SJP
SŁOWNIK SJP

X

lisowy

dopuszczalne w grach (i)

lisowy

przymiotnik od: lis; lisi


KOMENTARZE:

~gosc # 2019-02-04

Całe życie używałam przymiotnika "lisi". Proszę o podanie przykładu użycia w zdaniu przymiotnika lisowy. Nawet teraz jak piszę to słowo jest ono podkreślone na czerwono, czyli jest to błąd.

pluralis4ever # 2019-02-05

"Nawet teraz jak piszę to słowo jest ono podkreślone na czerwono, czyli jest to błąd."

Niniejszym doczekaliśmy się całego pokolenia istot z autokorektą zamiast mózgu. Smutne ale prawdziwe.

balans # 2019-02-05

Sceniczny, lisi, psi i inne - to za mało?
Bardzo potrzeba w języku - scenowy, lisowy, psowy, kozowy, wszowy, rzekowy, górowy.
Tak?
Rozumiałbym dodanie przymiotników tam, gdzie ich nie ma. Ale dublowanie istniejących już według pewnej matrycy?
Może mylę się - ale to takie trochę bezmyślne.
Chociaż - z innego wątku - to jest ta nieprzewidziana improwizacja i ewolucja języka. Nowe słowa zazwyczaj budzą sprzeciw i tych, którzy znają inne ich odpowiedniki.
Niekiedy przyjmują się bez oporów. Różnie to bywa.

pluralis4ever # 2019-02-05

Sceniczny od scenowego nieco się różni, zobacz moje komentarze pod "scenowa". Psowe to potocznie podatek od psów (por. bykowe), od psa także mamy "pieski" (pieskie życie). Podobnych przykładów jest więcej: mleczny/mlekowy, maślany/masłowy, owocny/owocowy... Lisia może byc nora, ale lisowy np. kolor (odcień rudego).
Ponadto Balansie, Twoja niechęć do tworzenia synonimów zaczyna niebezpiecznie przypominać mirnalowe dążenie do maksymalnego zubożenia języka. Nie idźmy tą drogą!

~gosc # 2019-02-05

wielu słów nie można używać zamiennie, p.:
słomowy - słomiany
masłowy - maślany
jajkowy - jajeczny

nie wiem jak z lisowy, scenowy, bo nie używam ich, ale mogą mieć nieco inne znaczenie od standardowych: lisi, sceniczny

nie protestujmy przeciwko słowom tylko dlatego, że nie ma ich w OSPS

~gosc # 2019-02-05

https://sjp.pwn.pl/doroszewski/lisowy;5446945.html

~gosc # 2019-02-05

"Bardzo potrzeba w języku - scenowy, lisowy, psowy, kozowy, wszowy, rzekowy, górowy. Tak?"

Skoro ktoś używa tych słów, to widocznie są mu one potrzebne.


"Rozumiałbym dodanie przymiotników"

Zrozumieć wypadałoby przede wszystkim, że słów nie „dodaje się” do języka w drodze jakiejś ustawy. Oraz: że ogromna większość słów (także te, których widok wstrząsnął różnymi kompulsywnymi klikaczami w ostatnich dniach i tygodniach) istnieje w polszczyźnie od kilkuset lat. Trudno więc uznać je za przejaw jakiegoś upadku, nowomowy, rozkwitu, ewolucji itp.

~gosc # 2019-02-05

Lis - nazwisko, a od tego Lisowy majątek (człowieka)
inna sprawa, że lis to zwierzę noszące przymioty sprytny, chytry, złodziejaszek,
lis zwierzę - (lisi spryt), w naturze lisy polują i zakopują zdobycz w norach na zapas, są przypadki, że nora lisa ma kilka wyjść
- jak pisać -i czy -owy przymiotnik od rzeczownika lis, moim zdaniem jak powyżej, pozostaje pytanie czy człowiek wziął nazwę od zwierzęcia czy odwrotnie

Znam zabawę w której dzieciaki tworzą krąg, a na zewnątrz, wokół chodzi Lis z fantem w ręku, wierszyk skandowana rymowanka brzmi: chodzi lisek koło drogi nie ma ręki ani nogi kogo kitą przyodzieje ten się nawet nie spodzieje, po czym dziecko udające lisa podrzuca fant komuś z kręgu i ucieka. Poszkodowany jeśli spostrzegł co zaszło z dowodem w ręku goni lisa, by go zdybać, ale jeśli lis znajdzie lukę w kręgu chowa się, a dzieciak z podrzuconym lisowym fantem zostaje lisem.
- w tym przypadku używam "lisowy fant", bo uczestnik gry, dziecko jest człowiekiem

balans # 2019-02-05

"...Skoro ktoś używa tych słów, to widocznie są mu one potrzebne...."

Argument powalający. Tak konkretny, że aż zęby swędzą.

Przejrzałem wyższe wpisy.
Przyznaję, że nie wziąłem pod uwagę kombinacji np. <pieskie życie>.
Z mleczny/mlekowy - dyskutuję. Mlekowy to kwas. To nie przymiotnik od <mleko>.
Owocny/owocowy - chyba też nietrafiony przykład. Owocny w sensie krzew obsypany dużą ilością owoców a owocowy - smak kefiru czyli przymiotnik od <owoc>.
Mam na myśli przymiotniki od rzeczownika bazowego z końcówką <-owy/-owa>, na na zasadzie góra/górowy, kot/kotowy i podobne - jeśli istnieją odpowiednio górski (nie górny) i koci.
Nie chodzi mi o minimalizację zasobu słów a o sensowną jego rozbudowę.
Według czytelnego klucza i z rzeczowym uzasadnieniem, podaniem - dlaczego ich brakuje i trzeba usankcjonować słownikowo ich obecność w języku.
A na dziś - konstrukcje:
- małpa = małpowy,
- koza = kozowy etc.
są dla mnie kosmicznie komiczne.
Lub żyjąc w swoim zaścianku, jakże często mi wypominanym, nie wiem, że gdzieś tam w świecie są miliony osób używające lisowych futer, pijących krowowe mleko i sprzątających kotowe odchody z kuwet.
Reasumując - proszę o rzeczowe uzasadnienie. Nie jestem nieomylny i wszystkowiedzący. Jeden taki jest wystarczający.

~gosc # 2019-02-06

„małpowy, kozowy etc. są dla mnie kosmicznie komiczne.”

po prostu nie są używane. czyżby ktoś twierdził inaczej (i/lub domagał się odnotowywania ich w słownikach?)

balans # 2019-02-06

"po prostu nie są używane. czyżby ktoś twierdził inaczej (i/lub domagał się odnotowywania ich w słownikach?)"

Cytaty:

1/ Lisia może być nora, ale lisowy np. kolor (odcień rudego) - Pluralis
2/ nie wiem jak z lisowy, scenowy, bo nie używam ich, ale mogą mieć nieco inne znaczenie od standardowych: lisi, sceniczny - gość
3/ w tym przypadku używam "lisowy fant", bo uczestnik gry, dziecko jest człowiekiem - gość

To są - dwie sugestie i jedno (trochę marnej wiarygodności) twierdzenie, że <lisowy> to realnie istniejące (w domyśle - używane) słowo.

I to jest trochę nie wprost odpowiedź na pytanie - Czyżby ktoś twierdził...

Ja z kolei uważam, że słowo <lisowy> jest efemerydą, czymś martwym użytkowo, ale w słowniku odnotowane jest.
Nie znam przyczyny wpisania go do rejestru wyrazów Karpowicza.

Mam wrażenie, że zostało ono utworzone niejako "mechanicznie" przez dodanie końcówki -owy do rzeczownika.
Patrz przykład do dyskusji - scena -> scenowy mimo istnienia od dawna znanej i chyba w pełni akceptowanej formy <sceniczny>.

Oczywiście nikt nie domaga się małpowego, kozowego, komikowego - podałem te wymyślone ad hoc przykłady dla celowego przejaskrawienia kwestii.
Jeśli mój domysł o mechaniczności stworzenia <lisowy> jest trafny - moje rozumowanie i przykłady są poprawne.
Jeśli nie - nie mam racji.

Możesz podać jakieś przekonujące przykłady zastosowań dla <lisowy>?

balans # 2019-02-06

Dopisek do:

"po prostu nie są używane. czyżby ktoś twierdził inaczej (i/lub domagał się odnotowywania ich w słownikach?)"

Nieśmiało proponuję czytać całość tekstu a nie wyrywać ze sporego kontekstu mały akapit, w dodatku użyty nie jako argument a jako mniej lub bardziej udana kpina, celowe przejaskrawienie.
Pachnie to zwyczajną i niezbyt wysokich lotów manipulacją.

~gosc # 2019-02-06

i tu jest dylemat
- jeśli człowiek przyjął nazwę lis i pisze się z dużej litery Lis (nazwisko) to majątek jego nazywamy Lisowy w odróżnieniu od lisi cecha ambiwalentna w znaczeniu, przypisywana psowatym leśnym żyjątkom
- nie przeczę, że inne środowiska dziennikarskie nie mają takich problemów i stąd nieporozumienia

~gosc # 2019-02-06

balans # 2019-02-05 "A na dziś - konstrukcje: - małpa = małpowy, - koza = kozowy etc." koniec cytatu

- od małpa małpować nie małpić, ktoś małpowany nie małpiony (popularnie naśladować, przedrzeźniać)
- Małpa obecnie Malinów – wieś na Ukrainie, rejon Samborg, obwód Lwów
- Kozowo - niem. Brunnwiese do 1937 r. Kaschewen, wieś polska województwo dolnośląskie, powiat Wołowskim, gmina Wińsko.

~gosc # 2019-02-06

"Pachnie to zwyczajną i niezbyt wysokich lotów manipulacją"

Manipulacją (albo przejawem zatrważającej ignorancji) jest raczenie czytelników jakąś zaciętą płytą z (niemającymi związku z tematem) małpowym i kozowym oraz orzekanie, że ich dziwne/komiczne/gupie brzmienie przemawia przeciwko odnotowaniu w słownikach hasła "lisowy".


"I to jest trochę nie wprost odpowiedź na pytanie - Czyżby ktoś twierdził..."

Nie, tamte dziwaczne bajania nie mają związku z utworzonymi przez ciebie słowami (niepojawiającymi się widocznie – w odróżnieniu od lisowego – w jakichś redakcyjnych kartotekach).


"Możesz podać jakieś przekonujące przykłady zastosowań dla <lisowy>?"

O czym (i w jakim celu?) te przykłady miałyby kogoś przekonać? O (bardzo częstej w polszczyźnie i wałkowanej chyba już w podstawówce) swobodzie wyboru między kilkoma różnymi formantami? Sorry, poskąpiono mi zarówno zdolności cudotwórczych, jak i cudotwornych.

~gosc # 2019-02-06

Do: pluralis4ever
Na moją grzeczną prośbę: "Całe życie używałam przymiotnika "lisi". Proszę o podanie przykładu użycia w zdaniu przymiotnika lisowy. Nawet teraz jak piszę to słowo jest ono podkreślone na czerwono, czyli jest to błąd.", otrzymałam niegrzeczną, obraźliwą odpowiedź: "Niniejszym doczekaliśmy się całego pokolenia istot z autokorektą zamiast mózgu. Smutne ale prawdziwe."
Żądam przeprosin za te słowa, bo nie jestem jakimś niedouczonym półgłówkiem, a z autokorekty korzystam, ponieważ zawodowo piszę dużo i szybko, przez co zdarza mi się popełniać w tekście błędy typu przestawienie liter lub pominięcie litery, braki odstępu miedzy wyrazami. Dzięki autokorekcie w mig mogę te błędy poprawiać. ZROZUMIANO?

balans # 2019-02-06

"...Manipulacją (albo przejawem zatrważającej ignorancji) jest raczenie czytelników jakąś zaciętą płytą..."

Spotkały się dwie "zdarte płyty"?

A tak ogólnie - niektóre komentarze są dla mnie zupełnie nieinteresujące.
Czytam je i ... ignoruję. W normalnym neutralnym sensie.
Zakładam, że każdy może to zrobić.
Poza tym Elokwentny Anonimie - masz jakieś pełnomocnictwa od innych poza sobą czytelników?
Bo wygląda na to, że piszesz w ich imieniu.
Ja piszę zawsze w swoim.

pluralis4ever # 2019-02-07

"(...)Żądam przeprosin za te słowa(...)"
Istotnie, może zbyt alergicznie zareagowałem na Twój komentarz. To z powodu zalewu głupich ~gości, którzy wylewają swoje frustracje po przegranej grze i/lub zadają idiotyczne pytania typu "dlaczego tak a nie siak" itp. - dla takich nie mam litości. W każdym razie przepraszam.
Podtrzymuję jednak swoją opinię nt. autokorekty - owszem, ułatwia pisanie tekstów, jednak opieranie się na niej w dyskusji nt. poprawności jakiegoś słowa jest zdecydowanie kiepskim pomysłem (to jednak temat na osobna dyskusję).