".

wolnostojący # 2017-03-24 mirnal

"wolno myślący" - wg mnie (jeśli jest to cecha charakterystyczna, nie chwilowa), to powinno być "wolnomyślący"; pod. "wolnostojący dom", ale "wolno stojący samochód".

niemota # 2017-03-24 mirnal

"wolno myślący" - wg mnie (jeśli jest to cecha charakterystyczna, nie chwilowa), to powinno być "wolnomyślący"; pod. "wolnostojący dom", ale "wolno stojący samochód".

długopis # 2017-03-24 mirnal

Historycznie rzecz biorąc - dużo wcześniej wynaleziono pióro do pisania, nie zaś długopis, więc nikt z powodu długopisu nie zmieni nazwę pióra...

stARY # 2017-03-24 ~gosc

mówią przecież dzieci:stary i do dzieci ale nie mają 65 lat mają naprzykład 7

Dania # 2017-03-24 mirnal

"Dania - Danii (i Danij)"? Przed wojną chyba nie pisano "Danij" (jako lmn./lpoj.)?

Danij # 2017-03-24 mirnal

Imię męskie ros. - Даний; zdr. Danijuś Danijusia Danijunia Danijuszek Danijeczek Danijeczka Danijeczko Danijczyk Danijiczek Danijaczek

będę # 2017-03-24 ~gosc

Bendę:)

relatywny # 2017-03-24 ~gosc

relatywny np. wycieczka na 2000km dla podróżnika blisko dla osoby niepodróżującej daleko, relatywnie daleko/relatywnie blisko (według punktu widzenia)

superka # 2017-03-24 ~gosc

Superka na Facebooku naprzyklad. Taki znaczek kolo lajka :)

długopis # 2017-03-24 zielenjak

długopisem się długo pisze, bo na długo starcza, a piórem krótko, więc powinno nazywać się krótkopis

niemota # 2017-03-24 ~gosc

Niektórzy to wyjątkowe niemoty.. Znam kilka takich osób chodząc o 2 znaczeniu

janusz # 2017-03-24 zielenjak

ukochana Robin Hooda miała na imię Marian i jakoś nikt się z niej nie śmiał i nie śmieje..

redukcja # 2017-03-24 ~gosc

Przywrociliscie mmi wiare w ludzi bo myslalam ze redukcja to zlikwidowanie,chodzilo odrzewo,to mam nadzieje ze tyllko podcieli galezie...

Ś # 2017-03-24 ~gosc

Reguły ortograficzne zwykle nie uwzględniają wyjątków, jakby ich twórcy wierzyli, że piszący (mówiący) odróżni sytuacje nietypowe, niepodlegające regule. Czy to dobrze, czy źle, że tworzy się luźny zbiór przepisów, dziurawych, nieobejmujących wszystkich przypadków, ale z drugiej strony dający pewną swobodę, bo przecież język to nie zbiór algorytmów. Niech każdy oceni sam.
To zresztą szerszy temat - jakość formalna artykułów lingwistycznych. Niestety, po lekturze większości człowiek ma wrażenie spełniania się pewnego stereotypu autora - humanista mający w szkole spore problemy z matematyką, a co najgorsze - z jej podstawowym, choć pozornie "mało matematycznym" działem - LOGIKĄ. Logika, prawidłowe wnioskowanie, cała metodologia naukowa w wielu pracach leży i kwiczy.

"czy trzeba wprowadzać kategorię "rdzennie polskie wyrazy"? Nie każdy odróżnia takie."
Jeśli nawet nie wprowadzilibyśmy na tym poletku, to taka kategoria okazuje się kluczowa np. przy wyrazach kończących się na ~bia, ~mia, ~nia, ~wia.
Bo niby skąd mielibyśmy wiedzieć, że:
chełbia - chełbi, skrobia - skrobi, ale fobia - fobii, amfibia - amfibii
Rumia - Rumi, ziemia - ziemi, ale Warmia - Warmii, anemia - anemii,
Mania - Mani (i Mań), bania - bani (i bań), ale mania - manii (i manij), Dania - Danii (i Danij)
karwia - karwi, ale kawia - kawii
Nawiasem mówiąc, nawet osoba nieźle czująca język może się nabrać, bo oto "dafnia" - słowo bez wątpienia obcego pochodzenia - odmieniać należy: dafni. A z drugiej strony takie "szałwia" jest powszechnie odbierana jako słowo polskie (może przez to "ł", jakieś skojarzenie z "szałem"?), a przecież pochodzi od łacińskiego "salvia" i należy odmieniać: szałwii.
A wszystko to, jak mi się wydaje, przez nieszczęsne decyzje komisji ortograficznych z lat międzywojennych. Gdybyśmy pisali, oprócz "Francja", "pasja", także: "lilja", "linja", "szałwja", "Warmja", "fobja", pozostawiając literze "i" jedynie funkcję zmiękczania poprzedzającej spółgłoski (i oczywiście tworzenia sylab), a nie tworzenia dodatkowo spółgłoskowej joty, oswajalibyśmy się od małego i z zapisem i prawidłową wymową. Tymczasem efekt tamtych reform jest taki, że mało kto już dziś powie poprawnie:
zjadłem smaczne [dańa] w restauracji [Dańja]
ale raczej:
zjadłem smaczne [dańa] w restauracji [Dańa].

oddziaływających # 2017-03-24 mirnal

"z określoną siłą" - a jeśli nie jest określona?

rumor # 2017-03-24 ~gosc

Bjoern Einar Romoeren- był z niego lasek, umiał wykorzystać wiatr z przodu, tez mu kibicowałem

derwisz # 2017-03-24 ~gosc

Derwisz występuje w baśni "O pięknej Parysadzie..." ze zbioru "Klechdy sezamowe" B. Leśmiana.
polonista

ochujeć # 2017-03-24 ~gosc

Jest jeszcze wesja "ochujenie!" w znaczeniu czegoś co nie mieści się w głowie.

Ś # 2017-03-24 ~gosc

Co do "ćwierćinteligent". Czy reguła, że po R, D itp. piszemy "i" także odwołuje się do tego typu wyjątków, np. "superjedynka"? Bo wg zasad pisalibyśmy "superiedynka".

"Ja bym to interpretował w ten sposób: nie istnieją rdzennie polskie wyrazy w których po spółgłoskach miękkich zapisujemy samogłoskę (poza wyrazami złożonymi, gdzie takie połączenie występuje na granicy zrostu)" - czy trzeba wprowadzać kategorię "rdzennie polskie wyrazy"? Nie każdy odróżnia takie. "Karma" w jednym znaczeniu jest "rdzennie polskim wyrazem", zaś w innym nie jest? Wg mnie nie powinno pisywać się samogłosek po Ś (itd.). Także wyrazy z literami np. TB nie powinny występować w jp., np. Tbilisi, która to nazwa powinna wyglądać "Tybilisja".

Ś # 2017-03-24 ~gosc

Mirnalu!
Jak zwykle widzisz to, co chcesz. Z drugiej strony p. Kłosińska nie popisała się precyzją w powyższej poradzie, bo przecież takie wyrazy, bez wątpienia polskie, istnieją, np. zadośćuczynienie czy ćwierćinteligent.
Ja bym to interpretował w ten sposób: nie istnieją rdzennie polskie wyrazy w których po spółgłoskach miękkich zapisujemy samogłoskę (poza wyrazami złożonymi, gdzie takie połączenie występuje na granicy zrostu).
I wtedy wszystko się zgadza. Wszak "ćela", "dźati" czy "śilpaśastra" nie są rdzennie polskimi wyrazami, tylko spolszczeniami.
Ale mam jeszcze dwie uwagi:
1. Co to za reguła, że takie połączenie nie jest zabronione w skrótowcach? Gdzieś ją można znaleźć czy - jak mam nieładne podejrzenie - p. Kłosińska ją sobie na poczekaniu sformułowała na podstawie istniejącego stanu rzeczy, czyli de facto uzasadniła prawidłowość zapisu ŚUM na podstawie... istnienia tego zapisu :)
2. Sprawa spolszczeń terminów pochodzących z języków hinduskich jest dość złożona. Cytowane zapisy (typu "ćela") stosuje większość indologów, jednak inni wolą zapisy typu "czela", a nieliczni "ciela".
- "Czela" to najgorszy sposób zapisu, nie oddaje bowiem w żaden sposób miękkiej wymowy, którą usłyszymy w oryginale. Wziął się on z tego, że większość tych terminów przywędrowała do nas poprzez angielszczyznę, gdzie nie sposób oddać miękkości takiej, jak w językach hinduskich czy polszczyźnie. (Twardości zresztą też nie, angielskie "ch" czy "sh" to coś pośredniego pomiędzy "ć" i "cz" oraz "ś" i sz").
- Dominująca grupa indologów postanowiła więc zaproponować zapis nietypowy dla polszczyzny, żeby jednoznacznie podkreślić miękkość owych spółgłosek. A dlaczego nie "ciela"? Argumentowano, że taki zapis byłby niejednoznaczny i znów mógłby być źle odczytywany, a mianowicie tak, jak w "lancia" czy wręcz "sinus". Argument, moim zdaniem, nieprzekonujący, bo po pierwsze zapis "ćela" też można źle odczytać. Sam początkowo byłem przekonany, że przed "e" występuje tu tzw. zwarcie krtaniowe, czyli króciutka pauza. Właśnie to sugerował mi ten niezwykły zapis. Po drugie bez znajomości podstaw fonetyki danego języka nie sposób prawidłowo odczytać niemal niczego. Po trzecie wreszcie jakoś japonistom nie przeszkadza zapis "siogun" i nie boją się chyba, że ktoś odczyta go [s'ogun] czy [sjogun] zamiast [śogun].
Poza tym ja chcę gejsię :)

incydent # 2017-03-23 ~gosc

Ostatnio w Londynie i w Antwerpii dużo tych nieprzyjemnych sytuacji.

janusz # 2017-03-23 ~gosc

Przesadzasz z tą niechęcią. Ale jeśli już pozdrawiasz, to nie zapomnij o Wacławach. Ci to dopiero mają przerąbane... a ich dziewczyny?
"Słuchaj, Zuzia, podobno masz faceta? Co się tak z nim ukrywasz? Kiedy nam pokażesz tego swojego Wacka?"

następne >

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ...