SJP
SŁOWNIK SJP

budzik

dopuszczalne w grach (i)

budzik

a) zegar zaopatrzony w mechanizm wytwarzający sygnał dźwiękowy o godzinie, na którą był wcześniej nastawiony;
b) mechanizm wytwarzający taki sygnał

Budzik

niedopuszczalne w grach (i)

Budzik

nazwisko


KOMENTARZE:

~gosc # 2019-10-01

mam wątpliwości co do definicji - budziki to odrębna kategoria zegarów i na początku były to właśnie zegary, a nie zegarki; obecnie najpopularniejsze budziki to stojące niewielkie zegary stołowe

~gosc # 2019-10-01

... i fundacja.
Zegar to zegar. A budzik to urządzenie z nim sprzęgnięte. Definicja jest ok.

~gosc # 2019-10-01

jeśli kupuję w realu lub w internecie budzik, to pytam o budzik, a nie o zegar z funkcją budzenia; kupując budzik nie kupuję "mechanizmu, zwykle wbudowanego w zegarek, pozwalającego na obudzenie o konkretnej godzinie", lecz w ogóle nie pada słowo "zegar", ale "budzik"...

~gosc # 2019-10-01

w sklepach na półkach dzielonych wg kategorii masz napis "budziki", czy "zegary z funkcją budzenia"?

~gosc # 2019-10-01

Co cię gościu napadło? Zegar stołowy, stojący, meblowy - to pewnego rodzaju sprzęt retro.
Współcześnie produkowane i sprzedawane zegary, często elektroniczne (poza tymi wieszanymi na ścianie, dość tanimi - wiadomo, że to nie budziki bez pierdaczenia o jego nazwie) mają wbudowaną funkcję budzenia, nierzadko radia, którego włączenie też można programować.
W sklepach nie widziałem podziału na budziki i niebudziki. Jeśli taki zegar ma dodatkową wskazówkę, która nie jest sekundnikiem a z tyłu ma przełącznik "on-off" to dla współczesnego człowieka jest oczywiste, że ten zegar ma jako dodatek do głównej funkcji zegara - funkcję budzika.
Zegar i sprzęgnięty z nim mechanizm budzika to integralna całość. Żaden osobny budzik.
Dla uproszczenia i ze względu na powszechność tego sprzętu funkcjonuje zamienność w nazywaniu go. Dla sprzedawcy jasne jest, że klient pytający o budzik - ma na myśli zegar z wbudowanym budzikiem. Integralnym z zegarem - powtarzam.
Nie spotkałem się z budzikiem bez zegara. Poza naturą - kogut...

~gosc # 2019-10-02

Na dobrą sprawę def. do modyfikacji. Można dodać uwagę, że nie tylko mechanizm. Że alternatywnie moduł elektroniczny w radiach, telefonach komórkowych, smartfonach i podobnych urządzeniach pełniący funkcję budzika. Niektórzy mówią, że timera (tajmera) co nie jest zbyt precyzyjne. Timer mamy w kuchniach, kuchenkach, pralkach i technice militarnej - amunicja, miny, ładunki wybuchowe.

mirnal # 2019-10-02

Budzik to zapewne nazwa oficjalna i powszechnie znana, określająca samodzielne osobne urządzenie, które jest zegarem (raczej nie zegarkiem - w zegarkach zastosowano znacznie później); budzik zatem zawiera w sobie budzik właściwy (ach te znane wojskowe definicje...). Zdania typu "przynieś budzik z kuchni" lub "w końcu trzeba kupić nowy budzik" są zrozumiałe i jednoznaczne. Budzik jest uznawany za rodzaj zegara.

mirnal # 2019-10-02

"Zegar i sprzęgnięty z nim mechanizm budzika to integralna całość. Żaden osobny budzik" - i to właśnie nazywamy budzikiem. Dawniej najpopularniejsze bywały budziki okrągłe, stojące o charakterystycznym widocznym dzwonku u szczytu urządzenia, w który uderzał młoteczek. Obecnie te budziki mogą trącać myszką. Teraz budziki można kupić na baterie już za ok. 1 zł - małe, okrągłe lub kwadratowe, plastykowe, kolorowe i to są budziki, czyli zegary, które mają dodatkowy styk powodujący sygnalizację dźwiękową o zadanej porze (te tradycyjne miały dwie sprężyny - jedna do działania zegara właściwego, druga do "hałasowania").
Może definicja powinna iść w kierunku dwóch znaczeń? Np.
1. Mechanizm pozwalający na obudzenie o konkretnej godzinie,
2. Zegar zawierający ww. mechanizm.
I to drugie znaczenie jest najczęściej rozumiane jako budzik...

mirnal # 2019-10-02

*dla współczesnego człowieka jest oczywiste, że ten zegar ma jako dodatek do głównej funkcji zegara - funkcję budzika.*
Nie tylko dla współczesnego, bo to było już od pierwszego klienta kupującego budzik.
*Zegar i sprzęgnięty z nim mechanizm budzika to integralna całość. Żaden osobny budzik.*
Oczywiście. I ta całość nazywa się budzikiem, czyli budzik składa się z zegara i b. właściwego...
*Dla uproszczenia i ze względu na powszechność tego sprzętu funkcjonuje zamienność w nazywaniu go. Dla sprzedawcy jasne jest, że klient pytający o budzik - ma na myśli zegar z wbudowanym budzikiem.*
Zgadza się i dlatego w definicji pod hasłem budzik powinno być na pierwszym miejscu to powszechnie znane znaczenie.

mirnal # 2019-10-02

A przy okazji - na pudełku z budzikiem jest napis "zegar z mechanizmem budzika", czy "budzik"?

mirnal # 2019-10-02

Ciekawe, jak to wygląda w innych językach. W niektórych nazwy są dość długie i złożone, np.
ang. alarm clock (nie sądzę, aby mechanizm wg definicji miał taką nazwę)
rum. ceas cu alarmă (dosł. zegar/ek z alarmem)
tur. çalar saat
alb. orë me zile
łac. terror horologium
malt. arloġġ ta 'allarm
węg. ébresztő óra
Myślę, że w naszej definicji mamy ścisły związek z budzeniem, ale w innych językach, choćby ze słowem ALARM, nie ma tego związku...

~gosc # 2019-10-02

A co ma piernik do wiatraka z tym pudełkiem?
Producent napisze na nim - co chce - jednoznacznie - żeby tylko produkt sprzedał się. Dla językoznawców i słownikarzy wartość merytoryczna takiego napisu jest taka sama, jak treści ogłoszeń na Allegro, w ulotkach reklamowych. Czyli niewielka.
Na pudełku często jest rysunek zegara z tymi dwoma czaszami. Klient wie bez pudła, co ogląda.

mirnal # 2019-10-03

"Na pudełku często jest rysunek zegara z tymi dwoma czaszami" - ponadto jest napis w przynajmniej jednym języku i o tym dyskusja, a nie o obrazkach...

~gosc # 2019-10-03

Idź do sklepu i wynotuj. Nazwy handlowe umieszczane przez producentów i poprawność językowa to niekiedy dwie różne sprawy.
Sam nieraz wklejasz teksty np. z ogłoszeń Allegro - a więc chyba nie kumasz tej dwoistości. Definicja mogłaby być zmodyfikowana, może powinna, ale nie jako "typ zegara". Dziś najpopularniejszevbudziki to chyba te w komórkach.

~gosc # 2019-10-03

"...ponadto jest napis w przynajmniej jednym języku i o tym dyskusja, a nie o obrazkach......"
Dyskusja jest o trafności definicji a nie o opisach handlowych na opakowaniach produktu. Języki - handlowy i słownikowy nie muszą być tożsame. Pierwszy ma być maksymalnie krótki, prosty, trafiający bez pudła do klienta, maksymalnie rzeczowy i zachęcający do kupna produktu.
W słownikach definicja produktu może już być rozbudowana, precyzyjna, dogłębna, szczegółowa.
Ta tutaj jest do modyfikacji. Budzik to integralna część zegara lub innych urządzeń, zwłaszcza elektronicznych (radio, tel. kom.) mający na celu generowanie sygnału alarmu o zaprogramowanej/ustawionej przez użytkownika godzinie.
I tyle. Tradycyjne budziki (w mechanicznych zegarach wskazówkowych) stają się sprzętem retro. Podobnie jak zegarki naręczne.
Wiem po sobie - nie używam takiego od ponad dziesięciu lat a w szufladzie mam ich chyba cztery.
Wystarcza mi zegar w telefonie i samochodzie.
Reasumuję - teza, że: "...budziki to odrębna kategoria zegarów..." jest zbyt wąska.
Dodam, że użyte w definicji słowo "zegarek" słusznie jest kwestionowane. Właściwsze jest - "zegar".

~gosc # 2019-10-03

-Dyskusja jest o trafności definicji a nie o opisach handlowych na opakowaniach produktu. Języki - handlowy i słownikowy nie muszą być tożsame.-
Nie muszą być tożsame, ale mile widziana jest ich zbieżność.

-Pierwszy ma być maksymalnie krótki, prosty, trafiający bez pudła do klienta, maksymalnie rzeczowy i zachęcający do kupna produktu-
Budzik jako zegar, a nie jako mechanizm bardziej trafia do klienta i nic nie stoi na przeszkodzie, aby język słownika był ident. z j. handlowym.

-W słownikach definicja produktu może już być rozbudowana, precyzyjna, dogłębna, szczegółowa-
Może być, ale zbytnie rozbudowanie nie jest mile widziane, lapidarność jest w cenie.

Dla większości budzik jest zegarem a nie urządzeniem w zegarze. Gdybym poszedł do sklepu to musiałby być wyjątkowy ekspedient, który na prośbę o pokazanie budzika, wyjąłby dla takich klientów - przygotowany w szufladzie - poglądowy układ zwany (wg słownika) budzikiem.

~gosc # 2019-10-03

Wikipedia
Budzik - zegar zaprojektowany tak, aby o określonej przez użytkownika porze wydawał dźwięk.
Nawet - słusznie - nie ma mowy o budzeniu, wszak budzik służy nie tylko do budzenia, choć nazwa ma oczywistą genezę.

~gosc # 2019-10-03

Ktoś wzmiankował o Allegro - tamże, po wpisaniu 'budzik' mamy budziki jako zegary, a nie jako mechanizmy zegar(k)ów. Idąc do sklepu z zegarami i pytając o budzik, pokażą nam budziki zegary, nie mechanizmy, natomiast kupując smartfon możemy dopytać, czy sprzęt ma budzik i obie strony wiedzą, że nie chodzi o budzik w pierwotnym znaczeniu, podobnie jak ktoś pyta o komórkę i nikt nie precyzuje, czy chodzi o drewutnię...

~gosc # 2019-10-03

"...Ktoś wzmiankował o Allegro..."

To ja "wzmiankowałem", panie Zatem.
Z czym dyskutujesz? Z zażenowaniem powtórzę któryś już raz - definicja taka, że "budzik równa się zegar" staje się anachroniczna w świetle postępu technicznego. Moduł budzenia w tel. kom. praktycznie niczym nie różni się od mechanicznego zegar(obudzika). W sensie celu.
W szczegółach budziki w telefonach kom. biją na głowę budziki w zegarach.
W całej tej trochę śmiesznej "dyskusji" chodzi (mi) o to, żeby definicja była aktualna czasowo i zawierała informacje również o współczesnych modułach generowania sygnałów alarmu dźwiękowego w zadanych czasach.
Zegary i jednocześnie budziki znane powszechnie pokoleniom ludzi urodzonym jeszcze w XX w. powoli odchodzą w zapomnienie.
Za jakiś czas - dziesięciolecia - będzie to sprzęt niemal muzealny, rzadko spotykany. I definicja słownikowa powinna być w tym zakresie wyważona, obejmująca przeszłość i prawdopodobną przyszłość.
Ktoś tu uparcie pisze, że budzik jest tożsamy z "zegar". Toż to jest oczywistość ale w odniesieniu do zegara "analogowego" - ze wskazówkami.
O budziku wbudowanym bardzo ściśle i głęboko w smartfona nie powiemy, że to "komórka". I nie sądzę, że powszechnym jest pytanie w salonie telekomunikacyjnym: - Czy ten smartfon ma budzik?
Funkcje budzenia (czyli uruchamiania dźwięku lub wibracji) w smartfonach są tak oczywiste jak funkcja kalkulatora.
Również o budziku w trójfunkcyjnym urządzeniu (radio-zegar cyfrowy-moduł programowania czasu włączenia radia <to właśnie ten budzik>) nie powiemy, że to radio.
Zupełnie nie rozumiem tego gościa, który cytuje chyba Wikipedię. Powtarza to, co ja napisałem ale chyba chce, żeby to on był do spółki z Wikipedią ojcem odkrycia, że budzik to źródło sygnału dźwiękowego.
WG - podejrzewam, że to ty jesteś w swojej dwoistości osobowości autorem pierwszego wpisu w wątku. Jeśli tak - to wszystko jasne.
Patrz końcówka wątku "manipulacja". Zapaskudzę się ale nie dam się.
Jednakże napiszę - nie spodziewałem się, że aż tyle razy przyznasz mi choćby częściową rację. Niesamowite.

mirnal # 2019-10-04

Chyba mamy konsensus
budzik to
1. Zegar /rodzaj zegara
2. Urządzenie/mechanizm.

~gosc # 2019-10-04

Taka znafca sprzętu elektrycznego i prawie każdego innego pisze takie farmazony. Brrr...
Napisz wyraźniej - że czasomierz z funkcją programowalnego alarmu w telefonie komórkowym albo radioodbiorniku to "mechanizm/urządzenie".
Kto dał ci jakiś dyplom techniczny? Bo ponoć masz.
Rence opadajom.

~gosc # 2019-10-04

spójrzcie do obecnej definicji, tam właśnie piszą o mechanizmie; w definicji nie ma słowa o budziku w znaczeniu oprogramowania w komórce

~gosc # 2019-10-04

Nie ma. I właśnie dodanie tego aspektu postuluję kilka razy a uparciuch coś ględzi o mechanizmie. Niby na wszystkim tak się zna, wyławia cudze błędy, coś proponuje. Natomiast czytanie ze zrozumieniem mu szwankuje. Pewnie najbardziel lubi czytać siebie. Ot, purysta pożal się Boże.

~gosc # 2019-10-04

czyli 3 definicje
budzik jako zegar
b. jako mechanizm w zegarze (ustawiana wskazówka zwierająca niejako układ dzwoniący) lub zegarku klasycznym, jeśli ktoś się uprze
b. jako oprogramowanie w elektronicznych urządzeniach, np. komórki, mikrofale...

mirnal # 2019-10-04

O, widzę nową definicję
a) zegar zaopatrzony w mechanizm wytwarzający sygnał dźwiękowy o godzinie, na którą był wcześniej nastawiony
raczej
a) zegar zaopatrzony w mechanizm wytwarzający sygnał dźwiękowy o porze, na którą został nastawiony [może zamiast 'godzinie'?; zbędne 'wcześniej']

b) mechanizm wytwarzający taki sygnał
raczej
b) oprogramowanie lub mechanizm wytwarzający taki sygnał

No i definicja nie ma odwołania do swej nazwy, ale pewnie nie musi...

~gosc # 2019-10-04

Ale uparciuch. Uklad dzwoniący we wskazówce...
Zegar i zegarek klasyczny - a co to i czym się różni?
Na zegar z budzikiem mówi się "budzik" dla uproszczenia ale budzik fizycznie NIE jest zegarem. To ten dodatkowy mechanizm sprzęgnięty z zegarem jest budzikiem. Definicja jest ok technicznie, wymaga tylko rozszerzenia o wersje elektroniczne.

mirnal # 2019-10-04

Wikipedia
Mechanizm – zespół współpracujących ze sobą części składowych maszyny lub przyrządu spełniających określone zadanie, jak np. przenoszenie ruchu, sił, sygnałów.
Wiedza opisująca mechanizmy zawarta jest w: teorii mechanizmów i maszyn, inżynierii mechanicznej, inżynierii elektrycznej, inżynierii energetycznej, inżynierii elektronicznej.

Ktoś był uszczypliwy, bowiem "mechanizm" rozumiał w kategoriach XIX wieku, a wg powyższej definicji mechanizm przenosi także sygnały i zajmuje się tym inżynieria elektroniczna, pod czym rozumiemy także oprogramowanie.

Zatem można pozostać przy
b) mechanizm wytwarzający taki sygnał

~gosc # 2019-10-04

W latach 60. mój ojciec kupił budzik i wiadomo jaki. Nastawiał wskazówkę na porę budzenia i budzik dzwonił. Jednak dźwięk był zbyt słaby i tata zrobił układ elektryczny (z baterią), dzięki któremu dodatkowo dzwonił dzwonek elektryczny. Wskazówka dotykała metalowy element i zwierała układ. Zatem mieliśmy zegar z dwoma budzikami wg poprzedniej definicji - jeden mechaniczny fabryczny, drugi domorobny elektryczny.

~gosc # 2019-10-04

W b) dodałbym frazę ... w tym elektroniczny... choć chyba wielu ludzi może być zdumionych tym, że ich smartfon jest mechanizmem a nie wysoce skomplikowanym urządzeniem elektronicznym.

~gosc # 2019-10-04

A w mojej komórce jest budzik, ale mogę na nim ustawić wibrację. To chyba nie jest dźwięk?
To jak to w końcu jest?

~gosc # 2019-10-05

"wielu ludzi może być zdumionych tym, że ich smartfon jest mechanizmem a nie wysoce skomplikowanym urządzeniem elektronicznym"
to ci ludzie, którzy rozumieją słowo mechanizm wg definicji z rewolucji przemysłowej...
Teraz mamy także mechanizmy społeczne
...

~gosc # 2019-10-05

WG, nie wpadaj w samozachłyst. Skoro powołałeś się na stronę W - to znaczenie "elektroniczne" występuje jedynie w zupełnie nierozwiniętym na niej zwrocie "inżynieria elektroniczna".
Za to poniżej, w artykule, na który powołujesz się, masz wymienione rodzaje mechanizmów wśród których nie znajdziesz żadnego, który mógłby mieć bezpośrednio coś wspólnego z telefonem komórkowym, telewizorem, radioodbiornikiem (urządzeniami, w których może mieć zastosowanie elektroniczny moduł "budzika").
Cyt. za odnośnikiem w Wikipedii:
Inżynieria elektroniczna – dziedzina wiedzy inżynieryjnej, której przedmiotem jest elektronika. Inżynieria elektroniczna opiera się na zastosowaniu elementów półprzewodnikowych w inżynierii elektrycznej i konstrukcji "maszyn myślących" w inżynierii mechanicznej.
Chcesz przekonać mnie i innych, że smartfon to mechanizm i cała masa ludzi (w Polsce) to gamonie z XIX wieku? Nie ściemniaj swoim zwyczajem tylko napisz to konkretnie - np. - TAK, TAK UWAŻAM.

Wikipedia - https://pl.wikipedia.org/wiki/Mechanika

Pooglądaj sobie tę stronę i poszukaj poparcia dla swojej tezy.
Poza tym - przeczytaj powoli zdanie, które zacytowałeś - zaczynające się od "Wiedza opisująca mechanizmy..." i przemyśl je.
Za szybko wyciągasz wnioski, ale to dla ciebie normalne. Zaś niekiedy - za wolno lub migasz się zachowując "wyniosłe" milczenie - z reguły w sytuacjach niekorzystnych dla siebie.

mirnal # 2019-10-06

Mechanizm (gr. μηχανή 'urządzenie') – zespół współpracujących ze sobą części składowych maszyny lub przyrządu spełniających określone zadanie, jak np. przenoszenie ruchu, sił, sygnałów.

spójrzmy na ostatnie
Sygnał – abstrakcyjny model dowolnej mierzalnej wielkości zmieniającej się w czasie, generowanej przez zjawiska fizyczne lub systemy. Może być opisany za pomocą aparatu matematycznego, np. poprzez podanie pewnej funkcji zależnej od czasu. Mówi się wtedy, że sygnał niesie informację lub też umożliwia przepływ strumienia informacji.

Ja również rozumiałem, że mechanizm to koła zębate i także tkwiłem w XIX w. (greka w archaizmie nas utwierdza), ale zapoznałem się z W. i uznałem, że m. to coraz szersze pojęcie. Możemy się z tym nie zgadzać, ale możemy się z tym pomału oswajać.

mirnal # 2019-10-06

"Chcesz przekonać mnie i innych, że smartfon to mechanizm i cała masa ludzi (w Polsce) to gamonie z XIX wieku?"
Nie, smartfon to nie mechanizm, lecz urządzenie, natomiast wewnątrz ma nowoczesne mechanizmy wg nowej definicji. Parę dni temu byłem takim samym dziewiętnastowiecznym gamoniem, ale skoro zapoznałem się z nowymi definicjami, to należy zmienić swoje poglądy. Kiedyś zapewniano mnie, że pierwiastki kwadratowe są wyłącznie z liczb nieujemnych, potem okazało się, że niezupełnie to prawda, choć pewnie wielu zapytanych ludzi nadal tak uważa.

~gosc # 2019-10-06

Nie dla sporu - to taka luźna uwaga - czy Wikipedia jest przez wszystkich uważana za alfę i omegę, ostateczną wyrocznię dla różnych kwestii - śmiem trochę wątpić. Zauważyć należy, że jest to źródło informacji zanonimizowanych (brak informacji o tym, kto jest autorem danej definicji lub/i kto tę definicję autoryzował swoim personalnym autorytetem naukowym).
Druga kwestia - język precyzyjny technicznie często różni się od języka zwyczajowego, nawykowego trącącego archaizmem (bo postęp techniczny kroczy nieustannie lub wręcz zapierdziela).
Przykłady pierwsze z brzegu - wspomniany budzik i np. motor.
Istotne dla bieżącej dyskusji pytanie - jaka powinna być definicja słownikowa?
Precyzyjna technicznie, uwzględniająca najnowsze trendy definicyjne bez względu na ich źródła czy może różnicująca je? W tej dyskusji pytanie brzmi - czy treści rodem z Wikipedii są wystarczająco wiarygodne i godne rękojmi? Czy niekoniecznie? I jakie jeszcze inne źródła są "namaszczone" wiarygodnością?
A co z wersją definicji typu - budzik to zegar? Czyli tą wersją, której używa znacząca, reprezentatywna część ludzi w mowie praktycznej, potocznej?
Wygląda na to, że tevex zaproponował kompromis. Są w zasadzie obie wersje ale w przypadku drugiej można wpaść w ciężki zamysł. Moduł elektroniczny z ewentualnym jednym mechanicznym elementem (rodzaj głośnika lub/i wibratora) w języku zwyczajowym, przyjętym od wielu lat pozostanie raczej modułem elektronicznym a nie mechanizmem elektronicznym. Dla użytkownika, laika technicznego.
Dla wielu takich ludzi jeszcze bardzo długo mechanizm będzie kojarzył się z czymś, co ma części wykonawcze ruchome - trybikowe, dźwigniowe, łańcuchowe, pasowe, korbowe etc.
Dla mnie smartfon ma w sobie płytkę drukowaną dwustronnie z mnóstwem bardzo zminiaturyzowanych wielu elementów elektronicznych - cyfrowych i analogowych. Czuję się zbyt stary na to, żeby zmieniać to postrzeganie i próbować zmieniać je u innych ludzi narażając się na niezrozumienie i nawet śmieszność. Tym bardziej, że tego typu rozważania określam zwyczajowo mianem mega pierdół niczemu nie służących poza zabijaniem nadmiaru czasu.

mirnal # 2019-10-06

W latach 70. mieliśmy wykładowcę, który miał swoje wykresy w starym układzie, nie w SI, co irytowało, ale wyjaśniał, że niektóre dane mają wartość 1 i są prostsze do zrozumienia...
Zgadzam się, że stara gwardia ma trudności z przyjęciem poglądu, że mechanizm może być nie tylko z ruchomymi częściami.
Swego czasu zamieściłem na liście wykaz definicji wg słownika Kopalińskiego, które w nowym wydaniu miały archaiczne znaczenia, a do tego język bywał śmiesznawy z dzisiejszego punktu widzenia.
Autorzy W. są różni, ale jeśli ktoś do mechanizmów zalicza sygnały, to nie wziął tego z sufitu, nie wymyślił sam i nie lansuje siebie.
Oczywiście, sam jestem zdumiony, że sygnały zaliczono do mechanizmów i jeśli nie jesteśmy gotowi na szersze spojrzenia na m., to niech zostanie po staremu.

mirnal # 2019-10-11

Anglicy na b. mówią alarm clock i - jak rozumiem - mają na myśli zegar z wbudowanym b. Może ktoś biegły w ang. przełoży "kupiłem budzik z funkcją/mechanizmem budzika"? Albo "W budziku jest budzik".

mirnal # 2019-10-11

Nazwisko, np.
Metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas Duszpasterskich Wykładów Akademickich powiedział: "Byliśmy przyzwyczajeni, że na całym świecie podziwiano nas za ilość powołań. Po trzech latach widzimy, że liczba alumnów w polskich seminariach radykalnie spada, dlatego trzeba modlitwy, a także dyskusji".
Trzeba bić na alarm; obudź się Polsko!