SJP
SŁOWNIK SJP

łyga

dopuszczalne w grach (i)

łyga


KOMENTARZE:

evelcia1234 # 2006-07-31

jak to nie ma łyga to duza łyżka!!!!!!!!!!!!!!!!!

motyl_ka # 2006-09-24

Zgadzam sie z Tobą evelciu:D,nacięłam sie właśnie na łydze:P,hm dziwne<lol>

totakaja # 2006-09-29

dziwne,łycha jest a łygi nie ma...

aguaya # 2008-03-21

regionalne:P

~gosc # 2017-12-12

Zgadzam się. Powinno być. Łyga, duża łyżka.

~gosc # 2017-12-12

Duża łyżka to 'łycha', a nie 'łyga'.
Marek

~gosc # 2017-12-13

I bardzo niedobrze, ponieważ w j. polskim "h" i "g" przechodzi w "ż", toteż powinna być "łyga" lub "łyha". A jeżeli jest "łycha", to powinna być "łyszka", a nie "łyżka".

~gosc # 2017-12-13

Nic podobnego! Zasady, jak widać na powyższym przykładzie, wyssane z brudnego palca.

~gosc # 2017-12-13

http://polakna5.blox.pl/2015/03/KIedy-CH-a-kiedy-H-zasady.html
https://sjp.pl/wataha#p250897

Jak widać, zasada nie została znikąd wyssana. Proponuję się doedukować.

~gosc # 2017-12-13

Gdzie to widać?

~gosc # 2017-12-13

Co do pierwszego linku, to mamy usterkę?
"H piszemy:
1. gdy w innych formach tego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych wymienia się na G, Z, Ż, DZ,
np. błahy (błazen), druh (drużyna), Sapieha (sapieżanka), wahać się (waga), wataha (watażka)".
Po pierwsze - podano DZ, choć nie ma tego przypadku w przykładach...
Po drugie - w p. "3. W wielu wyrazach obcego pochodzenia (pisownię tych wyrazów należy zapamiętać), np. "... błahy [podano w p. 1], ... wahanie [podano w p. 1 jako "wahać się (waga)", czyli zbędne powtórzenia.

Mirnal

~gosc # 2017-12-13

Do gościa, który nie założył okularów:

kicha - kiszka (łycha - łyszka)
droga - dróżka (łyga - łyżka).

~gosc # 2017-12-13

Do gościów optujących za dużą łyżką:
Co was napadło ze słowem, którego nikt lub prawie nikt (poza wami) nie używa w tym znaczeniu?
Już tu jeden taki się snuje - co upomina się o "opykanie" - ale to słowo (na dziś to określenie raczej na wyrost) ma jakieś szanse na zaistnienie zwłaszcza wśród małolatów.
Język to nie reguły matematyczne.
Że niby jest niepodważalny wzór, podstawia się niewiadome i musi pasować.

Balans

~gosc # 2017-12-21

Można stracić wiele godzin na poważne dyskusje na temat co i jak pisać i wymawiać. Takie dyskusje są ważne gdy mowa o tworzeniu nowych, ważnych wyrazów w zakresie geografii, dyplomacji, medycyny, sądownictwa itd., ale nie w odniesieniu do wyrażeń potocznych, tworzonych przez tzw. lud, który stworzył słowo 'łycha', od słowa 'łyżka' i tenże lud miał, ma i będzie miał w "nosie" uczone wywody akademików i im podobnych. Będzie mówił 'łycha' i to wszystko, bo tak mówiono od wieków.
Podobnie jest ze słowem 'warszawiak'. Literaci mówią i piszą 'warszawianin', a ludzie urodzeni w dzielnicy Praga w Warszawie, mówią o sobie 'warszawiacy', a nie 'warszawianie'! Literackie wyrażenia to jedno, a codzienne zwroty używane przez ludzi, to druga sprawa. Nikomu "literackiego kagańca" nie da się nałożyć!

WK