SJP
SŁOWNIK SJP

gza

dopuszczalne w grach

gza

gżenie się; o zwierzętach:
1. ujawnianie lub zaspokajanie popędu płciowego; parzenie się, kopulowanie, ruja;
2. bieganie z bólu po ukąszeniach gzów

gza

dopuszczalne w grach

giez

owad, którego larwy rozwijają się w organizmie niektórych zwierząt parzystokopytnych (głównie bydła)


KOMENTARZE:

dexa # 2003-03-11

what's that??

sarali # 2003-03-12

A wieszc co to GZIĆ??
:))))))))))))))))

sarali # 2003-03-12

A tak na poważnie to: (choć to smieszne):

rodzina dużych muchówek, owady, których larwy rozwijają się w organizmie niektórych zwierząt parzystokopytnych (głównie bydła), powodując groźne powikłania chorobowe żywiciela; w Polsce występuje w czterech gatunkach, jednym z nich jest giez bydlęcy — bydleń

A GZA to dopełniacz od GIEZ - kogo cczego nie a GZA (GIEZA pewnie też - nie sprawdzałem)

kasiafistasia # 2003-07-10

niestety w słowniku języka polskiego nie ma takiego słowa jak GZA ( kto nie wierzy niech sprawdzi!!!)

~gosc # 2003-07-10

kto nie wierzy niechaj zmierzy ;-)

potemka # 2003-07-12

Mój Boże, nie ma takiego słowa... Nie ma też słowa np. "mojego" albo "krowy", bo w słowniku podane są formy podstawowe...

~gosc # 2003-07-13

ale tutaj "gza" występuje jako słowo podstawowe, "gza" to jest mianownik. Ale nie wiem, co to. Wiem, co to jest "giez", ale nie wiem, co to "gza". Ten giez i ta gza? Hm.. ;-)))

~gosc # 2003-07-13

gza to mucha końska

tuberoz # 2003-09-19

Mucha konska to giez. Nie ma takiego wyrazu jak "gzą". Komu,czemu? w liczbie mnogiej to "gzom".Niech ktos wyrzuci "slowo" gzą bo czegos takiego NIE MA.

~gosc # 2003-09-19

jest i giez i gza...patrz wyzej na słowa podstawowe.

~gosc # 2003-09-20

bieganie zwierząt z powodu bólu po ukąszeniu gzów lub niezaspokojeniu popędu seksualnego
(Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny
wydawnictwo KURPISZ, 1994)

~gosc159128 # 2003-09-24

Do Meg
Twoje wyjaśnienie jest błędne. Jeżeli ma to być od słowa "gzić" to powinno być "gżą", a jeżeli od słowa "giez" to w liczbie mnogiej powinno być "gzom", a w liczbie pojedyńczej "gzem".
Owad o nazwie giez jest rodzaju męskiego i tak go trzeba odmieniać. A tak naprawdę słowo "gzą" jako słowo podstawowe nie powinno tutaj występować. Nie wiem skąd wzięłaś zarówno to słowo jak i jego znaczenie. Proponuję je usunąć ze słownika, żeby się więcej nie ośmieszać.

mashroom # 2003-09-24

Następnym razem lektura uważna słownika przyda się. "Nierozumni czytelnicy pisma" - mówi Ci to coś? Gościu, pomyśl, a później pisz. jesteś w grubym błędzie i ośmieszanie tutaj dotyczy w tym momencie kogoś innego.

~gosc # 2003-09-24

Mashroom nie powiesz chyba że nie umiesz odmieniać rzeczowników rodzaju męskiego. Owad nazywa się giez a nie gza. Dokładnie chodziło mi o słowo "gzą". Uważasz, że jest to prawidłowa odmiana słowa "giez"? Czyżby Ci się wydawało, że jest ten giez i ta gza? To może ten motyl i ta motyla?

~gosc # 2003-09-24

a czy przy słowie "gzą" pisze, ze jej slowo podstawowe to "giez" ??? trzszszsz

~gosc # 2003-09-24

co za tumany tu pisza komentarze :-))))) mashroom podziwiam Twoja cierpliwosc :-)

~gosc # 2003-09-25

Mashroom czy Ty wszędzie musisz wsadzić swoje 3 grosze?
Spasuj trochę człowieku.

sciezka # 2003-09-25

"Nierozumni czytelnicy pisma" - mówi Ci to coś?" mashroom, to jest genialny cytat, właśnie oprawiam w ramki!!!! A swoją drogą Twoja wiedza powaliłaby nawet Archimedesa i dobrze, że to tak dawno było, bo by się z wrażenia utopił w wannie i zginął!! no, ale przecież jest Mashroom:))

mashroom # 2003-09-25

"To może ten motyl i ta motyla?" no to jełop i jełopa...

miłego dnia.

~gosc # 2003-09-25

Mashroom sam jesteś jełop. W słowniku języka polskiego nie ma rzeczownika "gza". Jest tylko "giez", więc może byś dał już spokój i przyznał, że nie masz racji?

jakec # 2003-09-25

Gościu... Przejrzałeś wszystkie, podkreślam WSZYSTKIE, słowniki języka polskiego? Bo ręczę Ci, że w jednym z nich GZA występuje w mianowniku ("rzeczownik"). Czyli ta GZA, tą GZĄ, tę GZĘ, tej GZIE... I nie używaj słowa jełop nadaremnie...
I teraz ładnie Mashrooma przeproś...

mashroom # 2003-09-25

Gościu sprawdź sobie, że podałem inny przykład po prostu pary takich wyrazów (może ciut złośliwie, ale ... ;)) których i forma męska i żeńska coś znaczą. (baton-batona, jełop-jełopa, giez-gza, rias-riasa i dużo więcej :-))

Jakec: dziękuję za wstawiennictwo. zadziwiacie mnie czasem ;)

~gosc # 2003-09-25

Ciekawe w którym słowniku to znalazłeś. Czyżby w kurnikowym?
A Mashroom był złośliwy i mnie obraził. Ja wobec niego nie używałem epitetów. Więc kto kogo powinien najpierw przeprosić?

mashroom # 2003-09-25

a czy ja użyłem epitet w stosunku do CIEBIE? nie widzę ... =p

~gosc # 2003-09-25

Mashroom, a czy uważasz, że jełop nie jest słowem obraźliwym? Jeżeli tak uważasz to i ja nie mam Cię za co przepraszać.

~gosc # 2003-09-25

przeczytaj DOKŁADNIE mój komentarz? ;-) wyszczególniłem jeden wyraz, który i tak umknął uwadze szanownego pana =p

~gosc # 2003-09-26

Mashroom, rzeczowniki,które wymieniłeś nie mają formy męskiej i żeńskiej mają tylko męską ściślej mają tylko rodzaj męski. Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś jadł batonę. Giez jest to owad i jego samica nie nazywa się gza. Wyraz "gza" istnieje jako dopełniacz i biernik od słowa "giez", a nie jako mianownik. Dlatego w słowniku nie powinno być wyrazów pochodzących z odmiany słowa "gza", czyli takich jak: gzą i gzę. Owszem używany jest w niektórych regionach wyraz gza na określenie tzw muchy końskiej ale nie jest to poprawne bo owad nazywa się giez. Czy naprawdę tak trudno się z tym pogodzić?

mashroom # 2003-09-26

i właśnie o to chodzi, że nie dopuszczasz do siebie, że są wyrazy, o których w życiu nie słyszałeś. ktoś jadł batona, ale korzystał z usług batony (zapraszam do słownika w celu sprawdzenia znaczenia) czy Ty naprawdę nic nie rozumiesz?? Lir jest to lira jest Twoim zdaniem niedopuszczalna?? Kop - kopa? Pomyśl... i naucz się słuchać, a nie słyszeć.

~gosc # 2003-09-26

Co do batony masz rację, co do gzy nie. A jeżeli uważasz , że tak to wyjaśnij co znaczy to słowo, ponieważ wyjaśnienie w słowniku kurnikowym jest błędne. Podaj słownik w którym znalazłes słowo gza w mianowniku. Tobie też radzę czasem słuchać, a nie słyszeć. Wiesz chyba doskonale, Ze każdą wypowiedź można przekręcić w sposób dla siebie wygodny.

ffilipek # 2003-09-26

gosciu, ty chyba chcesz trafic do Ksiegi Rekordow Guinessa za upierdliwosc. Podano ci wyjasnienie, znajduje sie ono w jednym z dopuszczalnych slownikow, inaczej by go tu nie bylo, a ty dalej swoje... to zaczyna byc zalosne, oprocz tego, ze jak zwykle sie nie przedstawiasz tylko chronisz za ksywa goscia

~gosc # 2003-09-26

Może i trafię do tej szacownej księgi. Cały czas proszę o podanie W KTÓRYM SŁOWNIKU znajduje się to słowo i nikt mi nie umie odpowiedzieć, każdy mówi, że w jednym ze słowników. Nie chronię się za żadną ksywą tylko po prostu gram tutaj jako gość, a nie w rankingu. Zbieranie punktów nie wiadomo po co mnie nie interesuje. Gram towarzysko, ale chciałbym wiedzieć dlaczego niektóre słowa są tutaj umieszczone. Mam na imię Piotr.
Pozdrowienia

~gosc # 2003-09-26

Czyżby goście nie mieli prawa umieszczać swoich uwag? to w takim razie skasujcie im dostęp do komentarzy.

scaevus # 2003-09-26

Piotrze-Anonimie, w komentarzu z 20 września masz podany słownik, w którym występuje wyraz "gza" w mianowniku. Oprócz tego, znajdziesz go w SJP Doroszewskiego i paru innych, niedopuszczalnych na razie. Podaj przy okazji choć JEDEN wyraz z kurnikowego słownika, wzięty, wg Ciebie, z sufitu.

~gosc # 2003-09-26

Hej, to znowu ja. Świetnie się bawiłem, ale już mi się nie chce. Ktoś wreszcie odpowiedział konkretnie. A zresztą wyjeżdżam na urlop. Własnie się pakuję. Swoja drogą to jesteście wszyscy bardzo nerwowi, a to podobno jest bardzo niezdrowe. Zyczę więcej uśmiechu i spokoju. Pozdrawiam, pa,pa.
Może kiedyś się jeszce odezwę. Pa.

~gosc # 2003-09-26

to juz lepiej sie nie odzywaj :-)

~gosc # 2005-02-13

Zastanawiam się,czy nie najlatwiej byłoby osobom odpowiedzialnym za wprowadzanie słow do Kurnika sięgnąć do Nowego słownika ortograficznego PWN pod red. prof.Edwarda Polańskiego ?Doroszewski to staroć...Bez obrazy.We współczesnej ogólnej polszczyźnie jest GIEZ, rodzaju męskiego.

~gosc # 2005-04-04

Czy zamiast prowadzić wątpliwej jakości dyskusje (z przytykami) nie lepiej byłoby poprosić o opinię rzeczoznawcy, np Profesora MIODKA

~gosc # 2005-06-27

kasiafistasia napisała radośnie:
niestety w słowniku języka polskiego nie ma takiego słowa jak GZA ( kto nie wierzy niech sprawdzi!!!)

Sprawdziłem. Jest. GZA to rzeczownik w mianowniku (czyli, jak napisano wyżej, forma podstawowa). Jest w "Słowniku języka polskiego" pod red. Witolda Doroszewskiego. Definicja: "gżenie się". Powtórzę za kasiąfistasią: Kto nie wierzy, niech sprawdzi.

atoja # 2005-07-17

W nowszych słownikach już nie ma owej "gzy", być może to już przestarzały wyraz.
Inaczej ma się sprawa z rzeczownikiem "giez". W moich okolicach (Opolszczyzna)służy on określeniu gryzącego owada.

~gosc # 2005-07-22

W słownikach można znaleźć nie tylko rzetelną informację, ale czasem też coś bałamutnego. Przykładem mogą być nieszczęsne dudy (instrument dęty, zwany gdzieniegdzie kozą, kozłem itd.) - które na początku XX wieku jakiś niedouczony etnograf (zapomniałem jego nazwiska) omyłkowo nazwał kobzą. Tymczasem kobza to naprawdę instrument strunowy szarpany. Większość słowników informuje, że nazwa "kobza" jest w tym wypadku błędna, ale niektóre o tym nie informują i błąd się powiela.
Jeśli chodzi o tego nieszczęsnego owada, to oczywiście nazywa się giez. Nazwa "gza" była dawniej używana w niektórych częściach kraju, podobnie jak "mała ptaszka" zamiast "mały ptaszek". W tej chwili tej "gzy" nie używa chyba już nikt oprócz ludzi bardzo starych. Podobnych różnic regionalnych było i jest więcej, np. skwarek - skwarka, kluska - klusek, rodzynek - rodzynka itp. Wygląda jednak na to, że taka sytuacja nie potrwa długo, bo współcześni Polacy dążą do ujednolicania.
Henryk - były belfer

dlaciebietylko # 2005-07-25

Co w takim razie ze słowem, które brzmi niezwykle dziwacznie : "GŻLE". Po logicznym mysleniu - niezaakceptowałem tego słowa i ku mojemu zaskoczeniu - WYLECIAŁEM: Co o tym sądzicie?

ewicja # 2007-07-16

Kto wogole slyszal slowo GZA w mianowniku,bo ja pytalam ze 20 osob i nikt o czyms takim nie slyszal . Tak z ciekawosci pytam , bo (tu uzyje slowa , ktorego redaktorzy tego slownika nie lubia) to glupie slowo . Nie zebym sie czepiala,bo akceptuje kazde slowo,ktore tu wystepuje,czy je uwazam za glupie czy nie . Moze chodzilo o czas kiedy gzy sa szczegolnie uciazliwe (jak to w slowniku okreslono) czyli CZAS GZA (GZóW),ale samo GZA ? I co ma slowo GZA wspolnego ze slowem GŻENIE sie ? Nie mam slownika pani Zgółkowej wiec mialabym prosbe o orginalne tlumaczenie z tego slownika do tego slowa .

~gosc # 2007-07-16

ale o co chodzi w tych siedmiu linijkach tekstu? znaczenie masz podane, forma podstawowa wraz ze wszystkimi odmianami też jest podana. a to, ile procent Twoich znajomych słyszało o czymśtam, jakoś chyba nie nurtuje tu nikogo specjalnie

ewicja # 2007-07-16

Chciałabym poprostu wiedzieć skąd to słowo wzięło się w jakimkolwiek słowniku,gdzie się go używa lub używało kiedyś . Widzę,że jest w słowniku pani Zgółkowej,ale akurat ten słownik to dla mnie nie jest wiarygodnym źródłem . Pytanie moje brzmi : kto wogole słyszał to słowo w tym znaczeniu poza literakami . Jeżeli nie potrafisz mi odpowiedzieć to może już Ci dzękuję :)

greenpoint # 2007-07-16

ewicja, powinnaś przede wszystkim zacząć od przeczytania komentarzy pod tym słowem

~gosc # 2007-07-16

tak właśnie miała brzmieć moja pierwsza rada. druga dotyczy kwiatków typu "wogole", "poprostu" i "orginalne", z którymi należałoby się uporać PRZED zabraniem się za recenzowanie słowników. jak już pewnie wyczytałaś, gza występuje nie tylko u Zgółkowej. znaczenia z Doroszewskiego nie przytoczę, bo od czterech lat masz je powyżej

ewicja # 2007-07-16

Przeczytałam :) Przeczytałam też,że GZA to czas,w którym owady są szczególnie dokuczliwe . Może coś przeoczyłam . Podpowiesz mi co?

ewicja # 2007-07-16

Wyczytałam gdzie występuje , ale nadal nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie . Jeżeli chodzi o te kwiatuszki,które wymieniłeś to bardzo Cię przepraszam,ale chyba już do końca życia będę robić te błędy . Tak już mam :) I bardzo Cię proszę nie odpowiadaj na moje komentarze jeśli chcesz się za mną kłócić,bo nie mam na to ochoty.

ewicja # 2007-07-16

Powyższy komentarz jest kierowany do GOSCIA

przytoolna85 # 2007-07-17

tak w zasadzie to to czy wyraz gza w mianowniku istnieje czy nie nie ma najmniejszego znaczenia, bo jeśli wiesz, że istnieje gza w dopełniaczu to nie powinno robić Ci różnicy które ze znaczeń zostanie zaakceptowane jako prawidłowe podczas gry w literaki.
co do słownika to sama mam wiele wątpliwości, jedno wiem na pewno: administratorzy, tudzież inne osoby które są za to odpowiedzialne,zasad dopuszczalności słów zmieniać nie mają zamiaru, te z kolei są jasne: najnowsze słowniki są podstawą i obojętne jest kto je stworzył, jeśli jakiś uznany prof. językoznawca wyda nowy słownik, to zostanie on dopuszczony.
nam prostym graczom zostaje tylko albo zaakceptować założone zasady, albo je odrzucić i już na kurnikowych literakach się nie pojawiać.

przytoolna85 # 2007-07-17

przyznam jednak, że wytłumaczenie znaczenia, nawet jeśli jest słowo w słowo przepisane ze słownika, jest powiedziałabym, że nieforunne
liczę jednak, że jest sprawdzone:)

ewicja # 2007-07-17

Ktoś kiedyś położył GZĘ ,którą sprawdziłam i dlatego mnie to słowo zainteresowało . Gram tutaj więc akceptuję każde słowo dopuszczalne w literakach czy mi się ono podoba czy nie . Sama potem z tych słów korzystam . Pytam tylko z ciekawości :) Jeżeli nie dostanę odpowiedzi nie będę płakała .

koalar # 2007-07-17

Proponuję zadać to pytanie w jakiejś poradni językowej, gdzie mają dostęp do słowników starszych i etymologicznych, może odpowiedzą, skąd się to słowo wzięło i gdzie jest/było używane.
Bo jak niby odpowiedzieć na pytania "Kto wogole slyszal slowo GZA w mianowniku", "kto wogole słyszał to słowo w tym znaczeniu poza literakami"? Marek Marecki z Markowic i Jan Janas z Janikowa? :)
Przy okazji - proszę popracować nad interpunkcją, bo troszkę oczy bolą, a sprawa jest banalna:
słowo<przecinek/kropka><spacja><słowo>, np. "myślę, że", "Cześć. Jestem"

ewicja # 2007-07-18

Jeszcze raz przeczytałam wszystkie komentarze pod tym hasłem. Przyznaję, że nie dotarł do mnie komentarz goscia z 27. 06. 2005r. Jeżeli jest jak piszesz gosciu to OK. Moja ciekawość została zaspokojona :)

~gosc # 2008-03-09

z tego co widzę, zarówno gzy jak i gżenie, są na kurniku bardzo popularne ;)

~gosc # 2010-07-30

Ludzie, jest ten giez i ta gza, osobnik męski i żeński :) To działa na tej samej zasadzie co motyl i motylica ;) Oficjalny polski słownik scrabblisty również to potwierdza. Tu link do strony z poprawnymi 3-literówkami: http://www.pfs.org.pl/trojki.php

wybryknatury # 2010-07-30

Nawet autorów OSPS-u nie posądzam o takie herezje. Jesteś pewien, ~gościu, że zajrzałeś pod adres, który byłeś łaskaw podać?

nevvvada # 2011-08-09

prosto słowo a komplikujecie jego znaczenie jak tylko możecie :)
pzdr :)

~gosc # 2012-01-17

Tak jak jest ona ćma a on to ćmok ;)
Pozdrawiam

~gosc # 2016-04-02

Kiedyś to słowo nie było dopuszczalne w literakach.

~gosc # 2016-04-02

raczej bredzisz.

~gosc # 2017-11-05

(Gza), giez, giza to bąk czyli mucha bydlęca i końska jeśli te zwierzęta trzyma się razem w kobie (obora). Tak mówią u nas na podkarpaciu. Bąk jest nazwą popularną. Moim zdaniem giez i giza to rodzaj męski i żeński. Samiec zapładnia samice, a te składają jaja. Słowo gza w mianowniku jest błędne, bo nie ma uzasadnienia wymiany gza, giza. Właściwe jest gza, gzy, gzie i giza, gizy, gizie. Chyba, że występują i mylone są dwa gatunki much giza i gza= bąk bydlęcy. Wobec tego które z nich wywołują groźną chorobę zwaną gzawicą. Nie zapominajcie, że Giza to także nazwisko i duże miasto semickie nad Nilem. Gzić się, gziukać (kopulować) to czasownik bezokolicznik. odmiana: ja gzię. ty gzisz, on-ona-ono gzi, my gzimy, wy gzicie, oni gzią. Nie widzę tu podstaw do wymiany z= ż.