SJP
SŁOWNIK SJP

kob

dopuszczalne w grach

kob

gatunek antylopy przypominający nieco sylwetką dużego jelenia, o silnych, szeroko rozstawionych i silnie obrączkowanych rogach


KOMENTARZE:

~gosc # 2003-09-12

proszę o dodoanie gdyż to nazwa małego konika

luman # 2003-09-13

co trzeba zrobić żeby , ktoś dodał te cholerne słówko...

~gosc # 2003-09-13

trzeba podac slownik, w ktorym sie znajduje..

superodwlok # 2003-09-13

To już jest, ale pisane "cob"

monaw # 2003-09-14

no to co że jest przez c jak jest również przez k , wpiszcie sobie w google hasło kob i wyskoczy ż, że to odmiana konika

luman # 2003-09-30

Kob śniady (Kobus ellipsiprymnus), jak wszystkie koby, żyje w Afryce i do niedawna należał do najpospolitszych, najliczniej i najszerzej rozpowszechnionych antylop tego kontynentu. W ostatnich czterdziestu latach populacja jego raptownie zmalała. Obecnie występuje od Abisynii do Transwalu, ale najliczniej zachował się w dolinie Zambezi i w Mozambiku.


Kob ten, podobnie jak pozostałe pięć gatunków kobów, jest antylopą przypominającą nieco ogólną budową sylwetką dużego jelenia o silnych, szeroko rozstawionych i silnie obrączkowanych rogach, osiągających długość 80-102 cm, przy czym rogi występują tylko u samców. Dorosły samiec, który jest znacznie większy od samicy, osiąga wysokość w kłębie do 130 cm, ciężar ciała 270 kg.

Kob ma dużą głowę, szerokie uszy i wyraziste oczy. Skórę jego pokrywa długa i szorstka sierść barwy szarobrunatnej. Na brzuchu jest ona jaśniejsza - brudnobiała. Na zadzie, który jest szaroczarny znajduje się biała pręga w kształcie zamkniętej elipsy. Od niej zresztą pochodzi łacińska nazwa gatunkowa - ellipsiprymnus. Elipsa ta jest dla koba śniadego szczególnie charakterystyczna, gdyż u innych gatunków kobów całe boki i zad są białe.

W naturalnym środowisku jest gatunkiem osiadłym. Występuje zarówno na mokradłach, jak i na suchym stepie, unika jednak terenów górzystych.

Zachowane się osobnicze, jak i życie stadne oraz wiele innych szczegółów są bardzo zmienne i zróżnicowane niemal indywidualnie. Tam gdzie nie jest prześladowany, prowadzi dzienny tryb życia. Związek stadny jest u nich luźny, rozchwiany, nie ma patriarchatu. Podobnie też terytoria osobnicze są niewyraźne, tzn. zachodzą na siebie. W życiu stadnym panuje duża dowolność. Tam gdzie są one aktywne w dzień, pasą się na otwartych przestrzeniach, w nocy zaś trzymają się gęstych zarośli. Samice ściślej trzymają się grupy, składającej się z kilkunastu sztuk. Zdarzają się pomiędzy nimi samce, ale nie mają one określonej roli przewodnika stada, a nawet odwrotnie, kierują się ruchem samic. Młode samce tworzą oddzielne grupy, tzw. ..

luman # 2003-09-30

Styknie wytłumaczenia , cob niech sobie będzie,
ale czemu kob miał by nie być

mashroom # 2003-09-30

bo niestety Lumanie nie spełnia zds'u. nie wątpię że w jakiejś encyklopedii jest i kob, ale twórcy słownika nie uwzględnili tego, może napisz do poradni na pwn.pl? =))

japmarz1 # 2004-10-05

Przejdźcie się do oliwskiego zoo, są tam koby.

homik_mc # 2004-10-05

Coby.

myszka_jerry # 2007-01-12

kob liczi - jest to duże zwierze o długości do 180cm i wadze do 120kg. Ta rzadko spotykana antylopa żyja na południu Afryki.

beata70luk # 2007-03-29

Kob żółty (Kobus kob) - gatunek antylopy.Występuje w Afryce od Senegalu po Kenię na sawannie i innych terenach trawiastych. * Masa ciała: 50-120 kg.
* Długość ciala: 1,25-1,8 m.
* Długość ogona: 200-400 mm.
* Wysokość w kłębie: 0,7-1,05 m.
* Długość rogów: do 1 metra.

Samce większe od samic. * Barwa: czerwonobrązowa do żółtobrązowej lub brunatnożółtej. Czasem występują białe plamy i biaława strona brzuszna.
* U samców długie rogi w kształcie liry ze spiralnymi bruzdami.
WIĘCEJ NA:http://pl.wikipedia.org/wiki/Kob_%C5%BC%C3%B3%C5%82ty

tamtalula # 2007-09-13

u mnie w atlasie jest kob śniady

~gosc # 2007-12-01

cob a kob to 2 różne gatunki; com to walijski kuc użytkowy, kob to gatunek antylopy - zupełnie co innego!

japmarz1 # 2008-02-02

Doprawdy nie potrafię zrozumieć jak ten biedny kob, będący poprawną nazwą popularnego zwierzęcia, nie może przedostać się do słownika, gdy są tam takie dziwolągi jak: ęsi, yyy, uuu, iii, aaa...

~gosc # 2008-03-26

to dlaczego jest między innymi"gnu"?

~gosc # 2008-08-13

Dlaczego to jesat niedopuszczalne?

fenek6 # 2008-10-26

jeśli nie znacie jakiegoś słowa - to trzeba spojrzec do encyklopedii - a nie dodawac do słowo nika jakichś bzdur typu ćpią - totalnie niepoprawnych językowo. NATOMIAST KOB ŚNIADY ISTNBIEJE I MA SIĘ DOBRZE!!!

~gosc # 2008-10-26

"eksperci" mają to poniżej krzyża,wolą słownik Halyny

owszemnie # 2009-05-05

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3923358

~gosc # 2010-02-02

Mam 67 lat i wątpię czy doczekam się uznanie słowa kob, podobnie jak tas,a także niektóre litery greckie. Idę o zakład, że gdyby w którymś ze słowników opuszczono takie słowa jak dom, mama, chleb, to zabronione by były one w Kurniku. We wszystkich dziedzinach życia ważne jest kierowanie się zdrowym rozsądkiem, a co najważniejsze umiejętność przyznania się do błędu i skorygowania go, jak w przypadku nazw liter greckiego alfabetu.

muszlin # 2010-02-03

Ależ tu nie ma co się rozckliwiać. Sprawa jest prosta - będzie w słownikach, będzie i tu. Zdrowy rozsądek w sjp.pl, niekonsekwencja byłyby najpewniej jeszcze lepszym przyczynkiem do kłótni. Bo też, czyjego zdrowego rozsądku mielibyśmy słuchać? A tak przynajmniej powołać się można na autorytety w dziedzinie językoznawstwa. Twoja metoda wprowadziłaby samowolkę i anarchię. Czasem trzeba przyjąć zasadę 'dura lex, sed lex'. Nie ma również co fantazjować jakoby miałoby nie być takich słów jak: chleb czy mama, bo to jakiś nonsens. Jeśli idzie o litery grackiego alfabetu, to o które litery Ci chodzi? Może o to słynne "ro", które jest zapisywane przez 'h' : rho?

~gosc # 2010-04-12

To jak to jest nantylopa to czemu nie ma tego w słowniku?

wykastrujkota # 2010-05-19

mam już dość walki z durnym słownikiem - wykładam nazwy zwierząt, które wiem, że są (choćby z tytułu bycia weterynarzem) i dostaję za to po łbie, bo ktoś na górze uznaje, że koby nie istnieją... usuńmy od razu zebrę, wielbłąda i słonia, bo to też gatunki zwierząt...

meg # 2010-05-19

może zamiast walczyć wystarczyłoby zerknąć na zasady tworzenia słownika
to, że jakieś hasło nie jest dozwolone w grze nie oznacza, że słowo nie istnieje, oznacza tylko tyle, że nie jest wymienione jako hasło w odpowiednim słowniku języka polskiego

~gosc # 2010-09-03

To,że nie rzeczywistość, a słownik jest decydującym, preferuje graczy, którzy równolegle w czasie gry korzystają ze słownika. Taka metoda gry jest łatwo dostrzegalna, a jest moim zdaniem nieuczciwa i nie ma na to rady i trzeba z pokorą przegrywać.

~gosc # 2010-09-04

preferuje graczy, którzy na granie i/lub przeglądanie słowników poświęcili dużo czasu. a to, że niektórzy grzebią gdzieś akurat w trakcie gry, to już nie wina żadnego słownika

wiosennyksiezyc # 2010-09-05

koba to chlew

wiosennyksiezyc # 2010-09-05

kob

~gosc # 2012-02-15

To skandal, że tego wyrazu i wielu innych przyrodniczych wyrazów (i ogólniej - naukowych)nie ma w słowniku wyrazów dopuszczonych w grze! Słowniki i encyklopedie to powinna być baza wyjściowa, a dopiero potem zastanówmy się, czy dorzucić głupawe wyrazy w stylu ii , iii, ęsi, aaa itp.
Witold Seredyński

~gosc # 2016-12-04

Po kilkunastu latach bojów biedny kob, jeszcze przed jego wyginięciem, znalazł się w słowniku

~gosc # 2016-12-05

Oraz tas - "pośmiertny" sukces usera o nicku dodac_tas.