SJP
SŁOWNIK SJP

X

Kozakiewicz

niedopuszczalne w grach (i)

Kozakiewicz

nazwisko


KOMENTARZE:

~gosc # 2018-08-12

Władysław Kozakiewicz – polski tyczkarz i wieloboista, patriota w Moskwie 1980. W 1985 wyjechał na stałe do Niemiec. Po otrzymaniu obywatelstwa niemieckiego kilkakrotnie wystąpił w turniejach lekkoatletycznych w barwach tego kraju.

~gosc # 2019-01-04

Autor patriotycznego gestu wymyślonego w Moskwie 1980 zwanego od jego nazwiska gestem Kozakiewicza.

~gosc # 2019-01-04

Kozakiewicz nic nie wymyślił, ten gest był znany od dawna.

~gosc # 2019-01-04

Podobał mi się tytuł w jednej z czeskich gazet sportowych nazajutrz:
Kohout kozu nepřeskočil
:)
Wyjaśnienie dla zdziwionych, dlaczego "kogut": to nie Rosjanin Wołkow był największym rywalem Kozakiewicza. Sytuacja przed igrzyskami w światowej tyczce była taka, że 13 dni przed finałem w Moskwie rekord świata (5,77m 17 lipca) ustanowił Francuz Philippe Houvion, na drugim miejscu na liście był poprzedni rekordzista, też Francuz, Thierry Vigneron (5,75m 1 czerwca), a dopiero trzeci jeszcze poprzedni rekordzista Kozakiewicz (5,72m 11 maja). Dalej znów Francuz Jean-Michel Bellot (5,70m), Wołkow (5,69m) i Ślusarski (5,65m). Za Francuzami przemawiały wyniki, za Kozakiewiczem - równa, wysoka forma, doświadczenie i chęć powetowania sobie spowodowanej kontuzją porażki w Montrealu w 1976 r., za Ślusarskim - doświadczenie i skuteczność w docelowych imprezach, za Wołkowem - własny stadion i publiczność. Jednakże finał rozpatrywano głównie jako pojedynek francusko-polski.

mirnal # 2020-09-22

Władysław Kozakiewicz - złoty medalista olimpijski w skoku o tyczce (Moskwa 1980); zagrał kozaka i na nosie organizatorom igrzysk, pokazując gest nazwany na jego cześć.

~gosc # 2020-09-22

A któż to raczył skomentować artykuł w necie autorstwa miernala?
Plotka głosi, że to sam miernal wpisał był extra dobrą ocenę miernalowi.
Prawdaż to czy nie?

mirnal # 2020-09-22

Ten znakomity gdynianin - na całe szczęście - jako niemiecki sportowiec nie pobił swego polskiego rekordu; prawda czy fałsz?

mirnal # 2020-11-16

Nie ucieszyło mnie, że tak znakomity polski sportowiec uciekł do Niemiec i tam startował pod niepolską flagą. I dobrze, że nie udało mu się pobić polskiego rekordu. Co o tym sądzicie?

~gosc # 2020-11-22

Nie możemy doczekać się komentarza do komentarza pod artykułem o Kozakiewiczu autorstwa M. Nalezińskiego.
Wypadałoby przyznać się do oczywistości - że autor artykuliku sam sobie wystawił pochlebny komentarz zapominając o małym drobiazgu - zapomniał przelogować się na jakieś zapasowe konto.
Nie widzę w moim pytaniu chamstwa, wulgarności i hejtu.
Będzie odpowiedź?

mirnal # 2020-11-23

Nie będzie, bo nie widzę tu pytania. Przelogować się na inne? Na wszystkich forach, jeśli miałem konto to tylko jedno.

~gosc # 2020-11-23

"Nie możemy doczekać się komentarza do komentarza pod artykułem o Kozakiewiczu".
Kto My? I pod jakim artykułem (gdzie?)?

~gosc # 2020-11-23

My - czyli co najmniej ja i goscanonim, który wykrył fakt autokomentarza w artykule o Kozakiewiczu.
Szczegóły są w wątku "wał".
A co do loginów (kont) - tutaj masz dwa. Mirnal i gosc.
I już skłamałeś.
Jeśli już pochwaliłeś jako mirnal artykuł Mirosława Nalezińskiego - trzeba było to zrobić jako anonim lub jako inny internauta.
Bo strona fakt24 chyba nie pozwala na komentarze niezalogowanym.
W efekcie wyszło bardzo głupio i infantylnie. Zgadzasz się z tym?
Nie zasłaniaj się tym, że od jakiegoś czasu ten twój komentarz usunąłeś. Pozostała tylko informacja o usunięciu komentarza.
Idąc tą drogą zarzucisz kłamstwo mnie i goscanonimowi.
Tak tylko wspominam o tym. Na wszelki wypadek. Takie dziecinne zagrywki są w twoim stylu.

~gosc # 2020-11-23

Wrzucając do gogli tagi Kozakiewicz i Naleziński mamy kilkaset zwróceń. Może chodzi o http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=18212

balans # 2020-11-24

https://www.salon24.pl/u/mirnal/41580,kozakiewicz-sprzedal-swoj-gest
"Komentarz został usunięty przez administratora serwisu."

Pod takim artykułem i tam, gdzie zaprowadzi powyższy link.

Nieco obszerniejszy i nie mojego autorstwa opis śmieszno żałosnej sytuacji w wątku "wał".
Będzie odniesienie się? Mirnala - nie gościa. Ale na upartego może być i gość - bo mirnal, jak wszystkim wiadomo - brzydzi się zmienianiem osobowości;-))

mirnal # 2020-11-25

W internecie zamieściłem tysiące komentarzy i setki artykułów na wielu witrynach. Na każdej miałem jedno konto, przy czym najczęściej jako mirnal lub Naleziński. Nigdy nie dawałem pozytywnych komentarzy dla swoich artykułów pod anonimowymi danymi. Omawiany komentarz zapewne został dodany przez moją pomyłkę lub przez kogoś innego (ile to lat temu? 13?). Redakcja, do której się zwróciłem (nie pamiętam, co odpisała) uznała, że coś się stało i skasowała tekst. Nigdy nie kasują z byle powodu. Jeśli go macie, to zamieśćcie - chętnie ja i inni zapoznaliby się z wielką kryminalną aferą mirnala. O ile się nie mylę, to sam skierowałem was na mój artykuł, więc - gdyby omawiany wpis był zamieszczony z premedytacją przeze mnie - jaki to miałoby sens? Sam bym wskazał na siebie? Gdybym dawał pozytywne komenty dla siebie, to przecież nie raz, więc na pewno zaraz masę innych takich znajdziecie, czyż nie? To mało prawdopodobne, aby złodziej raz tylko coś ukradł.
96699669

balans # 2020-11-25

Balans = kłamca.
Goscanonim = kłamca.
Mirnal = Krynica Prawdy i Uczciwości.
Ale jaja... Kto podsowiecił mi maść na zajady!!!!!

balans # 2020-11-25

A teraz szczegóły:

1/Nigdy nie dawałem pozytywnych komentarzy dla swoich artykułów pod anonimowymi danymi.

Nikt tego nie zarzuca. W tej konkretnej sprawie. Wiarygodność mirnala - to zupełnie osobna kwestia.

2/Omawiany komentarz zapewne został dodany przez moją pomyłkę lub przez kogoś innego (ile to lat temu? 13?).

Pomyłka? Pod własnym tekstem umieszczać komentarz chwalący treść własnego artykułu? Ktoś inny wpisał komentarz? Sygnowany loginem "mirnal"? No, no, mocne tezy...

3/Redakcja, do której się zwróciłem (nie pamiętam, co odpisała) uznała, że coś się stało i skasowała tekst.

Zgadza się. Usunięcie tekstu zgodnie z podejrzeniem na wniosek autora tekstu. Z pewnością po styczniu 2019 r. Nieważne, co redakcja odpisała - ważne jest - jakie było uzasadnienie do prośby zwracającego się do redakcji o skasowanie jedynego komentarza. Ot, próbka manipulacji...
Niepamięć? Aha, metoda "na Dziwisza". Nie wiem, nie pamiętam.

4/...chętnie ja i inni zapoznaliby się z wielką kryminalną aferą mirnala.

To nie afera kryminalna. Żadna afera. To "skucha", nieuwaga, roztargnienie osoby, która napisała ten komentarz. Kompromitacja etyczna. Słowem - Polacy, nic się nie stało!

5/ O ile się nie mylę, to sam skierowałem was na mój artykuł, więc - gdyby omawiany wpis był zamieszczony z premedytacją przeze mnie - jaki to miałoby sens?

Nie mylisz się. Sens taki - dalszy ciąg nieuwagi. Ja podczas czytania artykułu nie zwróciłem uwagi na ten jedyny pod nim komentarz. Też nieuwaga. Goscanonim, który już dał głos "w sprawie" był uważny i ten infantylny komentarzyk brzmiący mniej więcej tak: "Świetny tekst, dobrze napisane", podpisany loginem "mirnal" - on go zauważył i napisał o tym w wątku "wał". Kłamał?

6/Gdybym dawał pozytywne komenty dla siebie, to przecież nie raz, więc na pewno zaraz masę innych takich znajdziecie, czyż nie? To mało prawdopodobne, aby złodziej raz tylko coś ukradł.

Demagogia, bla bla bla. Równie prawdopodobne jest to, że w podobnych sytuacjach autor autokomentarzy pamiętał o zamaskowaniu się a ten jeden (być może tylko) raz - zapomniał. To nic nadzwyczajnego. To się zdarza. Tyle, że sprawcy takiego faux pas zazwyczaj jest wstyd. Zazwyczaj. Czyli nie każdemu. Co widać, słychać i czuć.

Ciekaw jestem, czy goscanonim pozostawi to bez odzewu. W końcu został przedstawiony jako ... kłamca? Zmyślacz?

Mirnal, zostałeś przyłapany ze spodniami na kostkach i .... palisz głupa na maksa.

mirnal # 2020-11-25

Sam piszesz takie równości i wpadasz w samozachwyt?

mirnal # 2020-11-25

Pod omawianym linkiem widzę moje motto "przyjazny wobec wszystkich sympatycznych ludzi, krytyczny wobec wielu zjawisk".
I taka jest różnica pomiędzy Tobą, przyjacielu, i innymi dyskutantami, a mną. I zawsze mogę z każdym kulturalnie podyskutować, nawet jeśli są to sprawy niezwiązane z tym słownikiem.

Pogrzebałem w poczcie i znalazłem odpowiedź Salon24 8 sty 2019, 23:17
- "Co do komentarza mogło być tak: użytkownik, którego konto już nie istnieje wpisał komentarz, a Pan mu odpowiedział. Ponieważ tamto konto zostało skasowane, komentarz zniknął, a został tylko Pański".

~gosc # 2020-11-25

Czy jeszcze ktoś ma wrażenie, że balans miewa prymitywne teksty rodem z gimnazjum? To przekupki na targu są inteligentniejsze.

mirnal # 2020-11-25

Patrzę na zalinkowany artykuł o Mistrzu i widzę, że pod artykułem nie ma żadnego komentarza. W rzeczywistości może była jakaś niewielka wymiana zdań, ale po skasowaniu czyjegoś konta, została moja wypowiedź. I po co miałbym piać z zachwytu nad swoim artykułem? Przecież to każdy od razu by wychwycił i ośmieszył już 13 lat temu. I jeszcze, gdyby tam był system punktowania i sam bym sobie dał plus. Owszem, gdyby tam było pełno komentów, to mój niejako by zaginął w tej masie.
Niewykluczone, że w ten sposób inni komentatorzy także zostali "na lodzie" po wykasowaniu czyjegoś konta. Poszukajcie - jeśli znajdziecie, to będziecie mieli solidne wyjaśnienie. Ale teorie spiskowe są żywe w każdym środowisku...

balans # 2020-11-25

Tak, sam piszę własne teksty. Nie rozumiem pojęcia "równości".
Wpadanie w samozachwyt - to twój domysł.
Skup się raczej na meritum sprawy a nie na manipulanckich trikach - czyli odpowiadaniem pytaniem na pytanie.
Chociaż... te sposoby to masz chyba w krwiobiegu lub w genach.
Masz w rodzinie jakiegoś przodka, zwłaszcza płci żeńskiej o nazwisku Szlangbaum, Zukermann lub podobnym narodowościowo?
Słyszałem teorię, że taka technika dialogu jest charakterystyczna dla naszych starszych braci w wierze.

okr # 2020-11-25

Pan Balans i Pan Mirnal powinni spotkać się i porozmawiać ze sobą w cztery oczy. Oszczędziłoby to czytelnikom sjp niepotrzebnego przewijania strony komentarzy.

~gosc # 2020-11-26

Balans, oszczędź sobie i nam takich bredni i różnych teorii. Ożeń się albo wróć do żony, jeśli ci uciekła.

balans # 2020-11-26

Okr - a jesteś pewny, że wszyscy przewijają bez czytania?
Nie potrafię udowodnić, że ktoś to czyta - ale jest to możliwe, prawda?
Co do spotkania - był czas, że brałem to pod uwagę. Dwójka moich dzieci mieszkała w Gdańsku. Teraz tylko córka ale syn utrzymuje w Trójmieście mieszkanie. Bywałem i bywam tam co jakiś czas.
Jednakże nie wydaje mi się, że takie spotkanie miałoby sens.
Za duże i zbyt generalne różnice. Ogień i woda. Nie da się.
Pośredni dowód - miernal uparcie ubliża mi nazywając mnie przyjacielem. Bogowie, brońcie mnie przed takimi "przyjaciółmi".

mirnal # 2020-11-26

"Wpadanie w samozachwyt - to twój domysł" - dokładnie taki sam, jak wiele Twoich.

~gosc # 2020-11-26

Jednak
Ożeń się albo namów żonę do powrotu, jeśli ci uciekła.