SJP
SŁOWNIK SJP

kamerować

dopuszczalne w grach (i)

kamerować

potocznie: filmować kamerą wideo


KOMENTARZE:

~gosc # 2007-06-13

przecież takie słowo nie istnieje. Mówi się "filmować"

believer88 # 2007-06-15

Nie ma Takiego słowa!!!

teletubis_pedal # 2007-06-15

chyba najwyrazniej jest! i dobrze ze jest im wiecej slow jest tym lepiej :)

magda___31 # 2007-06-15

Póki co bardzo fajne znaczenie tego słowa:))) Czy ktos je przeczytał?:)

~gosc # 2007-09-29

jak nie ma? filmowało się kamerą na film, teraz sa inne nośniki i się kameruje. postęp.

~gosc # 2007-11-11

"jak nie ma? filmowało się kamerą na film, teraz sa inne nośniki i się kameruje. postęp."
Skoro tak to może robienie zdjęć aparatem cyfrowym zamiast "fotografowanie" określimy mianem "aparatowanie" albo "cyfrowanie"?.... w końcu inny nośnik no i postęp

~gosc # 2007-12-01

Właśnie piszę pracę na temat owego czasownika kamerować.W slownikch ogólnych słowo to nie zostało odnotowane, jednak w słownikach polszczyzny potocznej pojawia się.
Słowo to niestety staje się coraz popularniejsze (pojawia się w filmach, w napisach na drzwiach kinowych:"prosimy nie kamerować"). Jednak w polszczyźnie potocznej jest ono poprawne.Pozdrawiam.Natalia

koalar # 2007-12-01

Masz chyba dostęp do starszych pozycji słownikowych. Nie licząc słowników ortograficznych, to słowo zanotowane zostało w takich słownikach ogólnych:
Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza, PWN 2006 (pewnie 2003 też);
Słownik współczesnego języka polskiego pod red. B. Dunaja, Wilga 1996 (słownik ten wydawany był też w innych wydawnictwach, w innych latach i raz pod inną nazwą);
Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny pod red. H. Zgółkowej, Kurpisz 1994-2005.

Prawdopodobnie "kamerować" występuje także w Słowniku 100 tysięcy potrzebnych słów pod red. J. Bralczyka, PWN 2005 i dwóch innych nowszych Słownikach języka polskiego PWN.

~gosc # 2008-02-10

co to znaczy kamerować?
może niedłgo zamiast pisać będziemy mówić długopisować :)))
Misiek
rozumiesz Ewcia?!

~gosc # 2008-05-20

A juz sie balem, ze jestem jakos do tylu z tym "kamerowaniem", ale na szczescie widze, ze nie ma takiego slowa... ufff ;)

~gosc # 2009-03-31

nie ma takiego słowa! paranoja! w żadnym słowniku powszechnie znanym i szanowanym ono nie występuje... dobra idę dalej INTERNETOWAĆ :)

~gosc # 2009-07-06

To dodać jeszcze:
samochodować
rowerować
butować
itd.

~gosc # 2009-09-10

Większość ~gosci uważa, że ISTNIEJĄ wyłącznie słowa, których sami używają. Tak samo uważa pewien dziennikarz, który w "Szkle kontaktowym" dworował sobie (czy pozwolicie istnieć słowu "dworował", drodzy ograniczeni do własnych skąpych zasobów słów ~goscie?) - otóż dworował sobie z "kamerować", twierdząc publicznie w świetnym czasie antenowym, że takiego słowa NIE MA. Szkoda, że tak opiniotwórczy ludzie potrafią dopuszczać się takich nadużyć.

~gosc # 2009-09-18

A ja właśnie monitoruję (czyt. patrzę na monitor) wypowiedzi o "kamerowaniu"...

Można twierdzić, że pewne słowa istnieją skoro ludzie takowych używają. Używają również, "weszłem", "ściągłem", "wyciąg palce dziecko" (wyciąg to urządzenie), "wziełem" zamiast wziąłem. No i skąd wzieło się wziąść? A może powinniśmy mówić również przycisnąść, objąść, nacisnąść. Mówcie tak dalej, a za 10 lat będziecie dumni, że takie słowa zaczną trafiać do słowników i z przekonaniem stwierdzicie, że są one poprawne.

~gosc # 2009-10-01

Nie, no, najlepiej raz na zawsze zamknąć słowozbiór i wszystko, co nowe, najzwyczajniej w świecie negować.

~gosc # 2009-12-29

Pisanie, że nie ma jakiegoś słowa, bo nie używa się jakiegoś innego ("długopisować"), jest w najlepszym razie dziecinadą. Równie dobrze można się uprzeć, że
nie ma słowa "samolot", bo jest "łódka", a nie "samopływ".
Albo że
nie ma słowa "skoczek", bo jest "biegacz", a nie "bieżek".
Albo że
nie ma słowa "blogować", bo nie mówi się "pamiętnikować".

Ten, kto uważa, że wyłącznie "filmować", powinien równie gorliwie upominać się o słowo "powieściować". Albo "papierować". Bo niby czemu "filmować" miałoby być poprawne, skoro nie ma tamtych?

Jeśli przeciwko "kamerować" miałyby świadczyć takie neologizmy jak "rowerować" czy "butować", to trzeba by ze słownika wykreślić: "frezować", "borować", "heblować", "gracować", "radlić", "dłutować", "puncować", "stemplować", "kosić", "bębnić", "piłować", "bronować", "trepanować", "szczotkować", "zahaczyć"...

Argumenty ze "ściągłem" i "wziełem" też śmieszne, bo nawet gdyby analogia miała być trafna (a nie jest, bo to zupełnie inne zjawiska i mechanizmy!), to i tak wśród dzisiejszych poprawnych form jest całe mnóstwo dawnych błędów.

~gosc # 2010-03-03

Mimo wszysto osobiście wolę coś sfilmować,nakręcić,bądź nagrać...Wyobraźcie sobie zwroty: "To jest warte skamerowania!" lub "Nakamerowałeś to?" ...albo jestem oldshool'owym wapniakiem (rocznik '83) albo nie jestem za "buraczeniem" naszej ojczystej mowy...cóż , są gusta i guściki ;p

~gosc # 2010-06-05

Przypomina mi się ostatni wywiad z prof. Miodkiem na Onecie. Padło pytanie o swetr i poszłem. Jego komentarz był prosty: to nie jakieś mądrale wymyślają, jak ma wyglądać język, tylko te mądrale obserwują język i dostrzegają jak on się kształtuje i opisują zmieniające się standardy językowe. I to co teraz jest błędem, może stać się normą już całkiem wkrótce. Być może swetr i poszłem staną się normą językową. Podobnie jak normą stało się skrócenie słowa konstytucyja do konstytucja. Kiedyś to było po prostu zaniedbanie. Podobnie jak akceptowanym staje się już mówienie "pozwolicie Państwo" zamiast "pozwolą Państwo".

~gosc # 2010-07-16

"Skoro tak to może robienie zdjęć aparatem cyfrowym zamiast "fotografowanie" określimy mianem "aparatowanie" albo "cyfrowanie"?.... w końcu inny nośnik no i postęp"

NIE! ponieważ nie mówiło sie nigdy zdjęciowanie, a fotografia zawsze jest sprowadzona do tej samej formy w efekcie końcowym.. czyli co masz? fotografie natomiast film nie musi byc "filmem" zeby go mieć go w ręce czyli

FILM(owanie) – TAŚMA (nie ma tasmy jest kamerowanie)
Zdjecie – fotografia (fotografowanie bez względu na zapis efektem koncowym będzie papier, czyli forma się nie musi zminiac) jedynie w nazewnictwie sprzętu…

mirnal # 2010-07-16

Jeśli pewne słowo jest sympatyczne, nie budzi powszechnego oporu i jest krótsze od istniejących propozycji, to dlaczego nie wprowadzać? Dzieci od małego mawiają 'kamerować', nie zaś 'filmować'. Teraz, kiedy w kamerze nie ma le filmu (taśmy), to nawet "bezpieczniej" jest kamerować.
A jak z przeemajlowaniem? Poprawnie 'przee-mailowanie'?

~gosc # 2010-11-18

słowo 'kolokwialnie' w rubryce 'znaczenie' to tutaj kluczowa rzecz.

~gosc # 2011-02-17

Profesor Miodek w wyżej zacytowanej wypowiedzi krótko i rzeczowo podsumował pracę językoznawców. To nie oni tworzą język, tylko go obserwują i opisują. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że twierdzą oni, iż np. wspomniane wcześniej "blogować" jest niepoprawne, więc nie istnieje. Czy to znaczy, że ludzie przestaną go używać? Otóż nie. Zadaniem słowników jest między innymi odnotowanie zmian zachodzących w języku, który opisują, a konkretniej, jak posługują się nim jego użytkownicy. Z tego powodu powstają coraz nowsze wydania. Gdyby język się nie zmieniał, jaki byłby sens uaktualniania słowników? Oczywiście, nowe słowa, które są coraz częściej używane nie muszą na stałe wejść do danego języka, jeśli nie zostaną przyjęte przez większą część użytkowników, co sprawia, że początkowo pojawiają się one tylko w nielicznych słownikach, np. w przypadku naszego języka w Słowniku współczesnej polszczyzny.

~gosc # 2011-02-17

Niektórzy językoznawcy tworzą swoją rzeczywistość, tylko po to, by zaistnieć na rynku. Czy prof. Zgółkowa mogłaby stworzyć własny słownik, gdyby znalazły się w nim słowa wcześniej zdefiniowane w innych, np. pewuenowskich? Przecież nie wydano by takiego słownika. Musiała się czymś wyróżnić. I stworzyła słowa, których nawet w Poznaniu nie słyszano. Do czego zmierzam? Wiarę w to, że językoznawcy TYLKO opisują rzeczywistość (nie mówiąc już o ich stosunku do niej czyli określaniu, co powinno być poprawne, a co nie, głownie po, to by komunikacja między ludźmi używającymi polskiego była maksymalnie przejrzysta)można włożyć między bajki. A co najmniej należy do takiej nowomowy, jaką generują niektórzy językoznawcy, podchodzić z ostrożnością, a nie bałwochwalczym uwielbieniem, jak to ma niestety miejsce w słowniku literaków.

mastermiind # 2011-02-17

Spotykam się z tym słowem od początku życia (niezbyt długiego co prawda). Nie wiem, o co ta cała dyskusja.

~gosc # 2011-03-09

Jako człowiek pracujący w branży filmowej mogę od siebie dorzucić, że sami zainteresowani (tj. operatorzy i szwenkierzy) bardzo słów "kamerzysta" i "kamerować" nie lubią. Większość znanych mi osobiście przedstawicieli tych zawodów uważa wspomniane słowa za obraźliwe.

~gosc # 2011-06-29

czemu są słowa takie jak:

"RĘKAWICZKI" skoro nie ma "RAJDŁONIE", albo
"RAJSTOPY", a nie ma "NOGOWICZKI",

albo czemu POmarańcza a nie PRZEDmarańcza.

Dam jeszcze taki przykład:
Mówiąc "czekam POD szkołą" często jest się poprawianym, że nie POD lecz PRZED. O dziwo to sformułowanie też jest poprawne ponieważ np. Bitwa POD Grunwaldem nie toczyła się pod ziemią tylko przed tą miejscowością.

~gosc # 2011-06-29

ależ tym dzieciom się nudzi w te wakacje...

mirnal # 2011-10-28

"kamerować" wydaje się dzisiaj lepszym określeniem, niż filmować, bowiem w nowoczesnej kamerze cyfrowej nie ma filmu (taśmy filmowej); "kamerowanie" jest bardziej uniwersalne

~gosc # 2012-05-01

u mnie w regionie tak sie mowi i mi sie zdarza :) nic dziwnego w tym nie widze :)

~gosc # 2012-06-17

słowo kamerować zalatuje wiochą straszną...

~gosc # 2013-01-26

Słowo "kamerować" jest niepoprawne mówi się "filmować"
Ale, że ludzie coraz częściej używają określenia "kamerować"
To nic dziwnego, że się tu z tym zgadzają. Ja osobiście uważam, że takie słowo nie istnieje. :)

~gosc # 2013-01-26

idiotyzmy są a owy nie

~gosc # 2013-01-27

Miałoś ty dziecko kiedy kamerę w ręku i nagrywałoś nią materiał? Wobec tego potocznie mówiąc kamerowałoś otoczenie.
Co do owy, jest przecież ów. Język ewoluuje, forma owy wyszła już z użycia i jest traktowana jako błąd.

~gosc # 2013-01-27

a kiedy to forma "owy" była w użyciu?

~gosc # 2013-01-27

pl.m.wiktionary.org/wiki/owy

A wtedy to.

~gosc # 2013-02-12

Rozumiem, że pojawiają się nowe słowa pochodzące od wyrazów nie mających odpowiednika w j. polskim np. "blog" - "blogować", ale potworek "kamerować" odnosi się do czynności znanej od ponad 100 lat! Tym, którzy tak gardłują, że nie ma taśmy filmowej, więc "filmowanie" to anachronizm, dedykuję bardziej prawidłowe nazwy tej czynności: "kasetowanie" w przypadku kamer DV i "kartowanie" w przypadku kamer wyposażonych w karty SD/CF/itp.
Takoż nie przemawia do mnie uniwersalizm "kamerowania" bo przecież telefony nadal "dzwonią" mimo, że dzwonki z aparatów telefonicznych zniknęły tak ze 20 lat temu.

mirnal # 2013-02-12

Właśnie - kamerowanie i dzwonienie jest ponadczasowe! Ale już 'wykręć numer' (na tarczy telefonu) zanika...

~gosc # 2013-03-12

Dzwonki są nadal tylko bardziej zaawansowane. Butowanie jest, jak kogoś kopią buciorami.
Prawidłowo jest wtedy, gdy większość używa danego słowa, a nie wtedy, gdy ktoś sobie coś ustali.

mirnal # 2013-03-12

"Prawidłowo jest wtedy, gdy większość używa danego słowa, a nie wtedy, gdy ktoś sobie coś ustali".
Ale kiedyś ktoś po raz pierwszy wymówił jakieś słowo, ktoś je napisał, ktoś je rozpropagował. Każde słowo zostało kiedyś zainaugurowane.

~gosc # 2013-04-02

"Każde słowo zostało kiedyś zainaugurowane." - ale to nie znaczy, że jest poprawne. Czy w imię poszerzania zasobu polskiego słownika będziemy się godzić na niechlujstwo mowy potocznej? No przepraszam, ale chyba nie tędy droga. Ale skoro większość tutaj wypowiadających się jest za, to ja w takim razie idę nożować mięso i widelcować obiad. Aha, na deser, do kiślu dodam śmietankę. Pozdrawiam.

mirnal # 2013-04-02

Oczywiście, należy walczyć z niechlujstwem i sztucznie (na siłę) tworzonymi słowami, ale 'kamerować' jednemu wyda się słowem sympatycznym i do przyjęcia, innemu nie - to kwestia także estetyki. Słowo jest i albo się przyjmie, albo i nie. Ja je popieram.
Można śniadaniować, obiadować, kolacjować lub deserować? Obiad najczęściej obrabiany jest paroma sztućcami, zatem - sztućcować...

~gosc # 2013-05-13

Nie ma słowa KAMEROWAĆ. To tak jakby fotograf mial APARATOWAĆ, kierwowca autobusu AUTOBUSOWAĆ !!!!

mirnal # 2013-06-03

Przed chwilą dr. K. Kłosińska miała pogadankę, w której aprobowała to słowo.

mirnal # 2013-06-16

jeden z portali - Ten 3-kanałowy helikopter 2.4G Spy Cam II jest sterowany na podczerwień za pomocą dołączonego pilota zdalnego sterowania. Wbudowany żyroskop jest szybki stabilny. Ten helikopter szpiegowski wyposażony jest w kamerę, umożliwiającą zarówno robienie zdjęć jak i kamerowanie. Wymagane baterie: 6 x AA.

~gosc # 2013-07-03

Dla wszystkich filmoznawców - w kamerze nigdy nie było FILMU tylko TAŚMA CELULOIDOWA (Błona światłoczuła), zwana potocznie filmową. Dokładnie tak samo jak w aparacie fotograficznym. Rozumiem, że skoro nie ma już waszego "filmu" w aparatach, to teraz wszyscy aparatujecie.

~gosc # 2013-07-03

ale jak był, to czy wtedy można było powiedzieć, że się filmuje (gdy robiło się zdjęcia aparatem fotograficznym)? :>

~gosc # 2013-07-24

Tak czytm komentarze i się dziwię, że jeszcze nikt nie napisał takiej oczywistej rzeczy jak to że wynikiem pracy kamery, jest film! Niezależnie od nośnika na jakim zostało to nagrane. Na YouTube też wrzucacie nagrany kamerą film... (lub jak niektórzy powiedzą: "nagrany kamerką filmik", w imię innej durnej maniery zdrabniania wszystkiego i wszędzie).

To skoro na karcie pamięci w kamerze jest nagrany film, to chyba można bez bólu zębów używać nadal słowa "filmować", prawda? Albo po prostu "nagrywać".

Owszem, słowotwórstwo jest potrzebne w czasach rozwoju nowych technologii i ogólnie zmian obyczajowych. Ale na Boga! nie wyważajmy otwartych drzwi... Blog jest nową sprawą, więc "blogger" jest jak najbardziej na miejscu (jak kiedyś spolszczony zapis słowa "komputer"). Ale zmiana tak powszechnie znanej nazwy czynności?
I proszę, nie dorabiajcie d...e uszu, że to niby ma związek ze zmianą nośnika. Kamery na taśmę celuloidową, popularnie zwaną "filmem" w praktyce nigdy nie były dostępne dla szarego zjadacza chleba więc to słownictwo nie wykluło się z tytułu konieczności opisania codziennej czynności.
To po prostu maniera z niedouczonych nizin społecznych, gdzie nic się nie zmieniło i nadal jak 30 lat temu, zapijaczony chłop czy rozwrzeszczana handlara z warzywniaka wydrze się na operatora kamery "Co Pan mi tu kameruje!?!". Taka prawda :P

Filmować, nagrywać i robić udane filmy, ciekawe ujęcia i fajne klipy - tego Wam życzę ;)
(to już słowo "klip" ma większe podstawy by zaistnieć bo opisuje coś co nie ma sensownego krótkiego opisu).

~gosc # 2013-07-24

Nagrywać nie jest tak jednoznaczne (wygodne) jak kamerować.
Poza tym kamerować można bez nośnika i bez powstawania filmu. Pustą kamerą. Kamerując naprawdę, filmować na niby, ot co. I cały Twój sążnisty wywód leży.

~gosc # 2013-07-24

To zadziwiające, jak wielu gorliwych przeciwników ma to słowo!
Jest tyle innych, którym można zarzucić to i owo, ale żadne nie budzi takiej determinacji w umysłach kontestatorów jak 'kamerować'.

~gosc # 2013-07-25

Sądzę, że problem tkwi w tym, że mamy problem z dodatkowym nazewnictwem czynności, które już posiadają własne określenia, jak np. "filmowanie". Istnieje ono od dawna, dlatgo trudno jest wprowadzić jego jednowyrazowy zamiennik, czyli to nieszczęsne "kamerowanie". Słowo to nie razi tak bardzo, jak np. "aparatowanie", więc się przyjęło w mowie potocznej. Język Polski ewoluuje, co nie oznacza, że mamy przystać na "poszłem", czy "wiater". Jednak takie "kamerowanie" według mojej oceny nie jest złe.

~gosc # 2013-07-25

'Kamerować' i 'filmować' wbrew rozpowszechnionej opinii nie jest dokładnie tym samym, ale nawet, gdyby było, nie jest to jedyny taki przypadek: symptom - objaw; lek - lekarstwo; krezus - bogacz; kolorowy - barwny; oszust - kanciarz; atak - napad; zegar - czasomierz; otaria - uchatka; trucizna - toksyna; uciekać - umykać; fantom - zjawa; komiczny - śmieszny. W każdym z tych i w wielu innych przypadkach można by mówić, że jednowyrazowy zamiennik jest zbędny, a mimo to częściej mówi się o bogactwie form i chwali się autorów, którzy z tego bogactwa korzystają.

Poza tym gdyby nawet takiego słowa nikt nigdy wcześniej nie użył, można by go używać zgodnie z duchem języka, w którym istnieją wypracowane i sprawdzone wzory słowotwórcze. Nie potrzebujemy w słowniku słowa 'kowbojować', 'zarazkobójczy' czy 'literaturzysko', żeby ich użyć w tekście, w rozmowie, gdzie będą zrozumiałe, komunikatywne, celowe.

Wciąż nie mogę się nadziwić, że akurat 'kamerować' budzi takie negatywne emocje. Negatywne do tego stopnia, że niektórzy gotowi są zarzekać się, że "to słowo nie istnieje". Ciekaw jestem, czy ci, którzy tak twierdzą, konsekwentnie NIE ZROZUMIEJĄ tekstu, w którym ktoś użyje 'kamerować' (bo - uwaga! - rozumienie dowodzi istnienia).

~gosc # 2013-07-25

Ależ oczywiście, że istnieje takie słowo i jest jak najbardziej dopuszczalne w użyciu potocznym. Skąd te wątpluwości? Należy tylko pamiętać, że lepiej jest powiedzieć "operator kamery" niż "kamerzysta". To ostatnie określenie nie jest mile widziane w środowisku.

~gosc # 2013-08-21

dlaczego przeciwnicy 'kamerować' nazywają kamerzystę kamerzystą, a nie filmowcem ?

~gosc # 2013-08-30

Zawsze uważałem że słowo "filmować" jest bardziej takie ładne do zaistnienia całej sytuacji. Sytuacja czyli "tworzymy film za pomocą kamery". Film czyli to co jest naszym produktem końcowym. A kamera jest produktem początkowym tak samo jak człowiek który nosi kamere i filmuje: czyli kamerzysta. :)

mirnal # 2013-08-30

Im więcej akceptowalnych synonimów, tym lepiej. Filmowiec, kamerzysta; filmować, kamerować. Aparatować czy samochodować raczej rażą (cokolwiek znaczą), ale kamerować jest sympatyczne i zrozumiałe.

~gosc # 2013-08-30

filmować: efekt końcowy - film;
nagrywać: efekt - nagranie;
rysować - rysunek;
malować - malunek/malowidło (z tym już trochę gorzej);
pompować... produkować pompy? ;)

~gosc # 2013-09-10

Prof. Miodek twierdzi, że słowo owe jest poprawne!

~gosc # 2014-11-05

Kamerowanie jest bez sensu. Zrobienie z rzeczownika (kamera) czasownika (kamerowanie) jest bez sensu. Nie "krzesłuję", tylko siedzę na krześle, ani nie komputeruje, tylko siedzę przy komputerze, czy pracuję na komputerze. A jeżeli "kamerowanie" to poprawna forma to aktualnie krzesłuję komputer.

~gosc # 2014-11-05

Błyskotliwy komentarz ostatniego gościa został przyćmiony przez iście NAGANNY styl.

Kamerowanie jest bez sensu. Zrobienie z rzeczownika (kamera) czasownika (kamerowanie) jest bez sensu. Nie "krzesłuję", tylko siedzę na krześle<.> <N>ie komputeruj<ę>, tylko siedzę przy komputerze, czy <też> pracuję na komputerze. A jeżeli "kamerowanie" <można nazwać> poprawn<ą> form<ą><,> to aktualnie krzesłuję komputer.

SformUŁowanie <krzesłuję komputer> pozostawię bez komentarza.
Gość chciał popisać się swą "erudycją", a wyszło jak zwykle.

NM176c / W

~gosc # 2014-12-27

"jeszcze nikt nie napisał takiej oczywistej rzeczy jak to że wynikiem pracy kamery, jest film!"
Czyżby?
aparat/kamera cyfrowa - zera i jedynki, kolego,
kamera wideo - sygnał elektryczny analogowy,
klasyczny (analogowy) aparat fotograficzny - nic wspólnego z w/w,
kamera filmowa - j/w.
Film czy obraz uzyskujesz dopiero po przetworzeniu zapisu analogowego lub cyfrowego. W przypadku materiału światłoczułego też trzeba go niejako przetworzyć (lub szybko odtworzyć - kamera filmowa).

Nie zmienia faktu, że wolę nagrać film, wykonać/zrobić zdjęcie, a to dlatego, że nie cukruję tylko słodzę i solę, a nie słonię, gdzie większość tylko pieprzy (o 'kamerowaniu').

~gosc # 2015-02-01

@ ~gosc # 2014-12-27
" "jeszcze nikt nie napisał takiej oczywistej rzeczy jak to że wynikiem pracy kamery, jest film!"
Czyżby?
aparat/kamera cyfrowa - zera i jedynki, kolego,
kamera wideo - sygnał elektryczny analogowy,
klasyczny (analogowy) aparat fotograficzny - nic wspólnego z w/w,
kamera filmowa - j/w."

Zara i jedynki oraz analogowy zapis _magnetyczny_ (a nie elektryczny) są "ułożone" w ten sposób, by tworzyły w tym przypadku film. To tak, jakbyś się upierał, że na zapisanej ołówkiem kartce nie ma tekstu, tylko jest zbiór grafitowych lini o różnych kształtach.

" Film czy obraz uzyskujesz dopiero po przetworzeniu zapisu analogowego lub cyfrowego. W przypadku materiału światłoczułego też trzeba go niejako przetworzyć (lub szybko odtworzyć - kamera filmowa)."

To sugeruje, że film tak naprawdę nie istnieje, do momentu odtworzenia zapisu z taśmy video/karty SD/taśmy filmowej... Zalatuje tu Ph.K.Dickiem... :)

Osobom, które bronią wyrazu "kamerować" dedykuję tekst zasłyszany gdzieś w Internecie:
"Kwiaty pachły, ona mnie odepchła, więc weszłem do domu, pierdłem, żygłem i wyszłem, bo chamstwa nie zniese."
Większość tych potworków prędzej czy później pewnie trafi (lub już trafiła) do słowników na przekór nauczycielom mowy ojczystej i tym, którym na sercu leży kultura języka.
Owszem, można tak mówić (jak komuś zależy), tak samo jak można trzymać nóż w lewej ręce podczas obiadu, podawać komuś rękę w rękawiczce, witać się z kimś nie zdejmując kapelusza, wycierać nos w rękaw, czy puszczać gazy w towarzystwie. Można, ale jakie to daje o nas świadectwo?

PS. Ciekawe czy ta dyskusja dotrwa do do cynowego jubileuszu? Na razie mamy już siedem i pół roku... :D

~gosc # 2015-06-28

Kamerować...błagam was ludzie... to tak jakby młotkiem młotkować a nie wbijać...

~gosc # 2015-06-28

ale jest bronować, (za)okrętować, stołować, kosić, piaskować, rokować, wczasować, literować, butelkować, pędzlować, piłować, krochmalić, sądzić, główkować...

~gosc # 2015-09-16

Jest to jest i po co drążyć temat?

~gosc # 2015-11-03

Jak można pisać, że nie ma takiego słowa skoro ludzie go używają? Dyskusyjna jest jego estetyka i poprawność, ponieważ mamy już słowa opisujące tą czynność, takie jak "filmować" czy "nagrywać.

~gosc # 2015-11-04

Pytanie do wszystkich hejterów "kamerowania":
czy "telefonować" też was oburza?

~gosc # 2016-03-20

Odpowiedź do "Gościa" (we własnym jedynie imieniu): mnie nie. Ponieważ "telefonować" nie było przez lata paskudnym błędem językowym, świadczącym na ogół o brakach w wykształceniu, i nie wpuszczono do nagle tylnymi drzwiami na językowe salony. Być może można "kamerować", być może nawet prof. Miodek przyzwala - ja nie będę, bo się brzydzę.

~gosc # 2016-03-23

Powstają nowe rzeczy i nowe słowa. To czy jest w słowniku czy nie, nie znaczy że się nie używa takiego słowa. TIR też ma inne znaczenie w słowniku a inne w mowie potocznej. 90% ludzi uważa że ciągnik z naczepą to tir

~gosc # 2016-05-20

"Nie ma słowa KAMEROWAĆ. To tak jakby fotograf mial APARATOWAĆ, kierwowca autobusu AUTOBUSOWAĆ !!!!"
Jestem fotografem i fotografuję, a mój tata hydraulik hydraulikuje. Sądzę, że nie którzy użytkownicy naginają słowa znajdujące się w Polskim języku "bo tak uważam a wszystko inne jest be" nie respektują zasad tworzenia słów, oraz tego że nie każda czynność jest tworzona od nazwy przedmiotu nim wykonywanej. Jako fotograf współpracujący na co dzień z kamerzystą nie czuję się zniesmaczony jeżeli ktoś używa tego słowa, wręcz przeciwnie. Ale niech każdy używa słów takich jakie mu odpowiadają. Np. mieszkańcy blokowisk w strojach regionalnych, gdyby przestali kląć, to przestaliby mówić ot taka ciekawostka.

~gosc # 2018-03-30

Jest "kamera". Można "kamerować". A kontynuując to myślenie, ten kto to robi to potocznie "kameruńczyk" - osoba kamerująca, czyli amator, na wątpliwym poziomie. Profesjonalnie, kamerą robi zdjęcia operator.

~gosc # 2018-03-30

Sprawa jest prosta, po co ta dyskusja?
Kamerzysta kameruje, oracz orze, spawacz spawa, malarz maluje, fachowiec fachowcuje, Kopacz kopie, kłębek kłębi, żłobek żłobi, Mirnal mirnaluje, robotnik robotnikuje, lekarz lekarzy, słoń słoni, doktor doktoryzuje, wiertacz wierci, łyżwiarz łyżwi, marynarz marynuje, parobek parobi.

~gosc # 2018-04-25

Ale telefonować to już poprawnie. Skąd ten relatywizm w poprawności znaczenia??? Skoro telefonem można telefonować to i kamerą kamerować. Proste i logiczne.

~gosc # 2018-04-25

Ale jak się kameruje telefonem, to także się telefonuje, i mamy problem...

winowjajca # 2018-04-25

I podobnie: wędka - wędkować, bicz - biczować, drut - drutować, ksero - kserować... Zawsze śmieszyli mnie ci "obrońcy czystości języka" hejtujący kamerowanie, jakby tworzenie czasowników od rzeczownika było czymś obcym polszczyźnie.

~gosc # 2018-04-26

Popieram - skoro nie razi, a zniesmaczonych będzie coraz mniej, to OK. Podobnie - po co nazwy typu Armeńczyk, skoro krócej i zgrabniej i bardziej krzyżówkowo: Armen, Armeni, Armenka, armeński, pod. Rumun itd. Bądźmy wyrozumialsi dla twórców języka polskiego.

~gosc # 2018-04-26

Będziemy, pod warunkiem, że owi twórcy nie są wioskowymi głupkami.

~gosc # 2018-04-27

W krzyżówkach furorę mogłyby zrobić nazwy typu Armen, Japon, Chini, Ukraini, Island, Irlandzi, Newadka, Albani... Wg obecnych nazw (długich) kariera wielu narodów w krzyżówkach jest zagrożona...

~gosc # 2018-08-10

tak sobie pomyślałem - kamerować to nie to samo co fimować.
nie kameruj mnie - nie mierz we mnie kamerą, obiektywem
(nie pytam czy nagrywasz i co nagrywasz - czy wideo audio - nie interesuje mnie to - po prostu prosze nie kameruj mnie)
... z mowy potocznej do regularnej polszczyzny - ma sens?

~gosc # 2018-08-10

"... z mowy potocznej do regularnej polszczyzny - ma sens?..."
Nie ma.

~gosc # 2018-08-11

moim zdaniem:
kamerować - ustawiać w kadrze

~gosc # 2019-03-29

"Kamerzysta" to określenie pejoratywne - wskazuje na nooba za kamerą (ot taki małolat, co to jemu się wydaje, że jak dostał telefonik z kamerką to już fimiki może trzaskać, często przy okazji robiąc to źle - np. pionowo, zob. VVS - Vertical Video Syndrome).
W każdej choćby półprofesjonalnej produkcji filmowej mówimy o operatorach kamery, ewentualnie szwenkierach (od szwenków, czyli przejść kamerą granych z ręki).

goj # 2019-03-29

o tak tak, czekamy jeszcze z niecierpliwością na operatorów urządzeń przerzutowo-gruntowgłębnych (dawn. łopat). Wincyj korpomowy, wincyj!

~gosc # 2019-04-01

Pana pierwotną wypowiedź potraktowałem z sympatią i pobłażaniem, mam na myśli styl pisania, lecz widzę, że jest Pan zacietrzewionym, drwiącym osobnikiem, dla którego nie będę poświęcał uwagi.