SJP
SŁOWNIK SJP

X

mclaren

dopuszczalne w grach (i)

mclaren

[czytaj: maklaren] samochód marki McLaren

McLaren

niedopuszczalne w grach (i)

McLaren

[czytaj: maklaren] marka samochodów i firma


KOMENTARZE:

torro # 2007-01-05

Oto definicja skrótu z zasad dopuszczalnioości słów w słowniku alternatywnym:
"
Za skrót uważa się połączenie kilku liter stosowane w piśmie do zapisania wyrazu (kilku wyrazów), ale odczytywane w formie pełnego wyrazu (kilku wyrazów), np. zł, mgr, płk, jw., jak również wyrazy, których odczytanie wymaga rozbudowy o brakujące głoski zgodnie z polską fonetyką, np. bmw, htmlowski, abc."

Takie wlasnie skróty (z brakującymi głoskami) nie są uznawane za dopuszczalne w grze

A jak czytamy "mclaren"? - ano "maklaren" a nie "mclaren" czy "mklaren" zatem wyraźnie brakuje w zapisie głoski a. Wniosek jes prosty - mimo że wyraz jest w dopuszczalnym słowniku to nie powinien być dopuszczony do gry.

greenpoint # 2007-01-05

"...zgodnie z polską fonetyką"
mclarena nie czytamy [emcelaren] - wniosek jest prosty, wszystko w porządku :-)

torro # 2007-01-05

grennpoint- no ja nie pisałem że mclarena czytamy emcelaren ale "maklaren". Napisz proszę jak według Ciebie nalezy czytać to słowo "zgodnie z polską fonetyką"? - Wg mnie własnie "maklaren" i wtedy wyraźnie w zapisie słowa brakuje "a". No chyba ze czyta się to po polsku inaczej - ale jak?
Prosto napisz - czytamy "maklaren" czy nie. A jesli nie "maklaren" to jak?

greenpoint # 2007-01-05

mclaren czytamy [maklaren] - słowo to nie spełnia więc ZDS-owej definicji skrótu, gdyż nie jest czytane zgodnie z polską fonetyką (zgodnie z polską fonetyką czytalibyśmy je [emcelaren]

torro # 2007-01-05

greenpoint - wg mnie pokrętnie tłumaczysz - wynika z tego twojego tłumaczenia że:
- jesli słowo odczytuje się zgodnie z polską fonetyką i brakuje mu zgłosek w zapisie (jak np bmw) to wtedy jest ono skrótem i nie mozna go stosować
- jesli natomiast słowo (maclaren) zarówno w polskiej fonetyce (emcelaren o 2 e więcej w stosunku do zapisu) jak i dodatkowo w angielskiej (maklaren - o a więcej w stosunku do zapisu) trzeba uzupełnić o brakujacą zgłoskę to wówczas już nie jest skrótem. Róznica (między mclarenem a (bmw)jest tylko taka że zwyczajowo stosuje sie w tym przypadku fonetykę angielską. A głoski brakuje w obu fonetykach. Jest to na pewno sprzeczne z duchem zasad dopuszczalności słów mówiących o skrótach.

Rozumiem jednak ze głupio sie przyznawać do błedów i wycofywać raz włozone do słonika słowa mimo że nie są ani polskie ani nie spełniają zasad dopuszczalności słow i dlatego kruszył kopii dalej nie będę, tym bardziej zarówno słownik alternatywny jak i OSPS pełne są takich niedokładności i zachwaszczeń języka polskiego.

Generalnie te problemy wynikają z bezkrytycznego podejścia do tego co pokazuje się w dopuszczalnych słownikach a czasem również z bezkrytycznego podejścia do własnych poglądów.
Ot i co

greenpoint # 2007-01-05

co miałem merytorycznego do napisania - napisałem

a tak poza tym, trzeba było od razu napisać, że słowniki do gry są be, a ich autorzy to głąby
proszę też napisać w tym tonie do jakiegoś redaktora słownika drukowanego...

~gosc # 2007-01-06

Oczywiście pozostaje jeszcze logiczne myślenie, które mówi mi, że BMW faktycznie jest skrótem (od: Bayerische Motoren Werke), a McLaren to nazwisko (nazwa), które po prostu odczytujemy odczytujemy* jako 'maklaren'.

No, ale lepiej liczyć literki. Zgodnie z prezentowaną przez torro logiką 'Thatcher' nie jest skrótem, bo odczytujemy (w uproszczeniu) jako 'taczer'.

*) 'Maklaren' to _niedokładny_ zapis fonetyczny angielskiego wyrazu 'McLaren'. Tak naprawdę wcale w ten sposób nie odczytuje się tego wyrazu, a w każdym razie nie powinno się odczytywać. Polecam zapytać się jakiegoś anglisty o poprawną wymowę.

W skrócie: Nie istnieje słowo 'maklaren', a więc 'mclaren' nie może być jego skrótem. Q.E.D.

~gosc # 2007-01-06

Gosciu - nie pisałem że mclaren jest skrótem słowa "maklaren" bpo to jakas totalna bzdura. Pisałem że jest skrótem w rozumieniu zasad dopuszczaności. Ale jest skrótem równiez z definicji tak jak bmw jest skrótem z definicji.

McLaren (nazwisko, którym nazwano samochody) jest bowiem z założenia skrótem - skrótem od MacLaren co tłumaczy się jako "syn Larena" a oznacza że ród zapoczątkował Laren. I dlatego własnie w takich nazwach i nazwiskach mc wymawia sie jak "mak".

maczu7 # 2007-01-06

Szanowny gościu!
Nie chce mi się przepisywać tego, co napisałem w innym miejscu półtora roku temu. Podaję więc link:
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.rec.gry.scrabble&aid=36565303

~gosc # 2007-01-09

Hmm, no wiesz zawsze mnie zastanawiało dlaczego niektórzy ludzie patrzą na przepisy tak dosłownie do bólu zapominając czasami, że warto też się zastanowić co przyświecało piszącemu dany regulamin/przepis/regułę. Bo wtedy właśnie dochodzi do absurdów kiedy McLaren jest skrótem, a już MacLaren nie, choć jak słusznie zauważyłeś oba są "skrótami" od "syn Larena". Zresztą to też nie do końca są skróty, bo nie powiesz, że nasz Markowski to skrót od "syn Marka", a rosyjski (trochę bliższe przypadkowi McLarena) Iwanowicz - "syn Iwana". Owszem mają takie znaczenie, ale nie są skrótami.

Nie wydaje mi się też by "mc" było skrótem per se od "mac" jako że nie można ich używać zamiennie. Albo ktoś się nazywa Connor MacLeod albo Connor McLeod. I tylko jeden z nich jest nieśmiertelny ;)

Ogólnie rzecz biorąc to trochę odbiegłem od głównego wątku :)

cckonrad1993 # 2010-05-30

skoro tak, mcdonald(s) też mógłby być dopuszczalny