SJP
SŁOWNIK SJP

góra

dopuszczalne w grach (i)

góra

1. wznosząca się wysoko nad otaczającym terenem wyniosłość skorupy ziemskiej
2. wyższa część czegoś
3. wielka ilość czegoś
4. ogół ludzi zajmujących kierownicze stanowiska

góra

dopuszczalne w grach (i)

góra

(w użyciu przysłówka) pospolicie: najwyżej, maksymalnie, najpóźniej itp., np. "Jutro, góra pojutrze, oddam Ci pieniądze."

Góra

niedopuszczalne w grach (i)

Góra

miasto w województwie dolnośląskim lub jedna z wielu wsi w Polsce

Góra

niedopuszczalne w grach (i)

Góra

POWIĄZANE HASŁA:


KOMENTARZE:

kuszelas # 2006-03-20

Czy SA - a konkretnie Operatorzy - rzeczywiście "z litery prawa (czyt. Zasady)" muszą bezkrytycznie podchodzić do każdego, nawet ewidentnego błędu zawartego w jakimś słowniku. Chyba fakt zapisania słowa w słowniku wydrukowanym nie nadaje temu słowu (czy też interpretacji lub znaczeniu) automatycznie statusu bezbłędności!!!
Jeśli w słowniku p. Z (ZKYTSB) słowo "góra" używane POTOCZNIE zamiast zwrotu "najpóźniej" "(w użyciu przysłówka) pospolicie: najwyżej, maksymalnie, najpóźniej itp., np. "Jutro, góra pojutrze, oddam Ci pieniądze." jest traktowane jako OSOBNE - to nie znaczy, że bezkrytycznie należy przyjmować ten fakt i powielać.
Jeszcze gorsza sprawa zaistniała przy słowie "górą" - okazuje się że to także osobne słowo!!!! Zapewne za kilka dni, miesięcy doczekamy się odmiany tegoż słowa a także pojawią się "formy potencjalne", które aż się narzucają: "ja pójdę górą", "ty pójdziesz niegórą"....
mysleć...:)
pozdrawiam

greenpoint # 2006-03-20

a ty wciąż te swoje głupotki wypisujesz :-)

kuszelas # 2006-03-20

Widzisz Green, dla tak znamienitych językoznawców jakimi są bez wątpienie Operatorzy SA oraz jego Twórcy, są to zapewne głupotki. Dla sporej części potencjalnych graczy bądź przyszłych użytkowników SA nie. A przynajmniej dla mnie nie.
Pisano już o tym wiele razy. Podobno jest to projekt autorski - w takim wypadku autorzy mają wszelkie prawo ingerować w materiał "bazowy", korygując błędy. Bez względu na to kto te błędy popełnił. Niestety "autorskość" pracy Opów przejawia się w tym, że BEZMYŚLNIE przepisują kolejne słowa-potworki, opatrując je znaczeniami i ręcznie dopisanymi formami. Inwencję własną wykazują głównie przy tymże "ręcznym dopisywaniu", zapominając o niej całkowicie w przypadkach słów dziwolągów, na które to słowa zwracają uwagę postronni czytelnicy i gracze. Namawianie Opów do korekty swego postępowania za pomocą listów jest swoistą "walką z wiatrakami". Myślę, że zauważyłeś iż tych "swoich głupotek" wypisuję coraz mniej. Nie tylko ja zresztą. I muszę przyznać, że zaglądam do SA coraz rzadziej, z pewnym smutkiem obserwując jak rozsądny i całkiem niezły pomysł ulega degrengoladzie.
pozdrawiam
ps
skoro jako osobne słowo podaje się słówko: "górą" - to może należałoby sprawdzić czy w słowniku p. Z (ZKYTSBPS) znalazło się (przez analogię oczywiście) słowo: "doliną" - w znaczeniu "niżej". Boć oba pochodzą z wersu popularnej piosneczki: "Ty pójdziesz górą, Ty pójdziesz górą, a ja doliną..".
Jednak obawiam się, że w słowniku ZKYTSBPS słowa "doliną" nie zanotowano - no a Opowie nie odważą się skorygować błędu...

tevex # 2006-03-20

o rany ...

~gosc # 2006-03-20

greenpoint pod "ciemno": "nie rozdzielałbym tutaj, jest pewnie sporo takich przypadków, że w znaczeniu pojawia się jakiś zwrot czy frazeologizm, tym lepiej dla znaczenia :-) inaczej trzeba by się chyba bawić w rozdzielanie "słychu" itp."
jeśli jakaś "góra" ma być ndm to wstaw nowe hasła: "rękę" (ndm) w zwrocie "pójść komuś na rękę, "innymi" (ndm) w zwrocie "między innymi", itp. jeśli chcesz być konsekwentnym (tylko w którą stronę, na tak czy na nie? bo "ciemno" nie rozdzieliłeś a "góra" tak)... to się chyba nazywa reductio ad absurdum ;-P
z pozdrowieniami porti

kuszelas # 2006-03-20

Porti...
Kiedy On nie może...jakiekolwiek działanie w tych sprawach wymagałoby podjęcia DECYZJI wykraczającej POZA Zasady. Zarówno ewentualne dodanie słowa "rękę" (bo w zwrocie występuje) lub usunięcie jako osobnego słowa "górę" - są to decyzje własne Opa (do których podobno ma prawo), których nie podejmie bo wykraczają POZA przepisanie ze słownika. Ciężkie jest życie Opa - choć zawsze może (po cichu) liczyć na suplementy i uzupełnienia do ZKYTSB...
pozdrawiam

greenpoint # 2006-03-22

do portiego, rozróżnij frazeologię od rozdzielania różnych części mowy :-)
dlatego podane przez Ciebie przyklady są nie w temacie

do kuszelasa: w swym zaślepieniu dyskredytujesz różne zapisy (przy okazji przejeżdżając się po opach) o których masz blade pojęcie, gdyż wiedza Twoja w tym temacie jest mizerna (co już nieraz udowodniłeś; poza tym nie chodzi mi nawet o treść tych głupotek, ale o styl w jakim są formułowane)
stwierdzasz sobie autorytatywnie, że coś jest błędem i jaaazda
nie wątpię też, że nawet gdybym podał ci 3 różne słowniki języki polskiego wydane przez różne wydawnictwa i notujące osobno słowo "góra" w wyróżnionej przez scaevusa funkcji gramatycznej, NICZEGO by cię to nie nauczyło

kuszelas # 2006-03-22

Do Greenpointa (Zielonego Punktu) :)
Moja wiedza "w temacie" Opów rzeczywiście jest mizerna - ale dalibóg nie mam najmniejszej ochoty jej powiększać. Co do dyskredytowania różnych zapisów - nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem. Staram się wypowiadać na temat definicji słów jedynie z tych dziedzin, w których wedle swojego (zapewne błędnego) mniemania mam jakiś zasób wiedzy. Fakt, że w niektórych przypadkach mogę sobie pozwolić nawet na stwierdzenia autorytatywne. Jednak nawet w takich sytuacjach staram się podać dodatkowe informacje źródłowe.
Ale przecież dyskusja nie tego dotyczy. W swym zaślepieniu, tradycyjnie piszesz nie do końca na temat.
Inkryminowanym słowem, którego słuszność podawania jako słowa podstawowego, poddawałem w wątpliwość nie było słowo "GÓRA" ale słowo "GÓRĄ". Jest to istotna różnica. Mimo to przyznam, że po rozmowie z fachowcem w dziedzinie polonistyki i słowników zrozumiałem zasadność wprowadzenia tego słowa jako HASŁA w SA. Z tym, że dla celów gry tworzenie osobnego "słowa podstawowego" dopuszczonego do gry jest bez senu (według mnie). Przykro mi jedynie (ale nie bardzo), że wytłumaczenia takiego musiałem szukać "gdzie indziej" a od osób, od których mogłem się wyjasnienia spodziewać uzyskałem jedynie... to co uzyskałem (vide Twoja wypowiedź).
Kolejną, odrębną sprawą jest moja krytyka Operatorów. Pozostaje niezmienna - uważam, że mają oni prawo właśnie jako Operatorzy i twórcy SA - korygować błędy/absurdy/głupoty/nadinterpretacje zawarte w słownikach źródłowych. Niestety tego nie robią i stąd krytyka.
Na zakończenie - Twiom prawem jest "nie wątpić", czyli mieć pewność. Chcę tylko zasugerować, że "mienie pewności" jest oznaką, powiedzmy oględnie - bezmyślności. Ja przynajmniej wypowiadając się na temat innych osób, osobiście mi nie znanych unikam ocen kategorycznych i "pewnych"
pozdrawiam
ps
przy okazji - podaj te słowniki...:)

~gosc # 2013-06-16

żal mi ludzi, którzy nie wiedzą jak napisać ten wyraz ;))))

mirnal # 2014-10-24

Cytat z pracy doktorskiej nt. naszego języka - http://www.sbc.org.pl/Content/93088/doktorat3218.pdf (str. 322) -

"1936 r.:
14. Wprowadzenie rozróżnienia typu: "góra Ararat", ale "Góra Kościuszki". W 1962 roku Komisja Kultury Języka PAN wycofała ów przepis, powracając do pisownię sprzed 1936 roku "góra Ararat" i "góra Kościuszki", jednak ów przepis nie wszedł w życie (pechowe XIII wydanie Pisowni polskiej)".
Raczej - "powracając do pisowni sprzed 1936 roku".
Sprawa dość prosta. Wg mnie, jeśli nazwa jest w mianowniku, to piszemy "jezioro Wigry, góra Kościuszko" (i można opuścić pierwsze człony), jeśli w dopełniaczu, to "Morze Barentsa, Góra Kościuszki, Góra Ararata [gdyby to był odkrywca albo inna osoba]", jeśli z przymiotnikiem, to np. "Jezioro Długie, Morze Bałtyckie".