SJP
SŁOWNIK SJP

Ostatnie komentarze

(najnowsze z opóźnieniem na moderację)

sfajtano # 2019-06-06 pluralis4ever

Pozwolę sobie wrócić do tematu :).
Skąd się wzięła powyższa definicja, skoro lwią część wyników w Google dla "sfajtać (się)" stanowią odniesienia "kupowe"? Może i kiepsko szukałem, ale o psuciu zabawy nic nie znalazłem.

steropian # 2019-06-06 7iti7

Steropian <<Styropian>>

"Jaki steropian najlepiej nadaje się na ocieplenie domu?"

Dialekt Częstochowski:
https://drive.google.com/file/d/1ULuggnI9yU-jvd2OetXxBYKLpQBmhRGS

~ili~

jezyki # 2019-06-06 pluralis4ever

Rozumiem, że powyższy komentarz to wskazówka dla obcokrajowców, którzy mogą mieć problem z polskimi znakami? Innego sensu nie widzę.

groźb # 2019-06-06 pluralis4ever

Kolejny święcie przekonany, że językiem powinna rządzić jakaś analogia (lub - cytując tutejszego klasyka - "anal-ogia")? Więcej was matka nie miała?

zaiście # 2019-06-06 ~gosc

Inny słownik mówi, że istnieje :0

https://pl.wiktionary.org/wiki/zai%C5%9Bcie

więźniarka # 2019-06-06 balans

Dekiel!!!
Dziwne dwa znaczenia?
A piszom, że taki mundry, Nauczyciel, Edukator uczniów i studentów.
Dobrze, że już uczniem nie jestem.

chrust # 2019-06-06 ~gosc

kros do marek176cm: "Chruściki to liczba mnoga, w pojedynczej "chruścik". To zdrobnienie od "chrust" wg definicji 2.

pograni # 2019-06-06 pluralis4ever

(cd. uciętego komentarza)

No więc przeczytaj uważnie: to, że mogę potencjalnie być chory, dajmy na to na tyfus plamisty, nie znaczy, że jestem chory tu i teraz - ale nie znaczy też, że tyfus plamisty nie istnieje. A do takiego "myślenia" sprowadzają się twoje wypociny nt. (nie)istnienia form potencjalnych.

Podsumowując: jesteś nikim innym jak internetowym pieniaczem. Takim rozwrzeszczanym bachorem, który próbuje dowieść swojej racji za pomocą krzyku i wrzasków, bo brak mu sensownych argumentów. I choćbyś nie wiem, ile jeszcze nawypisywał stron swoich wywodów, dla mnie będą miały one wartość równą zeru - ktoś, kto broni jak lew błędnej formy ("tą") jednocześnie siląc się (jakkolwiek marnie) na znawcę języka, nie będzie dla mnie żadnym autorytetem. Rzecz jasna możesz sobie dalej bronić głupich ~gosci, którzy przegrali grę z powodu nieznajomości jakichś wyrazów/form, kilku takich "obrońców uciśnionych" już było na sjp.pl. Tylko błagam, nie próbuj przekonywać wszystkich wkoło, że białe jest czarne, a czarne jest białe.
Tak jak napisałem - nie będę kontynuował tej dyskusji, to mój ostatni komentarz w temacie.

PS. Taka prośba jeszcze, załóż konto i pisz pod nickiem, żebym ja (i inni bywalcy sjp) w razie czego wiedzieli, żeby nie wdawać się z tobą w dyskusję. Nawet jeśli nie jesteś trollem, tylko zwykłym ignorantem, który zafiksował się na jakimś punkcie i nie przyjmuje do wiadomości oczywistych rzeczy (nie wiem, co gorsze). Szkoda czasu.

pograni # 2019-06-06 ~gosc

Oj, gościu, tyle się naprodukowałeś i co z tego, skoro dalej wychodzi z tego jeden wielki bełkot <zieeew>.
Nie chce mi się już z tobą gadać, ale na tę komentarzynę jeszcze odpiszę, bo jeszcze "pomyślisz" sobie, że stchórzyłem ;).

"Po pierwsze nie pisz tyle, i nie pisz w takim pośpiechu, bo już zaczynasz gubić całe wyrazy i wychodzi z tego jeden wielki jazgot, tak charakterystyczny dla regularnego odpyskiwacza.
To zupełnie burzy twój wizerunek, który usiłujesz tutaj zbudować, czyli pedanta językowego dbającego o staranność językową u innych."

Wow, gratuluję bystrego wzroku. Faktycznie, zjadłem jeden wyraz ("podaje"). Możesz ogłosić swoje zwycięstwo :P.
A tak serio - nie, nie buduję żadnego wizerunku, nie jestem żadną językową alfą i omegą. Uchodzę wręcz za zakałę tego forum i tak naprawdę mam wy**ane na to, co sądzą o mnie tutejsi goście (zwłaszcza ci nie grzeszący wiedzą). Natomiast tym się różnię od ciebie, że jeśli popełnię jakiś błąd czy literówkę i ktoś mi zwróci uwagę, nie wykręcam się jakimś pokracznym tłumaczeniem nt. potoczności czy innego dozwolonego użycia.

"Jak tak bardzo chcesz świecić przykładem to przeczytaj najpierw całość, zastanów się czy cokolwiek zrozumiałeś, przeczytaj drugi raz i kolejny, i jeszcze raz, i znowu itd.
To naprawdę nawet nie wypada tak sobie wyrywać pojedyncze zdania i na nie niespójnie odpisywać, nie wiedząc jeszcze po co zostały one napisane, ani co dalej z nich wynika.
Trochę kultury."

To, że przyjąłem taką konwencję odpisywania (dzielenie na pojedyncze akapity) nie znaczy, że odpisuję "z marszu" nie czytając całości komentarza (ani tym bardziej brak mi kultury). Uznałem taką formę za bardziej czytelną. Niczego nie wyrywam z kontekstu, a jeśli uważasz inaczej, to chociaż mógłbyś wskazać przykład - gdyby faktycznie coś takiego nastąpiło, przeprosiłbym i odniósł się do całości. No jak ale wiadomo, bezpodstawne oskarżanie to twoja domena, więc nie ma co na to liczyć :).

"To oczywista nieprawda, że wspomniany sgjp.pl nie ma oporów przed zamieszczaniem form w języku polskim niewystępujących.
Nie wiem jak tam u ciebie ta telepatia działa, ale jakbyś miał normalny internet to byś zauważył, że te dziwadła, które szumnie zwiesz formami potencjalnymi, napisane są tam szarą czcionką, taką mniej widoczną, wstydliwą rzekłbym ;]
Jako żywo taki sam wybieg jak na Wikipedii, gdzie dokładnie w taki sam sposób w polski alfabet wpleciono niepolskie litery, czyli q, v, x."

He, he, cóż za modelowy przykład przeczenia samemu sobie - "nieprawda, że nie ma oporów" vs. "napisane są tam szarą czcionką". No to są czy ich nie ma? No jasne, że są. Wyszarzenie niczego nie zmienia. Co innego, gdyby oznaczone były np. kwalifikatorem "forma błędna". Co do q, v, x - litery te również występują w polskim alfabecie, co prawda tylko w wyrazach zapożyczonych, ale występują i nikt (poza Mirnalem i jego grupką popleczników) nie kwestionuje ich obecności w naszym języku.

"Naprawdę nie wiem jak można napisać, że SGJP nie ma oporów przed zamieszczaniem form potencjalnych w sytuacji, w której nie zamieszcza tej rzekomo potencjalnej formy, o którą tak zacięcie tu toczysz pianę."

Nigdzie nie napisałem, że uważam SGJP za wyrocznię ani że zamierzam umierać za formę "pograni". Podałem tylko ten słownik jako przykład. W przypadku "pograni" sprawa sprowadza się do ustalenia, czy faktycznie istnieje strona bierna od "pograć"; przyjąłem, że zanotowanie jej w sjp.pl nie jest przypadkowe (jeśli jest, to - tu i teraz - żądam natychmiastowego usunięcia form strony biernej tego wyrazu, łącznie z "pograni").
Ponadto, również tutaj nie odnotowano wszystkich form potencjalnych - przykładem są czasowniki rodzaju nijakiego, które z kuriozalnych powodów (narzekania początkujących graczy) zostały usunięte. Co nie znaczy, że nie istnieją - można ich użyć np. w poezji, literaturze.

"Może jeszcze napiszesz, że brak 'pograni' w SGJP to gwałt na języku polskim? Chociaż nie, bo ty to już w zasadzie napisałeś xD"

Argument w stylu "chyba ty", na poziomie przedszkola :).
Do twojej wiadomości: nie ja napisałem, że uznawanie przez słownik języka polskiego form potencjalnych to szkodliwa działalność.

"No chyba że naprawdę gdzieś w SGJP widzisz 'pograni'? (...)"

Wyjaśnione wyżej.

"Co do tego narzędnika i rozkaźnika liczby mnogiej.
Tak, to są formy rzadko spotykane. Jakbyś pytał, to tym się różnią od tych "potencjalnych" językowych raków, że jednak występują.
To że słownikarze robią uniki i wolą nie zamieszczać niepewnych odmian, to jest podstawa do zarzucania im niedokładności, nierzetelności czy ogólnie słabej jakości słowników."

Ha, ha, ha, większych durnot dawno nie czytałem. Narzędniki lm i rozkaźniki są rzadko spotykane i niepewne? Zaczynam podejrzewać, że ktoś ci płaci za tę serię kompromitacji. xD

"Ale ty próbujesz z tego wywodzić, że skoro jakichś odmian nie ma, a wg ciebie powinny być, to znaczy że możesz sobie wpisać do słownika co ci się żywnie zakce. I tyż bedzie.
I jeszcze bezczelnie mieszasz to, żeby pogłębić chaos, z cząstkami od innych wyrazów, jeszcze ruchomymi. Litości."

Nadal nic nie rozumisz. Ale spoko, to się leczy. Polecam zapisać się na pierwszy lepszy kurs czytania ze zrozumieniem :).
Powtarzam: to, że słowniki nie notują jakichś odmian, nie znaczy, że są one rzadkie czy wręcz ich nie ma. Po prostu ich utworzenie nie sprawia problemów (bo jest zgodne z regułą ogólną), więc nie ma sensu marnować papieru / miejsca na serwerze na ich szczegółowe odnotowywanie.
Chaos to ty wprowadzasz swoimi pokracznymi wywodami.

""Forma "tę" (póki co) jest jedyną słuszną formą biernika "ten" i to, że w mowie potocznej jest dozwolona,"
Dojechałeś tylko do przecinka, nawet nie do końca zdania, a już sobie zaprzeczyłeś. Coraz lepiej ci idzie. Podnosisz sobie poprzeczkę. Brawo :)
Widzisz, ja, podobnie jak wiele językowych autorytetów, nie mam problemu, żeby posługiwać się językiem potocznym. Przychodzi mi to łatwo i naturalnie, bo to po prostu zwykła codzienność.
Gdybyś wyszedł czasem do ludzi, to byś się na własnej skórze przekonał, kiedy się traci wiarygodność, czy kiedy mówisz tą, jak wszyscy, czy jak świrujesz pawiana z tę.
Mimo wszystko szkoda trochę, że nie masz tego internetu. Byś miał, to byś zobaczył, jaki język tam dominuje."

Widzę, że nadal nie wytrzeźwiałeś :).
Nigdzie sobie nie zaprzeczyłem, po prostu masz problem ze zrozumieniem sensu wypowiedzi i tyle. Mowa potoczna nie ma tu nic do rzeczy, tym bardziej że dyskutujemy na piśmie. Nie chcesz przyznać się do błędu - ok, nikt cię nie zmusza do tego, żyj sobie dalej w swoim świecie iluzji - ale wiedz, że z zewnątrz wygląda to tak, że popełniłeś gafę językową i zamiast przyznać się, brniesz w to dalej stosując głupawe "usprawiedliwienia". Nie wygląda to najlepiej w przypadku kogoś, kto kreuje się na znawcę języka - ale cóż, skoro nie przyjmujesz tego do wiadomości, tym bardziej ja cię do tego nie zmuszę.

"Na koniec muszę przyznać, że jesteś wybitnie odporny na wiedzę ;]"

Jeśli ten stek kocopołów, którym raczysz mnie i innych czytelników sjp.pl od dwóch dni (i być może także wcześniej, pod "sian", "siry" ,"ii") nazywasz wiedzą, to tak, masz rację - jestem odporny na wiedzę ;].

"No dobra, z myszkami nie wyszło, może był to zły przykład, za głęboka woda. Być może jeszcze wrócimy."

Najpierw może niech cię wypuszczą z tej wytrzeźwiałki, bo ciężko będzie uniknąć tematu białych myszek :).

"Teraz spróbujmy inaczej. Pomyśl o tym jak o chorobie... Znaczy spróbuj pomyśleć. Nie powinno być trudno.
Potencjalnie możesz być chory, prawda?
Ale czy to znaczy, że twoja choroba istnieje?"

Kiepska analogia. Ale ok, doceniam starania. No więc przeczytaj uważnie: to, że mogę potencjalnie być cho..

więźniarka # 2019-06-06 mirnal

dwa znaczenia? osoba i pojazd? kowbojka także?

Hyc # 2019-06-06 balans

To może jeszcze "mokasyna" - żeńska buta na nogę.
Skojarzenie od "oficerki" - buty z cholewami.
Skoro wojsko - pomyśl o kapralce, majorce, chorążej (sztabowej), sierżantce, generałce, marszałce.
Ty masz naprawdę za dużo czasu, są upały, rośliny schną - podlej. Dekiel unieś wyżej, żeby upał tak ci w niego nie walił. My w Białogardzie tak robimy. Działa.

bigot # 2019-06-06 ~gosc

Nom, etymologie macie opanowana, ale teraz wyraz ma kapke inne znaczenie.

Trump # 2019-06-06 ~gosc

Np.Prezydent USA

groźb # 2019-06-05 ~gosc

ale jest groź zamiast gróź.. bezsens

Sinobrody # 2019-06-05 ~gosc

ciekawe czy był jakiś Sinowąsy...

fraternizować # 2019-06-05 ~gosc

Dokładnie tak

Hyc # 2019-06-05 mirnal

Oficerka naszego wojska Karolina Krzewina-Hyc - systematycznie uczestniczy w ćwiczeniach bojowych.

jezyki # 2019-06-05 ~gosc

-jeżyki
-języki

społeczniak # 2019-06-05 balans

Kolejna "dziwota" językowa. Może to rzeczywiście "najnowsze słownictwo (podobno) polskie" ale mnie nigdy nie było i nie jest znane.
Coś jak "drobniak" - człowiek nałogowo płacący tylko drobnymi monetami.
Dla samej definicji miałbym tak na szybko jakieś propozycje ale raczej natury bardzo pejoratywnej.
I z pewnością nie "społeczniak".

maca # 2019-06-05 balans

@pluralis4ever
Racja, wystarczyłoby sprawdzić w necie. Nie sprawdzałem.

Ale... ten aspekt i równoległy dotyczący kawalarki wiąże się dość wyraźnie nie tyle z poprawnością polityczną co ze zwyczajem, zakorzenieniem się pewnych norm i pojęć w obyczajowości i/lub mentalności naszego społeczeństwa.
To moje zdanie, ja widzę te powiązania.
Nie chcę chachmęcić - ale zauważ, że moje pierwotne pytanie jest sformułowane właśnie "zwyczajowo" a nie ortograficznie.
Dla wielu naszych rodaków Żyd to Żyd i kropka.
Nieistotne, czy judaista czy nie.
Nie rozwijam, bo na końcu języka mam kwestie nazwisk wielu naszych współobywateli, o których wiadomo, niekiedy sami o tym mówią - że są z pochodzenia Żydami. Blumstein nie drażni mnie ale wiele innych - tak.
Takich brzmiących... bardzo polsko.
To tak na marginesie. Zdania na temat szmalcownictwa - nie zmieniam.

pograni # 2019-06-05 ~gosc

Po pierwsze nie pisz tyle, i nie pisz w takim pośpiechu, bo już zaczynasz gubić całe wyrazy i wychodzi z tego jeden wielki jazgot, tak charakterystyczny dla regularnego odpyskiwacza.
To zupełnie burzy twój wizerunek, który usiłujesz tutaj zbudować, czyli pedanta językowego dbającego o staranność językową u innych.
Jak tak bardzo chcesz świecić przykładem to przeczytaj najpierw całość, zastanów się czy cokolwiek zrozumiałeś, przeczytaj drugi raz i kolejny, i jeszcze raz, i znowu itd.
To naprawdę nawet nie wypada tak sobie wyrywać pojedyncze zdania i na nie niespójnie odpisywać, nie wiedząc jeszcze po co zostały one napisane, ani co dalej z nich wynika.
Trochę kultury.

To oczywista nieprawda, że wspomniany sgjp.pl nie ma oporów przed zamieszczaniem form w języku polskim niewystępujących.
Nie wiem jak tam u ciebie ta telepatia działa, ale jakbyś miał normalny internet to byś zauważył, że te dziwadła, które szumnie zwiesz formami potencjalnymi, napisane są tam szarą czcionką, taką mniej widoczną, wstydliwą rzekłbym ;]
Jako żywo taki sam wybieg jak na Wikipedii, gdzie dokładnie w taki sam sposób w polski alfabet wpleciono niepolskie litery, czyli q, v, x.

Naprawdę nie wiem jak można napisać, że SGJP nie ma oporów przed zamieszczaniem form potencjalnych w sytuacji, w której nie zamieszcza tej rzekomo potencjalnej formy, o którą tak zacięcie tu toczysz pianę.
Może jeszcze napiszesz, że brak 'pograni' w SGJP to gwałt na języku polskim? Chociaż nie, bo ty to już w zasadzie napisałeś xD
No chyba że naprawdę gdzieś w SGJP widzisz 'pograni'?
W końcu deklarujesz, że jesteś telepatą, coś wspominałeś też o jakichś grzybkach, więc wszystko możliwe.

Co do tego narzędnika i rozkaźnika liczby mnogiej.
Tak, to są formy rzadko spotykane. Jakbyś pytał, to tym się różnią od tych "potencjalnych" językowych raków, że jednak występują.
To że słownikarze robią uniki i wolą nie zamieszczać niepewnych odmian, to jest podstawa do zarzucania im niedokładności, nierzetelności czy ogólnie słabej jakości słowników.
Ale ty próbujesz z tego wywodzić, że skoro jakichś odmian nie ma, a wg ciebie powinny być, to znaczy że możesz sobie wpisać do słownika co ci się żywnie zakce. I tyż bedzie.
I jeszcze bezczelnie mieszasz to, żeby pogłębić chaos, z cząstkami od innych wyrazów, jeszcze ruchomymi. Litości.


"Forma "tę" (póki co) jest jedyną słuszną formą biernika "ten" i to, że w mowie potocznej jest dozwolona,"
Dojechałeś tylko do przecinka, nawet nie do końca zdania, a już sobie zaprzeczyłeś. Coraz lepiej ci idzie. Podnosisz sobie poprzeczkę. Brawo :)

Widzisz, ja, podobnie jak wiele językowych autorytetów, nie mam problemu, żeby posługiwać się językiem potocznym. Przychodzi mi to łatwo i naturalnie, bo to po prostu zwykła codzienność.
Gdybyś wyszedł czasem do ludzi, to byś się na własnej skórze przekonał, kiedy się traci wiarygodność, czy kiedy mówisz tą, jak wszyscy, czy jak świrujesz pawiana z tę.
Mimo wszystko szkoda trochę, że nie masz tego internetu. Byś miał, to byś zobaczył, jaki język tam dominuje.

Na koniec muszę przyznać, że jesteś wybitnie odporny na wiedzę ;]
No dobra, z myszkami nie wyszło, może był to zły przykład, za głęboka woda. Być może jeszcze wrócimy.
Teraz spróbujmy inaczej. Pomyśl o tym jak o chorobie... Znaczy spróbuj pomyśleć. Nie powinno być trudno.
Potencjalnie możesz być chory, prawda?
Ale czy to znaczy, że twoja choroba istnieje?

Sinobrody # 2019-06-05 ~gosc

tytułowy bohater z baśni Charlesa Perraulta, który kilkakrotnie dopuszczał się w swym życiu żonobójstwa

maca # 2019-06-05 ~gosc

"Żydowski wyznawca judaizmu" to masło maślane i bezsens. Każdy, kto staje się żydem, jednocześnie staje się Żydem. Choć na odwrót już tak nie jest.

społeczniak # 2019-06-05 pluralis4ever

A z kim Ci się kojarzy ktoś mylący "mi" z "mnie"?

maca # 2019-06-05 pluralis4ever

@balans

"Dla jasności - z regułą ort. nie walczę. Nie znałem jej, jest mi obca, nie zajmuję się tematyką żydowską - pewnie nie będę musiał zastanawiać - napisać "Żyd" czy "żyd"."

I nie wystarczyło po prostu przyznać, że nie znało się owej* reguły, bez dorabiania ideologii? Zasady pisowni żyją własnym życiem, wolnym od poprawności politycznej - i tego się trzymajmy :).

*niniejszym, po głębokim przemyśleniu sprawy, postanowiłem skończyć z nieodmienianiem "ów" w komentarzach i innymi celowymi błędami, z racji faktu że zbyt mocno przypomina to mirnalowe manipulacje.

samiec # 2019-06-05 pluralis4ever

Obie definicje do poprawy - w pierwszej zwierzę do usunięcia, w drugiej do dodania (zamiast tej obecnie widniejącej, wątpliwej jakości).

dupodajec # 2019-06-05 pluralis4ever

Brak "dupodajcze"

nagulec # 2019-06-05 pluralis4ever

brak "nagulcze"

maca # 2019-06-05 ~gosc

Balans udowodnił, że jest prawdziwym synem Białogardu, aż takie durnoty to nawet w wykonaniu Marka176cm były rzadkie. Nie wiem, czy go nie przebił, ponieważ durnota powodowana zajadłością światopoglądową ma większą wagę*.

*uważam, że bardziej trzeba się pilnować, gdy atakujemy przekonania innych, m.in. z tego powodu, że, gdy palniemy głupstwo, nie tylko ośmieszamy siebie, lecz także wyznawany światopogląd oraz ludzi go podzielających

koreaniec # 2019-06-05 pluralis4ever

Brak "koreańcy" i "koreańcze"

maca # 2019-06-05 balans

Wikisłownik to alfa i omega? Zasady ortograficzne i gramatyczne nie są constans. Patrz "radio", "studio" - pierwsze z brzegu przykłady.
Sądzę, że nawet mimo interwencji tevexa - dla przeciętnego Polaka określenia Żyd i żydowski wyznawca judaizmu są i będą bardziej... naturalne od "żyd".
Z szowinizmem chyba się nie mylę.
Twoim. Oczywiście skrywanym.
Antypolonizm? Bo... co? Mam pejsy? Noszę jarmułkę? Mam coś wytatuowane pod pachą? Moje niektóre kąśliwe uwagi mają swoje źródła w dawnych dyskusjach.
Dla jasności - z regułą ort. nie walczę. Nie znałem jej, jest mi obca, nie zajmuję się tematyką żydowską - pewnie nie będę musiał zastanawiać - napisać "Żyd" czy "żyd".

parchulec # 2019-06-05 pluralis4ever

Brak "parchulcze"

maca # 2019-06-05 pluralis4ever

Widzę Balansie, że znowu zapędzasz się w swoim antykatolicyzmie i antypolonizmie, tymczasem chodzi tu wyłącznie o regułę ortograficzną.

Żyd (wielką literą) - osoba narodu żydowskiego (analogicznie: Polak, Rosjanin)
żyd (małą literą) - wyznawca religii mojżeszowej (analogicznie: katolik, prawosławny).

Mimo wszystko witam ponownie szanownego przełożonego :).

społeczniak # 2019-06-05 ~gosc

Mi sie zawsze spoleczniak kojarzyl z kims kto nie jest obojetny w stosunku do innych (np zwroci uwage w autobusie ze stojaca starsza osoba nie ma gdzie usiasc) albo napisze skarge do szpitala na niepomocna pielegniarke dla dobra ogolu.

ZZ # 2019-06-05 pluralis4ever

"ZZ-ie" na pewno poprawne?

maca # 2019-06-05 balans

Ciekawe ilu znajdziesz katolików, którzy tak klasyfikują ów "Naród Wybrany".
Ja nie jestem wyznawcą katolickiego bóstwa (lub bóstw zgodnie z katolicką eschatologią tzw. Trójcy Świętej) a potrawy nazywane świątecznymi zjadam bez żadnego problemu.
Poza tym - Twoją opinię czuć szowinizmem.
To mniej więcej tak samo jakby napisać, że są Polacy i polacy.
Ci pierwsi to wyznawcy katolicyzmu i przy okazji patrioci wierni tradycyjnym polskim wartościom. A polacy... cóż... polacy... to ta reszta.

kawalarz # 2019-06-05 pluralis4ever

Dowcipiarka.

urwipołeć # 2019-06-05 pluralis4ever

"samochód i samolot także zabawne..."
Tjaa, i może jeszcze minister...

pograni # 2019-06-05 pluralis4ever

"Nie w tym rzecz czy słowników jest kilkadziesiąt, kilkaset czy kilka.
Rzecz w tym, że w ogóle są. Czyli są ludziom potrzebne. Jedynie dla ciebie "nie ma to sensu", jak sam to napisałeś."

Owszem, jak najbardziej są. Nie licząc sjp.pl jest nim np. SGJP, który jakoś też nie ma oporów przed notowaniem tzw. form potencjalnych. Natomiast gros słowników nie wszystkich możliwych odmian, bo nie ma ona sensu - te niebudzące wątpliwości powinny być oczywiste dla czytelnika.

"Tak samo to, że słowniki nie podają wszystkich możliwych do urojenia odmian, nie znaczy, że zawierają niepełną odmianę. Po prostu ograniczają się do podawania odmian realnie w języku występujących."

Dlaczegóż więc w ogromnej większości słowników nie ma podanych form np. narzędnika liczby mnogiej? Bo nie występuje realnie w języku?
Skończ już się kompromitować, plis.

Maszynowe tworzenie wszelkich możliwych, a nawet niemożliwych odmian, tak jak to się tutaj praktykuje, to zwyczajna patologia."

Formy typu "pograni" to patologia? Weź mnie nie rozśmieszaj. Może jeszcze powiesz, że to gwałt na języku polskim? xD
Srogie grzyby, milordzie.

"I dlatego próżno szukać w normalnych słownikach "pograni" i tym podobnych nieistniejących dziwolągów."

Jw, tak samo próżno szukać form typu "pograjcie", "pograliśmy" itd. To też jakieś nieistniejące dziwolągi?

"Więc mówisz, że zabetonowałeś się w tej sterylnej norze, gdzie jedynie słuszna forma to 'tę'. Sam tam jesteś i pewnie boisz się wyjść, żeby cię analfabetyzm reszty ludzkości nie dotknął? A internet masz tam chociaż?"

Nie mam internetu, publikuję ten komentarz telepatycznie :P.
Forma "tę" (póki co) jest jedyną słuszną formą biernika "ten" i to, że w mowie potocznej jest dozwolona, nie zmienia bynajmniej faktu, że siląc się na znawcę języka (jak w twoim przypadku) należy raczej unikać tego typu wpadek (oraz, tym bardziej, nie brnąć w żenujące usprawiedliwienia dla swojego analfabetyzmu, tylko po męsku przyznać: popełniłem błąd, przepraszam), bo najzwyczajniej na świecie traci się wiarygodność.

"Tak czułem, że reakcja obronna na prostą prawdę będzie silna ;) Bo widzisz, z tymi formami potencjalnymi to jest tak, jak z tymi białymi myszkami... Ty je widzisz, opowiadasz o nich, boisz się ich i drżysz ze strachu. I zupełnie niepotrzebnie, bo ich tak naprawdę NIE MA ;]"

Prawdę? Chyba komsomolską ;]. Takie banialuki o nieistnieniu form potencjalnych możesz wmawiać co najwyżej swojemu współlokatorowi z wytrzeźwiałki, ewentualnie Markowi176cm. Sam zresztą dobrze wiesz, że formy potencjalne tak naprawdę SĄ, a jeśli nie wiesz, najwyższy czas się z tym niewygodnym faktem pogodzić.

kawalarz # 2019-06-05 ~gosc

W takim razie kobieta lubiąca dowcipkować to kawalarka, kawalerka czy pannalarka?

intratny # 2019-06-05 ~gosc

O osobie to raczej intruz :)

pograni # 2019-06-05 ~gosc

Nie w tym rzecz czy słowników jest kilkadziesiąt, kilkaset czy kilka.
Rzecz w tym, że w ogóle są. Czyli są ludziom potrzebne. Jedynie dla ciebie "nie ma to sensu", jak sam to napisałeś.
Tak samo to, że słowniki nie podają wszystkich możliwych do urojenia odmian, nie znaczy, że zawierają niepełną odmianę. Po prostu ograniczają się do podawania odmian realnie w języku występujących.
I tak powinno być. Język tworzą ludzie i słowniki też powinny ten język odzwierciedlać.
Maszynowe tworzenie wszelkich możliwych, a nawet niemożliwych odmian, tak jak to się tutaj praktykuje, to zwyczajna patologia.
I dlatego próżno szukać w normalnych słownikach "pograni" i tym podobnych nieistniejących dziwolągów.

"Trafnie zdiagnozowałeś swoją przypadłość. Brawo :)."
Więc mówisz, że zabetonowałeś się w tej sterylnej norze, gdzie jedynie słuszna forma to 'tę'. Sam tam jesteś i pewnie boisz się wyjść, żeby cię analfabetyzm reszty ludzkości nie dotknął? A internet masz tam chociaż?

"Czyli to jednak troll. Niemożliwe, by ktoś będący na takim haju mógł w miarę poprawnie posługiwać się klawiaturą ;]"
Tak czułem, że reakcja obronna na prostą prawdę będzie silna ;)
Bo widzisz, z tymi formami potencjalnymi to jest tak, jak z tymi białymi myszkami... Ty je widzisz, opowiadasz o nich, boisz się ich i drżysz ze strachu. I zupełnie niepotrzebnie, bo ich tak naprawdę NIE MA ;]

oaza # 2019-06-05 pluralis4ever

...a także "suma" i "cantatorium" (i możliwe, że w paru innych miejscach też).

oaza # 2019-06-05 pluralis4ever

Ponawiam, ten sam błąd występuje również przy "suchedni".

zrywka # 2019-06-05 ~gosc

w Zgorzelcu i byłym województwie jeleniogórskim również zrywka to torba foliowa :D

maca # 2019-06-05 pluralis4ever

"spożywany przez Żydów w czasie święta Paschy"
Raczej przez żydów (wyznawców judaizmu).

Samochodzi # 2019-06-05 mirnal

Trudno wyczaić, skąd takie nazwisko... może błąd podczas sporządzania dokumentów? Gostek mógłby dopisać sobie K na końcu i miałby nawiązanie do templariuszy...

fanfaron # 2019-06-05 ~gosc

Jest w książce od fizyki polecam

urwipołeć # 2019-06-05 mirnal

samochód i samolot także zabawne...

WTF # 2019-06-05 pluralis4ever

"co do cholery"
O ile takie tłumaczenie w liniach dialogowych już nikogo nie dziwi, o tyle definicja słownikowa powinna, bądź co bądź, oddawać dokładny (wulgarny) sens tego skrótu.

następne >

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ...