SJP
SŁOWNIK SJP

X

Nowy Świat

niedopuszczalne w grach (i)

Nowy Świat

kontynenty półkuli zachodniej: Ameryka Północna i Ameryka Południowa

Nowy Świat

niedopuszczalne w grach (i)

Nowy Świat

ulica w Warszawie


KOMENTARZE:

~gosc # 2010-04-21

co to znaczy?

~gosc # 2010-04-21

ulica w Warszawie, a także nazwa określająca zachodnie kontynenty - Amerykę Północną i Południową

mirnal # 2014-12-31

Fajnie, ale kto wpadł na pomysł formy "Nowego Światu" (dla nazwy ulicy)? Pewnie jakiś profesor od jp wpadł na pomysł, napisał artykuł i resztę przekonał? jaki jest mechanizm powstawania niektórych form? Raczej nie lud, lecz przedstawiciele ludu mają swój wielki wkład.

~gosc # 2014-12-31

Niestety mirnalu, ale nie masz racji. Tego nie wymyślił żaden profesór ani inny "óczony", tylko tak się przyjęło i tyle. I tu muszę Cię zmartwić kolejny raz - Twoje wysiłki by zmienić język są bezcelowe.

~fanmuszlina (piszę jako niezalogowany gdyż zablokowano mi konto, nie do końca wiem za co - może za pisanie prawdy?)

mirnal # 2014-12-31

Nie ma czegoś takiego "tylko tak się przyjęło", bowiem od czasu, kiedy jest pismo, to dany wyraz ktoś pierwszy raz użył w piśmie i można uznać datę pierwszego użycia jako datę oficjalnego narodzenia się danego wyrazu. Z tego co mi wiadomo. Mickiewicz jako pierwszy użył "Grażyna". Nazwę ulicy pewnie dano stosunkowo niedawno i ktoś zaproponował odmianę "Nowego Światu", co z pewnością zostało pozyt. i neg. omówione w prasie lub na uczelniach.
"Rzeczpospolita" ma inna deklinację w znacz. RP i jako nazwa gazety i także ktoś jako pierwszy tę różnicę wyeksponował oraz uznał, że to ma sens, wybronił i się przyjęło, co z pewnością zostało dostrzeżone przez kronikarzy jp.
Jeśli ktoś (np. Amerykanin) pisze "Nevada" a ktoś inny (np. Polak) "Newada", to są dwie możliwości w tym drugim przypadku - albo pisze nieświadomie W (bo tak mu podpasowało), albo pisze świadomie W (choć wie, że w sjp jest V)*. Jeśli pisze to w sposób jawny i uparty, sugerując, że powinno być W po polsku, nie V, to znaczy, że może być uznany teraz za pacana, natomiast w przyszłości może być uznany za twórcę polskiego słowa "Newada". Oczywiście, dobry kronikarz pewnie znajdzie dowód na to, że "Newada" została już dawno zaproponowana przez znanego geografa lub polonistę i taka osoba będzie uznana za twórcę tego polskiego słowa.

* - możliwe jest także napisanie "Newada" w tej formie bez sprawdzania w słowniku (bo ktoś uważał, że to oczywista i poprawna forma), zaś potem pisanie "Newada" jako forma przekonywania, że tak być powinno (w słowniku), niejako w opozycji do wszystkich polonistów kochających Reja i chętnie cytujących jego spostrzeżenie o gęsim języku.

~gosc # 2015-01-01

Coś ci się sens zaburzył w ostatnim zdaniu. To kto w końcu ustawił się w opozycji do Reja? Ci od "Newady" czy Ci od "Nevady"?

~gosc # 2015-01-01

Obie formy są poprawne: Newada i Nevada. Muszlin pisał o tym wielokrotnie. Czego tu jeszcze Kolega mirnal nie rozumie?

~gosc # 2015-01-01

Nie są obie poprawne, bo zgodnie z wypowiedzią prof. Bugajskiego, omawiającego zdanie z tym wyrazem, poprawne jest Nevada i nauczyciel powinien podkreślić na czerwono Newada jako błąd.

~gosc # 2015-01-01

Muszlin pisał chyba jeszcze zanim profesor udzielił odpowiedzi - http://www.zachod.pl/radio-zachod/poradnik-jezykowy/pytanie-od-uzytkownika-mirnal/

muszlin # 2015-01-01

Bzdura. Odnosiłem się także do tego. NIGDZIE Bugajski nie napisał, że "Newada" jest niepoprawna. Radzi pisać "Nevada", bo tak jest w większości słowników. A jest tak DLATEGO, że większość ludzi wybiera formę przez 'v'. Natomiast, to że jakiegoś zapożyczenia/spolszczenia nie ma w słowniku NIE ZNACZY, że wyraz ten "nie istnieje", bądź jest niepoprawny. Można o tym poczytać w poradni językowej (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/exodus;12077.html - patrz: ostatni akapit porady). Obecność w słowniku to świadectwo, że ta forma jest częściej używana i warto się jej trzymać, by być dobrze zrozumianym przez ogół użytkowników języka. Jeśli jednak - mimo to - wolisz używać innego spolszczenia (np. przez "w"), to możesz i nie jest to błąd. Tym bardziej, że w procesie polszczenia wielokrotnie dochodziło do zamiany 'v' na 'w'. W poradni językowej PWN w odpowiedz na pytanie typu "jak spolszczyć 'x'? Tak czy siak?" językoznawcy posiłkują się właśnie uzusem - korpusami, Google'em itp. Trzeba więc pamiętać, że w kwestii spolszczeń i zapożyczeń hasła notowane przez słowniki są odzwierciedleniem powszechności ich użycia przez nas - użytkowników języka. Nie są zaś jakimś widzimisię leksykografów (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/mall-i-day-trading;6076.html). Jeśli jakiegoś spolszczenia tam nie ma, widać jest zbyt rzadkie, za mało powszechne w użyciu, by wpisywać je do słownika.

~gosc # 2015-01-01

"Obecność w słowniku to świadectwo, że ta forma jest częściej używana i warto się jej trzymać"
utopijne marzenia :) byłoby to prawdą gdyby ostatnie x słowników nie było dokładnym przedrukiem tych z lat poprzednich, bez jakichkolwiek zmian... język ewoluuje, a leksykografowie się lenią... (warto się zainteresować i sprawdzić ile NOWYCH słów pojawiło się np. w słownikach PWN przez ostatnie, powiedzmy, 7 lat)

muszlin # 2015-01-01

Chcesz mi powiedzieć, że przejrzałeś i porównałeś te wszystkie słowniki, a także dysponujesz badaniami i analizami, które pokazują jakie słowa stały się na tyle powszechne, by móc zarzucać leksykografom, że ci nie wypełniają swoich obowiązków?

To ja może poproszę o opublikowanie takich badań. Bez tego to tylko twoje czcze gadanie, kolego. Tylko proszę nie tłumaczyć swojego wywodu tym, że "a bo u mnie w robocie się mówi tak, a tego nie ma w słowniku", więc językoznawcy się lenią.

Oczywiście, są słowa, które i mnie wydają się być na tyle rozpowszechnione, by były w słownikach, a jakoś ich tam nie widać, ale jestem również daleki od tego by wpisywać do słowników słowa, które są bardzo modne - powiedzmy - od kilku miesięcy (np. niektóre zapożyczenia), bo te mody potrafią się skończyć, a owo słowo jeszcze w tym samym roku może być zapomniane.

przekorny # 2015-01-01

Nie będę odnosił się do meritum, gdyż ta kwestia bardzo mi obrzydła, ale wyrażam zaniepokojenie w związku z banem dla fanamuszlina. Jeśli takie praktyki są stosowane, czemu nie można tego samego zrobić z o wiele bardziej "zasłużonym" bywalcem tego słownika? =|

mirnal # 2015-01-01

Pan Bugajski otrzymał wyraźne zapytanie "w jaki sposób powinniśmy pisać na dyktandzie?" i wprawdzie uniknął wprost odpowiedzi (dlaczego?), to jednak kontekst jest wyraźny - piszcie 'Nevada' nie dlatego, że jest częstsze (bo równie dobrze mógłby opisać sytuacje ryksza/riksza), lecz dał do zrozumienia, że na dyktandzie należy pisać 'Nevada' i 'grillowanko' (a tego pewnie nie ma w żadnym słowniku, więc dlaczego opowiada się za LL?), natomiast pozostawił do uznania pisownię kowboj lub cowboy, co także jest swego rodzaju nieporozumieniem.

fanmirnala # 2015-01-01

Chcąc nie chcąc, muszę się w pewnym stopniu zgodzić z muszlinem, bo to fakty, niemniej leksykografowie mogliby również zaproponować formę "Newada". Nie sądzę by z tego powodu spadłaby im z głowy jakaś korona...
PS Tak jak myślałom, fanmuszlina - który poniekąd był ORDYNARNĄ PODRÓBĄ mojej osoby, a nawet ociupinę przekornego, to muszlin! :)
Jednakowoż także wyrażam zaniepokojenie z powodu zablokowania jego konta. Może coś narozrabiał w grach?

mirnal # 2015-01-01

Co do obowiązków leksykografów... Przeczytałem cały słownik wyrazów obcych Kopalińskiego z roku bodaj 2000, który nabyłem i zarzekano się, że wydanie jest "unowocześnione". I z mojego opracowania wynika, że to nieprawda, wystarczy przeczytać znaczenie "casting" tamże...

mirnal # 2015-01-01

*leksykografowie mogliby również zaproponować formę "Newada". Nie sądzę by z tego powodu spadłaby im z głowy jakaś korona...* - otóż to! Prof. Bugajski mógł przecież - odpowiadając mi na pytanie - dać propozycję "Newada" i przejść do historii chyba jako pierwszy znany polonista opowiadający się za W, ale nie skorzystał z okazji. Mógł także napisać, że jako nauczyciel nie uznałby za błąd ortograficzny "Newada", ale nie napisał tego, a mógł. To od znanych polonistów w dużej mierze zależy stan naszego języka, ale udzielając porad maja okazję kształtować język nie tylko na podstawie słowników, ale i swoich poglądów, lecz nie korzystają z tego (przynajmniej p. Bugajski z tego nie skorzystał) i zamiast "grylowanko" powinniśmy pisać "grillowanko", co jest oczywistym bezsensem...

fanmirnala # 2015-01-01

* wygląda na to, iż popełniłom błąd: "nie sądzę by z tego powodu spadła im z głowy jakaś korona"

muszlin # 2015-01-01

"niemniej leksykografowie mogliby również zaproponować formę "Newada". Nie sądzę by z tego powodu spadłaby im z głowy jakaś korona..."
Nadal nie rozumiesz. Tu nie chodzi o Twoje czy mirnala, czy jakiekolwiek pojedyncze (również językoznawców) widzimisię. Powtarzam po raz tysięczny - forma musi być rozpowszechniona.

"PS Tak jak myślałom, fanmuszlina - który poniekąd był ORDYNARNĄ PODRÓBĄ mojej osoby, a nawet ociupinę przekornego, to muszlin" - To wierutne KŁAMSTWO. Nigdy nie nazwałbym się w ten sposób, choćby dlatego, że taki nick za bardzo kojarzyłby mi się z tobą - osobą, która nie potrafiła nigdy sklecić choćby jednego konstruktywnego argumentu.

przekorny # 2015-01-01

>> Powtarzam po raz tysięczny - forma musi być rozpowszechniona.
Tak jak 'dżez'? =)

mirnal # 2015-01-01

*forma musi być rozpowszechniona*- jak "grylowanko" czy "grillowanko"?
"Zawsze" pisano "Texas" ( i "texas" w znaczeniu materiału), ale tylko do momentu, kiedy ktoś po raz pierwszy napisał KS, a potem już poszło - ktoś wpływowy dopisał do słownika, natomiast 'Newada' nie miała wpływowego sponsora i dlatego prof. Bugajski napisałby w swoim tekście "Nevada" jako prawomyślny i prosłownikowy polonista.

muszlin # 2015-01-02

"Tak jak 'dżez'" - A skąd wiesz czy nie była? Może zaczęła pojawiać się w tekstach branżowych, ale ostatecznie ją zarzucono (słusznie).
Masz dowody, że tak nie było? Poproszę. Poza tym, czy jak gdzieś napisałem, że leksykografowie się nie mylą? Czasem źle odczytają trend i tyle. Patrz przekorny, nawet Ty taki wielki znawca myli się tak często, że mareczek nie nadąża z korektami twoich tekstów ;)

Mirnal, wciąż zaskakujesz mnie swoją inteligencją i rozumieniem tekstu pisanego. Bugajski przytoczył te formy i - UWAGA - słownik, w którym je znalazł ;)Więc te twoje wywody i czytanie w jego myślach tradycyjnie pozbawione są sensu. Ot, gość zajrzał do słownika i napisał Ci, co w nim znalazł. A dlaczego znalazł akurat te formy? Odsyłam to setki tekstów - moich i w poradni PWN ;)

"ale tylko do momentu, kiedy ktoś po raz pierwszy napisał KS, a potem już poszło" - otóż to! POSZŁO. Z "Newadą" idzie widać za słabo, ale przecież wszystko się może zmienić. Musisz pomyśleć nad promocją "Newady" nie tylko na sjp i swojej stronie. Wyjdź do ludzi, daj w łapę "wpływowym". Może się uda ;)

mirnal # 2015-01-02

*Bugajski przytoczył te formy* - czy mógł od siebie napisać, co myśli w tym temacie, podobnie jak my piszemy tutaj? W końcu jest profesorem od jp i doskonale wie, że na jego poradę/opinię może się powołać każdy, kto zastanawia się nad pisownią Newada czy grylowanko. Otóż na podstawie jego opinii każdy nauczyciel ma prawo uznać Newada za błąd i obniżyć ocenę.
Jeśli jakiś profesor biologii lub etyki (albo jp) się wypowiada, to przecież musi się liczyć z wpływem tej wypowiedzi na postępowanie (podejmowanie decyzji) czytelników i słuchaczy. To nie jest pisanie dla pisania. Po opinii MB każdy prawomyślny ortodoksyjny rodak powinien pisać Nevada. a jeśli tak, to kto zapoczątkuje pisownię Newada, skoro uzus ma znaczenie a nie racje logiczne?
Oczywiście, MB mógłby - gdyby chciał i gdyby wiedział o naszej dyskusji - zmienić lub uzupełnić swoją opinię...

~gosc # 2015-01-02

" czy mógł od siebie napisać, co myśli w tym temacie, podobnie jak my piszemy tutaj? W końcu jest profesorem od jp i doskonale wie, że na jego poradę/opinię może się powołać każdy, kto zastanawia się nad pisownią Newada czy grylowanko."
No słuchaj, może i mógł, ale nie napisał. Wolał podeprzeć się słownikiem ortograficznym. Dlaczego? To już wie on i pewnie jego żona. Popytaj. To przecież NIESŁYCHANIE WAŻNE! ;)

" Otóż na podstawie jego opinii każdy nauczyciel ma prawo uznać Newada za błąd i obniżyć ocenę."
Tak, tak. Przecież nie od dziś wiadomo, że prof. Bugajski jest dla nas - Polaków - Mesjaszem Polszczyzny. Jego komentarze w Radiu Zachód to prawda objawiona i natychmiast po ich opublikowaniu nauczyciele zmieniają teksty dyktand, a podręczniki pisane są na nowo ;))))

"Oczywiście, MB mógłby - gdyby chciał i gdyby wiedział o naszej dyskusji - zmienić lub uzupełnić swoją opinię..."
Wiesz co mówią... Pan MB nierychliwy, ale sprawiedliwy ;)

muszlin # 2015-01-02

To pisałem ja - muszlin!

przekorny # 2015-01-03

@up
Nie zapominaj, że nazewnictwo geograficzne jest specyficzne. Uzus i ewentualnie leksykografowie to nie wszystko. Jest jeszcze takie ciało jak KSNG, które odgórnie wprowadza daną nazwę (jaką i czy językoznawcy ją akceptują, to już inna kwestia).

~gosc # 2015-01-03

*może i mógł, ale nie napisał. Wolał podeprzeć się słownikiem ortograficznym* - aby podpierać się słownikiem, wystarczy być piątkowym sumiennym a solidnym uczniem, zaś od profesora oczekuję jednak szerszego spojrzenia na nasz język a nie administracyjną ocenę wg słownika. Więcej - każdy z nas mógłby za 3000 zł brutto prowadzić poradnię typy - jak napisać New/vada lub ex/ksodus.

mirnal # 2015-01-03

ww moje

~gosc # 2015-01-04

To powiedz to swojemu profesorowi.

przekorny # 2015-01-22

>> Masz dowody, że tak nie było?
Dowodów nie mam, ale poważne poszlaki i owszem. =) Wygląda na to, że jeszcze stosunkowo niedawno uzusem zbytnio się nie przejmowano.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/gallo-czy-galo;9413.html

~gosc # 2015-01-24

O, dzięki. Tą poradą tylko wsparłeś moją argumentację.

P.S. 'Stosunkowo niedawno' to dla ciebie ponad 50 lat? Aha ;)

przekorny # 2015-01-24

>> O, dzięki.
Do usług. =)
>> Tą poradą tylko wsparłeś moją argumentację.
Po pierwsze chciałbym wiedzieć - czyją? A po drugie wsparłem jedynie swój punkt widzenia na tę sprawę, a że moje poglądy mogą być miejscami zbieżne zarówno z poglądami Muszlina, jak i Mirnala, to już inna rzecz (ot, paradoks). W każdym razie ja, jako "przekorny", nie mogę się z nikim całkowicie zgadzać. =]
>> 'Stosunkowo niedawno' to dla ciebie ponad 50 lat?
Owszem i to nawet, jeśli chodzi o ten temat, niekoniecznie stosunkowo. =) Wszystko zależy od kontekstu. Wszak po reformie językowej z 1936 roku chyba nie możemy mówić, że był to język staropolski? =) Poza tym z wypowiedzi profesora wynika, że wśród słownikarzy od całkiem niedawna panuje tak silny zwyczaj respektowania zwyczaju* =) - "Dziś jesteśmy ostrożniejsi albo – jak kto woli – bardziej „europejscy” (...).".
* uzus językowy

~gosc # 2021-09-10

Również Australia i Oceania oraz Antarktyda.