SJP

wziąść

nie występuje w słowniku


komentarze:

~gosc # 2005-11-23

w moim slowniku ang-pol (c) random house inc. z 1988 roku, strona 371 są obie formy, czyli wziąć i wziąść = take. jak to mozliwe ze tu nie ma :(

slodka_iwonka # 2006-06-29

co ty gadasz nawet male dziecko wie ze nie mowi sie wziasc tylko wziac :/

patrycjusz1981 # 2006-10-07

Asnyk namiętnie korzystał z formy "wziąść" ;)

interka3 # 2006-10-31

Tak jak Sienkiewicz w "Potopie".

qdybus # 2007-01-07

ale kiedy to byłooo.....

sjavic # 2007-07-03

dziwne myślałem że to prawidłowa forma....

~gosc # 2007-09-26

ja też

~gosc # 2007-10-04

Sam Mickiewicz jej używał, o choćby i w Dziadach cz. 3.

"SENATOR
Napisz grzecznie, niechaj czeka.
(Zamyśla się)
A propos - ten Kanissyn - trzeba mu wziąść syna
Pod śledztwo. - Oj, to ptaszek!"

Choć podkreślam, że uzył tego słowa celowo, nie zaś się pomylił.

ajaboss # 2007-11-12

nie wiem skąd i dlaczego ale ja zawsze wiedziałam, że poprwanie jest "wziąć"

~gosc # 2008-03-20

bo poprawnie jest wziąźć, polecam na klasówkę z polskiego

~gosc # 2008-03-24

haa wiedzialam ze mowi sie "wiąć" a moja polonistka powiedziala ze mowi sie "wziąść";/ ale jak tu powiedziec ze sie ma racje;/

~gosc # 2008-04-16

ta błędna forma powstała przez podobieństwo do odmiany: siadać - siąść

~gosc # 2008-06-24

tutaj wytłumaczenie dla ciekawych :]

http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/19/jezyk19.html

~gosc # 2008-06-24

kiedys oglądałam Miodka poswięcil temu słowu czas-mówi sie wziąć!!

~gosc # 2009-03-26

a niby jakie jest podobieństwo do siadać? Zupełnie inna bajka. a poprawne jest "wziąć"

ilfriniel # 2009-03-26

chodzi o formę dokonaną czasownika "siadać" czyli "siąść". ;}

Błędne słowo "wziąść" często jest używane z powodu nietrafnego odniesienia się do słowa "siąść", "wsiąść". Podobieństwo tych słów ("wziąść", "wsiąść") kończy się jednak na tej formie, ponieważ, na przykład, w czasie przeszłym, brzmią one zupełnie inaczej: "wziąłem", "wsiadłem".

~gosc # 2009-06-07

Zawsze wiedziałem, że mówi się "wziąć", potem po przeczytaniu paru staropolskich powieści typu "Potop" trochę zgłupiałem i teraz znów się utwierdziłem.

~gosc # 2009-06-28

Zerknijcie tutaj, bardzo dobrze wyjaśnia sprawę Maciej Malinowski

http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/19/jezyk19.html

Wstyd mówić, ale do niedawna, ja równeiż byłem przekonany o poprawności wersji "wziąść". Niestety, tak mnie uczono.

~gosc # 2009-08-28

ja też myślałem że wziąść i z tego co wiem to niektóre słowa można wymawiać na kilka sposobów...

patryk1204 # 2010-02-19

Nie, w języku polskim nie ma takiego słowa jak "wziąść", lecz rozwiewając Wasze wątpliwości co do wielkich polskich twórców literatury powiem, że jest dopuszczalne używanie innych form jako neologizmy. Nikt nie ma prawa zabronić swojego "widzimisię" autorowi oraz nie powinno być to traktowane jako błąd.

~gosc # 2010-03-04

a tak samo np mówi sie przeciez kobieta jest do wzięcia a nie do wzięścia !! wziąć to jest dobre słowo

12kolos12 # 2010-07-03

Mi również jak wam wydawało się, że forma "wziąść" jest poprawna jednak okazało się, że poprawne sformułowanie to "wziąć".

~gosc # 2010-07-21

oto odpowiedź od eksperta z PWN:
Poprawna wymowa to [vźońć], nie [vźoJść] (znakiem [J], z braku lepszego, oznaczyłem tu nosowe [j]). W zacytowanej wypowiedzi zwraca uwagę też fragment: „(...) aby nie była to forma hiperpoprawna, a błędna”. Z równym skutkiem można by powiedzieć na przykład: „(...) aby nie był to jamnik, a pies”.
- Mirosław Bańko, PWN

~gosc # 2010-07-21

jako, że powyżej coś wykrzaczyło komentarz, to po prostu zamieszczam linka do tego problemu:
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=11432

~gosc # 2010-07-21

drugi komentarz pod tym hasłem oraz pewien magiczny czerwony napis nad nim stanowią już chyba wyjaśnienie tego "problemu"

~gosc # 2011-04-03

ja znam ludzi, którzy mówią: "wziąś" (tak sobie ułatwiają swoją hiperpoprawność, tworząc jeszcze nowsze słowo)

~gosc # 2011-12-09

Wielcy literatury: Mickiewicz, Krasiński, Asnyk i Sienkiewicz używali słowa wziąść. Cowięcej prawdopodobnie może ono zostać niebem dołączone do języka mimo, że wtórne, ale powszechne.

vegeta391 # 2012-01-23

Nie jest to żadna błędna forma, jak tu niektórzy twierdzą i snują herezje. Jest to po prostu archaizm. Dziś nieużywane już słowo ze staropolskiego. Tak, tak, Micek używał tego w dziadach, acz było to parę ładnych lat temu :). Dla przykładu, że język polski ewoluuje można wziąć na warsztat dzieła Mikołaja Reja...

~gosc # 2012-01-23

(...) Wziąść jest ponadto etymologicznie nieuzasadnione: wziąć pochodzi od prasłowiańskiego vъzęti, mającego kontynuanty w różnych językach słowiańskich (por. np. czeskie vzít, rosyjskie vzjat'), i odmienia się inaczej niż czasowniki na -ść, por. iść – idę, wieść – wiodę, kraść – kradnę, ale wziąć – wezmę, a nie wezdę ani wezdnę.
Nade wszystko jednak wziąść ma ciągle opinię formy niepoprawnej.
— Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

~gosc # 2012-05-13

A mówicie, że ''coś jest do wzięścia'' czy ''coś jest do wzięcia"? W ogóle nie ma takiego słowa jak 'wziąść' -.-'

mirnal # 2012-05-13

dobra argumentacja! Ale są słowa pośliznąć i poślizgnąć, a przecież jest ślizgawka, nie ślizawka

~gosc # 2012-06-11

Pamiętajcie, że to my kształtujemy język Polski, a nie jacyś profesorkowie czy doktorzy (re)habilitowani :D. Jestem osobą, która mówi jak chce i nikt nie ma prawa mnie poprawiać i przekonywać, że jest to niepoprawne. Wiele już czytałem na temat poprawności językowej i znalazłem pewne stwierdzenie - Niepoprawność i błędy są niedopuszczalne, natomiast hiperpoprawność też jest nie poprawna - szkoda gadać, to może będziemy rozmawiać w staro polskim? jest bardziej poprawny od dzisiejszego polskiego.

muszlin # 2012-06-11

"Jestem osobą, która mówi jak chce i nikt nie ma prawa mnie poprawiać i przekonywać, że jest to niepoprawne"
- Tutaj się nie zgodzę. Owszem, możesz mówić co chcesz, ale KAŻDY może (ma prawo) Cię poprawiać lub przekonywać (ale nie zmuszać) co jest poprawne lub nie. Ty możesz zaś się tym nie przejmować, tak jak kpinami, które mogą towarzyszyć podobnej samowolce językowej.

~gosc # 2012-07-01

Jak chcesz coś wziąść, to możesz braść, ile chcesz ;)

~gosc # 2012-10-03

Ci, którzy cytują (cytowali) Sienkiewicza i Mickiewicza to chyba idioci, którzy myślą, że język się nie rozwija. "wziąść" było poprawne dawno temu, teraz jedyną poprawną formą jest "wziąć".

~gosc # 2013-01-27

Czyli co? Chcesz powiedzieć że język staropolski jest niepoprawny, to jest tak jakbyś wyrzekł się swojej matki. "Powinneś" mieć szacunek dla owego etapu rozwoju języka, ponieważ od niego ukształtował się dzisiejszy Język Polski, którym mówisz.

A może chciałeś przez to powiedzieć, iż twoi przodkowie byli Idiotami! Haha, zastanów się, co piszesz...

~gosc # 2013-03-14

oczywiście, że wziąść jest poprawne, bo jest powszechnie używane i to od czasów gdy obecnych scejalistów, nie było jeszcze w planach :)

~gosc # 2013-03-14

A ty specjalisto byłeś w planach, czy tak jakoś wypadło?

~gosc # 2013-04-20

A ty krytykujący specjalisto od języka, jak wytłumaczysz to, iż w owym słowniku uwzględnia się wyrazy takie jak: oń, doń, zeń, nań (które już dawno temu przestało się używać), a takiego słowa jak 'wziąść' nie ma, kiedy większość polaków tak mówi. (Wyjątkiem jest dialekt częstochowski, w którym pisze się: wziąść, a czyta: wziąś.)

~gosc # 2013-04-20

"które (...) używać"? "polaków"? "iż"? "owym"?
Czy nie mogłobyś (zanim znowu zaczniesz odkrywać przed nami arkana dialektologii) opanować jakichś elementarnych podstaw języka polskiego?

~gosc # 2013-04-20

Bez przesady, większości bym się nie czepiał. Jednakże pisownia małą literą wszelkich odmian nazw narodowości to jakaś totalna plaga, i moim zdaniem trzeba to tępić. Dlatego popieram. :)

~gosc # 2013-04-20

Powiadasz więc, że umiejętności odróżnienia biernika od dopełniacza nie należy wymagać od tych poniżej doktoratu? A co do irytujących plag, to na jednym z czołowych miejsc umieściłbym słowo "totalny".

~gosc # 2013-04-20

Nic nie powiadam, staram się zrozumieć. :)
Totalne czepiactwo. ;]

~gosc # 2013-07-28

Wyraz uwzględniony w kategorii dawnej w słowniku Języka Polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego.

http://doroszewski.pwn.pl/haslo/wzi%C4%85%C4%87/

(Jeżeli uwzględniacie w SJP wyrazy archaiczne, wyraz "wziąść" także zasługuje na ten zaszczyt)

~gosc # 2013-07-28

SJP Doroszewkiego nie jest uwzględniane bezwzględnie. Wyrazy z niego mogą być wprowadzone, ale nie muszą, a i to co najwyżej jako niedopuszczalne.
Poczytaj http://sjp.pl/slownik/dp.phtml (ze szczególnym uwzględnieniem dodatku A).

~gosc # 2013-07-29

A można coś uwzględnić bezwzględnie?

~gosc # 2013-07-29

A nie można?

~gosc # 2013-08-25

można by i taką wersję przytoczyć...
idąc tokiem myślowym i podobieństwem [li tylko pisowni]
pi[ę]ść, cz[ę]ść. chrz[ę]ść etc dlaczegóż by nie -- "wzi[ą]ść" ???
w rzeczy samej, najprawdopodobniej biedne znaki diakrytyczne miały by chęć wziąć swoje ogonki za pas i uciec... ;)

~gosc # 2013-10-22

Kochani! Ale po co się tak kłócić. Jeśli ktoś chce mówić "wziąść", "poszłem", "popchłęm" czy "dwutysięczny któryś tam" (zamiast "dwa tysiące któryś tam") to jego sprawa. Przecież to tylko o nim źle świadczy i pokazuje innym, że nie zna własnego języka. Nie wszyscy mają wystarczającą ilość szarych komórek aby to ogarnąć i trudno.
Najwyżej ta część społeczeństwa niebawem zejdzie do poziomu komunikacji monosylabami, a następnie zostaną im już tylko chrząknięcia i pismo obrazkowe :)

~gosc # 2013-10-23

Szare komórki są policzalne, więc nie ilość, a liczbę.

~gosc # 2013-10-23

Do ~gosc 2013-10-22;

I kto tu nie zna własnego języka. "Wziąść" to forma archaiczna poparta w słownikach (przed 1920r.) i dziełach literackich. "Poszłem" to forma regionalna, także z analogią do {Schnąć--->schłem}. "Popchłem" to forma skrócona, od czasownika "popchnąć". W SJP nie ma jeszcze ogólnej zasady koniugacji -nąć, natomiast w wielu przypadkach jest ona zwykła rozwinięta (np. Zniknąłem, Wybuchnąłem.), czy skrócona (np. Znikłem, Wybuchłem, itd.).

Jakbyś nie wiedział to J. Polski dzieli się na:

- Język Polski Archaiczny (używany np. w Średniowieczu)
- Język Polski Literacki (używany m.in. w książkach, czasopismach. Używana jest ortografia zreformowana, choć analogicznie kolejne modyfikacje też by się przydały)
- Język Polski Kolokwialny (używanie m.in. slangu, skrótów, przekleństw, także niektórych idiomów)
- Język Polski Regionalny (używany w danym regionie, w tym gwary, dialekty)
...

Dobór odpowiedniej kategorii jest jedną z podstaw adaptacji komunikacyjno-społecznej. Mam na myśli:
Jeżeli jesteśmy w Urzędzie, Sejmie nie mówimy slangiem. Jeśli zadajemy się z marginesem społecznym, nie mówimy jak profesorowie Ę-Ą... A morał jest z tego: Nie egzystuje jedna, wielka, spójna Polszczyzna ;)

...ili...

~gosc # 2013-10-23

skoro nadal nie zdołałeś zaspokoić tej swojej potrzeby autokompromitacji, to czy nie mógłbyś przynajmniej wymyślić jakichś nowych bredni w miejsce tych powyższych, powtarzanych tu po raz chyba dziesiąty w ostatnich miesiącach?

~gosc # 2013-10-23

Ależ ja nie wypisuję "bredni". To są fakty, wystarczy zajrzeć do "starszej" literatury. Bardzo Cię proszę o to, byś zwykły użytkowniku (jak się deklarujesz) "języka polskiego" (tym razem celowo z małej) o wykazywanie się większą wiedzą z zakresu Polszczyzny i jej historii rozwoju, przed wypowiadaniem się tutaj. Nie żyjemy w czasach średniowiecza, więc proszę także o nie wciskanie "ciemnoty" internautą, a przedstawianiem faktów i rzeczy potwierdzonych.

~gosc # 2013-10-23

"nie wciskanie internautą" ;))

przekorny # 2013-10-23

To pewnie też archaizm (przepraszam za złośliwość, ale nie mogłem się powstrzymać, nie wiem czemu tak zawzięcie walczysz o to, żeby cofnąć nas do epoki kamienia łupanego). =D

~gosc # 2013-10-24

Do Przekornego:

Haha, powiem Ci tak: Ogólnie jestem za postępem językowym, kolejną modyfikacją ortograficzną oraz upraszczaniu naszego języka (oczywiście zachowując przy tym pewne granice). Główne try rzeczy, z którymi walczę to:

- Poprawianie osób, z tendencją do nakazywania (Podług mych zasad wolno jedynie zalecić poprawną, bądź poprawniejszą formę, mając przy tym jakiekolwiek pojęcie o językoznawstwie, niż tylko własne widzimisię.)

- Celowe zaprzestawanie rozwoju Języka Polskiego, spowodowane kontrolą RJP. Według założeń, rada ta powinna ułatwiać, a nie utrudniać...- Oczywiście nie wchodząc w szczegóły.

- Nagminne wyciąganie archaizmów i ogłaszanie, że są one jedyne poprawne. ("wziąść" deprawują, "Tę" nakazują - jeśli dalej brniemy w tą stronę, "TĄ" wzięło się dopiero od niedawna, tak samo jak odmienność czasowników: "napisaliśmy" - nowoczesna deklinacja, dawniej: "napisalimy" - archaiczna deklinacja).

...Podług zasady: Postęp to postęp, a jak się cofać wstecz, nie ma problemu. Mam jeszcze wiele asów w rękawie ;)...

/// ili \\\

~gosc # 2013-10-24

*Trzy rzeczy

{Od tego pisania klawiatura odmawia mi posłuszeństwa} ;d

~gosc # 2013-10-24

uhm, "cofa się wstecz".

~gosc # 2013-10-24

Zawsze można wziąść pod uwagę chodzenie tyłem do przodu, lecz jest to troche abstrakcyjne ;D

~gosc # 2013-12-20

W biblioteczce mojej pra-babki znalazłem słownik Języka Polskiego z 1810 roku, a tam autor uwzględnił: 3 formy: wziąć, wziąść oraz wziąźć.

Gdyby ten wyraz byłby błędem, "napewno" nie byłby uwzględniany w żadnym słowniku. (oczywiście mam na myśli te oficjalne).

mirnal # 2014-02-25

*Wbrew temu, co wynika z uzusu językowego, ani w starannej, ani w potocznej polszczyźnie nie toleruje się bezokolicznika wziąść – jest on niezmiennie kwalifikowany jako rażący błąd językowy, zarówno w wymowie, jak i w pisowni. I na nic tu powoływanie się na analogię do takich czasowników, jak np. siąść, wieść, nieść. Jedyną poprawną postacią omawianego bezokolicznika jest wziąć [wźońć]*

Magdalena Tytuła, Marta Łosiak "Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego"

fanmirnala # 2014-02-25

Godna podziwu konsekwencja, a podobno językoznawcy nic nie mogą...
Nie przekonują mnie ich wyjaśnienia, jedynym dobrym argumententem jest argument etymologiczny. Jednakowoż reszta to "tak ma być i już", znawcy naszego języka w ogóle nie odnoszą się do podnoszonej kwestii, że kiedyś taka forma była uznawana za dopuszczalną ani do tego, że nasi wybitni poeci/pisarze ją stosowali. Hm.

mirnal # 2014-02-25

Istotnie, żaden nie powołuje się na wieszczów; może ktoś poszuka i zacytuje jakiś konkret?

przekorny # 2014-02-25

Zgadzam się z fm w tym, że językoznawcy coś tutaj kręcą (o ile to miałoś na myśli =)). Jeżeli ta forma nie ma żadnego uzasadnienia, powinni po prostu napisać, że poeci walili byki. Nie mają odwagi?
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2844
He, he, nie należy poprawiać Asnyka ani wielu innych ludzi pióra. Nasuwa się pytanie: dlaczego tylko pióra? =]

~gosc # 2014-02-25

Dr M. Samuel Linde - Słownik Języka Polskiego - Warszawa 1812r.
uwzględnione: "wziąść" jak i "wziąźć".
...ili...

~gosc # 2014-02-25

PS. Samo "Wziąść" uwzględnił także Doroszewski, słowniki lingwistyczne wydane dość dawno, ale także i dawne słowniki wydawnictwa PWN.

mirnal # 2014-02-25

Piszą, że nie należy poprawiać Asnyka, ale nie wyjaśniają - czy napisał błędnie, czy napisał wówczas poprawnie. Skoro piszą o poprawianiu, to jakby sugerowali błąd. Przecież nikt nie powie, że ktoś popełnił błąd pisząc Marja Konopnicka przed 1936, bowiem to nie był kiedyś błąd.
Inna sprawą jest zmiana słowa w kolejnym, nowszym wydaniu, wszak jeśli Prus napisał np. Zofja, to jednak zmieniono to na Zofia...

~gosc # 2014-02-25

A co z naszym hymnem pełnym archaizmów? Nikt nie zmodyfikuje go by "dostosować" do dzisiejszego "nowszego" wydania? Jak się do tego odniesiesz Mirnal?

...ili...

mirnal # 2014-02-25

i masę takich archaizmów w pieśniach kościelnych; niektóre zmodyfikowano, ale ja pamiętam jeszcze poprzednie wersje...
Co do odniesienia - pieśni kościelne można śpiewać w starej wersji lub w nowej, choć ksiądz rzucając tekst na ścianę powinien czymś się kierować przy wyborze. Hymn - jak sądzę - powinien być ze współczesnym tekstem, chyba że "od zawsze" byłby w wersji arch. oryg., ale tak nie jest. Bogurodzica w filmie 'Krzyżacy' jest śpiewana w oryg. wersji, nieprawdaż?

~gosc # 2014-02-25

Dokładnie ;) Widzisz, co do wielu kwestii jesteśmy tego samego zdania.

A powiedz mi tak szczerze: Nie myślałeś może o zorganizowaniu wspólnej konferencji, na której my (wielcy znawcy) moglibyśmy wymienić się swoimi poglądami?
~ili~

mirnal # 2014-02-25

Tu jest właśnie wielka konferencja, na której my, wielcy znawcy, możemy się wypowiadać... Przynajmniej do czasu wpadnięcia czeskiegoivana.

przekorny # 2014-02-25

Co innego archaizmy, o których można się dowiedzieć, że nimi są, a co innego wiadome słowo. W przypadku "wziąść" mamy jednoznaczne stwierdzenie, że jest to forma od początku błędna (etymologia). Wydaje się jakby poloniści kompletnie nie zauważali tego, że była kiedyś uznawana, a czytając ich wyjaśnienia, można odnieść wrażenie, iż jest ona jakimś współczesnym wytworem "wsioków".

~gosc # 2014-02-25

ha-ha ;D

Ale mam na myśli taką prawdziwą konferencję, gdzie moglibyśmy się wszyscy poznać. Zaprosilibyśmy znanych profesorów, każdy z nas wypowiedziałby się na temat języka i razem przedyskutowalibyśmy multum kwestii. A może jednak?
~ili~

marek176cm # 2014-02-25

Odnośnie 12kolosa12 z 2010-07-03

Cytat: "Mi również jak wam wydawało się, że forma "wziąść" jest poprawna jednak okazało się, że poprawne sformułowanie to "wziąć"."

Widzę, że niektórym ten słownik podaga, bo mamy gościa, który wreszcie "załapał", że poprawnie mówimy <wziąć>.

Może mnie się uda trafić do jego pamięci, aby w przyszłości użył: " MNIE również jak i wam ... ".

Marek / W-wa

przekorny # 2014-02-25

>> Zaprosilibyśmy znanych profesorów...
Gdyby chcieli, mogliby się wypowiedzieć tutaj...

~gosc # 2014-02-25

Do przekornego:
Z pewnością byśmy dłuuugo na ten temat polemizowali..."archaizm" jest to wyraz używany dawniej, który w dzisiejszej mowie całkowicie zanikł, bądź używany jest przy stylizacjach mowy. Podług tej definicji nie sądzę, aby etymologia była wyznacznikiem: co będzie archaizmem, a co nie.

Z moich badań językoznawczych nad J. Polskim wynika, że co kilkunaste słowo na przełomie wieków zmieniło się diametralnie w wymowie oraz piśmie, a co kilkudziesięcie odbiegło całkowicie od swojej rodzimej etymologii, często w wyniku używanych przez większość błędów.
Obecnie jednym z wyrazów jaki aktualnie zanika jest "Phenian", staje się on wyrazem wypieranym przez "Pjongjang". Zaczęło się od tego, kiedy językoznawcy znaleźli błąd w etymologii owego wyrazu i zaczęli stosować transliterację wyrazu oryginalnego. Idźmy zatem w przyszłość, kiedy za 100 lat nikt nie będzie używał nazwy "Phenian". Zatem w słownikach uwzględnią to za formę całkowicie niepoprawną "kiedyś uznawaną, a czytając ich wyjaśnienia, można odnieść wrażenie, iż jest ona jakimś współczesnym wytworem "wsioków".", czy może jednak za archaizm? Używany dawniej, lecz wyparty przez 'niby-poprawniejszy' twór?

~ili~

marek176cm # 2014-02-25

Przykłąd "maślanego masła" dostrzeżony w komentarzu powyżej (gosc z 2013-10-24)

"... wypowiedzi Podług zasady: Postęp to postęp, a jak się cofać wstecz, nie ma problemu. Mam jeszcze wiele asów w rękawie ;)... ".

Jednym z 'asów' tego gościa jest <cofać się wstecz>!

Marek / W-wa

mirnal # 2014-02-26

Phenian pochodzi z rosyjskiego i tam także był błąd? Dublin jest z ang. i Irlandzi mają swoją nazwę, której nikt z nas nie zna. Błąd popełniony ongiś nie jest argumentem, aby zmienić nazwę (a mało to takich mamy - akacja, wieloryb).

mirnal # 2014-02-26

*Gdyby chcieli, mogliby się wypowiedzieć tutaj...*
Nie wypowiedzą się tutaj (profesorzy), bowiem zawsze znajdzie sie jakiś slovakivanhoe, który wyzwie takiego od głupka.

przekorny # 2014-02-26

Dodam, że zapomniałem wspomnieć o uwspółcześnianiu pisowni, to też insza inszość niż "wziąść".

~gosc # 2014-02-26

Marku174cm, widzę że odlotowe "przykłĄdy" sadzisz, ziom XD
hahaha

~gosc # 2014-02-26

A "inszą inszość" Marku nie skrytykujesz u innych? Widać nie tylko ja "cofam się wstecz".

przekorny # 2014-02-26

>> Nie wypowiedzą się tutaj(profesorzy), bowiem zawsze znajdzie sie jakiś slovakivanhoe, który wyzwie takiego od głupka.
prędzej twój fan wyzwie ich od leni i formalistów ;D
Co do "inszej inszości" - http://sjp.pl/insza

marek176cm # 2014-02-26

Do tzw. ~gościa 00:21

Cytat: "Marku174cm, widzę że odlotowe "przykłĄdy" sadzisz, ziom XD
hahaha".

Ręce opadają gdy się widzi takie wypowiedzi. Nie dość, że to jakieś bezsensowne "Kali ma słoń.", to dodatkowo, O rozpaczy!, cymbał się cieszy z własnego (zupełnie niezrozumiałęgo) dowcipu!!!

Marek / W-wa

marek176cm # 2014-02-26

Do (chyba) urażonego gościa @ 00:26 !

Podałem owe "masło maślane" jedynie jako przykład, że nieraz w "ferworze walki słownej" pojawi się taka niezręczność, którą uwypukliwem. Nie chodzi mi o żadną złośliwość, zapewniam! Nie miałem zamiaru nikogo urazić.

Co do wyrażenia "insza inszość", to jest to znane żartobliwe powiedzenie, które dawniej używano w formie: "To inna para kaloszy" lub coś w tym stylu.

Czytam sporo wypowiedzi i gdyby chciał komentować, wytykać, krytykować, wyśmiewać, etc., to musiłbym spędzać godziny przy komputerze, a na to nie mam tyle czasu. Generalnie, poziom pisania od strony stylu i gramatyki jest opłakany. Mamy oczywiście doczynienia z ludźmi w różnym wieku, o różnych poziomach inteligencji, o różnym stopniu wykształcenia, mniej lub bardziej dbających o poprawność wypowiedzi, z rózych rejonów kraju, o różnym stopniu kultury lub prawie całkowietego jej braku, i nie sposób reagować na to wszystko, bo życie jest krótkie.

Marekj / W-wa

~gosc # 2014-02-26

"owe masło"? "uwypukliwem"? "które używano"?? "doczynienia"? "z ludźmi dbających"? "rózych"? "o różnym stopniu braku"? "całkowietego"??

Czy to nie ten sam imbecyl, który uparcie usiłuje zabawiać się tu w korektora?

marek176cm # 2014-02-26

Wracam, aby oczyścić mój tekst z błahostek literowych. Rzeczywiście powinno być <uwypukliłem>, <różnych>, <całkowitego>, <Marek>.

Nie poświęcam mego czasu na sjp.pl po to, aby "czepiać się" ludzi, którym zdarzy się przestawić litery, opuścić literę lub dwie, bo mnie też zdarza się to gdy piszę szybko. Moje rzekome błędy uwypuklone powyżej są jedynie PO CZĘŚCI usprawiedliwione. Skorygowałem to co było napisane niepoprawnie.

Jestem tu nie dla korekt jako takich, ale dla treści wypowiedzi n/t haseł i samych haseł, których nie znam. W ciekawych, śmiesznych, drastycznie rażących "przekrętach" językowych staram się sugerować poprawki, bo zagląda tutaj wielu młodych ludzi, którzy mogą skorzystać z krytycznych uwag, aby poprawiać swe umiejętności.

Z reguły nie reaguję na chamskie ataki "anonimowców", bo po prostu nimi gardzę. Są dla mnie jak zamachowcy strzelający zza węgła, którzy nie mają krzty ODWAGI, aby podać swój adres internetowy edytorom tego słownika i w swej anonimowości często pozwalają sobie na ordynarne popisy, które widziałem wyżej.

Pozdrawiam wszystkich kulturalnych ~gości.

Marek / W-wa

~gosc # 2014-02-26

"Skorygowałem to[,] co[,] było napisane niepoprawnie."

Ściślej mówiąc: skorygowałeś jakieś literówki, nie zająkując się nawet monosylabą na temat żenujących byczunów potwierdzających po raz kolejny, że jesteś ostatnią osobą, którą powinna zabierać głos w rozmowach o tematyce poprawnościowej.

~gosc # 2014-02-26

edit: "Skorygowałem to[,] co było napisane niepoprawnie."

fanmirnala # 2014-03-06

"prędzej twój fan wyzwie ich od leni i formalistów ;D"
Może od razu nie wyzwie, ale kto wie... :-)
Na miejscu profesorów najbardziej obawiałobym się pana Marka, zaczął poprawiać pisarzy, więc i językoznawców też może.