SJP
Słownik SJP

Ostatnie komentarze

(najnowsze z opóźnieniem na moderację)

sądek # 2017-04-21 ~gosc

Jeszcze jeden idiotyzm do kolekcji. Gwarowy regionalizm z przeznaczeniem dla całej Polski. Nie liczy się jakość, tylko ILOŚĆ. I to ma być słownik języka polskiego ?

fejk # 2017-04-21 ~gosc

Nie brakuje takich fejkow jeśli mówię o 3 punkcie :-)

spekulant # 2017-04-21 ~gosc

Osoby kutry występują w opowieści dla młodzieży "Spotkanie nad morzem" J. Korczakowskiej.

odtrącać # 2017-04-21 ~gosc

Odtrącać - odrzucać (od siebie), odpędzać

grzdyl # 2017-04-21 ~gosc

Jesli chodzi o przełyk, to mówiono "grdyl" w odróżnieniu od "grzdyla".

sztufada # 2017-04-21 elwnr1

http://sjp.pwn.pl/sjp/sztufada;2577284.html

Źle, jestem zasmucony tym błędem. Sztufada (od wł. stufata) potrawa wzorowana na francuskiej boeuf à la mode, jest daniem kuchni polskiej. Robi je się z mięsa wołowego, a nie wieprzowego, już sama francuska nazwa na to wskazuje.

eustreptospondyl # 2017-04-21 ~gosc

A dlaczego miałoby być?

sterownica # 2017-04-21 ~gosc

rumpel

make-up # 2017-04-20 ~gosc

czyli robić góre

ksyje # 2017-04-20 ~gosc

Regionalizm często używany w małopolsce

troć # 2017-04-20 ~gosc

Jasne, kapibara też nie mięso, bo pływa w wodzie :D

Ba dum tss # 2017-04-20 ~gosc

Jak to nie ma? Wszystko jest!
http://sjp.pl/ba
http://sjp.pl/dum
http://sjp.pl/tss
:D

eustreptospondyl # 2017-04-20 ~gosc

Dociekam, żeby zrozumieć. Dlaczego w sjp.pl nie ma słowa eustreptospondyl?

nurza # 2017-04-20 ~gosc

parodia westernu , hehehe , na kwadratowo język tworzą

urwipołeć # 2017-04-20 ~gosc

Znam to słowo od Rabinów z Szwendkowa

Ba dum tss # 2017-04-20 ~gosc

jak to nie ma? ba dum tss jest częściej używane niż na przykład "ęsi"
google: https://goo.gl/qzlaH2

bole # 2017-04-20 ~gosc

bóle nie bole.

hydrocyklon # 2017-04-20 ~gosc

hydrocyklon to chyba rodzaj cyklonu
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cyklon_tropikalny

Og # 2017-04-20 ~gosc

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Oganesson
og to skrót od oganesson.

pugilares # 2017-04-20 ~gosc

"Idiota" Dostojewskiego

troć # 2017-04-20 ogienwkuklach

Ryba to nie mięso, ponieważ można ją jeść w post.

wprzódy # 2017-04-20 ~gosc

naprawdę to znaczy dawniej?

bednarka # 2017-04-20 ~gosc

taśma stalowa wykorzystywana w budownictwie

hydrocyklon # 2017-04-20 ~gosc

oddzielacz hydrauliczny do rozdzielania niejednorodnych mieszanin)

zarachować # 2017-04-20 ~gosc

zaksięgować

emaskulacja # 2017-04-20 ~gosc

emaskulacja to inaczej kastracja - termin używany m.in. w odniesieniu do krzyżowania odmian winorośli tj. kastrowania kwiatostanów...
http://www.winogrona.org/forum/odmiany/action-101-nowych-polskich-odmian-t2984-315.html

krasula # 2017-04-20 ~gosc

Bardzo dziękuję za pomocny artykuł.
Pozdrawiam, Bohdan.

soczek # 2017-04-20 kicior99a

ad gość i gość
Mea culpa (po polsku: moja wina). Krytykę przyjmuję. Zgadzam się, że nie ma sensu straszyć terminologią (trudnymi słowami). Dlatego w odpowiedzi będę ich unikał albo je tłumaczył.
Czy partytyw (dopełniacz cząstkowy) czy elipsa - nie mnie dociekać. Nie jestem polonistą a filologiem fińskim. Na wykładach miałem po prostu zaprezentowane polskie występowanie dopełniacza bez wnikania w struktury, etymologię (pochodzenie) itp. Prędzej mogę wyjaśnić, skąd się wziął u Finów (a jest to, po mianowniku, najważniejszy przypadek)
Zgoda z tym, że partytyw/elipsa występują wyłącznie w przypadku rzeczowników niepoliczalnych (lub podzielnych, zależnie od klasyfikacji). Dodatkowo w języku polskim użycie przypadków określa rodzaj. I tak mamy takie potworki, jak np. "kupiłem laptopa", co z partytywem (elipsą) nie ma nic wspólnego.
Czasem użycie przypadka jest determinowane (określone) przez znaczenie. Zatem mamy: "dać d...y" i "dać d...ę" (w wersji dla wrażliwych: dać ciała), które znaczą diametralnie (skrajnie) co innego.
"Dodać soli/cukru" - zgoda, ale są przypadki, że mianownik będzie właściwy, właśnie ze względu na określoną ilość. Zabieg ten stosowany jest np. w przepisach kulinarnych, gdzie najpierw mamy skwantyfikowaną (określoną, tak, wiem, że sobie robię jaja) ilość, np. cukier - 3 łyżeczki, a później, już w opisie przyrządzania: "dodać cukier, zamieszać i podać kotom". Tak więc "dodać cukru" ma znaczenie partytywne (mimo, że faktycznie może być elipsą).

Mam nadzieję, że nie namotałem za bardzo, obu panów (panie) pozdrawiam gorąco.

bolę # 2017-04-20 ~gosc

Mówi oko: Bolę cię?

cyklopentanoperhydrofenantren # 2017-04-20 ~gosc

Ciekawe, jak to ułożysz...

prywaciarz # 2017-04-20 coloneladam

Prywaciarze zawsze byli, są i będą wyzyskiwaczami. Dlatego nie można pozwolić na skupienie dużej ilości kapitału w rękach jednej osoby. Tylko państwowe przedsiębiorstwa gwarantują ludzkie traktowanie pracowników i sprawiedliwe wynagrodzenie.

spekulant # 2017-04-20 coloneladam

W czasach Polski Ludowej zarówno spekulanci, jak i osoby kutry (a także badylarze i cinkciarze) byli przestępcami gospodarczymi, ich wroga działalność przyczyniła się do upadku socjalizmu.
Co do różnic między jednymi a drugimi, w sumie są one mało istotne - osoby kutry były swego rodzaju podgrupą spekulantów, którzy trudnili się nielegalnym obrotem towarów pochodzenia morskiego, głównie ryb. Słyszałem też inne określenie na tych ludzi - "obwoźne baltony", oczywiście z tą różnicą, że w Baltonie kupowało się za dolary, a osoby kutry z reguły przyjmowały też złotówki.

żaglowóz # 2017-04-20 ~gosc

Albo np. głupi żaglowóz pułapka.
(alexrener)

żaglowóz # 2017-04-20 ~gosc

Może być też np. żaglowóz pułapka.

troć # 2017-04-20 ~gosc

czy mięso jest smaczne to chyba pojęcie względne, czemu jest w definicji?

soczek # 2017-04-20 ~gosc

Kryste Panie i Panienko Przenajśwyntsa, obudziłem demona!
Naprawdę nie chciałem :(

PS Autokorekta: przykład z "narobić bałaganu/bałagan" nie był trafiony, bo czasownik "narobić" ma rekcję dopełniaczową.

bigot # 2017-04-20 ~gosc

To nie ma nic wspólnego z "lewicową poprawnością". Słowo "bigot" pochodzi ze starofrancuskiego i oznacza właśnie osobę świętoszkowatą, religijnego hipokrytę. Pierwotnie było stosowane jako obraźliwe określenie na religijnie gorliwych Normanów. W języku polskim słowo "bigot" zachowało właśnie to oryginalne znaczenie: "pogardliwie o kimś przesadnie religijnym lub gorliwie manifestującym swą religijność". W języku angielskim zaś, słowo to oznacza osobę nietolerancyjną, silnie związaną ze swoją społecznością (religijną, etniczną, polityczną itd.) i uprzedzoną wobec tych, którzy do tych społeczności nie należą.

cyklopentanoperhydrofenantren # 2017-04-20 cynaderka

Przecież to steran czteropierścieniowy z którego złożony jest steroid.. może ktoś doda? :-D

spekulant # 2017-04-20 ~gosc

Czy w PRL-u tzw. osoby kutry były także spekulantami?

katar # 2017-04-20 mirnal

Mieszkańcy - jeden Katar, dwaj Katarzy, pięciu Katarów, pani Katarka, katarski. Ta sama deklinacja (od m.litery) już jest zaakceptowana; patrz - "członek ruchu religijnego powstałego we Włoszech i Francji w XI wieku".
Moje przykłady pokazują (choć inne przypadki), że jednak pojedyncze słowo (np. Węgier) nie jest jednoznaczne (nie wiadomo, czy chodzi o osobę, czy państwo - a takie były zarzuty ongiś); dopiero całe (lub przynajmniej część) zdanie wyjaśnia sprawę.

supersonik # 2017-04-20 ~gosc

U Doroszewskiego: samolot ponaddźwiękowy.

parkietować # 2017-04-20 ~gosc

Także potocznie: tańczyć. Zwłaszcza na parkiecie.

soralium # 2017-04-20 ~gosc

Łatwo pomylić się, mówiąc/ pisząc o solarium i, jak natkniemy się na znawcę, będzie faux pas :).

katar # 2017-04-20 mirnalolog

Także: Węgier z Węgier/ Węgry/rzy.
Istotnie, tam gdzie nazwa państwa to plurale tantum, tożsame - lub nieomal tożsame - nazwy państw i obywateli nie budzą zastrzeżeń, toteż wydawałoby się, że Chin z Chin to naturalna kolej rzeczy. Niemniej Katar z Kataru to inna bajka.

soczek # 2017-04-20 ~gosc

Brawoi, Panie GA, to są tzw. potoczne twory, których, choć mają duży wpływ na nasz język codzienny, nie należy używać przebywając w towarzystwie na poziomie. Przecież przykładowo, mimo że nie jestem polonistą, powiem 'zjem kawałek wołu, a nie woła, a w żadnym wypadku nie powiem 'zjem wół', bo mocno by to raziło moje wyczulone na elegancki styl zmysły wzroku i słuchu. Jednak z takim wyczuciem trzeba się urodzić, nie każdy obdarzony jest tym darem. Dlatego trzeba uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć naszą młodzież, aby w przyszłości, gdy wejdzie na salony, nie popełniała gaf, używając potoczne słowa i potoczne konstrukcje.

Teraz, Panie GA, pora na Mickiewiczowskie ziarnko gorczycy. Ile razy mam Pana uczulać na to, aby Pan unikał takich "mądralkowatych", zapożyczonych słów jak <partytyw>, <dystrybutyw> czy nawet <elipsa>, która w rzeczonym kontekście nie będzie zrozumiała dla maluczkich? Pamiętajmy, że zaglądają tu również osoby bez wyższego wykształcenia, dzieci i młodzież. To nie jest katedra Harvard lub Oxford University (ciekawostka: warto zwrócić uwagę na nieszablonowe zestawienie angielskich wyrazów <ox> + <ford>), piszmy maksymalnie prosto, by grono czytelników stało się szersze.
Ponadto, pomimo tego, że już dawno zaniechałem korekt, ze względu na niezrozumiały, nieprzychylny stosunek do nich edytorów słownika, nie mogę stać z boku, widząc takie potworki językowe jak {zaległa polemika}. Opuszczając zasłonę milczenia na to, że słowo <polemika> jest także zapożyczeniem, które nie dla każdego będzie zrozumiałe, a dla językowych patriotów takich jak ja niepotrzebne (nie lepiej np. użyć wyrażenie <pojedynek słowny>?), to POLEMIKA może rozgorzeć, rozpocząć się, mieć miejsce, lecz nigdy, na litość boską, ZALEGNĄĆ!
Proszę pisać ze spokojną głową, bo pisząc "na szybko", pod wpływem emocji, łatwo o wpadki. Nie dawajmy złego przykładu tworząc niechlujne wpisy, staranność się opłaca.

indagować # 2017-04-20 ~gosc

Powiem tyle, że nie jest najważniejszą rzeczą mówić poprawnie, ale tak, żeby Cię inni zrozumieli. Oczywiście poprawność jest ważna, bo świadczy między innymi o szacunku do słuchacza, ale podstawowym kryterium jest wzajemne dobre zrozumienie.

soczek # 2017-04-20 ~gosc

Nooo, panie Kiciorze, już chciałem przyklasnąć poprzedniej wypowiedzi (choć i wdać się w małą polemikę), a tu taki klops w kolejnym wpisie :(
Primo - dlaczego to niby partytyw nie miałby być przyłączany do czasownika dokonanego. Jest jakaś reguła?
Secundo - "dać" użyte w poprzednich przykładach to też czasownik dokonany! Gdzież więc konsekwencja?
Tertio - ja już bym bardziej skłaniał się do opinii, że trudniej (choć nie jest to niemożliwe) przyłączyć partytyw do czasownika NIEDOKONANEGO. Por.:
wypić soku - *wypijać soku
skosztować schabu - *kosztować schabu
narobić bałaganu - *robić bałaganu
ale:
dodać soli/cukru - dodawać soli/cukru

A teraz zaległa polemika. Otóż nie wydaje mi się właściwe interpretowanie takich konstrukcji jako przykładów na występowanie, czy choćby wyodrębnianie się w polszczyźnie partytywu. To według mnie niepotrzebne mnożenie bytów. Zauważmy, że ów potencjalny partytyw nie generuje żadnej formy innej niż zwykły dopełniacz. To już więcej sensu miałoby (postulowane sporadycznie) widzenie innego obcego polszczyźnie przypadka - dystrybutywu w konstrukcjach typu:
Dostali po jabłku, wafelku i pomarańczy (miejscowniki) oraz po trzy długopisy, dwa kotki i dwóch niewolników (bierniki). A na koniec jeszcze po spodniach i szachach (znów miejscowniki, mimo że to liczba mnoga).
Zresztą moim zdaniem dopatrywanie się w powyższych dystrybutywu to też niepotrzebne komplikowanie sprawy.

Więc jeśli nie partytyw, to cóż to takiego? Moim zdaniem to bardziej zwykłe elipsy, gdzie opuszczono słowa: trochę, nieco itp.
Warto jednak zauważyć, że takie konstrukcje są po prostu potoczne, możliwe też, że przekazują jakiś dystans mówiącego.
Ponadto żadna z powyższych interpretacji nie tłumaczy pokrewnych konstrukcji w rodzaju:
- daj młotka... i jeszcze jednego gwoździa
- pożycz ołówka
Bo przecież nie chodzi o przekazanie części tego przedmiotu. Trudno też byłoby znaleźć wyraz opuszczony w potencjalnej elipsie.
Konkludując: to najzwyklejsze konstrukcje potoczne. Czasem nierażące i akceptowalne, czasem na granicy akceptowalności, a czasem wprost rażące.
Gość-anonimowiec

soczek # 2017-04-20 kicior99a

Czasownik "wypić" jako dokonany nie konotuje partitiwu (dopełniacza cząstkowego), czyli tylko "wypiję soczek" i w tym przypadku jest to jedyna poprawna forma. Natomiast np. przynosić to czasownik niedokonany i tu będą możliwe obie formy. Tak nawiasem, w języku fińskim partitiw to odrębny przypadek, w polszczyźnie jest jedynie dopełniaczowa konstrukcja cząstkowa (partytywna). Pozdrawiam.

niebyła # 2017-04-19 ~gosc

To nie żart. Instytucje często je stosują, np. "Jeżeli płatność została już dokonana, prosimy o uznanie niniejszego przypomnienia za niebyłe."

lent # 2017-04-19 ~gosc

"utwór muzyczny lub jego fragment wykonany w tempie lento" to nie jest dobra definicja słowa lento. grzelu

następne >

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ...