SJP
SŁOWNIK SJP

X

pierd

dopuszczalne w grach (i)

pierd

potocznie: gazy wypuszczone z organizmu; bąk


KOMENTARZE:

~gosc # 2006-04-05

fuj...

~gosc # 2006-04-14

wstrętne, ale prawdziwe...

bujumbura # 2006-04-22

ale warjactwo bryy

aania # 2006-05-09

a ja myślłam, że to piard powinno być :P

lapa09 # 2006-06-22

I TO JEST W SŁOWNIKU

zieleniack # 2006-06-22

aania-nie, bo nie mówisz "piardzieć" tylko "pierdzieć"

~gosc # 2006-07-19

można kiedyś przy okazji prosić... źródło?

tigra9 # 2006-07-25

pytasz o źródło?:)))

95agata95 # 2007-03-16

Ale macie fajny temat...:)Normalnie zamiast sobie gadać o tym to weście se puśćcie gazy...:)Z góry przepraszam bo to są żarty...:D:D:):)

pasazkoneksja # 2007-10-24

hehe!! PULA

nilfheim # 2007-12-20

Ktoś chciał źródło? -> http://www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=dupa

XD

~gosc # 2009-09-16

Wyjaśnienie potocznej rozbieżności ("piard" czy "pierd") w komentarzach pod poniższymi linkami:

http://www.sjp.pl/pierdzie%E6

http://www.sjp.pl/piardn%B1%E6

~gosc # 2011-06-13

Zieleniack, zdziwisz się, są w Polsce takie rejony, gdzie mówi się "piardzieć" zamiast "pierdzieć". Przynajmniej konsekwentnie: jak są piardy, to się piardzi. :D

~gosc # 2012-04-10

pierdy to jest to, co niektórzy specjalnie lub mimowolnie puszczają, a inni muszą to mimowolnie wąchać.

~gosc # 2013-02-18

Mamy słowo "siedzieć" i rzeczownik "siad". Równie dobrze taka oboczność może wystąpić przy słowach "pierdzieć" i "piard".

~gosc # 2013-08-21

Oczywiście, ale pod warunkiem, że równolegle nie występuje już inne, poprawny słownikowo wyraz. Jeżeli w słownikach występuje jako jedyne poprawne "pierd" i "pierdnąć", to oboczność "piard" czy "piardnąć" jest pozbawiona sensu. Pewnie, że gwara rządzi się swoimi prawami, ale co innego język kaszubski czy wioska kociewska, a co innego poprawna mowa mieszkańców Warszawy czy Trójmiasta. Piardnięcie to taki troszkę "kondon", a pierdnięcie to poprawny "kondom". :)

~gosc # 2013-08-21

a u nas mówi się - piergnąć :)

~gosc # 2013-09-18

piergnąć? to chyba na ciężkiej wsi tak się mówi...

~gosc # 2013-12-10

Piaed pierdem ale nie ma "piardu"

~gosc # 2014-02-17

Nigdy nie spodziewałem się internetowej dyskusji na temat pierdu-a oraz pierdzenia, ale życie ciągle nas zaskakuje . Dlatego warto żyć i spokojnie pierdzić na wszystko.

~gosc # 2016-02-20

no właśnie! "pierdzieć" czy "pierdzić"? Bo jak piszę ten komentarz to "pierdzić" mi się podkreśla na czerwono...

~gosc # 2016-08-15

klasyfikacja bąków:
# Bąk Jerychoński – bąk po którym runą mury. To on, a nie trąby zburzyły mury Jerycha. Stosowany podczas II Wojny Światowej;
# Krótkopierd nadmorski – powstaje po wyjściu z wody. Nie ma woni i jest bardzo krótki;
# Explode – następuje przed gównem wybuch;
# Pierd latrynowy – głośny bąk, wypuszczany na wolność zwykle przy załatwianiu grubej potrzeby, przez co grozi rozerwaniem dupy;
# Skoncentrowany – niby taki niegroźny ale śmiertelnie niebezpieczny. Ofiara (będąca twórcą) tworzy małe "Psst" i czuje szczypiące ciepło na dupie i po około 4 sekundach następuje uduszenie przez woń zgniłego jaja i innych okropieństw. Lubi występować pod kołdrą;
# Przerywacz – powstaje podczas wypróżniania, gdy frakcja gazowa wymieszana jest z frakcją stałą, cechuje go niezwykła impulsywność, spowodowana wysokim ciśnieniem w układzie;
# Fajrant Jazz, inaczej Pierdogrzmot Urzędniczy – powstający w trybie siedzącym 8-godzinny zestaw gazów uwikłanych w konspiracyjne powiązania z menu bufetu. Erupcja najczęściej inspirowana jest skumulowanym ładunkiem emocjonalnym i powoduje wzmożoną erozję kanałów wentylacyjnych w obiektach użyteczności publicznej;
# Podkołdernik jadowity – działa podstępem, zwykle w nocy, i zagnieżdża się pod kołdrą. Gdy tylko rano wstaniemy z łóżka i uwolnimy go, zaraz nas zemdli;
# Podkołdernik napastliwy – żyje przeważnie w naszych domach. Nie znasz dnia ani godziny, o której Cię obudzi. Bardzo złośliwe i bardzo trudne do unicestwienia;
# Podkołdernik mixowy – są to przeróżne bąki, wymieszane pod kołdrą. Gdy tylko obudzimy się i odkryjemy kołdrę, atakuje;
# Fala ultradźwiękowa – jest cichy, gdy go uwolnimy łapie za gardło, a wtedy dusi, dusi, aż udusi;
# Fala stereofoniczna – jest to najwstydliwszy bąk, jaki kiedykolwiek może wyłonić się z zadka. Jest głośny, lecz wcale nie śmierdzi;
# Bąk pszczółka – rzadko śmierdzi, ciężko go zlokalizować w grupie więcej niż 3 osób;
# Jajecznik złośliwy – najczęściej tajniak inwigilator wymykający się wstydliwemu. Spotkasz go dosłownie wszędzie: na ulicy, w autobusie, nie da się go nie zauważyć. Czasem piecze w oczy. Jeśli otaczają Cię zaufani ludzie, możesz cicho zanucić melodię z filmów o Jamesie Bondzie, w celach ostrzegawczych;
# Replay – bąk kacowy, dzięki któremu można powrócić do stanu upojenia (może powodować wymioty);
# Achtung Bąkus – to cichy pierd ostrzegający przed czymś potężniejszym;
# Fotelnik roztoczański – tzw. bąk tajny, trafia w głębię fotela, by zjednoczyć się z mieszkającymi tam roztoczami i razem z nimi prowadzić dalsze z góry zaplanowane akcje destrukcyjne otoczenia. Uczeni bąkolodzy zgodni są co do tego, iż jest to najtrwalsza forma istnienia tych stworzeń. Wydobyć można je jedynie trzepiąc fotel trzepaczką przez dwa stulecia lub wywabiając miodem z rodzynkami;
# Automobilista – trudny do ukrycia, zabójczy, odbijający się rykoszetami wewnątrz pojazdu. Należy szybko otworzyć okno aby pozwolić mu cieszyć się wolnością. Jego szczególnie groźną odmianą jest Automobilista autokarowy – pojawiający się podczas podróży autokarem, a jego wylot jest wymuszony przez masę kanapkową w Twoim brzuchu;
# Chaos – jest tak potężny, że nie wiesz czy był to bąk czy coś gorszego;