SJP
*
SŁOWNIK SJP

X

polucjant

nie występuje w słowniku


KOMENTARZE

cfalek # 2005-05-29

prosze w takim razie dostarczyc ten slownik do siedziby rady nadzoreczej SA celem organoleptycznej weryfikacji rzetelnosci podawanych wyzej danych.

~gosc # 2005-05-29

niestety u mnie w empiku juz go wykupili

~gosc # 2005-05-31

dodacie w koncu tego polucjanta???

zoilos # 2005-05-31

Rozmawiałem przy piwku z Jaremą w sobotę po obiedzie.
A reszta jak to w radiu Erewań: owszem wydał słownik, ale gwary wędkarskiej, owszem były hasła na po-, lecz polucjanta nie było, owszem w wydawnictwie, ale PITJAR Sp. z o.o., no i owszem spółka jest z Wrocławia. I to byłoby na tyle:))

~gosc # 2005-05-31

Zoilos nie wyglupiaj sie, mam w domu "Nowy slownik poprawnej polszczyzny" wydawnictwa JARPIT S.A. i sam znalazlem w nim slowo polucjant. A jakie inne slowniki wydal pan Jarema to juz mnie nie obchodzi.

~gosc # 2005-05-31

A to ze rozmawiales _przy piwku_ swiadczy o tym ze pan Jarema byl w chwili w ktorej Ty z nim rozmawiales wstawiony i rozne glupoty gadal.

jaremapitolinski # 2005-05-31

A któż to śmie mnie zniesławiać? Ja - po jednym piwku wstawiony!!! Gościu, nie pitol bzdur!!! Ogłaszam "urbi et orbi" - nie ma wyrazu "polucjant", ani w moim słowniku, ani w słowniku mojego ciotecznego kuzyna ze strony prapraprababki, także Jaremy Pitolińskiego. Dixi!!!

~gosc # 2005-05-31

Panie Doktorze ale ja wczoraj rozmawialem z panskim synem, Nepomucenem Pitolinskim i dowiedzialem sie ze "w slowniku tatusia sa zarowno policjanty, jak i polucjanty" !

jaremapitolinski # 2005-05-31

Z Nepkiem? Wczoraj? Toż on, biedaczysko, od pół roku jest pensjonariuszem pewnego zakładu leczniczego. Czyżbyś i Ty, Gościu, tam ... Ej, chyba nie:))) Nie jesteś , mam nadzieję, Jadomorem muchowitym:))

dr_pitolinski # 2005-05-31

Witam Szanownych Państwa,

z ogromnych zdziwieniem przyjąłem wiadomość od mojego przyjaciela, który jest fanatykiem gier słownych (pozdrawiam Rafale), że tak przeolbrzymie dyskusje toczą się na Państwa portalu odnośnie słowa, które umieściłem w mym słowniku poprawnej polszczyzny, który wydałem własnym nakładem w roku poprzednim.
Pragnę zapewnić Państwa, iż słowo to wraz z jego pełną odmianą i znaczeniem nie jest błędem w druku ani też mym czczym wymysłem. Przeglądarka google wyświetla dziewięć stron pod hasłem: polucjant, co jest tylko dowodem na słuszność umieszczenia tegoż słowa w mym słowniku.
Niepokoi mnie jednakowoż, że znaczenie owego polucjanta podawane przez graczy ogranicza się jedynie do stwierdzenia: osoba zajmują się kontrolą polucji i nadzorem nad jej przebiegiem. W moim wydawnictwie widnieje również drugie znaczenie: osoba bez skazy, cierpiący na zmazy.
Podobnie jak tutejsi gracze, których serdecznie pozdrawiam, ubolewam, iż mój słownik poprawnej polszczyzny wyszedł w tak lichej liczbie egzemplarzy. Zdaję się, że jedynie stu. Stąd może wynikają takie nieporozumienia na tle owego hasła, stąd jego brak w waszym słowniku słuszącym do gry i stad, pewnie, również niepełne tegoż słowa znaczenie.

Z wyrazami szacunku:

dr Jarema Pitoliński.

~gosc # 2005-05-31

haha dobry jest ;)

jaremapitolinski # 2005-05-31

Witaj Drogi Cioteczny Kuzynie Ze Strony Ś.P. Praprababci,
przedstawione argumenty (aż dziewięć stron w googlach) i Twoja wysoka pozycja w gronie polskich leksykografów przemawiają za umieszczeniem hasła "polucjant" w kurnikowym SA. Wprawdzie, według wiarygodnych informacji, nakład wyniósł tylko pięć egzemplarzy (hańba decydentom!!!), tuszę jednak, że prześlesz jeden egzemplarz autorski tego wiekopomnego arcydzieła. Nie zapomnij o dedykacji.
Z wyrazami szacunku,
dr Jarema Pitol-Pitoliński

P.S. Do kurnikowych decydentów: "palicję" też należy szybciutko dodać do SA, nie pozwólcie wyprzedzić się M_J, autorowi "Normalnego słownika normalnej polszczyzny":))

dr_pitolinski # 2005-06-01

Witam ponownie Szanownych Państwa,

pozwolę sobie zacytować pewien wpis kogoś, kto podaje się za mnie:

jaremapitolinski 2005-05-31 23:43:25

Witaj Drogi Cioteczny Kuzynie Ze Strony Ś.P. Praprababci,
przedstawione argumenty (aż dziewięć stron w googlach) i Twoja wysoka pozycja w gronie polskich leksykografów przemawiają za umieszczeniem hasła "polucjant" w kurnikowym SA. Wprawdzie, według wiarygodnych informacji, nakład wyniósł tylko pięć egzemplarzy (hańba decydentom!!!), tuszę jednak, że prześlesz jeden egzemplarz autorski tego wiekopomnego arcydzieła. Nie zapomnij o dedykacji.
Z wyrazami szacunku,
dr Jarema Pitol-Pitoliński

P.S. Do kurnikowych decydentów: "palicję" też należy szybciutko dodać do SA, nie pozwólcie wyprzedzić się M_J, autorowi "Normalnego słownika normalnej polszczyzny":))

Pragnę się do owego wpisu ustosunkować i zrobię to w punktach.

1) jestem oburzony wykorzystaniem przez tą/tę osobę mego nazwiska do prywatnych rozgrywek na stronie waszego portalu i postaram się wyciągnąć wobec tej osoby konsekwencje prawne

2) autor tegoż wpisu wyraźnie ze mnie dworował i niejednokrotnie mię obraził, to również nie pozostane bez echa, jest to złamanie konstytucyjnej zasady godności każdego człowieka

3) dla poważnych graczy:

słownik mój wyszedł w liczbie 100 a nie 5 egzemplarzy

w moim słowniku nie ma umieściłem hasła palicja, ten kto powołuje się przy tym słowie na źródło w postaci mojego wydawnictwa - łże.

Z wyrazami szacunku:

dr Jarema Pitoliński.

~gosc # 2005-06-01

'przebiegiem' , a nie 'przebiem'.

pconners # 2005-06-01

Jarema Pitoliński rządzi!

homik_mc # 2005-06-01

DJ Koalar rox.

Łukasz z Wrocławia.

koalar # 2005-06-01

Dzięki, mimo to jestem za ciachnięciem wszystkich komentarzy z tej strony (Green wróci, to cutnie ;)).
:DJ

jaremapitolinski # 2005-06-02

Witam ponownie Szanownych Państwa,
pozwolę sobie zacytować pewien wpis z 2005-06-01 09:58:55 kogoś, kto podaje się za mnie

Pragnę się do owego wpisu ustosunkować i zrobię to w punktach.

"1) jestem oburzony wykorzystaniem przez tą/tę osobę mego nazwiska do prywatnych rozgrywek na stronie waszego portalu i postaram się wyciągnąć wobec tej osoby konsekwencje prawne"

A ciągnij se, Waść, ciągnij!

"2) autor tegoż wpisu wyraźnie ze mnie dworował i niejednokrotnie mię obraził, to również nie pozostane bez echa, jest to złamanie konstytucyjnej zasady godności każdego człowieka"

No tak, Konstytucja ZSRR z 13 sierpnia 1951 r.,
par.488, pkt.63

"3) dla poważnych graczy: słownik mój wyszedł w liczbie 100 a nie 5 egzemplarzy"

Jarema, nie pitol,i tak zawyżyłem nakład; rękopis (4 stroniczki wyrwane z 16-kartkowego zeszytu leżą
na strychu, za konterfektem Ś.P.prapraprababci)

"w moim słowniku nie umieściłem hasła palicja, ten kto powołuje się przy tym słowie na źródło w postaci mojego wydawnictwa - łże."

Oj, łże straszliwie:))

Z wyrazami szacunku:

dr Jarema Pitol-Pitoliński

~gosc # 2005-06-02

dobre :D

dr_pitolinski

homik_mc # 2005-06-02

jaremapitolinski 2005-06-02 04:23:40 napisał:
No tak, Konstytucja ZSRR z 13 sierpnia 1951 r.,
par.488, pkt.63

a) to była, po prostu nowelizacja konstytucji z 1936 roku i chyba tylko propagandowa nazwa i huczność jej uchwalenia powodują, że mówi się o konstytucji stalinowskiej ZSRR z 1951 r.
b) konstytucje nie mają paragrafów (niemal wyłącznie ta jednostka podziału jest zastrzeżona dla kodeksów lub innych zbiorczych uregulowań jakiejś gałęzi prawa) a artykuły
c) artykułów w owej konstytucji umieszczono 174
d) jednostką bezpośrednio podrzedną pod artykułem (paragrafem) zwykł być ustęp a nie punkt.
e) ów akt prawny posiadał tylko artykuły :D

~gosc # 2005-06-05

A ja pytałem jak masz na imię, i co?

koalar # 2005-06-05

Z uwagi na niszowy charakter słownika arcyksięcia Jaremy oraz kiepski poziom merytoryczny tejże pozycji ("osoba zajmujaca sie kontrolowaniem polucji i nadzorem nad jej przebiegiem" - kontrola to tyle co nadzór, więc powtórzenie takie świadczy o marnej znajomości lingwistyki ze strony pana Pitolińskiego) "Nowy slownik poprawnej polszczyzny" wydawnictwa JARPIT S.A. nie zostaje dopuszczony do źródeł słów dozwolonych do użycia w grze.

koalar # 2005-07-04

Z uwagi na niemożenie dotarcia do słownika pod redakcją dra Jaremy Pitolińskiego (jeśli oni (słownik i człowiek) w ogóle isnieją, a nie jest to jakiś żart (sic!)), bardzo prosimy o przesłanie danych kontaktowych do rzekomo istniejącego wydawnictwa JARPIT S.A. lub samego arcyksięcia Jaremy. Adres mailowy w dziale "dopuszczalność słów", tam proszę przesłać te informacje. Mile widziane skany lub zdjęcia tego słownika, których wykonanie nie powinno być dużym problemem w dzisiejszych czasach. Dopóki te dane nie zostaną przesłane i niemożliwe będzie potwierdzenie istnienia słownika oraz haseł "polucjant" i innych, wszelkie żądania dodania tychże haseł będą bezpodstawne, a wklejanie wciąż podobnych postów traktowane jako anarchizacja dyskusji, co prowadzić będzie do kasowania takich wpisów (tak, jak ma to miejsce obecnie).

maczu7 # 2005-07-04

Bardzo mi przykro, zmuszony jestem przerwać tę mistyfikację.
W portalu http://nauka-polska.pl można znaleźć dane wszystkich doktorów. Niestety nie ma wśród nich żadnego o nazwisku Pitoliński ani nawet o nazwisku zawierającym ciąg "pitoliński".
Doktor Pitoliński zatem NIE ISTNIEJE. Jeżeli jednak nie jest to prawdą, proszę wpierw o uzupełnienie danych w portalu "Nauka Polska".
---
Maczu7 śmiertelnie poważny

blenders # 2005-07-04

Osobiście rozmawiałem wczoraj przy kolacji z bratem arcyksięcia, Zachariaszem Pitolińskim. Postaramy się o sprostowanie wszelkich wątpliwości co do doktoratu arcyksięcia Jaremy.
Z poważaniem, WSAJEB.

c[:-D

~gosc # 2005-07-12

Miły mi przyjaciel mój - Rafal (którego nazwisko pominę w tym miejscu, gdyż mówić ono Państwu wiele nie będzie) poinformował mnie na dniach, że znów rozgorzała dyskusja pod słowem: polucjant, na państwa portalu.
Przyjrzałem się uważnie całej dyspucie i zaszkował mnie fakt podważania mych tytułów naukowych i różnorakie wymysły osób, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialnych.
Tytułem sprostostowania(pozwolę sobię wypunktować, albowiem najczytelniej to wtedy przedstawić mogę):

1) słownik mój istnieje, wydałem go własnym nakładem, we własnym wydawnictwie JARPIT S.A. (sic!) w roku ubiegłym.

2) jakżeż rozbawiają mnie Państwa dywagacje na temat tego czy jestem doktorem czy też nie. Otóż mało tego, że tenże zaszczyt posiadam, to jestem bliski hablitacji na uniwersytecie w Heidelbergu (w Niemczech przebywam już od zakończenia edukacji w XIV Liceum Ogólnokształcącym we Wrocławiu - stąd ma sympatia do tego miasta)

3) rację miał gracz, którego notabene pozdrawiam, mówiący, iż baza danych na stronie Nauki Polskiej jest niepełna. Świadczy o tym m.in. fakt, że zarówno moje nazwisko, jak i wielu moich kolegów, zdobywających laury naukowe na zachodzie, nie widnieje tam.

4) zaś co do przywłaszczania mi godności arcyksięsia... hm, jest to nie tyle zabawne, co żenujące. Proszę uprzejmie o zaprzestanie tego typu żartów ze mnie i z mojej rodziny.

Z wyrazami szacunku:

dr. Pitoliński.

~gosc # 2005-07-12

Sam osobiscie widzialem ten slownik w empiku, opowie kurnika naprawde dziwnie dopieraja slowniki, ostatnio wycofano poprawny slownik Zgolkowej, gdyz komus tam nie spodobaly sie dwa slowa - ee i eo.

maczu7 # 2005-07-12

Szanowny Panie Niezalogowany Doktorze Pitoliński
Zastanawiam się, czy osoba przebywająca od dziesięciu lat (szacuję: od zakończenia nauki w liceum, studia, doktorat, niebawem habilitacja) poza granicami Polski i siłą rzeczy mająca ograniczony kontakt z żywą polszczyzną, może być redaktorem wiarygodnego słownika poprawnej polszczyzny. W moich obawach umacnia mnie fakt stwierdzenia w Pańskim krótkim liście przynajmniej dwóch, nie wiem czy zamierzonych, neologizmów frazeologicznych:
"...poinformował mnie na dniach..." - określenie na dniach dotyczy tradycyjnie czasu przyszłego
"...co do przywłaszczania mi godności arcyksięsia..." - "przywłaszczyć coś komuś" to moim skromnym zdaniem nieudany eksperyment językowy, w każdym razie znacznie mniej udany niż pomysłowe, przewrotne "wyrządzić komuś przysługę".
---
Maczu7 śmiertelnie poważny ;)

de_tonacja # 2005-07-12

Coś ty, maczu! Doktor nie przebywa w Niemczech od dziesięciu lat, ale co najmniej od połowy XVIII wieku! Zwróć uwagę na jego staropolszczyznę!

~gosc # 2005-07-12

Zwroc uwage, ze ta wypowiedz zostala napisana przez _niezalogowanego_ goscia! Cos mam podejrzenia, ze to nie jest dr Pitolinski, tylko jakis oszust, ktory sie podszywa pod dr Pitolinskiego.

jaskiniar # 2005-07-12

'arcyksięsia' to też zapewne forma "zniemczona"...

~gosc # 2005-09-20

skoro ktoś podaje źródło, w któreym jest słowo, którego nie ma na kurniku i należy je dodać - to robi wszystko w porządku i maruha_mc nie powinien / nie powinna przeklinać.

~gosc # 2008-10-25

polucjant - to także: potocznie członek zespołu muzycznego Polucjanci, lub fan tegoż zespołu.

~gosc # 2021-11-01

Człowiek, u którego występują polucje.