SJP
SŁOWNIK SJP

X

dinks

dopuszczalne w grach (i)

dinks

potocznie: niewielka rzecz, której mówiący nie potrafi nazwać; dynks

dinks

dopuszczalne w grach (i)

dinks

środowiskowo: mocny napój alkoholowy, np. denaturat, wódka; dinx, dynks

Hasło ze słownika wyrazów obcych

DINKs

niedopuszczalne w grach (i)

DINK

Hasło ze słownika wyrazów obcych

dinks

niedopuszczalne w grach (i)

dinx

środowiskowo: mocny napój alkoholowy, np. denaturat, wódka; dinks, dynks


KOMENTARZE:

tydraniu # 2005-06-13

wg ospsu odmiana dinksu też jest dopuszczalna

~gosc # 2005-06-13

definicja przeczy słowu - jeżeli jest to rzecz której nie potrafimy nazwać to tak mówiąc (lub pisząc) automatycznie tę rzecz nazywamy
tu NIE MOŻE być definicji!!!! :)

~gosc # 2005-06-13

sorki jaskiniar, tak dla twego dobra
nie zauważyłeś że jesteś uzależniony od pisania tutaj komentów, ile dziennie piszesz? 30, 40?
zastanów się
odłącz sobie kurnik na na tydzień, czy coś, bo jeszcze ześwirujesz czy jakoś tak
ja wiem, że ciężko uzależnionemu dostrzec, że jest sie uzależnionym, więc z taką uwagą tu piszę, muszę publicznie, bo nie mam jak inaczej
życie na kurniku się nie kończy
ufam, że zrozumiesz

maczu7 # 2005-06-13

dinks i dynks trzeba rozdzielić na dwa znaczenia:
1. coś, czego nie umiemy nazwać (zwykle niewielkiego) z dopełniaczem dinksa, dynksa
2. środowiskowo: denaturat z dopełniaczem dinksu, dynksu
(na podstawie WSWO PWN)

jaskiniar # 2005-06-13

Gosciu? (~gosc z 2005-06-13 15:41:03) (Misiu ulubiony?) tęskniłes???
Nie tak dawno ktos postawił smiałą teorię, że ja i Muchomor to jedno.
Ale Twoja gosciu jest jeszcze smielsza. Każdy gosć to jaskiniar jeno nie zalogowany!
Czyli że to co pisałes Ty o koniecznosci odwyku to własciwie pisałem ja sam.
Nie wiem czy mi to pochlebia czy wręcz przeciwnie? Chyba to drugie. Możliwe też, że pojawił się jakis "gosć" który
BEZCZELNIE podszywa się pod Jaskiniara niezalogowanego (czyli gosć podszywa się pod goscia!!!! Zgroza!!!)
Gwoli sprostowania żeby Cię Gosciu nie martwić moimi uzależnieniami...
Od pewnego czasu kontentuję się głównie czytaniem listów tu zamieszczanych. Uwagi (głównie w sprawie "mrawca") staram się podpisywać, jeżeli nawet nie loguję się to literką (J). Może zauwazyłes.
Sposób wypowiedzi raczej mam łatwy do zidentyfikowania.
A w dodatku od 7.06 przebywałem zupełnie gdzie inndziej, głównie susząc kurtkę z deszczu i buty ze sniegu i nie wypowiadałem się na tym forum.
Ale dziękuję za troskę - szkoda że anonimową...:)
pozdrawiam

maczu7 # 2005-06-13

do operatorów: w drugim znaczeniu flagi QSTs jak przy 2.dynks
eh, ale się napociłem przy tym przenoszeniu znaczeń :)))

maczu7 # 2005-06-13

Zauważyłem, że poprawiłeś :)
A z mozołu się nie naśmiewaj, to pewnie brak wprawy no i... te wyjałowione OSPS-em resztki zwojów mózgowych :)))

~gosc # 2005-06-13

dalej mam wrażenie że definicja dynksa przeczy sama sobie :) (oczywiście nie w znaczeniu do picia)

zoilos # 2005-06-13

Tak, gość(hehe)z 15:27 ma rację, "definicja przeczy słowu"!!!
Nieśmiało przedstawiam definiatorom wnikliwe rozważenie poniższych definicji:
1. Definicja radykalna:
" - " (wykreślamy definicję)
2. Definicja ugodowa:
"według Jaskiniara i zwolenników jego szkoły logicznej - pojęcie, nie posiadające definicji"
3. Definicja "logiczna" (niestety,rozwlekła):
"Rzecz, której nie potrafimy prawidłowo nazwać, lecz po zastanowieniu, określamy ją jako ...rzecz, której nie potrafimy prawidłowo nazwać, lecz po zastanowieniu, określamy ją jako ...rzecz, której nie potrafimy prawidłowo nazwać, lecz po zastanowieniu, określamy ją jako ...rzecz, której ...(ad infinitum)".
PS Skromniutki ten come back, tylko z 10 komentarzy:))

~gosc # 2005-06-13

No taki dinks jak OSPS.
Mała rzecz a cieszy:)))
a co poniektórych nadzwyczaj rajcuje.

~gosc # 2005-06-13

HA HA HA - nareszcie zoliosie zaczynasz pewne oznaki poczucia humoru okazywać...ale ciężko to idzie...powtórzę:
dynks: definicja - rzecz, której nie potrafimy zdefiniować...:)
(a może to dla Ciebie za bardzo abstrakcja..?) no to sorki...:)

jaskiniar # 2005-06-13

Zoilosie - czyżbyś zazdrościł "komebaku"???
Zresztą jaki tam "komebnak" - przecież nie opuszczałem tego "wspaniałego" miejsca na stałe.
Tylko tak, żebyś się przyzwyczaił do mojej nieobecności bo w czasie wakacyjnym nieobecność może być dłuższą...:)

maczu7 # 2005-06-13

Scaevusie, wycinasz swoje teksty, a potem wygląda jakbym gadał sam ze sobą :) (maczu7 2005-06-13 18:28:46)

~gosc # 2005-06-14

Przyzwyczajaj sie, maly.

koalar # 2005-06-24

Tu jeszcze jest jakiś "dinks":
http://portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=dinks&tr=pol-obc&ch=1&x=0&y=0

~gosc # 2020-10-15

teges