SJP
SŁOWNIK SJP

X

entropia

dopuszczalne w grach (i)

entropia

1. chaos, bezład, zamęt, dezorganizacja;
2. w termodynamice: miara stopnia rozproszenia energii i nieuporządkowania układu;
3. w teorii informacji: miara nieokreśloności, stopnia nieuporządkowania elementów w zbiorze


KOMENTARZE:

erster # 2005-07-29

Entropia, jako FUNKCJA stanu termodynamicznego, oznacza ilość ciepła, jaką dostarczyliśmy do danego medium w stosunku do temperatury, tego medium po dostarczenia naszego ciepła.
Proces jednak odwracalny jednak nigdy nie nastąpi. Z powodu takiego, że świat nie jest idealny.
Dlatego entropia "S" zawsze będzie większa od tego ilorazu.
Przykład: idąc po błocie i wracając po śladach, to miejsce wcale nie powróci do swojego pierwotnego kształtu. Ba! Będzie nawet głębszy ślad.
Może komuś kiedyś się przyda, by zrozumieć.

~gosc # 2013-03-06

Po niemal 8 latach od dodania poprzedni komentarz przydał się. Bardzo dziękuję!

~gosc # 2013-06-10

ja też, dziękuję, piękne porównanie

~gosc # 2013-07-09

ten przyklad mnie nie przekonuje, gdyz uwazam, ze jezeli idziesz i wracasz po blocie, to ten stan powroci do pierwotnego stanu, tylko trzeba troche dluzej odczekac.

~gosc # 2013-09-06

Że niby buty same ci się wyczyszczą ??!! O.o To u was jest, że tak to ujmę ciut "inaczej" niż u nas :P

~gosc # 2013-11-26

Witam. Entropie można porownać do życia ludzkiego. Rodząc się nasza entropia równa się jeden. Z biegiem czasu nasze życie dąży do śmierci czyli moment, w którym nasza entropia osiągnie wartość 1. I tu nie ma mowy o powróceniu do poprzedniego stanu zatem proces jest nieodwracalny, entropia równa się jeden czyli stopień chaosu w naszym życiu wynosi jakby 100% i umieramy. POZDRAWIAM

~gosc # 2013-12-12

jejkuuu czemu nikt nie może tego normalnie wytłumaczyć? Wasze komentare są nielogiczne a do tego napisane niestylistycznie! O co chodzi?!

~gosc # 2013-12-13

Widzę, że uczymy się na zaliczenie z Kierowania procesem inwestycyjnym

~gosc # 2014-04-11

A ja nie widzę niczego Panie gosc, na czym polega Twój problem towarzyszu?

~gosc # 2014-05-17

Nie pisz mi "towarzyszu", bo ci nic nie ukradłem.

~gosc # 2014-05-17

Podobno Boltzmann, odkrywca II zasady termodynamiki powiesił się właśnie ze względu na nią.

~gosc # 2014-07-09

prosta sprawa, chaos bierze myto i nie oddaje. odda przy nastepnym wielkim wybuchu.

~gosc # 2014-12-09

Entropia to również po prostu "chaos"

~gosc # 2015-01-13

Czy w każdej dyskusji Polaków musi na koniec być kłótnia ?

~gosc # 2015-02-08

Tak.

~gosc # 2015-02-21

o kurcze co kraj to obyczaj -entropia to tylko słowo wymyślone aby opisać coś czego nikt nie rozumie ,włącznie ze mną -pozdr...

~gosc # 2015-03-19

Opisane wracanie po śladach nie jest odwróceniem przedstawionego procesu. Odwrócenie byłoby wykonalne gdyby można było zrealizować coś na kształt filmu wyświetlonego w odwrotnej kolejności (a może także w negatywie ?) niż był nagrywany w trakcie przejścia przez błoto. Jeśli taki "film" można cyklicznie odgrywać tam i z powrotem (taśma sklejona z dwóch kopii filmu w obu kierunkach), to "globalna entropia" cokolwiek miałoby to znaczyć jest stała i równa informacji zapisanej w formie "filmu" (a ta w "sumie" jest zerowa, bo dwie kopie są w odwrotnym kierunku - czyli zsumowane dadzą zero).
(mp)

~gosc # 2015-04-04

Na serio... nie musicie (co niektórzy) pisać zdań wielokrotnie złożonych, bo to utrudnia innym (normalnym i przeciętnym ludziom) odczytanie właściwego sensu zdania. Proszę... -jeżeli kto może - o napisanie tego w miarę logicznie.

~gosc # 2015-04-04

No cóż, pozostają Ci krzyżówki - tam wystarczy zaledwie jedno słowo. :-)

~gosc # 2015-04-11

W moim pojęciu (prostego inżyniera) to miara wszystkiego, które ZAWSZE DĄŻY do "totalnego nieuporządkowania" czyli "1".
Daruwalla

~gosc # 2015-04-12

Nie ma totalnego nieuporzadkowania; moze byc za to doskonaly lad! To tak jak z temperatura...

~gosc # 2015-05-03

Postaram się wytłumaczyć to pojęcie tak jak ja je widzę. Jeśli do lodówki włożymy rozgrzaną cegłę to w naturalny sposób zacznie ona przekazywać ciepło do otoczenia poprzez bezpośredni kontakt i promieniowanie. Temperatura wewnątrz lodówki wzrośnie choć suma energii układu nie zmieni się. Ciepło czyli drgania cząstek przenoszone na zimnych (mniej drgających ) sąsiadów. Wszystkie te ruchy mają charakter chaotyczny i cały proces jest jednokierunkowy gdyż nie należy się spodziewać, że cegła jeszcze bardziej się nagrzeje bowiem energia otoczenia jest niższa. Krótko mówiąc cały świat dąży do rozpraszania energii do chwili gdy całość będzie miała temperaturę zbliżoną do zera absolutnego. Dla pełnej jasność do lodówki nie dostarczamy innej energii. Entropia jest miarą rozproszenia energii wybranego układu. Entropia może tyczyć się innych zjawisk i w odróżnieniu od rozpraszania ciepła możliwe choć rzadkie są zjawiska odwracalne, np. rozpraszanie i ponowna kondensacja niektórych minerałów na ziemi.

~gosc # 2015-05-04

jeśli pewien zbiór ciał ma temperaturę powyżej X, zaś inny zbiór poniżej X, to dlaczego ich średnia temperatura ma dążyć do absolutnego zera?

~gosc # 2015-09-11

Każdy z nas potrafi zrobić paluszek lub kotlecik rybny, ale nikt nie potrafi z kotlecika zrobić rybki i wpuścić jej do wody tak żeby pomachała nam ogonkiem.
I to jest właśnie entropia....

~gosc # 2015-09-16

"Dlatego pasty nie można spowrotem włożyć do tubki. Gdy coś się wydarzy trudno wrócić do stanu poprzedniego". Definicja idealna.

~gosc # 2015-09-18

Nie najgorsza :) tylko to "spowrotem"...

Natomiast co do definicji - tyle tu bzdur powypisywanych, że szukający odpowiedzi będą tylko mieli jeszcze większy mętlik. Spróbuję więc krótko i prosto:

Entropia to miara nieuporządkowania. Im w danym systemie (to może być jakiś obiekt, układ, środowisko) zaszło więcej samorzutnych procesów, im większy jest w nim chaos - tym jego entropia jest większa. Przykład: pokój z lodówką. Cały czas ciepło z pokoju stara się "dostać" do lodówki i wyrównać temperaturę w całym układzie pokój-lodówka. Dostarczając energię mechanizmowi lodówki (lodówka "działa") utrzymujemy entropię na stałym poziomie - nic się nie zmienia. Gdy przestaniemy pracować przeciwko temu samorzutnemu procesowi, czyli gdy odetniemy zasilanie lodówki - temperatury się wyrównają, nieuporządkowanie układu stanie się większe - czyli wzrośnie jego entropia.

~gosc # 2015-10-13

Jak to sie ma do teorii ewolucji, wg ktorej organizmy staja sie coraz bardziej zaawansowane...?

~gosc # 2016-01-09

Np. Gdy robisz porządek to tak naprawdę robisz większy bałagan.

~gosc # 2016-01-27

bardzo dobre pytanie drugiego goscia na gore od mojeo komentarza. totalnie rozwalil system i wyobrazenie o wszechswiecie. :D dlugo o tym myslalem, ale on zadal bardzo trafne, proste pytanie, podsumowujace lata moich przemyslen. brawo! :D serio, jak to ma sie do entropii? skoro porzadkowanie temperatur lodowki i pokoju to tworzenie wiekszego chaosu, czyli entropii, to dlaczego teoria ewolucji mowi cos w zupelnie przeciwna strone? czyli ewoluujemy, dzialajac jak zasilacz lodowki, ktory utrzymuje jej temperature (przetrwanie), zamiast wylaczyc sie i dostosowac do temperatury pokoju (dac sobie z latwoscia umrzec i zniknac, aby planeta tez mogla zastygnac i ewentualnie rozpasc), ktora bedzie ostatecznym ujednoliceniem temperatur/uporzadkowaniem (entropią, czyli chaosem) we wszechswiecie. czy z tego wynika, ze ewolucja (zycie ogolem) jest jakims bledem matematycznym? anomalia wszechswiata? ulamkiem procentow, jesli chodzi o szanse przydarzenia sie? ciekawe... dobra, w sumie lekko przegialem.

~gosc # 2016-01-27

dodam cos - no bo popatrzcie, wszystko we wszechswiecie dziala jak trzeba, wszystko powolutku dazy do entropii. tak po prostu wybuchl wielki wybuch i przez to tak dziala nasza materia plus antymateria. wszystko. ale dlaczego nagle pojawilo sie cos takiego, jak opor, czyli wytworzenie sie zycia na ziemi? z jakiej racji? tylko dlatego, ze promienie slonca pozwolily na ogrzanie sie cyjanobakteriom? widocznie po prostu jest to, matematycznie, udowodniony calkowity chaos. powstalismy z nierownomiernosci w przestrzeni, ktora sama sie utworzyla, a i tak od poczatku bylo wiadomo, ze nierownomiernosc ta dazy ku porzadkowi, czyli entropii. ujednoliconego chaosu czasteczek. co poradzic? chyba tylko podziekowac Bogu, pomagac innym i zniszczyc muzulmanizm, ktory szkodzi swiatu najbardziej. dlaczego? poniewaz jest totalnym ograniczeniem bez efektu. cos jak bysmy nadal mieli byc cyjanobakteriami, bo tak kazal Bog. :D

~gosc # 2016-02-02

"Jak to sie ma do teorii ewolucji, wg ktorej organizmy staja sie coraz bardziej zaawansowane...?"

Poczytaj na temat entriopii w ukladzie otwartym.


I jeszcze jedno ewolucja nie dazy do powstania organizmow coraz bardziej zaawansowanych. Powtarzasz jakies myslow stereotypy.
Przeczytaj jakas dobra ksiazke np. J.Coine "Ewolucja jest faktem"
Z ksiazki tez dowiesz sie na czym plega roznica miedzy nieaktualnym juz darwinizmem, a neodarwinizmem.

W skrocie napisze tylko, iz zalozeniem neodarwinizmu jest to, iz nie liczy się ile będziesz żył, liczy się ile razy się rozmnożysz.”
Faktem jest, iz ewolucja ewidentnie przedklada u mezczyzn zdolnosci reprodukcyjne ponad dlugosc i jakosc zycia .

Polecam w tym temacie artykul „Dlaczego chromosom Y jest krótki, a kobiety żyją dłużej?”

Stanisław Cebrat, Przemysław Biecek
Zakład Genomiki, Wydział Biotechnologii, Uniwersytet Wrocławski

oraz ksiazke

„Przekleństwo Adama: przyszłość bez mężczyzn” (Warszawa 2003, s. 236):

~gosc # 2016-02-02

A co bylo pierwsze: kura czy jajko?

~gosc # 2016-02-02

Przepraszam autorem ksiazki "Ewolucja jest faktem" jest J.A. Coyne rzecz jasna :)
Autorem "Przeklenstwo Adama: przyszlosc bez mezczyzn" znakomity genetyk prof. B.Sykes.

~gosc # 2016-02-02

"A co bylo pierwsze: kura czy jajko?"

W ramach pytan "arcytrudnych" : a kto stworzyl boga ? ;)
Chcesz byc troszke bardziej oczytany, a nie masz czasu, jak niestety wiekszosc naszych rodakow na ksiazki, polecam fajna stronke : "Listy z naszego sadu" :)

ps. poza tym Stworca chyba bardzo mezczyzn nie lubi, skoro wyposazyl ich w tak mizerny plciowy chromosom Y, ktory odpowiedzialny jest za cale praktycznie ZLO tego swiata (wojny, mordy, wymyslne tortury, machiny do zabijania, przemoc seksualna, wybujale ambicje, chora rywalizacja, zadza wladzy, dominacji, etc, etc... ), czyli cala
destrukcyjna spirale żądzy i ambicji napędzana selekcją płciową.
A na dodatek jeszcze chce ich karac za swe bledy konstrukcyjne :)
Juz niedlugo podrzedny inzynier genetyk bedzie w stanie stworzyc lepsze dzielo :)

~gosc # 2016-02-02

"W ramach pytan "arcytrudnych" : a kto stworzyl boga ? ;)"
Nikt. A teraz Ty odpowiedz na moje pytanie.

~gosc # 2016-02-05

"W ramach pytan "arcytrudnych" : a kto stworzyl boga ? ;)"
Nikt. A teraz Ty odpowiedz na moje pytanie."

A prosilam czytaj:

Pierwsze bylo jajko innego gatunku.

Do wbicia w google :

"Jajo czy kura? Wiemy już co było pierwsze!"

Dla tych, wg. ktorych II zasada termodynamiki uniemozliwia ewolucje biologczna do wbicia w przegladarke:


"Ewolucja kontra druga zasada termodynamiki"

~gosc # 2016-02-05

W TAKIM RAZIE SKAD WZIELO SIE PIERWSZE JAJO JAKIEKOLWIEK!?

~gosc # 2016-02-05

Aaa. rozumiem.. idziesz w zaparte :)
Zaden rozsadny, inteligentny czlowiek nie podwaza FAKTU grawitacji, tylko dlatego, iz grawiton pozostaje do dzis czasteczka hipotetyczna :)
Rozwaz to co Ci napisalam, zanim zadasz kolejne "arcytrudne" pytanie.
Ewolucja jest FAKTEM , czy to sie kreacjonistom podoba, czy nie.
Poczytaj jeszcze na temat zasady nieoznaczonosci i jej wplywie na rzeczywistosc w skali macro. Moze choc troche rozjasni Ci to umysl :)

~gosc # 2016-02-05

Ale na pytanie Pani Jasnie Oswiecona nie raczy odpowiedziec...

~gosc # 2016-02-05

Jajko coś zniosło. Zadowolony? :)

~gosc # 2016-02-05

No, a co zroblam, ej. ?

To, ze nie znamy przyczyny "zaistnienia" grawitacji czyli, ze nauka uczciwie wciaz przyznaje sie do luk w wiedzy , nie obala teorii/ faktu grawitacji.

Tak samo jak, to ze nie znamy jeszcze przyczyn powstania zycia, oraz nie rozwiazalismy wszystkich zagadek w teorii ewolucji, nie obala faktu ewolucji biologicznej ;)
Grawitacja tak samo jak ewolucja biologiczna sa FAKTEM !

Myslec prosze:)

ps:

A moze przodkowie przodkow kury rozmnazali sie bez jajek ?
Przeciez Biblia w Genesis, zarowno w pierwszym jak i drugim opisie stworzenia nic o jajkach ptasich nie wspomina ;););)

~gosc # 2016-02-06

"A moze przodkowie przodkow kury rozmnazali sie bez jajek ?"
Nawet jesli, to skad ONI sie wzieli?

Poza tym jesli ewolucja jest faktem, to dlaczego juz sie nie odbywa?

~gosc # 2016-02-06

Dzisiaj też nie jeden chłop bez jajek ma dzieci. Od czego mamy sąsiadów?

~gosc # 2016-02-06

Przepraszam bardzo, czy mam do czynienia z ludzmi doroslymi, czy dziecmi tupiacymi nozkami, gdy cos nie jest po ich mysli ?
Twoje absurdalne pytania swiadcza tylko o Twoich fundamentalnych BRAKACH w WIEDZY.
Napisalam przeciez wyraznie, ze mamy jeszcze luki w wiedzy, konkretnie nauka ma dalej problem z przyczyna powstania pierwszej prakomorki . Czy te luki w wiedzy, moga zanegowac fakt samego istnienia ewolucji ?
Pytam jeszcze raz , czy luki w wiedzy dotyczace np. grawitacji wg. Ciebie neguja FAKT istnienia grawitacji ?
Staraj sie pomyslec choc przez chwile, zanim odpowiesz.
Ewolucja wewnatrzgatunkowa dzieje sie na naszych oczach, poczytaj chocby o "ziebach darwina".
Nowe gatunki tez powstaja:
glista ludzka, już odmienna od świńskiej, owsik i tasiemce, 3 gatunki wszy inne od szympansiej czy gorylej, pchła, pluskwa domowa... jest tego mnostwo, a pojawiło się od czasu używania ubiorów, stałych siedzib i hodowania zwierząt.

Zapoznaj si tez z terminami: eksterier i odrębność puli genetycznej.


Niestety musze Cie zmartwic, ale wszystko w biologii ma sens tylko i wylacznie w kontekscie ewolucji.

Poza tym jak chyba wiesz, bo takie minimum wiedzy posiadasz mam nadzieje, kazda teoria naukowa musi być falsyfikowana, np. gdyby skamienielina królika została znaleziona w pokładach geologicznych prekambryjskich teoria ewolucji miałaby poważny problem (jak zauważył J.B.S. Haldane).
Ale nic takiego nie ma chyba na zlosc kreacjonistom miejsca ;)


Gdyby się znalazło zwierzę z pazurami i kłami jedzące trawę, np. trawożerne podobne do lwa, a więc takie, które nie jest przystosowane do środowiska to by podważyło teorię ewolucji, ale jest dokładnie odwrotnie: widać ścisłe przystosowania do środowiska a w zapisie kopalnianym stopniowe zmiany budowy zależnie od warunków.

Co do powstania zycia:

" na pewno pierwsza prakomórka wyglądała i działała inaczej, przemiana materii była powolna, a rozmnażanie miało charakter przypadkowego podziału rozrośniętego nad miarę organizmu. Nie wiem, czy bez specjalnych testów rozpoznalibyśmy czy to jest żywe. Mało prawdopodobna jest jakaś ciepła kałuża, ostatnio mówi się o gorących kominach podmorskich, gdzie woda dostaje się z boków przy podstawie, w gorącym miejscu jest podgrzewana, i wypływa górą, później chłodzi się i opada, część tej wody odbywa kurs wielokrotnie, co sprzyja cyklicznym reakcjom chemicznym; podobnie działają powielacze DNA pracujące metodą PRC. Wystarczył JEDEN przypadek samo powielającej się reakcji, aby życie ruszyło."

O powstawaniu nowych gatunkow czyli o specjacji duzo sie dowiesz, z ksiazki, ktora polecalam wczesniej: "Ewolucja jest faktem"- J.Coyne

Warto czerpac z wiedzy akademickiej, a nie internetowej.Internetowa sprawia, ze sie tylko publicznie osmieszamy :)

artykul polecany w USA dla studentow biologii :

"Introduction to Evolutionary Biology".

oraz przystepnie napisana praca prof. B.Korzniewskiego:

POWSTANIE I EWOLUCJA ŻYCIA /pdf
prof. Bernard Korzeniewski

~gosc # 2016-02-06

Aaa.. i zeby sie wiecej nie osmieszac w temacie ewolucji warto zapoznac sie tez z pojeciem: archeologia molekularna.
Dzieki niej wiemy, iz jestesmy siostrzanym gatunkiem szympansa.

"Nowa historia ewolucji czlowieka" Robin Dunbar.

~gosc # 2016-02-06

Tyle gadaniny, a moje pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi...

"Jajko coś zniosło. Zadowolony? :)"
A skad sie to cos wzielo? Chyba nie z jaja...

Zostalo wspomniane DNA -- dla mnie to najlepszy dowod istnienia Boga. Bo jak niby cos tak skomplikowanego moglo sie wziac z powietrza!?

przekorny # 2016-02-06

Walczysz z teorią ewolucji, mimo że jej nie znasz (skoro nie znasz odpowiedzi na takie proste pytania...)? Hm. =P
P.S. I nie zapędzaj się za daleko w tył, ty nie masz udowodnić tego, że Bóg istnieje, jeno to, że teoria ewolucji jest do bani. Skądinąd nie jest ona sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego (dlatego, zapewne, fanmirnala pytał się ciebie pod hasłem ewolucja - czy jesteś protestantem z Ameryki).

~gosc # 2016-02-06

Ej, kolego, nie wiem ile masz lat, ale postaram sie byc cierpliwa jak do dziecka:)
To ze mamy pewne luki w wiedzy, nie podwaza FAKTU ewolucji biologicznej, tak samo jak luki w wiedzy dotyczacej grawitacji. Nie podwazaja faktu istnienia grawitacji.
Czy potrafisz zrozumiec to zdanie ?
Bo jesli nie potrafisz to jaki sens ma dyskusja z Toba ?


Co do DNA pisalam o tym w poscie z 18.43

Dopisze jeszcze tylko, iz nauka ma dzis problem z zaistnieniem informacji potrzebnej do stworzenia pierwszej prakomorki.
I dlatego powstala teoria konstruktora , ktorej autorem jest D.Deutsch i jego uczennica Chiara Marletto.
I zapewniam , ze ow konstruktor to nie zaden inteligentny byt ;)
Jesli znasz angielski znajdziesz cos w tym temacie.

~gosc # 2016-02-06

tak a propos amerykańców i grawitacji... http://i.imgur.com/YD9a92S.png ;D

~gosc # 2016-02-06

@Zostalo wspomniane DNA -- dla mnie to najlepszy dowod istnienia Boga. @

I znowu nie wiesz o czym piszesz.

Jest to co najwyzej dowod na nasza niewiedze.
Jak nie znam przyczyny danego zjawiska, czy zdarzenia, nie mowie, ze jest to dowod na istnienie sily wyzszej, ktora to zdarzenie zainicjowala, tylko ze jest to dowod wskazujacy na moja niewiedze w danym momencie, w tym temacie.
Takie myslenie jak Twoje, prymitywniejszych od nas spolecznosci zainicjowalo wlasnie wiare w byty nadprzyrodzone.
Bylo to domena czasow przedgalileuszowych, czyli przednaukowych.


@Bo jak niby cos tak skomplikowanego moglo sie wziac z powietrza!?@

Najbardziej popularną obecnie, jest teoria świata RNA jako pierwszego systemu biochemicznego. Okazuje się, że niektóre cząsteczki RNA potrafią replikować się w prymitywny sposób, na zasadzie komplementarności nici, zawierając jednocześnie zakodowaną informację, np. ligazy.

tu nie miejsca na caly wyklad , wiec wbij sobie "Jak powstał pierwszy system biochemiczny?" Marcina Klapczynskiego.

~gosc # 2016-02-07

Wracajac do jaja i kury, przodkami kur były dinozaury. Dinozaury składały jajka. A przodkami dinozaurow były plazy, ktore skladaly jaja zwane skrzekiem, a jeszcze wczesniej ryby i jaja zwane ikra.
Kurze jajo i kura to to samo zwierze, tyle ze w innej fazie rozwoju osobniczego. Genotyp maja ten sam, wiec nonsensem jest pytac co powstalo wczesniej, a co pozniej.

Zmiany ewolucyjne, jak wiadomo, zachodzą bardzo powoli i plynnie. Roznice miedzy jedna zmiana a druga sa z naszego punktu widzenia niemal niezauwazalne.Nie ewoluuje pojedynczy osobnik, ale duża populacja i nie ma takiego konkretnego momentu, ze z protokury powstaje kura.

fanmirnala # 2016-02-07

Po co podajecie mu źródła, on żydomasońskich książek nie dotknie. Ponadto nie sprowadzajcie tego do sporu między wierzącymi z niewierzącymi, ponieważ to jałowy spór. Tak jak pisał przekorny, gość całkowicie neguje teorię ewolucji, więc niech ją obala, a ja - znając jego sposób argumentacji - się pośmieję.

"dlatego, zapewne, fanmirnala pytał się ciebie pod hasłem ewolucja - czy jesteś protestantem z Ameryki"

W rzeczy samej. Gość uważa się za wielkiego patriotę i katolika, tymczasem prezentuje "heretycki" - w dodatku głównie amerykański (a tak nie cierpi Ameryki...) - punkt widzenia.

~gosc # 2016-02-07

"To ze mamy pewne luki w wiedzy, nie podwaza FAKTU ewolucji biologicznej, tak samo jak luki w wiedzy dotyczacej grawitacji."
Nie widze zwiazku. Tak samo jak nie widze wokol siebie ewolucji...

Wspomniala Pani, ze jakies tam pchelki sie zmienily -- coz, ludzie tez troche inaczej wygladaja niz 100 lat temu, ale sa to nadal LUDZIE! Potrafia sobie Panstwo wyobrazic, zeby nagle urodzil sie ktos, kto juz by nie byl czlowiekiem tylko jakims homo-nie-wiadomo!?

"Najbardziej popularną obecnie, jest teoria świata RNA jako pierwszego systemu biochemicznego. Okazuje się, że niektóre cząsteczki RNA potrafią replikować się w prymitywny sposób, na zasadzie komplementarności nici, zawierając jednocześnie zakodowaną informację, np. ligazy."
Powstaje pytanie: skad sie te czasteczki wziely?

~gosc # 2016-02-10

@"Nie widze zwiazku."

No coz , to juz raczej nie jest moj problem.


@"Tak samo jak nie widze wokol siebie ewolucji..."

Nowe gatunki, czy naleza one do pchel , czy innych zwierzat jak chocby kroliki, maja miejsce i chyba nikt majacy wystarczajaca wiedze nie powie, ze sa one wynikiem TAJEMNEJ sily stworczej . Ich pojawienie sie mozna w pelni wyjasnic w kontekscie praw ewolucji biologicznej. Te przyklady wlasnie sa ewidentnym dowodem na ewolucje.
To, ze pan tego nie dostrzega jest tylko kwestia panskiej NIEWIEDZY.

I jeszcze co do ewolucji bakterii, pchelek, zieb, czy tez ludzi, to prosze pana ewolucja nigdy się nie zatrzymuje, moze tylko zwolnic tempo ze wzgledu chocby na sztuczna zwiazana z inteligencja czlowieka ingerencje w srodowisko, gdyz czlowiek w zncznej mierze dopasowuje srodowisko do swoich i innych organizmow potrzeb.. Srodowisko wiec przestaje odgrywac swa dotychczasowa ewolucyjna role.
Czlowiek tez za pomoca inteligencji sam przystosowuje sie znakomicie do danego srodowiska (prosty, banalny przyklad: siersc zastapiona futrem upolowanego i oprawionego zwierzecia).

Nie polega też ona na dazeniu ku doskonalosci, o czym juz pisalam.
Mozna nawet smialo powiedziec za Ch. Colby'm, iz ewolucja to wprost NISZCZARKA ZYCIA (Introduction to Evolutionary Biology ).

Wracajac jeszcze do czlowieka, okazuje sie, iz w ciagu ostatnich 10.000 lat ewolucja gatunku ludzkiego znacznie przyspieszyła (Harpending, CLark).
Prosze tez zainteresowac sie naglym skokiem ewolucyjnym mozgu ludzkiego, ok.100.000 lat temu.
Zeby WIEDZIEC, to niestety, trzeba interesowac sie WNIKLIWIE danym tematem.
Jest mnostwo doskonalych akademickich pozycji w temacie ewolucji, ktore podalam we wczesniejszych komentarzach.

@"Powstaje pytanie: skad sie te czasteczki wziely?"

Nauka, co powtarzam po raz kolejny tez ma swoje ograniczenia, do czego uczciwie sie przyznaje (podalam przyklad grawitacji).

Wystarczy tylko zrozumiec podstawowa kwestie, ktora jest to, iz powstanie zycia mialo miejsce kilka mld lat temu. Nie milionow tylko MILIARDOW. Wiec pewne kwestie zostana dla nauki najprawdopodobniej nigdy nie zglebiona tajemnica. To szmat czasu, warunki i organizmy wtedy zyjace, ulegly calkowitemu zanikowi / zniszczeniu.
Nikt wyksztalcony nie neguje jednak FAKTU ewolucji, gdyz dowodem na nia jest cala biologia, w ktorej doslownie nic bez niej nie ma sensu.

Pozdrawiam i zachecam do zglebiania / poszerzania wiedzy :)

~gosc # 2016-02-10

"Prosze tez zainteresowac sie naglym skokiem ewolucyjnym mozgu ludzkiego, ok.100.000 lat temu".
To może być poszlaką za tym, że odbyła się jakaś ingerencja.

"Nikt wyksztalcony nie neguje jednak FAKTU ewolucji"
To niestety nie ma nic wspólnego z prawdą.

Teoria ewolucji ma wiele luk, ale wiele osób je ignoruje. Badania naukowe mogą być obalone nowymi badaniami, dlatego nauki nie można traktować dogmatycznie. Zresztą nie tylko dlatego, nauka zwyczajnie nie jest religią, a niektórzy ślepo w nią wierzą, tak jakby to była prawda objawiona.

~gosc # 2016-02-10

@"Teoria ewolucji ma wiele luk, ale wiele osób je ignoruje. Badania naukowe mogą być obalone nowymi badaniami, dlatego nauki nie można traktować dogmatycznie."

To jest typowa startegia obrony poprzez atak, czyli przypisywanie nauce / naukowcom cech wiary / cech ludzi wierzacych ;)
W nauce nie ma dogmatow. Dogmaty to domena wiary.

Nauka rozni sie od wiary wlasnie tym, co jej zarzucasz, czyli powolnym zapelnianiem luk.
Wiele luk w wiedzy wynika z braku odpowiednich narzedzi badawczych. Znakomity przyklad bozonu Higgsa. Dopiero konstrukcja poteznego zderzacza hadronow pozwolila dowiesc jego realnego istnienia.

~gosc # 2016-02-10

Niestety, wielu jedynie wierzy w naukę... Ponadto naukowy mainstream nie dopuszcza do głosu naukowców, którzy w jakiś sposób próbują podważać "świętości", a do takich należy m.in. teoria ewolucji. Nie dyskutują z nimi, tylko obśmiewają lub ignorują, twierdząc, że coś jest niepodważalne, bo jest niepodważalne, takie podejście nie przystoi prawdziwym naukowcom. W ten sposób nauka zamyka się na nowe odkrycia, nic dziwnego, że coraz częściej słyszy się głosy poddające w wątpliwość wartość współczesnej nauki.

~gosc # 2016-02-10

@"Prosze tez zainteresowac sie naglym skokiem ewolucyjnym mozgu ludzkiego, ok.100.000 lat temu".
To może być poszlaką za tym, że odbyła się jakaś ingerencja.@




Wyjasnienia silne kontra slabe:


"Starożytni Grecy dla wyjaśnienia pór roku ułożyli mit o porwaniu Persefony. Na mocy kontraktu małżeńskiego musi ona co roku wracać do podziemnego królestwa Hadesa, a wówczas smutek jej matki, bogini Demeter, wywołuje zimę. Co stałoby się jednak, gdyby na przykład na skutek podróży do Australii Grecy odkryli, że na półkuli południowej pory roku są odwrócone w fazie? Mogliby oni wówczas łatwo zaadoptować mit, aby pasował do nowego odkrycia, np. stwierdzając, że Demeter przegania gorąco z półkuli północnej na południową i w ten sposób wywołuje lato w Australii. Jak mocno podkreśla Deutsch, uznanie błędu w micie i odpowiednie jego skorygowanie nie zbliżyłyby Greków ani kroku do prawdy, gdyż całe wyjaśnienie było słabe.

A co stałoby się, gdyby jednak Grecy znali współczesne wyjaśnienie pór roku, mówiące o nachyleniu osi Ziemi w stosunku do płaszczyzny orbity jej rocznego obrotu wokół słońca? Gdyby wtedy ulegli ówczesnym normom zdrowego rozsądku i próbowali tak zaadaptować teorię, żeby na całym świecie zawsze była ta sama pora roku – wyjaśnienie to by się “posypało” i straciło moc tłumaczenia nawet pogody w Grecji. Żadna łatwa do wprowadzenia zmiana nie mogłaby spowodować, aby nachylenie osi Ziemi wywoływało taką samą porę roku na obu półkulach."

autor: D.Kot

~gosc # 2016-02-10

@"Ponadto naukowy mainstream nie dopuszcza do głosu naukowców, którzy w jakiś sposób próbują podważać "świętości", a do takich należy m.in. teoria ewolucji."

Moze cos wiecej o tym podwazaniu ? Czyzby znaleziono skamienieline królika w pokładach geologicznych prekambryjskich ?

W nauce licza sie dowody, nie insynuacje.

@"Niestety, wielu jedynie wierzy w naukę"

Nauka w tym ewolucja biologiczna nie wymaga wiary, nauka wymaga dowodow. Wiary natomiast wymaga np. Inteligentny Projekt, ktory niczego konkretnego nie wyjasnia, nie pozwala za to formułowac szczegolowych pytan ani dawac na nie odpowiedzi. Wzmy na to teorie inteligentnego SPADANIA znana od czasow Newtona, gloszaca, ze wytłumaczenie grawitacji wymaga zewnetrznego, inteligentnego bytu, ale czy powinna Twoim zdaniem byc nauczana jako alternatywna w szkolach ?

~gosc # 2016-02-10

Ja swoje, gość swoje.
Zauważam u Ciebie pewne podobieństwa w postawie do gościa, który ma gdzieś całą naukę. W ogóle nie zwracasz uwagi na moją tezę, tylko powtarzasz jak mantrę to samo. Jesteście zafiksowani na swoim punkcie widzenia i wydaje mi się, że nawet dokładnie nie czytacie tego, co współdyskutant napisał, nie mówiąc o próbie zrozumienia jego stanowiska.
"Nauka nie wymaga wiary"
Po co ciągle piszesz w tym stylu, niczego innego nie twierdzę, twierdzę tylko, że niektórzy w nią wierzą i przyjmują wszystko jak prawdę objawioną.

"Moze cos wiecej o tym podwazaniu ?"
Może nie, poszukaj sobie. Moim celem nie jest podważanie teorii ewolucji, lecz jedynie zwrócenie uwagi na to, że nie wszystko jest takie czarno-białe. Wspomnę tylko o pewnych naukowcach (bodaj ze Szwecji), którzy kilkanaście lat temu badali mutacje wśród ludzi, wyniki tych badań były na tyle kontrowersyjne politycznie, że ich niemerytorycznie zakrzyczano i odcięto od funduszy - kłopot z głowy. Badania nie miały nic wspólnego z podważaniem teorii ewolucji, wręcz przeciwnie były z nią zgodne. Jednakże mainstreamowym gremiom zaśmierdziało teorią o wyższości ras, więc trzeba było, dmuchając na zimne, ukręcić łeb sprawie, przez kretyńską polityczną poprawność ucierpiała nauka. Wielu zagadnień się zwyczajnie nie dotyka, bo mogłyby, ewentualnie, zburzyć istniejący porządek. Nie twierdzę, że dawniej było inaczej, wtedy też panowała autocenzura i także były próby ograniczania nauki. Tylko że wtedy były to podobno ciemne czasy, a obecnie panuje jasność i całkowita wolność.

~gosc # 2016-02-12

Ja tez uwazam, ze nauka powinna byc niezalezna, ale tez musi miec swoje ograniczenia natury etycznej (np. kontrowersyjna edycja genow ludzkich), a chyba o tym wspominasz.

Mozna sobie wbic w wyszukiwarke:

"Edycja-genow-jak-bron-masowej-zaglady"

~gosc # 2016-02-12

No i najprawdopodobniej MAMY wreszcie GRAWITON, az dotad czastke hipotetyczna.
Wczesniej bozon Higgsa, teraz grawiton, mamy twarde dowody na efektywnosc fizyki teoretycznej.

wp:

"Hipoteza Einsteina sprzed stu lat coraz bliżej potwierdzenia"

"Dlaczego zarejestrowanie fal grawitacyjnych jest przełomem w dziedzinie nauki?"

~gosc # 2016-02-13

No coś Ty, nigdy bym nie dał czegoś takiego za przykład. Zwykłe badania nad - notabene - ewolucją ludzką. Wyniki okazały się "niepoprawne", ponieważ stwierdzono tam, że ludzie się (trochę) różnią, heh.

~gosc # 2016-02-13

@"No coś Ty, nigdy bym nie dał czegoś takiego za przykład.Wyniki okazały się "niepoprawne", ponieważ stwierdzono tam, że ludzie się (trochę) różnią, heh."



Pisz konkretnie czym sie roznia, bo tak do niczego nie dojdziemy.
Jesli chodzi Ci np. o roznice w inteligencji poszczegolnych ras, to takie badania rowniez moga wchodzic w zakres ograniczen ETYCZNYCH .
Jak sie zreszta okazalo inteligencja to w duzej mierze cecha nabyta.Mozg czlowieka zmienia sie bowiem wraz z jego zyciowymi doswiadczeniami. Tak wiec na inteligencje dziecka ma wplyw zasobnosc portfela rodzicow, co wiaze sie z zwiekszeniem mozliwosci dostepu do wiedzy.


"BOGATY I BIEDNY MOZG"




"Ale tez prawda jest, ze zmiany w mozgach dzieci pochodzacych z rodzin dobrze sytuowanych przekladaja sie na zdolność rozwiązywania problemów oraz osiągnięcia szkolne.

Dzieci z rodzin ubogich mają problem z regulacją zachowań kontrolowanych przez korę przedczołową, co rowniez wpływa tyle , ze tym razem negatywnie na zdolnosci rozwiązywania problemów oraz rezultaty w szkole. Przyczyny tego zjawiska są proste: stres i niedobór stymulujących rozwój bodźców: niewiele lektur, rzadkie wizyty w muzeum, a nawet brak zabawek."

Na mozg maja tez ogromny wplyw ROLE KULTUROWO-SPOLECZNE, stad tez "GENDER studies".


Tak wiec, kazde doswiadczenie zyciowe zapisywane jest w mozgu. Wychodzi nam tutaj kwestia wolnej woli jak i zasadnosc tezy, iz to MOZG RZADZI czlowiekiem, a nie czlowiek mozgiem.

@"że niektórzy w nią wierzą i przyjmują wszystko jak prawdę objawioną."


Jeszcze raz powtorze, nie bezmyslnie jak mantre co mi imputujesz, ale z pelna swiadomoscia tego co mowie:
nauka NIE POTRZEBUJE wiary, gdyz broni sie znakomicie dowodami. Kazdy rozsadny czlowiek, wie tez, ze nauka ma tendencje do ROZWOJU , nie moze wiec poslugiwac sie DOGMATAMI i jak to okresliles "prawdami objawionymi".
Ludzie, ktorzy tak mysla ( o ktorych piszesz), nie maja pojecia co to jest nauka, wiec nie jest to przyklad dowodzacy Twojej TEZY.

~gosc # 2016-02-13

O nic nie chodziło, zwykłe badania na temat, jak ludzie mutują. Różnice we wspólnym genomie były na tyle istotne, że oficjalne gremia się wystraszyły, że ktoś mógłby uznać, iż ludzie nie są tacy sami i wykorzystać je do promocji treści rasistowskich.

~gosc # 2016-02-17

wątroby wam zgniją od sączenia żółci :D

~gosc # 2016-05-31

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni...

~gosc # 2016-12-17

Z tego co wiem, to z pewnych związków chemicznych w sprzyjajacych warunkach mogłyby powstać aminokwasy. Przy założeniu, że w kolejnych "spontanicznych" krokach mogłaby powstać, chociażby najprymitywniejsza komórka posiadająca zdolność do smoreplikacji, to do wyewoluownia gatunku ludzkiego potrzbnabylaby odpowiednia ilość czasu. Przyjmując za fakt, że wszechświat liczy sobie nawet 13 miliardów lat to ciekwe czy starczyłoby czasu na powstanie na drodze ewolucji tak skomplikowanego pod wzgledem budowy gatunku jakim jest czlowiek? Czy wie może ktokolwiek z Was Ludzie, czy kiedykolwiek przeprowadzono tego typu obliczenia na drodze prawdopodobieństwa. Bo jeśli okazałoby się, że 13 mld lat to jednak za mało czasu, aby na drodze samoreplikujacych się komórek powstał ludzki gatunek, to wówczas działanie Stwórcy dla wielu z Was nabrałoby jeszcze większego sensu. Może taki wynik dla wielu naukowców stałby się silnym bodźcem do tego, aby poszukać prawdy, również w piśmie świętym. Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy Prawdy.

~gosc # 2016-12-19

A jak można przeprowadzić jakiś dowód naukowy na podstawie rachunku prawdopodobieństwa?! Można jedynie stwierdzić, czy jest duża szansa na zajście jakiegoś zjawiska, czy nie.
Bo przede wszystkim nie da się - jak mi się wydaje - choćby oszacować wielu czynników, które wpływają na końcowy wynik. To trochę tak, jak ze słynnym równaniem Drake'a - coś tam niby wyliczył, ile to cywilizacji może żyć w naszej galaktyce, ale nic praktycznego z tego nie wynika, bo mogą być ich miliony, a możemy być jedyni. Zresztą krytycy wytknęli, że wiele istotnych współczynników Drake i jego poplecznicy wzięli kompletnie z sufitu.
Załóżmy jednak, że udaje się dobrze oszacować potrzebne dane i wychodzi nam, że prawdopodobieństwo powstania życia w drodze ewolucji na Ziemi wyniosło 1:miliona. Co to oznacza?
Dalej nic :D Bo to, że prawdopodobieństwo trafienia szóstki w lotto wynosi 1:14 milionów nie przekłada się na to, że nikt nie trafia. I np. decydując się na wysyłanie od jutra kuponu na każde losowanie możesz trafić szóstkę już za pierwszym razem, a możesz nie trafić nawet trójki do końca życia.
Tak działa rachunek prawdopodobieństwa i tego kiedyś uczono w szkołach. Dzisiaj chyba już tylko uczą rozwiązywania testów...

~gosc # 2016-12-20

Zjawisko idealnej entropi występuje w relacji "termicznej" Ziemia-Słońce, poprzez perfekcyjnie "ustanowiony" obrót ziemi wokół własnej osi, odległość od Gwiazdy Zarannej oraz "długość" obiegu po perfekcyjnej orbicie. Gdyby to zjawisko nie azistniało, ziemia albo by w końcu zamarzła, lub zbyt się rozgrzała.

~gosc # 2016-12-24

Odniesienie do komentarzy 2016.12.17 oraz 2016.12.19:
Więc, skoro nie jesteśmy w stanie udowodnić, że z samoreplikujacej się komorki mógł w ciągu 13 mld lat wyewoluować gatunek ludzki, to czemu wielu z nas przyjmuje teorie ewolucji za jedną jedyną i niepodważalną prawdę? PS. A jeśli chodzi o dzioby źięb Darwina to jest to obserwacja, która świadczy o zdolności przystosowania się na poziomie jednego gatunku (mikroewokucja) i niezbyt wiele mówi nam o powstaniu życia.

~gosc # 2016-12-24

Wykształcony w Cambridge filozof nauki Stephen C. Meyer, dyrektor Centrum Nauki i Kultury w Instytucie Odkryć w Seattle, ujął to następująco: „Wielu biologów ewolucyjnych przyznaje, że nauka nie może kategorycznie wykluczyć możliwości istnienia jakiegoś rodzaju bóstwa. Nie mogą też zaprzeczyć możliwości istnienia boskiego projektodawcy, który bardzo starannie maskuje swoje działania w pozornie naturalnych procesach, aby uniknąć naukowego wykrycia. Jednak dla większości naukowych materialistów taki niewykrywalny byt raczej nie wydaje się zasługiwać na uwagę"

~gosc # 2019-04-17

Fizyka jest prosta jeśli pokazujemy ją w zadaniach! Powiem więcej. Tylko wtedy ma sens. W związku z tym proszę podajcie kilka zadań na entropię z odpowiedziami oczywiście.

~gosc # 2020-02-04

Do autora/autoki słów, podobno oczytanej:
"Moze cos wiecej o tym podwazaniu ? Czyzby znaleziono skamienieline królika w pokładach geologicznych prekambryjskich"

No więc proponuję doczytać: Zakazana archeologia. Praca zawierająca przekonujące dowody, że ogólnie przyjęta teoria ewolucji może nie do końca być poprawna, a świat naukowy odrzuca wiele istotnych dowodów, które nie pasują do mainstreamu. Nauka powinna być otwarta i badać i analizować wszystkie fakty i sensowne odkrycia i na ich bazie tworzyć modyfikować teorie, a nie dopasowywać je do istniejących i uznanych.

Ponadto, dla ciasnych rozumków, bo widzę takie się tu spierają (oczytana vs wierzący ;), to istnienie ewolucji nie przeczy udziału w rozwoju człowieka czy życia w ogóle Boga lub innej zaawansowanej cywilizacji. Odwrotnie też nie.

A w ogóle co za osioły prowadzą takie dyskusje pod hasłem entropia? Włączając mnie, dałem się ponieść :)

~gosc # 2020-09-11

Ej fajnie tu serio. Cudownie. Chciałem się dowiedzieć czym jest entropia, po paru komentarzach już łatwiej, a tu zrodziła się dyskusja na temat, wszechświata, Boga ewolucji lub nie itp. Czyli wskoczyła na wyższy poziom, ( nie koniecznie wszyscy kulturalnie) ale skoro jest w ludziach potrzeba dyskusji o sprawach wyższych czyli komentarze dążą do entropii ? Nieuporządkowany chaos itp... pozdrawiam pana z 2005 z przykładem ze śladami czyli 15 lat temu....Wow ;)

~gosc # 2021-01-14

16 lat po pierwszym komentarzu, pojęcie entropii trochę już zostało wyjaśnione, dzięki mniej lub bardziej trafnym komentarzom.
Za to dyskusja „oczytanej” i „wierzącego” niezwykle zabawna, zgadzam się z panem powyżej- fajnie tu. (Choć zbyt wielu ostatnio mamy fanów teorii spiskowych, zbyt mało ludzi sięgających do rzetelnych źródeł...).

Najlepsza tutaj jest uwaga znajdująca się nad okienkiem komentarza:
„Głupek robi awanturę i wyzywa, jak nie rozumie; nie docieka, żeby zrozumieć.”

~gosc # 2021-01-27

Nie ma czegoś takiego, jak ‘teoria spiskowa’, jest tylko praktyka spiskowa. A wielki Yogi Berra mawiał: ‘theoretically there’s no difference between theory and practice, but practically there is’.

Czyli entropia to typowy chaos, a jedynie zaangażowanie energii tworzy czasowy porzadek, zaś po jej odstawieniu stary dobry chaos powraca?

~gosc # 2021-07-21

Zwątpiłam, nie przeczytałam wszystkich komentarzy, ale coś mi zaświtało. Czy to, że tu na początku jest prosta definicja jednego hasła, a na końcu kłótnie o jajko i kurę, neodarwinizm, teorie spiskowe, polecanie książki, to nie jest właśnie przykład wysokiej entropii? W układzie zamkniętym był porzą