SJP
SŁOWNIK SJP

X

kotlet

dopuszczalne w grach (i)

kotlet

1. ubijane lub mielone mięso (czasami także jajka, jarzyny itp.) w formie placka, zwykle panierowane i usmażone na tłuszczu;
2. kotlet pożarski - kotlet z mięsa drobiowego lub mieszanego kurzego i cielęcego


KOMENTARZE:

black_wampire # 2007-01-05

mmmmm...kotlecik...zjadłoby się takiego schabowego na przykład:p:)

~gosc # 2011-06-22

Najlepsze są nadziewane i z panierką :)

~gosc # 2011-10-24

to nie tylko potrawa mięsna... to również szef asp pl :)

~gosc # 2012-11-19

czyli sojowy nie jest uważany za kotlet. To ciekawe bo już dobre 20 lat temu na stołówkach studenckich dawali nawet ziemniaczane, jajeczne, etc. Trzeba poszerzyć definicję!

mirnal # 2013-04-17

Zjadła kotleta czy kotlet? Dzisiaj -
"W kontekście dowolnego wyrazu wymagającego biernika 'kotlet' pojawia się bądź to w formie 'kotlet', bądź 'kotleta'. Pierwsza forma jest oficjalna, druga lekko potoczna".
- Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

Cóż to oznacza? Że w wiadomościach, instrukcjach, przepisach należy mówić/pisać - "zjedzono kotlet". Gdyby w Biblii było coś o kotletach, to cytat podczas uroczystej mszy miałby biernikowy 'kotlet', natomiast już podczas ogłoszeń parafialnych - zapraszamy na kotleta'.

~gosc # 2015-09-14

Można także grać w knajpie do kotleta , jest takie powiedzenie

~gosc # 2016-05-14

- Panie kelnerze, ten kotlet śmierdzi.
- To nic nie szkodzi, otworzę okno.
;-)

mirnal # 2018-02-25

"Formy 'wyrwać zęba' i 'zjeść kotleta' są potoczne, niektórzy autorzy wręcz uważają je za błędne. W oficjalnej, starannej polszczyźnie mówimy: 'wyrwać ząb' i 'zjeść kotlet' ".
Mirosław Bańko, PWN

mirnal # 2018-02-25

"smażona na tłuszczu" - a jeśli usmażymy bez tłuszczu, to zmieni nazwę? Już nie będzie kotlet?

~gosc # 2018-02-25

Będzie, ale tylko potocznie i wtedy nawet polonistów nie będzie razić "zjem kotleta".

mirnal # 2020-02-15

"potrawa z mięsa ubijanego lub mielonego"
czy znane są kotlety bezmięsne?

~gosc # 2020-02-15

Pewnie, że tak, np. sojowe.

~gosc # 2020-02-17

zatem błąd w definicji?

~gosc # 2020-02-18

Nie błąd co przemijanie czasów i zmiany.
W 2006 jedzenie "inne" niż tradycyjne, oparte na mięsie, tłuszczach zwierzęcych było większą rzadkością niż dzisiaj.
Tevex zmieni definicję albo nie zmieni.
A amator kotletów sojowych może je spokojnie spożywać bez względu na definicję w SJP.

~gosc # 2020-02-18

"Nie błąd co przemijanie czasów i zmiany" - jeśli technika się zmienia, to trwanie przy dawnej definicji jest błędem. Mamy po prostu nieprawdę!

~gosc # 2020-02-19

Nieprawda. Nie ma błędu, kotlet to kotlet, a kotlet sojowy to kotlet sojowy. Prawda, że proste?

~gosc # 2020-02-19

No i jak tu teraz żyć?
Jak żyć???

~gosc # 2020-02-19

Kotlet sojowy to wyrób kotletopodobny. Tak samo jak piwo bezalkoholowe, wino owocowe, ciepłe lody, miód sztuczny, kawa zbożowa.

~gosc # 2020-02-19

Co nie zmienia stanu rzeczy, że definicja jest nieaktualna.

~gosc # 2020-02-19

Sam jesteś nieaktualny. Kotlet sojowy to nie kotlet, tak jak piwo bezalkoholowe to nie piwo.

~gosc # 2020-02-19

"Nieprawda. Nie ma błędu, kotlet to kotlet, a kotlet sojowy to kotlet sojowy. Prawda, że proste?"
"Kotlet sojowy to wyrób kotletopodobny. Tak samo jak piwo bezalkoholowe, wino owocowe, ciepłe lody, miód sztuczny, kawa zbożowa"

To tak jakby powiedzieć, że samochód to samochód. A samachód elektryczny to samochód elektryczny. Samochód elektryczny to wyrób samochodopodobny. Tak samo jak piwo bezalkoholowe, wino owocowe, ciepłe lody, miód sztuczny, kawa zbożowa.

Zrozumcie, że czasy, technologie, składniki się zmieniają!

~gosc # 2020-02-19

Jeśli k. sojowy nie jest kotletem, to w def. należałoby napisać np. "sojowe kotlety nie są kotletami" albo dopisać p. 2 "obok tradycyjnych mięsnych kotletów znane są kotlety bezmięsne, których nie powinniśmy nazywać kotletami".
Czy krzesło elektryczne jest krzesłem? Czy herbata ziołowa jest herbatą?

~gosc # 2020-02-19

"Nie ma błędu, kotlet to kotlet, a kotlet sojowy to kotlet sojowy. Prawda, że proste?"
Proste, ale to znaczy, że w barach i restauracjach powinno być:
- kotlet
- kotlet sojowy,
bowiem menu typu
- kotlet mięsny
- kotlet sojowy
byłoby bezsensowne, bo kotlet mięsny = kotlet mięsny mięsny.

~gosc # 2020-02-19

Kiepskie porównanie. Samochód elektryczny też jest samochodem, natomiast samochód zabawka już nim nie jest. Czaisz?

~gosc # 2020-02-19

"Zrozumcie, że czasy, technologie, składniki się zmieniają!"
Rozumiemy. A zatem należy definicje unowocześniać, czy mamy się trzymać pierwszej znanej definicji?

~gosc # 2020-02-19

Różnica między kotletem a kotletem bezmięsnym jest dokładnie taka, jak między piwem a piwem bezalkoholowym. W domyśle piwo = napój chmielowy z kilkuprocentową (zwykle) zawartością alkoholu, tak samo kotlet - potrawa mięsna. Jeśli w restauracji żądasz piwa bezalkoholowego lub kotleta bezmięsnego, musisz to wyraźnie zaznaczyć. Na odwrót nie trzeba - nikt nie powie "poproszę kotlet mięsny", "poproszę piwo alkoholowe".

Natomiast w wypożyczalni samochodów czy przy zamawianiu taksówki raczej jest ci obojętne, czy będziesz miał do dyspozycji wóz spalinowy, elektryczny, hybrydowy czy jeszcze jakiś inny. Po to się korzysta z tego środka transportu, żeby dojechać z punktu A do punktu B. A nie żeby dywagować nad sposobem, w jaki się to odbywa.

~gosc # 2020-02-20

"Kiepskie porównanie. Samochód elektryczny też jest samochodem, natomiast samochód zabawka już nim nie jest. Czaisz?"

Kiepskie porównanie to jest porównanie tej kwestii do zabawek, bo różnica rozmiarów to temat na inną dyskusję. Kotlet sojowy to też kotlet, pogódźcie się z tym(i mówię to jako nie wegetarianin), czy wam się to podoba czy nie :-)

~gosc # 2020-02-20

"Zrozumcie, że czasy, technologie, składniki się zmieniają!"
Rozumiemy. A zatem należy definicje unowocześniać, czy mamy się trzymać pierwszej znanej definicji?"

Nie unowocześniać tylko uaktualniać. Ceną defnicji za aktualne informacje jest obowiązek aktualizacji wpisów. Przykład-na sjp jest podane kim jest Donald Tusk-i ta informacja zawiera błedną, nieaktualną definicję. Albo jest tak, że auktualniamy definicję na bierząco albo ją nie wyszczególniamy. Równie dobrze trzeba się trzymać tego, że definicja statku to "drewniany pojazd pływający po wodzie" z naciskiem na drewniany, broń boże z innych materiałów, bo jak pojawiła się definicja to tylko takie były znane, a nie można definicji unowocześniać!

"Różnica między kotletem a kotletem bezmięsnym jest dokładnie taka, jak między piwem a piwem bezalkoholowym. "

Bzdura totalna. Piwo to przede wszystkim środek psychoaktywny i tutaj można się kłócić i spierać czy może istnieć piwo bezalkoholowe, a kotlet to zwykła pożywka kaloryczna tak samo jako różne rodzaje kotletów.

"W domyśle piwo = napój chmielowy z kilkuprocentową (zwykle) zawartością alkoholu, tak samo kotlet - potrawa mięsna."

Napisz to jeszcze raz, bo z Twojego postu wynika, że kotlety zawierają alkohol ;-)

"Jeśli w restauracji żądasz piwa bezalkoholowego lub kotleta bezmięsnego, musisz to wyraźnie zaznaczyć. Na odwrót nie trzeba - nikt nie powie "poproszę kotlet mięsny", "poproszę piwo alkoholowe"."

Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?

"Natomiast w wypożyczalni samochodów czy przy zamawianiu taksówki raczej jest ci obojętne, czy będziesz miał do dyspozycji wóz spalinowy, elektryczny, hybrydowy czy jeszcze jakiś inny. Po to się korzysta z tego środka transportu, żeby dojechać z punktu A do punktu B. A nie żeby dywagować nad sposobem, w jaki się to odbywa."

No tak średnio bym powiedział... Na zachodzie wymóg dotyczący rodzaju paliwa jest najczęściej spotkany z wszystkich wymogów klientów. W Polsce generalnie nie ma elektrycznych aut na taką skalę jak w Europie, więc tu tego nie sprawdzisz, ale uwierz mi, że dla klienta ma znaczenie czy jedzie samochodem spalinowym czy elektrycznym(bezpieczeństwo, ekologia, komfort jazdy)

~gosc # 2020-02-20

"Kiepskie porównanie to jest porównanie tej kwestii do zabawek, bo różnica rozmiarów to temat na inną dyskusję. Kotlet sojowy to też kotlet, pogódźcie się z tym(i mówię to jako nie wegetarianin), czy wam się to podoba czy nie :-)"

Z pewnością istnieją samochody zabawki w skali 1:1. Tyle że takim daleko nie zajedziesz.
Kotlet sojowy nie jest kotletem, tak samo jak kawa zbożowa nie jest kawą czy piwo bezalkoholowe piwem. To tak, jakbyś swojemu fiatowi seicento przyczepił logo i napis Ferrari i wmawiał wszystkim, że masz ferrari... Po prostu pewnych rzeczy nie da się ot tak, przedefiniowiać. Pogódź(cie) się z tym.

~gosc # 2020-02-20

"Nie unowocześniać tylko uaktualniać. Ceną defnicji za aktualne informacje jest obowiązek aktualizacji wpisów. Przykład-na sjp jest podane kim jest Donald Tusk-i ta informacja zawiera błedną, nieaktualną definicję. Albo jest tak, że auktualniamy definicję na bierząco albo ją nie wyszczególniamy. Równie dobrze trzeba się trzymać tego, że definicja statku to "drewniany pojazd pływający po wodzie" z naciskiem na drewniany, broń boże z innych materiałów, bo jak pojawiła się definicja to tylko takie były znane, a nie można definicji unowocześniać!"

Definicje owszem, należy uaktualniać, ale kierując się przy tym zdrowym rozsądkiem.

"Bzdura totalna. Piwo to przede wszystkim środek psychoaktywny i tutaj można się kłócić i spierać czy może istnieć piwo bezalkoholowe, a kotlet to zwykła pożywka kaloryczna tak samo jako różne rodzaje kotletów."

Pożywek kalorycznych jest wiele, kotlet zaś to specyficzna potrawa jednoznacznie kojarząca się z daniem mięsnym.

"Napisz to jeszcze raz, bo z Twojego postu wynika, że kotlety zawierają alkohol ;-)"

Nic takiego nie wynika, chyba ci się cóś przyśniło.

"Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?"

Kolejna chybiona analogia. Cukier trzcinowy i buraczany to ten sam związek chemiczny (sacharoza) o zbliżónych właściwościach i smaku, różni się tylko sposobem produkcji. A dlatego nie mówimy "poproszę cukier buraczany", bo w Polsce jest znacznie popularniejszy i tańszy od trzcinowego. Gdyby proporcje były podobne, należałoby to zaznaczyć przy zakupie.

"No tak średnio bym powiedział... Na zachodzie wymóg dotyczący rodzaju paliwa jest najczęściej spotkany z wszystkich wymogów klientów. W Polsce generalnie nie ma elektrycznych aut na taką skalę jak w Europie, więc tu tego nie sprawdzisz, ale uwierz mi, że dla klienta ma znaczenie czy jedzie samochodem spalinowym czy elektrycznym(bezpieczeństwo, ekologia, komfort jazdy)"

Dalej nie kumasz, więc prostszy przykład (bardziej dostosowany do polskich warunków). Samochody spalinowe dzielimy na beznynowe i diesle. Niektórzy preferują takie, inni takie. Nie jest to jednak powód, by samochody jednego z ww. rodzajów nazywać wyrobami samochodopodobnymi. Bo w gruncie rzeczy ich przeznaczenie jest takie samo.
I zanim napiszesz, że przeznaczenie kotleta sojowego jest takie samo jak kotleta, czyli napełnić żołądek, od razu zaznaczam, że jest to półprawda. Żołądek napełnić można nawet sztucznymi, bezsmakowymi odżywkami. Liczą się walory smakowe, a pod tym względem soja nie dorównuje mięsu.

PS. "bierząco" - czyżbyś był tym samym pseudospecjalistą, który się ze mną wykłócał pod "pograni" między innymi na temat poprawności tą/tę? Może też mi powiesz, że to poprawna forma? :]

~gosc # 2020-02-20

"byłoby bezsensowne, bo kotlet mięsny = kotlet mięsny mięsny"

Wcale nie tak bezsensownie, w końcu człowiek współczesny to "homo sapiens sapiens" :P

mirnal # 2020-02-20

Można zatem dodać w definicji "uwaga - tzw. kotlety bezmięsne nie są kotletami".
Oraz "krzesło elektryczne nie jest krzesłem (w rozumieniu mebla)".

mirnal # 2020-02-20

"Nie unowocześniać tylko uaktualniać" - a to nie to samo w omawianej sprawie?

mirnal # 2020-02-20

To jak powinno być na liście dań?
- kotlet
- kotlet sojowy,
czy
- kotlet mięsny
- kotlet sojowy?

balans # 2020-02-20

Co za debata:-)))
Dla tradycjonalisty to coś z soi to żaden kotlet. To tak, jak słodycz czekoladopodobny. Niby czekolada a nie czekolada.
Niby kotlet ale nie kotlet.
Dla jarosza/weganina czy jakiegoś innego człowieka o upodobaniach żywieniowych inne niż te tzw. normalne - to coś z soi nazwie on kotletem bo tak mu łatwiej.
Sojoplacek smażony? Dziwna nazwa. Ale merytorycznie mniej kontrowersyjna.
Placki sojowe. Placki ziemniaczane. Pasują, prawda?
Oś sporu - definicja kotleta do zmiany czy nie?
W świetle "placka sojowego" - definicja kotleta mięsnego wydaje się być okay. Po co tworzyć dwa byty kulinarne?
Za to wtedy w definicji placka powinien pojawić się placek m. in. sojowy.
Póki co mamy w niej tylko placek jako ciasto.
Inne pytanie - czy taki zabieg spowoduje, że owo coś na bazie soi zacznie być nazywane plackiem?
Słowniki raczej nie są słowotwórcze. One odzwierciedlają wiedzą i rozumem swoich autoró - lepiej lub gorzej - istniejący język.
Ten poprawny, literacki i ten zwyczajowy, nie zawsze "grzeczny słownikowo".
Pomogłem w czymś?
W każdym razie chciałem.

~gosc # 2020-02-20

Oczywiście nazwa wyrobu sojowego nie ma nic wspólnego ze smakiem.
Podobnie zresztą jak kotlet z mięsa nie jest definiowany smakiem.
Wynurzenia tego pokroju to codzienna porcja mongolizmów, której celem jest ośmieszenie języka polskiego, że kotlet nie jest kotletem, kawa nie jest kawą i inne podobne urojenia.
Można się tylko z tego pośmiać, chociaż z chorego nie do końca wypada.

~gosc # 2020-02-20

A może jeszcze inaczej?
Kotlet
Niekotlet sojowy

Teraz jest ok?

mirnal # 2020-02-20

Ośmieszenie jp? W każdym języku jest ten sam problem.

mirnal # 2020-02-20

"Oś sporu - definicja kotleta do zmiany czy nie?"
Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy definicja (jako zdanie) jest prawdziwa czy fałszywa. O czy 1?
"Prezydent - osoba wybierana na 7-letnią kadencję" - załóżmy, że kiedyś tak w Polsce było, ale już nie jest. I do zmiany, czy nie?
Albo "Statek - pojazd wodny wykonany z drewna". I nie chodzi tu o błędny "pojazd".

mirnal # 2020-02-20

"Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?"
Podobna była dyskusja nt. budzika, bowiem niektórzy uważali, że budzik to sam mechanizm i było pytanie, czy kupując budzik powinniśmy zwrócić się do sprzedawcy o "zegar z mechanizmem budzika", czy po prostu o budzik?

mirnal # 2020-02-20

Kotlet do k. sojowego ma się tak jak demokracja do d. ludowej?

~gosc # 2020-02-20

Gościu z mongolizmem:
Nie "kotlet nie jest kotletem", tylko "kotlet bezmięsny nie jest kotletem".
Nie "kawa nie jest kawą", tylko "kawa zbożowa nie jest kawą".
Zanim kolejny raz zabierzesz głos w jakiejś dyskusji, zapoznaj się z jej sensem (o ile wrodzona choroba mózgu ci na to pozwoli).

~gosc # 2020-02-21

"Kotlet do k. sojowego ma się tak jak demokracja do d. ludowej?"
Mniej więcej.

~gosc # 2020-02-21

""Ośmieszenie jp?"
Owszem. Przymiotniki mają swoją funkcję, i nie jest nią zaprzeczanie rzeczownika."

Proponuję zapoznaś się z takim terminem jak - uwaga, trudny wyraz - oksymoron.

~gosc # 2020-02-21

*zapoznać

~gosc # 2020-02-21

"Poza tym zawsze powinna się od razu zapalać czerwona lampka, kiedy to co pewnego razu wypadło kozie, przyklaśnie mirnalowi."
Zepsuty zegar analogowy dwa razy dziennie pokazuje dobrą godzinę. Takoż Wioskowemu raz na ruski rok zdarza się powiedzieć coś z sensem.

~gosc # 2020-02-22

No więc skupiłem się. Przejrzałem wszelkie dostępne słowniki, nawet mongolskie, i w żadnym nie znalazłem wzmianki mówiącej o tym, że przymiotnik nie może przeczyć rzeczownikowi.
Jak rzyć, premierze?

~gosc # 2020-02-22

Do podanych przykładów dodam szynkę z piersi indyczej, kabanosy drobiowe, masło roślinne czy schab z boczniaków. Najważniejszym elementem znaczenia jest w nich (podobnie jak w tych, które zostały przywołałabe) rodzaj dania (potrawy), a nie – jak w tradycyjnych: kabanosie , maśle, schabie czy szynce – to, z czego zostało wykonane (kabanos to kiełbasa z mięsa kabana, czyli wieprza; masło to tłuszcz powstały z mleka krowiego; szynka to mięso lub wędlina powstała z tylnej części półtuszy wieprzowej, czyli szynki właśnie, a schab to potrawa przyrządzona z mięsa z części grzbietowej i lędźwiowej półtuszy wieprzowej, czyli ze schabu).
Taka zmiana hierarchii elementów znaczenia słowa, prowadząca do całkowitego zaniku podstawowego dawniej składnika, nie jest niczym dziwnym ani nowym. W jej wyniku powstały współczesne znaczenia rzeczowników wędlina (dawniej tylko: ‘wyrób z mięsa wędzonego’) czy (żeby przywołać inną dziedzinę) bielizna (początkowo: ‘biały element stroju’). Dziś jemy wędliny gotowane i nosimy kolorową bieliznę. Tak więc nie jest niczym nienaturalnym powstawanie nazw typu kotlet sojowy (zresztą od dawna istnieją kotlety jajeczne czy kotlety ziemniaczane), pasztet z soczewicy (podobnie jak pasztet z warzyw) czy tatar wegański (por. tatar z łososia). W nazwach tych rzeczownik nadrzędny wskazuje na rodzaj potrawy (np. na jej wygląd, sposób przyrządzania, funkcję), a jego przydawka (wegański, z łososia, sojowy itp.) na skład.

~gosc # 2020-02-23

"Tak więc nie jest niczym nienaturalnym powstawanie nazw typu kotlet sojowy"
oczywiście, jednak nadal jest problem z definicją - czy jest pełna i prawdziwa, czy jest fałszywa.

pluralis4ever # 2020-02-24

"Tak więc nie jest niczym nienaturalnym powstawanie nazw typu kotlet sojowy"

Samo powstawanie takich dziwolągów semantycznych to nic nienaturalnego - tu się zgadzam. Na tej samej zasadzie równie dobrze można nazwać kotletem zbitkę zmielonej makulatury obtoczonej panierką. Jakieś wartości odżywcze/ kalorie też toto ma :].
Nikt przy zdrowych zmysłach jednak nie powie, że kotlet bezmięsny jest kotletem, kawa zbożowa kawą, jabol za czypieńdziesiąt winem, małżeństwo homoseksualne małżeństwem czy osiodłany wół koniem. Szanujmy się.

~gosc # 2020-02-25

Zgodnie z Twoją logiką nikt o zdrowyh zmysłach nie powie, że statek jest kosmiczny, bo "STATEK TO SĄ ŻAGLE WODA I KONIECZNIE DREWNIANY BO JAK TO SIE MA DO KOSMOSU I STATKU KOSMICZNEGO!!!"

Ogarnij się człowieku.

pluralis4ever # 2020-02-26

Statek ma dwa znaczenia - jedno węższe obejmujące konstrukcje wodne i drugie szersze (i starsze) obejmujące środki transportu. Statek kosmiczny zalicza się do tej drugiej kategorii, zatem kolejny raz pudłujesz, "ogarnięty" ~goscu (i nie krzycz tak, bo nie jesteś w lesie).

~gosc # 2020-02-26

Jest napisane jak byk:
"jednostka pływająca pasażerska lub handlowa".
Mówienie zwrotu "statek kosmiczny" jest jak mówienie zwrotu "kotlwt sojowy", bo jest ta sama zasada.

~gosc # 2020-02-27

https://sjp.pwn.pl/doroszewski/statek;5500830.html

Nie powołuj się na mongolskie definicje.

~gosc # 2020-05-22

Jakieś wnioski podsumowujące tę debatę?