SJP
SŁOWNIK SJP

X

kotwica

dopuszczalne w grach (i)

kotwica

stalowa konstrukcja z trzonem i ramionami, która rzucona ze statku (na linie lub łańcuchu), zagłębia się w dno i utrzymuje statek w jednym miejscu


KOMENTARZE:

ancolek777 # 2007-11-14

Mój chłopak tak na mnie mówi....

~gosc # 2008-10-11

no to Ci współczuje...

mirnal # 2020-02-10

Także nazwisko, np. Grażyna Błąd-Kotwica - wioślarka, sterniczka, olimpijka z Seulu (1988); do p. Błąda-Kotwicy, z p. Błądem-Kotwicą, o p. Błądzie-Kotwicy, p. Błądowie-Kotwicowie/Błądy-Kotwice, do p. Błądów-Kotwiców.

mirnal # 2020-02-10

"zagłębia się w dno i utrzymuje statek w jednym miejscu" - a jeśli wiatr się zmienia np. o 360 stopni?

~gosc # 2020-02-11

Nic. Statek jest trzymany długością łańcucha kotwicznego.
Jaka jest trąba z koziej dupy - wiadomo.
Taki sam z ciebie, MiG, stoczniowiec.
Jak coś takiego pierdzielniesz - nie wiadomo - płakać czy śmiać się.

~gosc # 2020-02-11

jeśli rzucą kotwicę, to ona utrzymuje statek nie w jednym miejscu, lecz wokół tego miejsca, w zależności od kierunku wiatru

~gosc # 2020-02-11

"Statek jest trzymany długością łańcucha kotwicznego"
czyli nie w jednym miejscu. lecz po okręgu?

~gosc # 2020-02-11

"O 360 stopni?"
180?

~gosc # 2020-02-11

"...jeśli rzucą kotwicę, to ona utrzymuje statek nie w jednym miejscu, lecz wokół tego miejsca, w zależności od kierunku wiatru..."

I na długość łańcucha kotwicznego, o ile kotwica skutecznie "trzyma" a łańcuch jest cały. I nie po okręgu. Przemieszczanie się zakotwiczonej jednostki zależy od chwilowej siły i kierunku wiatrów, kierunku fal, prądów morskich masy statku. Niektóre te zjawiska mają wektory działania różne, przemieszczanie się statku to ich wypadkowa. Czysta fizyka - praktycznie bez znaczenia.
Dlatego też statki stojące na redzie (kotwicowisku) są od siebie oddalone.
Czy to tak trudno zrozumieć?

"...pewnie tak nie myśli i dlatego omówił temat...."
Ręce opadają. MiG = misjonarz słowa. Musi oczywiste rzeczy "omawiać" bo całą reszta to pewnie tłuki kamienne i nie zrozumieją.

G-a wychwycił (szacun za spostrzegawczość) te 360 stopni. To kolejna perełka niby stoczniowego intelektu.
Coś mi mówi, że ten wpis o niemyśleniu to taka żałosna próba samoobrony Chachmęta.

~gosc # 2020-02-11

"Dlatego też statki stojące na redzie (kotwicowisku) są od siebie oddalone"
o, zdaje się, że więcej ludzi ma wątpliwości co do tego jednego miejsca

~gosc # 2020-02-11

"stalowa konstrukcja z trzonem i ramionami"
jeśli omawiane urządzenie nie jest ze stali, to nie jest kotwicą?

~gosc # 2020-02-12

"...o, zdaje się, że więcej ludzi ma wątpliwości co do tego jednego miejsca..."

Dobrze napisane. Zdaje się. Tobie.
Ja jestem autorem tekstów o oddaleniu kotwiczących statków od siebie. Mnie cytujesz. Nie mam wątpliwości co do tego jednego miejsca. Konfabulujesz. Manipulujesz. W przypadku statku (nierzadko o długości kadłuba ponad 100 m) promień okręgu np. 100 m, w którym ów statek zmienia swoje położenie będąc zakotwiczonym - to określenie o jednym miejscu jest okay. To kwestia skali i ... zwyczajnego rozumienia różnych rzeczy, o których wyżej pisałem. Nie moja to wina, jeśli brakuje ci wyobraźni a zbywa ci skłonności do chachmęcenia.

Drugi tekst:
"...jeśli omawiane urządzenie nie jest ze stali, to nie jest kotwicą?..."

Pewnie ten sam autor, czepił się kotwicy jak pijany budzika.
Kotwica z żeliwa (wystarczająco ciężka) byłaby do kitu - bo byłaby zbyt krucha. Taka z aluminium - zbyt lekka. Z ołowiu - wystarczająco ciężka ale zbyt miękka.
Jeśli w definicji nie byłoby informacji o stali - czepiałbyś się pewnie o brak wyczerpującej informacji.
Może grzeszę teoriami spiskowymi - ale na mój gust - mamy w dwóch bezpośrednio wyższych wpisach do czynienia z klasycznym chachmęceniem.
Zesram się ale się nie dam.
Tyle pary w gwizdek a koła stoją...
:-))))

mirnal # 2020-02-13

Jeśli w definicji butelki napiszemy, że jest ze szkła (bo tak zapisano np. 100 lat temu), to z biegiem czasu definicja taka staje się błędna. Już dawno pisałem, aby w definicjach nie wymieniać materiałów, z których urządzenie jest wykonane, bo z czasem mamy groteskę...

mirnal # 2020-02-13

Kotwice wytwarzane są najczęściej ze stali kutej bądź walcowanej, rzadziej odlewane ze staliwa.

~gosc # 2020-02-13

...To o ile może zmienić swoje położenie samochód, aby dalej pozostawał w jednym miejscu? Trzy metry?..."

Wszystko jest możliwe ponieważ jest względne. Zadajesz głupie pytanie i bardzo niepełne.
Zaparkowany samochód, bo o taki pewnie chodzi - jeśli nie będzie na biegu i bez zaciągniętego hamulca plus nierówność podłoża (spadek) może pod wpływem swego ciężaru i wektora siły przetoczyć się np. o 20 cm i jeśli kierowca tego nie zauważy - a po jakimś czasie wróci do auta - zapewne stwierdzi, że ono jest w tym samym miejscu, w którym je zostawił.
O ile spadek terenu jest znaczniejszy - auto może samo "odjechać" dalej, ale tu jest już ryzyko dzwona i jego kierowca raczej nie uzna, że jest ono dokładnie w tym samym miejscu, w którym je zaparkował.
Przed laty sam czegoś takiego doświadczyłem, po powrocie na parking zastałem autko z podłożonym kamieniem pod kołem i z kartką za wycieraczką - przypominającą mi o istnieniu czegoś takiego jak hamulec ręczny.
Inny i rzadki przypadek (też z autopsji) - pewnego ranka miałem problem z przypomnieniem sobie, na którym wewnętrznym parkingu jednostki wojskowej zaparkowałem samochód. I dla mnie "to samo miejsce" miało wymiar wielu, wielu metrów.
Znalazłem pojazd. Poprawnie zaparkowany, zamknięty kluczykiem, niepoobijany. O szczegóły i powody tej sytuacji proszę raczej mnie nie pytać. Z domyśleniem się - nie powinieneś mieć kłopotu. Mam nadzieję...
To zdarzenie miało miejsce w sierpniu 1995 r. Przedawnienie z pewnością mnie obejmuje.
Tak więc - "zwyczajne rozumienie różnych rzeczy" plus względność kłania się.

~gosc # 2020-02-13

Czyli nie ma sposobu, by jednoznacznie móc stwierdzić, czy przemieszczające się statki, samochody, i inne obiekty - przemieszczają się z miejsca na miejsce, czy też pozostają w jednym miejscu?

~gosc # 2020-02-14

A co to ma wspólnego z "zagłębia się w dno i utrzymuje statek w jednym miejscu"? statek nie jest w jednym miejscu, kotwica i owszem. Nie czaisz?

~gosc # 2020-02-14

Prowokujesz, nie wymiękasz.
Wątek i definicja dotyczy kotwicy i tego czegoś, co jest po drugiej stronie tejże kotwicy - statku. Nie chodzi o żadne "inne obiekty".
Określenie użyte w definicji - "...utrzymuje statek w jednym miejscu..." jest poprawne w określonej w definicji sytuacji (skuteczne zakotwiczenie statku).
Statku a nie samochodu czy innego obiektu.
Koniec, kropka.

~gosc # 2020-02-14

"...Jeśli w definicji butelki napiszemy, że jest ze szkła..."
MiG - kotwica nie podziela losów butelki (w sensie zmian w czasie - technologia wytwarzania i tworzywo).
Nie jest wykluczone, że bez wzmianki o jej "stalowości" ty albo inny wieczny malkontent zacząłby czepiać się o zbyt nieprecyzyjny opis.
Może zdarzyć się, że do słownika zagląda jakiś młodzieniec lat 9 czy 12, który nie widział na żywo statku (również kotwicy). Jemu wzmianka o stali w niczym nie zaszkodzi w postrzeganiu świata i rzeczy.
Nie wszyscy są tacy mundrzy jak ty.

~gosc # 2020-02-14

Wszystko zależy od układu odniesienia :P
G-a

~gosc # 2020-02-15

"zagłębia się w dno i utrzymuje statek w jednym miejscu"
Jak to w tym jednym miejscu? W ciągu sekundy położenie statku przesuwa się o 30km. Po godzinie o 100000km. A mówimy tu tylko o orbitującej planecie, gdyby wziąć pod uwagę naszą galaktykę to kto wie czy te odległości nie należałoby pomnożyć o jakieś kosmiczne liczby. W czasie w którym to przczytałeś twoje położenie zmieniło się o kilkaset kilometrów.

mirnal # 2020-02-15

"Wszystko zależy od układu odniesienia :P"
Racja, jeśli układem odniesienia jest kierownica, to kierowca pędząc drogą w zasadzie jest nieruchomy. Jeśli odniesieniem jest kotwica, to statek poruszać się może po okręgu.

mirnal # 2020-02-15

"W ciągu sekundy położenie statku przesuwa się o 30km. Po godzinie o 100000km"
Racja, należy to uświadomić listonoszowi lub taksówkarzowi, jeśli zapyta o adres - panie, za godzinę będzie to 100000 km dalej.

~gosc # 2020-02-15

Mnie tam argument p. balansa przekonuje.
Wątek dotyczy, jak słusznie zauważa, "kotwicy - statku".
Więc skoro w 1995 r. nie mógł się wtoczyć do malucha po pijaku, to znaczy że zakotwiczony statek stoi w jednym miejscu.
Koniec, kropka.

~gosc # 2020-02-16

Mirnal, palisz głupa na całego. "Jedno miejsce" w tej konkretnej definicji oznacza, że jeśli statek zakotwiczył na redzie gdyńskiego portu dziś wieczorem i jutro wieczorem znajduje się nadal na tej samej redzie (dzięki kotwicy) - to jest w tym samym miejscu. Co nie oznacza, że z dokładnością do jednego czy dziesięciu metrów. To ta kwestia skali.
Dla zaparkowanego samochodu 1 lub 10 m różnicy to nie będzie to "jedno miejsce" czyli to samo miejsce.
Kontekst. Rozum. wyobraźnia. Mniej chachmęcenia i manipulowania.
Wtedy będzie grało.

~gosc # 2020-02-16

"...Więc skoro w 1995 r. nie mógł się wtoczyć do malucha po pijaku..."
Błąd. Nie mogłem zlokalizować miejsca zaparkowania samochodu nazajutrz.
Wtoczyłem się do auta poprzedniego późnego wieczora - przecież dojechałem nim do celu.
Urwany film pod koniec jazdy. Przyjąłem rankiem, że autko powinno być na parkingu A, B lub C.
Są one oddalone od siebie o setki metrów.
Znalazłem samochód za pierwszym podejściem. Gdyby nawet był on na innym parkingu - uznałbym, że i tak jest na "swoim, spodziewanym/oczekiwanym miejscu".
Ten przykład trochę nie jest adekwatny do kotwicy i "tego samego miejsca" ale... chcący zrozumie.
Aha - przemieszczanie się zakotwiczonego statku to nie jest ruch po okręgu. To ruch wewnątrz okręgu. Nieregularny, zmienne kierunki, zmienne siły zewnętrzne (prądy morskie, pływy, wiatr, fale.
Okrąg może także przesuwać się - jeśli kotwica będzie przesuwać się po dnie.