SJP
SŁOWNIK SJP

X

urzynanie

dopuszczalne w grach (i)

urzynać


KOMENTARZE:

~gosc # 2014-04-06

cięcie metodą posuwistą, frykcyjną

marek176cm # 2014-04-07

Ubawiło mnie użycie przez gościa słowa <frykcyjną>.

Słowo <frykcyjny> wywodzi się z angielskiego <friction>, czyli [tarcie]. Co ma wspólnego tarcie z urzynaniem? Gdyby była mowa o <dogładzaniu>, <wygładzaniu>, <docieraniu>, <cyklinowaniu>, etc., wówczas można by użyć sformułowania <metodą frykcyjną>.

Marek / W-wa

fanmirnala # 2014-04-07

Bidulko, wbij sobie do tego pustego łba, że tego typu słowa zwykle pochodzą z języków łacińskich! A wbrew pozorom, utrwalonych zapożyczeń czysto angielskich jest w polszczyźnie. stosunkowo mało.
http://doroszewski.pwn.pl/haslo/frykcja/

fanmirnala # 2014-04-07

poprawka: nie wiem skąd się wzięła ta niepotrzebna kropka

~gosc # 2014-04-07

Ale Marunio nie zna łaciny. Zna za to biegle angielski i francuski. Pisząc komentarze wykorzystuje własną wiedzę (a nie, jak reszta tutejszych ekspertów, Google).

fanmirnala # 2014-04-07

"Zna za to biegle angielski i francuski".
Francuski? Bardzo wątpliwe, ten język również należy do języków łacińskich (romańskich).

~gosc # 2014-04-07

Angielski zaś zna zapewne równie biegle jak polski;)

marek176cm # 2014-04-07

Na języku łacińskim opiera się wiele języków, ŁĄCZNIE z angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, itd. Nie jestem językoznawcą, abym mógł podać bardziej kompletną listę.

Celem mojego wpisu powyżej nie było spieranie się o etymologię słowa <frykcyjny>, lecz o BEZZASADNOŚĆ jego użycia w tym kontekście.

UWAGA OGÓLNA

Mój udzieł na forum sjp.pl ma za zadanie pomóc innym w poprawniejszym wysławianiu się na piśmie, W MIARĘ MOICH MOŻLIWOŚCI, bo gdy po raz pierwszy "wdepnąłem" tutaj, byłem i często nadal jestem, zaszokowany nieporadnością osób wpisujących. Cicho liczę na to, że niektórzy widzać moje korekty wezmą je sobie do serca i bardziej uważnie i po dłuższym niż obecnie zastanowieniu się będą się wypowiadać w tym gronie.

Staram się nie dokuczać, ani poniżać nikogo, lecz widząc czasem CHAMOWATYCH ANONIMOWCÓW, często odchodzę od tej zasady.

Z poważaniem,

Marek / W-wa

fanmirnala # 2014-04-07

"Celem mojego wpisu powyżej nie było spieranie się o etymologię słowa <frykcyjny>, lecz o BEZZASADNOŚĆ jego użycia w tym kontekście".
To po diabła piszesz, że to słowo pochodzi z języka angielskiego? Taki jesteś zadufany? Gdyby przydarzyło ci się to pierwszy raz, można by to zrozumieć...
"Mój udzieł na forum sjp.pl ma za zadanie pomóc innym w poprawniejszym wysławianiu się na piśmie"
Pomijając to, że pewnie większość ma twoje korekty gdzieś, gdy robisz błędy - i to czasami karygodne - i pleciesz, co ci ślina na język przyniesie, jedynie szkodzisz. Uświadom to sobie.

marek176cm # 2014-04-08

Poszerzając moją ostatnią wypowiedź, również język polski bardzo dużo zawdzięcza łacinie, zarówno od strony do gramatyki jak i słownictwa. Jest to zrozumiałe, bo od wieków kler, lekarze i uczeni używali łaciny w kontaktach międzynarodowych i na terenie naszego kraju. Ludzie ci, najbardziej wykształceni w minionych wiekach w Polsce, MUSIELI wywierać ogromny wpływ na rozwój naszego języka, nauki i kultury.

Marek / W-wa

marek176cm # 2014-04-08

Do fanmirnala nade mną,

Z jadem, którym są nasycone twoje słowa należysz, przyjacielu, do środowiska skorpionów i żmij, a nie do grona ludzi, którzy zaglądają tutaj w celach zdobycia informacji lub szukając odpowiedzi na tematy językowe.
Szastanie wyzwiskami można wybaczyć prostakom, ale od ludzi wykształconych żada się o wiele więcej.

Będę się starał NIE REAGOWAĆ na jadowite opinie. Fanmirnala PRZESTAŁ DLA MNIE ISTNIEĆ!

Marek / W-wa

Marek / W

przekorny # 2014-04-08

Ruch frykcyjny to ruch posuwisto-zwrotny. Czy to nie ma nic wspólnego z rżnięciem? ;)
>> Pisząc komentarze wykorzystuje własną wiedzę (a nie, jak reszta tutejszych ekspertów, Google).
No, proszę cię, do tego nawet Google nie jest potrzebne (choć warto sprawdzić, zanim się coś napisze). Wystarczy być troszkę oczytanym.
>> Fanmirnala PRZESTAŁ DLA MNIE ISTNIEĆ!
Wielkie mi mecyje, toż dla Waści fm nigdy nie istniał! Nie odpowiadałeś mu na pytania, to się rozsierdził. =] Najzabawniejsze jest to, że odpowiadasz mu Waćpan w chwili, gdy nie jest już dla Ciebie miły. =)
Poza tym nieco zastanawia mnie to, że Waszeć dopiero teraz ogłosiłeś tę epokową nowinę, pod komentarzem fanamirnala, w którym akurat nie było żadnego wyzwiska.

marek176cm # 2014-04-08

Do ostatniego gościa!

Każdy kto choć trochę zna się na mechanice i fizyce, nie sformuje idiotyzmu typu:

<Ruch frykcyjny to ruch posuwisto-zwrotny.>,

chyba że jest to ktoś typu Przekorny

Marek / W-wa

fanmirnala # 2014-04-08

@przekorny
"Nie odpowiadałeś mu na pytania, to się rozsierdził".
Bujdy ciotki Kunegundy, nie piernicz (mam nadzieję, że to był żart). To, iż JA nie dostałom odpowiedzi, nie ma nic do rzeczy, chodziło o to, że Marek nie potrafił przyznać się do błędu, okazał się tchórzliwym, szkodliwym bucem, a pytanie było tylko testem. Pytałom grzecznie i czekałom na odpowiedź cierpliwie. Co więcej nie skrytykowałom go za jego typowy błąd - "używać słowo" (zresztą ty też: http://sjp.pl/bin#p347528), jednakże król Marek nie raczył odpowiedzieć.
"Poza tym nieco zastanawia mnie to, że Waszeć dopiero teraz ogłosiłeś tę epokową nowinę, pod komentarzem fanamirnala, w którym akurat nie było żadnego wyzwiska".
Prawda w oczy kole.
@marek176cm
"Z jadem, którym są nasycone twoje słowa należysz, przyjacielu, do środowiska skorpionów i żmij, a nie do grona ludzi, którzy zaglądają tutaj w celach zdobycia informacji lub szukając odpowiedzi na tematy językowe".
Po poprawce: "Z uniwersalnym preparatem "antyszkodnikowym", którym nasycone są twoje słowa, należysz do środowiska tępicieli słownikowych skorpionów, żmij, moli, karaczanów, gryzoni, połyśnic marchwianek, turkuciów podjadków, drobnic burakowych, kwieciaków pestkowców, szrotówek kasztanowcowiaczek, krótkostopek sosnowych, rytowników pospolitych, psotników książkowych i wielu innych.
"Szastanie wyzwiskami można wybaczyć prostakom, ale od ludzi wykształconych żada się o wiele więcej".
Nie jestem człowiekiem, tym bardziej wykształconym ;-]. Ponadto byłom nader oszczędne w wyzwiskach: można je wyliczyć na palcach jednej ręki, to co ty tutaj prezentujesz zasługuje na dużo więcej (więcej obelg, większego kalibru).
"Fanmirnala PRZESTAŁ DLA MNIE ISTNIEĆ!"
Nic nowego. Dla ciebie nikt nie istnieje, istnieją tylko teksty, które kompulsywnie "poprawiasz". A jak już jesteś przyparty do muru, to albo próbujesz się groteskowo tłumaczyć, albo gamoniowato odgryzać. Błazenada.
Aktualizacja:
"Każdy kto choć trochę zna się na
mechanice i fizyce, nie sformuje
idiotyzmu typu: <Ruch frykcyjny to ruch posuwisto-zwrotny.>, chyba że jest to ktoś typu Przekorny
Co za "pustogłów", ukwiał jest bardziej inteligentny. To jest to, o czym wspominałom wyżej. Nie próbuj takich zagrywek, twoje "zdolności" intelektualne na to nie pozwalają. Trzeba zdawać sobie sprawę z własnych ograniczeń.

przekorny # 2014-04-09

Każdy kto choć trochę zna się na mechanice i fizyce, nie sformuje idiotyzmu typu: <Ruch frykcyjny to ruch posuwisto-zwrotny.>, chyba że jest to ktoś typu Przekorny
O, nowość, czyżbym wyczuwał agresję? =] Co znaczy w tym kontekście 'sformuje' (dla ułatwienia: http://sjp.pwn.pl/slownik/2520240/sformować oraz: http://sjp.pwn.pl/slownik/2520242/sformułować)? :>
Mniejsza z tym. Czy wspominałem coś o fizyce? ;> Mój dowcip był oczywisty, wręcz prostacki, a jednak Waść nie zdołał go zrozumieć...
http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ruchy_frykcyjne =)
@fanmirnala
Oj tam, oj tam. ;)

przekorny # 2014-04-09

* zapomniałem postawić swojego '>>', cytując Marka z Warszawy