SJP
Słownik SJP

ano

dopuszczalne w grach

ano

potocznie:
1. partykuła wzmacniająca, potwierdzająca czyjeś przypuszczenia lub akceptująca czyjeś stanowisko, często wraz z następującym po niej "tak", np.: Ano (tak) - przyznał ze śmiechem.; no tak, tak jest, właśnie (tak), nie inaczej;
2. partykuła wprowadzająca nawiązujące do kontekstu zhierarchizowane wyliczenie cech, czynności itp., np.: Ano wrócił, umył się i poszedł spać.; a więc, zatem, otóż;
3. partykuła wykrzyknikowa, np.: Ano, da Bóg, będzie jeszcze z ciebie pociecha; ha!, cóż!


KOMENTARZE:

cfalek # 2002-12-16

partykula wzmacniajaca

~gosc # 2003-07-25

to w takim razie czemu ni ma INO ? Nie jestem znawcą języka ,ale oba słowa takie troszku śląskie..więc i oba powinny znajdować się w tym słowniku!

synkonia # 2003-09-01

gość ma rację, odpowiedzcie...

electer # 2003-09-01

INO jest bardziej potoczne czy tez regionalne niz ANO , takie jest moje zdanie - ale co do pytania synkonii czy tak trudno jest zrozumiec ze wszystkie slowa tu zamieszczane Musza znajdywac sie w ktoryms ze slownikow z kanonu ? tu nie ma zadnego naszego widzimisie , i zadne uwagi w stylu " dodajcie to bo to jest oczywiste dla mnie " nie odniosa skutku - dla mnie oczywisty jest PIWOT z koszykowki , a dla kogos innego NIUHEMPSZYRY , wiec jedynym rozwiazaniem sa slowniki , w ktorych nie ma wybierania - to slowo jest normalne i uznajemy a to nie i nieuznajemy , i ostatnia rzecz - slownik Nigdy nie bedzie konsektwentny
, jest CHIP i CZIP ktore znacza to samo a odmieniaja sie inaczej , w chemii sa tysiace glupich dla normalnego czlowieka zwiazkow i dochodza nowe - zobaczcie ile dyskusji jest o samych pierwiastkach , ktorych jest ograniczona niewielka ilosc , w biologii sa dziesiatki tysiecy nazw zwierzat np. owadow , marki produktow sie pisze z malej z tego powodu ze mozna pwoiedziec "kupilem sobie fiata" albo "kupilem sobie samochod marki Fiat" a to ktore marki sa w slownikach to zalezy tylko od jezykoznawcow i ich wyczucia - jezeli ktokolwiek sadzi ze zrobilby lepiej niech sie zglosi do nich , albo poczyta ot chocby "Slownik Wyrazow Klopotliwych" i wyjasnienia jezykoznawcow wymagajace naprawde cholernej znajomosci tematu :)
pzdr

amorro # 2003-10-16

raczej bałwochwalstwa niż znajomości tematu, na temat kompetencji językoznawców mamy panie electer
diametralnie rózne poglądy, co do marek samochodów
to nie kwestia wyczucia, tylko wiedzy a samo ich wprowadzenie powoduje potworny bałagan językowy, bo skoro marki aut, to czemu nie długopisów, past
do zębów czy szamponów, wszak równie dobrze jak fiata kupić można palmoliwa.

ffilipek # 2003-10-16

electer pisze o zasadach i ma w pewnym sensie rację, a amorro o bałwochwalstwie językoznawców (czemu dawałem wyraz wiele razy) i tu się z nim zgadzam. To miał być słownik alternatywny (wobec jakiego innego?), więc i słownik niekoniecznie naśladujący OSPS i zasady niekoniecznie takie same jak w "innej grze słownej". To może z tych właśnie powodów wprowadzić zasadę: JA admin tego prywatnego przedsięwzięcia mafa nie wprowadzam tego słowa do literakowego słownika, bo wydaje mi się ono idiotyczne? Przypominam, że już raz tak zrobino hurtowo wypokując z listy dopuszczalnych słowników Kopalińskiego.

ffilipek # 2003-10-16

wykopując Kopalińskiego;-)

misiu_w_kapeluszu # 2003-10-16

"bałwochwalstwa językoznawców" - to słowo także może być dla kogoś fetyszem?:)

ffilipek # 2003-10-16

Bałwochwalstwo to bezkrytyczne uwielbianie kogoś lub czegoś, drogi misiu, więc z pewnością nie jest to fetysz ani dla mnie ani dla amorro :-)

~gosc # 2003-10-16

Witam czytelników!

Czemu witam? Albowiem znowu nasz miłościwy specjalista od języka (we własnej gębie) się raczył podzielić swoim objawieniem wprost z zagonu konopi. I znów, jak zwykle, coś mu się nie podoba. Na przykład że Kopaliński okazał się be, a inne słowniki - cacy. I że tak ktoś zdecydował. Mądrzejszy może. Nie On sam. Eh. Bo przecież, nie może inny ktoś mądrzejszym być. Tego przeboleć nie może nasze Słońce Północnych Karpat. Bo przecież Filipek nieoceniony "wie lepiej" co to miał być za słownik. I wie lepiej, że słowa mają być te i tylko te, które on zna i uważa za polskie lub polskawe. Według reguł niepisanych, ale za to trwale między Filipkowymi uszami usadowionych. Bo napisane reguły się nie nadają, o czym złotousty też "wie lepiej".

Tak Filipku, tak - poruta. Więc... wszystko wiesz lepiej? Może weź więc udział w teście narodowej inteligencji w piątek czy w sobotę, niech się okaże że masz IQ 2000000 i przyćmiewasz nas - prostych padalców - swoim blaskiem. Więc może, z całym tym swoim blaskiem, daj już spokój temu słownikowi, co? Bo literek od jasnoty rozróżnić nie idzie. Zwróć bowiem uwagę, że Twoje uwagi najświatlejsze nie wnoszą absolutnie nic konstruktywnego. Jątrzysz jedynie i atakujesz zasady, a kompromitujesz przy tym na każdym kroku zachowując jak 10-letni mądraliński chłopaczek co to musi zabrać głos na każdy temat. Wielce uczenie wyrażasz swoją aprobatę dla zdania jednych, i "w pewnym sensie" także dla drugich. Ogarek diabłu, panu Bogu świeczkę, a sobie laurkę.

Nudzisz mnie przy tym anarchistycznym bajdurzeniem swoim. Ale... i trochę radości dostarczasz, nie powiem. Bawi mnie konsekwencja Twoja na przykład. Niby to sobie poszedłeś, niby to zostajesz, niby to Cię nie ma, niby to jesteś. Jakiś jesteś troszkę, tfu... niepoważny. Moje uwagi zignorujesz albo nie zignorujesz. Jak to Ty. :))))))

Ale... to wszystko do czasu. Tępienie takich wiedzących lepiej, to powoli zaczyna być moje "chobbi".

-p00d-

P.S. Na temat wyrazu "ino".

Sugeruję wskazanie twórcom tutejszego słownika, ..

~gosc # 2003-10-16


Sugeruję wskazanie twórcom tutejszego słownika, dopuszczalnego źródła, w którym wyraz "ino" występuje albo przeniesienie dyskusji do lokalnego Hyde Parku (Filipku: czyta się hajtparku ale wciąż jeszcze się tak nie pisze). Tamże strzępienie języka jest jak najbardziej słuszne i doceniane.

P.P.S. Do Amorro.
To że nie uznajesz zasad wprowadzanych przez autorytety, lub choćby osoby posiadające władzę nie oznacza, że nie podlegasz tym zasadom. Nawet jeżeli jesteś królem, czy członkiem zarządu PFS.
Ja również nie lubię płacić podatków. Z tego nie wynika zaś wprost, że Balcerowicz (czy Kołodko, czy Raczko itd.) musi odejść.
Ale, póki wolność, póty możesz odejść lub zrezygnować Ty, jeśli nie akceptujesz reguł obowiązujących w danym kraju, środowisku lub grze. Krzyż na drogę, krótki płacz. To zaś że jesteś w czołówce osób zdolnych do przestawiania liter w pamięci na czas nie czyni Cię w żaden sposób bardziej kompetentnym od językoznawców. Tego czego najmniej potrzeba w zasadach i regułach (np. gier) to anarchia lub demokracja. Zagraj może na próbę w szachy i stwierdź, że ten kto ustalił regułę na ruch skoczkiem był po prostu niekompetentny. Albo przegłosujcie z partnerem przy szachownicy, zmianę reguł taką, że będziecie mieli 2 czarne gońce. Okay, ale... czy to jeszcze będą szachy?

Pozdrawiam
-p00d-

extreme_fighter # 2003-10-16

pytanie do p00d
co uwazasz za kompetencje jezykoznawcow?
dam jeden przyklad moich watpliwosci: kto jest zeglarzem to na pewno zna 'powiedzonko' ze 'tylko pała puszcza FAŁA'; chodzi mi wlasnie o slowo 'fała', którego nie ma w slowniku w odroznieniu do np. slowa 'maka'

pzdr

extreme_fighter # 2003-10-16

p.s. chodzi mi oto ze jezykoznawcy znaja sie np na roslinkach a na wielu innych dziedzinach juz nie :/

~gosc800980 # 2003-10-17

Extreme_fighter, masz 100% racji. Słów dopuszczalnych powinno być znakomicie więcej. Mówiłem o tym już wcześniej przy okazji poprzednich utarczek z najświatlejszym nieomylnym. Na przykład mój ulubiony wyraz "słuchalność". O proszę: (http://www.wirtualnemedia.pl/index1.php?act=4&id_artykulu=7411&id_rubryki=2&id_podrubryki=57) Językoznawcy jeszcze się do słowa jeszcze nie dokopali. Przykro mi wielce, ale...

Ale czy nie wkurza Cię arbiter, który przeoczy spalonego lub dyktuje jedenastkę gdy faula (tłumaczenie dla F.: fałla) nie było?
Bo się tylko tak wydawało. Że go kopnął. Per analogiam, innemu się wydaje, że wyraz "fighter" jest brzydki, a jeszcze innemu, że wyraz "ino" - ładny. A piłka wciąż w grze i decyzje sędziego są nieodwołalne.

Mnie tymczasem chodzi o obiektywny punkt odniesienia. Jakikolwiek. Jest słowo w słownikach - dobrze, nie ma słowa - trudno, trzeba było sprawdzić czy jest.

Reguły muszą być. Jednakowe. Dla wszystkich. Przestrzegane. Inaczej gra to jedynie porównanie kto ma większe pięści i przy planszy scrabblowej wygra z nami Mike Tyson.

Pozdrawiam
-p00d-

extreme_fighter # 2003-10-17

Do p00d
Wlasciwie to znowu mam pytanie:). Reguly w literakach sa jasno ustalone i co do tego nie mam watpliwosci. Chodzi o to, czy sa reguly ustalajace zasady wprowadzania slow do slownikow i czy tym samym cos ogranicza jezykoznawcow w ich 'inwencji'? Jesli nie ma-to oznacza to ze slowa, ktore oficjalnie sa poprawne MOGĄ zalezec od czyjegos widzimisie.

pzdr

p.s.jesli kto inny zna odpowiedz to z gory dziekuje za wpis:)

~gosc # 2004-09-02

to po czesku

k_u_d_l_a_t_a # 2005-06-28

mowi sie"ano wiesz ... "

misiasiantej # 2005-12-25

Ja się pytam po raz setny!!! Gdzie jest JAĆ bo na 100% jest w słownku i nie jest to moje widzimisie tylko naukowa nazwa na staropolska literę. No niech ktoś wreszcie to włączy do tego niekonsekwentnego słownika!!! Przecież ta niekonsekwencja poprostu jest okropna.Jest nieistniejące bez przedrostka ( po- u- ) WAŻNIEJ a nie ma mnóstwa istniejących samodzielnie wyrazów!!!

~gosc # 2005-12-25

wystarczy spojrzeć pod "jać" i przeczytać dyskusję

madej82 # 2007-12-17

chyba sie znajduje w słowniku

~gosc # 2007-12-18

ano = tak

~gosc # 2008-04-25

JEST INO !

pawieoczko16 # 2008-07-12

czeskie tak :D

mikewawa1 # 2008-07-24

nie mówi się ino, ino tylko :-) CYTAT :-)

malibu3005 # 2008-07-28

INO jest bardziej potoczne czy tez regionalne niz ANO , takie jest moje zdanie - ale co do pytania synkonii czy tak trudno jest zrozumiec ze wszystkie slowa tu zamieszczane Musza znajdywac sie w ktoryms ze slownikow z kanonu ? tu nie ma zadnego naszego widzimisie , i zadne uwagi w stylu " dodajcie to bo to jest oczywiste dla mnie " nie odniosa skutku - dla mnie oczywisty jest PIWOT z koszykowki , a dla kogos innego NIUHEMPSZYRY , wiec jedynym rozwiazaniem sa slowniki , w ktorych nie ma wybierania - to slowo jest normalne i uznajemy a to nie i nieuznajemy , i ostatnia rzecz - slownik Nigdy nie bedzie konsektwentny
, jest CHIP i CZIP ktore znacza to samo a odmieniaja sie inaczej , w chemii sa tysiace glupich dla normalnego czlowieka zwiazkow i dochodza nowe - zobaczcie ile dyskusji jest o samych pierwiastkach , ktorych jest ograniczona niewielka ilosc , w biologii sa dziesiatki tysiecy nazw zwierzat np. owadow , marki produktow sie pisze z malej z tego powodu ze mozna pwoiedziec "kupilem sobie fiata" albo "kupilem sobie samochod marki Fiat" a to ktore marki sa w slownikach to zalezy tylko od jezykoznawcow i ich wyczucia - jezeli ktokolwiek sadzi ze zrobilby lepiej niech sie zglosi do nich , albo poczyta ot chocby "Slownik Wyrazow Klopotliwych" i wyjasnienia jezykoznawcow wymagajace naprawde cholernej znajomosci tematu :)
pzdr

~gosc # 2009-04-09

Ano oznacza po czesku "tak". Może to Wam pomoże.

~gosc # 2009-12-18

O pożal się Boże! Tak myślałam, że znajdzie się gromadka nie wiedząca co to znaczy... INO to nie jest po żadnemu, INO to z ang "in my opinion" - moim zdaniem... RANY!!

~gosc # 2010-11-03

ej ludzie ale przecież w słowniku jest INO dopuszczalne więc nie rozumiem w czym problem -.-

uniqa19 # 2011-01-29

ale wy macie ludzie problemy

~gosc # 2011-05-25

Hahahaha, pożal się Boże! INO to nie IMO. 'Moim zdaniem' - In My Opinion, czyli IMO. Występuje też skrót od 'moim skromnym zdaniem', wtedy jest to IMHO - In My Humble Opinion. :)

~gosc # 2015-06-25

Wylansuj "ino", to znajdzie sie w slowniku. Trzeba sie po prostu przebic!

~gosc # 2016-12-31

Tak, to niepierwszy raz - ci wywodzący z angielskiego okazują się polskimi analfabetami.