SJP
SŁOWNIK SJP

Ostatnie komentarze

(najnowsze z opóźnieniem na moderację)

kupywać # 2019-10-04 ~gosc

Prawidłowo to:kupować. Dlatego nie ma wyrazu "kupywać", bo ten wyraz jest niepoprawny.

budzik # 2019-10-04 ~gosc

Taka znafca sprzętu elektrycznego i prawie każdego innego pisze takie farmazony. Brrr...
Napisz wyraźniej - że czasomierz z funkcją programowalnego alarmu w telefonie komórkowym albo radioodbiorniku to "mechanizm/urządzenie".
Kto dał ci jakiś dyplom techniczny? Bo ponoć masz.
Rence opadajom.

wombat # 2019-10-04 pluralis4ever

WG, który już raz wyjaśniam(y) ci, że nie jest to miejsce na zadawanie takich pytań.
Jeśli interesujesz się zagadnieniami związanymi z językiem angielskim, załóż konto na quora.com i wal tam śmiało, z pewnością uzyskasz odpowiedź u źródła (warunek - musisz zadać pytanie po angielsku, ale nawet jeśli nie jesteś w stanie, z pewnością znasz kogoś, kto włada dobrze tym językiem i ci pomoże).

wombat # 2019-10-04 mirnal

Jeśli Anglicy wiedzieli, że wszyscy wymawiają W jak van, to dlaczego przyjęli wymowę Ł jak łykend/weekend?

führer # 2019-10-04 pluralis4ever

No więc wypunktuję ci, na czym polega twoja niekonsekwencja.

-ńczyk nieakceptowalne
-mczyk nieakceptowalne
-niec nieakceptowalne
ale...
-miec akceptowalne

Gdzie tu sens, gdzie logika?

budzik # 2019-10-04 mirnal

Chyba mamy konsensus
budzik to
1. Zegar /rodzaj zegara
2. Urządzenie/mechanizm.

führer # 2019-10-04 mirnal

Są ludzie, którzy to doskonale rozróżniają, zwłaszcza w piśmie... -czycy są dla mnie nie do zaakceptowania i nie widzę tu związku ze słowem "konsekwentny".

apiać # 2019-10-04 ~gosc

Ciekawe, na ilu stronach zmieściłby się sł. języka polskiego (i każdego innego) - gdyby miały w nim być tylko słowa rdzennie narodowe.
Uboższy chyba byłby tylko język migowy. O trochę.

tank # 2019-10-04 ~gosc

Nie do końca jest to to samo, ale cech podobieństwa jest sporo, gościu. Przypuszczam, że wiesz, co napisałeś. Nieteoretycznie.
Piątka!

apiać # 2019-10-04 pluralis4ever

Jedyna niepolska rzecz, jaką tutaj widzę, jest twoje "nie polskich".

tank # 2019-10-04 ~gosc

Kocopoły, granie nie jest bardziej groźne od czytania i pisania kocopołów na sjp xD.

apiać # 2019-10-04 ~gosc

a od kiedy używa się tu słów nie polskich???? To może by tak jeszcze w niemieckim, francuskim, japońskim, wietnamskim, itd, itd. Jednym słowem SZOK!!! Co komu ślina na język przyniosła, to wprowadził to do słownika, che che che......
cha cha cha...

tank # 2019-10-04 ~gosc

Aha, jeszcze jedno - nie zasłaniaj się dziadkiem i grami logicznymi, gościu od kocopołów.
W kwestionowanym wpisie opis dot. giercanego "tanka" nie ma nic wspólnego z dziadkiem, grami logicznymi czy zręcznościówkami.
Chociaż z tymi ostatnimi może troszkę. Ale zwyczajne gry zręcznościowe nie są aż tak wciągające jak współczesne gry sieciowe z rozbudowanymi scenariuszami.
Widziałem "w akcji" całkiem dorosłych ludzi, którzy po obiedzie robili sobie kolację w porze wczesnego śniadania - bo wcześniej funkcjonowali w tym swoim sztucznym, komputerowym świecie i nie mieli czasu na pierdoły typu posiłek.

führer # 2019-10-03 pluralis4ever

-miec a -niec to prawie to samo, ledwo słychać różnicę. Zresztą, jeśli konsekwentny, powinieneś zaakceptować Wietnamczyka i Panamczyka.

kordła # 2019-10-03 pluralis4ever

Ale co ma piernik do wiatraka?

führer # 2019-10-03 ~gosc

Nie, tam chodziło o Słoweniec/Słowen, Ukrainiec/Ukrain itp., czyli -niec, nie -ec

führer # 2019-10-03 pluralis4ever

Ale ma końcówkę -ec, która jest - przynajmniej według ciebie - również nieprawilna.

kordła # 2019-10-03 ~gosc

gdzie Pan sędzia spojrzy same ananasy łososina a kordły nie ma

tas # 2019-10-03 pluralis4ever

Może dlatego, że - dzięki Bogu - analfabetów nieumiejących poprawnie napisać "nie ma" nikt nie traktuje poważnie.

fleks # 2019-10-03 pluralis4ever

Miejski.pl nie jest uznanym źródłem haseł tak czy siak (w sumie szkoda;)).

hujem # 2019-10-03 pluralis4ever

"na użytek literaków"
A to ciekawe, zważywszy że słownik Bańki wydano dwa lata przed powstaniem ww. gry.

labradoodle # 2019-10-03 pluralis4ever

Jaką znowu sowiecką modłą?!
Wedle ww. modły byłoby coś na kształt "pudlab" lub "labrapud", znafco.

tank # 2019-10-03 ~gosc

No... nieźle. Jestem stary - ale coś źle napisałem uważając, że rozbudowane scenariusze gier potrafią spowodować przestawienie psychiki u graczy?
Stratę lub co najmniej rozluźnienie kontaktu z realną rzeczywistością?
Nie szukam zwady ale mam swoje obserwacje, nawet w rodzinie - i widzę rzeczywiste problemy rodziców z dziećmi. Dzieci trudno oderwać od sprzętu elektronicznego. Mają w nosie wyjazd nad jezioro, zabawę polegającą na jeździe kładem.
Chłopaki (synowie siostrzeńca, mechanika samochodowego - stąd ten kład) - takie szczypiory w okularkach, zero piłki, zabawy na dworze.
Ich świat to ich pokój, router z internetem i komputer.
Nie pisz (to będzie strata czasu) - że można nad tym zapanować.
Sądzę, że udaje się to naprawdę nielicznym.
Boję się. Pokolenie takich ludzi ma zarobić na moją emeryturę.

seksualizować # 2019-10-03 ~gosc

a ktoś twierdzi, że nie istnieje?

budzik # 2019-10-03 ~gosc

"...Ktoś wzmiankował o Allegro..."

To ja "wzmiankowałem", panie Zatem.
Z czym dyskutujesz? Z zażenowaniem powtórzę któryś już raz - definicja taka, że "budzik równa się zegar" staje się anachroniczna w świetle postępu technicznego. Moduł budzenia w tel. kom. praktycznie niczym nie różni się od mechanicznego zegar(obudzika). W sensie celu.
W szczegółach budziki w telefonach kom. biją na głowę budziki w zegarach.
W całej tej trochę śmiesznej "dyskusji" chodzi (mi) o to, żeby definicja była aktualna czasowo i zawierała informacje również o współczesnych modułach generowania sygnałów alarmu dźwiękowego w zadanych czasach.
Zegary i jednocześnie budziki znane powszechnie pokoleniom ludzi urodzonym jeszcze w XX w. powoli odchodzą w zapomnienie.
Za jakiś czas - dziesięciolecia - będzie to sprzęt niemal muzealny, rzadko spotykany. I definicja słownikowa powinna być w tym zakresie wyważona, obejmująca przeszłość i prawdopodobną przyszłość.
Ktoś tu uparcie pisze, że budzik jest tożsamy z "zegar". Toż to jest oczywistość ale w odniesieniu do zegara "analogowego" - ze wskazówkami.
O budziku wbudowanym bardzo ściśle i głęboko w smartfona nie powiemy, że to "komórka". I nie sądzę, że powszechnym jest pytanie w salonie telekomunikacyjnym: - Czy ten smartfon ma budzik?
Funkcje budzenia (czyli uruchamiania dźwięku lub wibracji) w smartfonach są tak oczywiste jak funkcja kalkulatora.
Również o budziku w trójfunkcyjnym urządzeniu (radio-zegar cyfrowy-moduł programowania czasu włączenia radia <to właśnie ten budzik>) nie powiemy, że to radio.
Zupełnie nie rozumiem tego gościa, który cytuje chyba Wikipedię. Powtarza to, co ja napisałem ale chyba chce, żeby to on był do spółki z Wikipedią ojcem odkrycia, że budzik to źródło sygnału dźwiękowego.
WG - podejrzewam, że to ty jesteś w swojej dwoistości osobowości autorem pierwszego wpisu w wątku. Jeśli tak - to wszystko jasne.
Patrz końcówka wątku "manipulacja". Zapaskudzę się ale nie dam się.
Jednakże napiszę - nie spodziewałem się, że aż tyle razy przyznasz mi choćby częściową rację. Niesamowite.

hujem # 2019-10-03 ~gosc

na użytek literaków, nowa ortograqfia! brawo!

pareto # 2019-10-03 ~gosc

Pareto to nie tylko nazwisko ale i stan optymalnej efektywnosci.

seksualizować # 2019-10-03 ~gosc

To słowo istnieje, drogi słowniku. :)

Pepol # 2019-10-03 ~gosc

Pepol i Pepik niezależnie od oficjalnej nazwy państwa...

tank # 2019-10-03 ~gosc

Ale kocopoły, widać, że jesteś "mastodontem"* i nie masz pojęcia o świecie i grach, dżojstiki i "życia" to głównie ubiegły wiek xD.

*wszechświatowym, bo pełno ludzi w bardzo słusznym wieku gra, grał - wprawdzie tylko w gry logiczne - nawet mój pradziadek po dziewięćdziesiątce

cx # 2019-10-03 ~gosc

CX- liczba rzymska o wartości: 110

fleks # 2019-10-03 ~gosc

No, ale jest.

tas # 2019-10-03 ~gosc

TAS = ang. "tool-assisted speedrun" - speedrun wspomagany programami np. do spowolnienia rozgrywki. Bardzo często używany skrót w mowie codziennej, zachodzę w głowę czemu tu niema.

labradoodle # 2019-10-03 ~gosc

Nazwa - przynajmniej w początkowej fazie - powinna być internacjonalna, czyli w miarę ujednolicona, może się w poszczególnych krajach różnić drobnostkami, lecz bez przesady - nie wyskakuj, P4e, z sowiecką - nadto wyjątkowo, nawet jak na nią, toporną - modłą :P.

bydlić # 2019-10-03 ~gosc

Według niejakiego Tadeusza Norka to znaczy robić z siebie bydło, denerwować się. "Już się Niemiec bydli, a Polak się mydli".

budzik # 2019-10-03 ~gosc

Ktoś wzmiankował o Allegro - tamże, po wpisaniu 'budzik' mamy budziki jako zegary, a nie jako mechanizmy zegar(k)ów. Idąc do sklepu z zegarami i pytając o budzik, pokażą nam budziki zegary, nie mechanizmy, natomiast kupując smartfon możemy dopytać, czy sprzęt ma budzik i obie strony wiedzą, że nie chodzi o budzik w pierwotnym znaczeniu, podobnie jak ktoś pyta o komórkę i nikt nie precyzuje, czy chodzi o drewutnię...

führer # 2019-10-03 ~gosc

Niemcy to poprawnie ustalona nazwa, bez -czyk lub tp. W każdym języku są Itale (oprócz chyba dwóch), natomiast w każdym języku Niemiec wygląda inaczej... Zdaje się, że jest zgrzyt na linii Holender/Niderland.

stół # 2019-10-03 ~gosc

"1. mebel zbudowany z blatu i nóg"
można było dać
"1. mebel zbudowany z blatu i zwykle czterech nóg", ale słusznie zrezygnowano z wymądrzania.

budzik # 2019-10-03 ~gosc

Wikipedia
Budzik - zegar zaprojektowany tak, aby o określonej przez użytkownika porze wydawał dźwięk.
Nawet - słusznie - nie ma mowy o budzeniu, wszak budzik służy nie tylko do budzenia, choć nazwa ma oczywistą genezę.

budzik # 2019-10-03 ~gosc

-Dyskusja jest o trafności definicji a nie o opisach handlowych na opakowaniach produktu. Języki - handlowy i słownikowy nie muszą być tożsame.-
Nie muszą być tożsame, ale mile widziana jest ich zbieżność.

-Pierwszy ma być maksymalnie krótki, prosty, trafiający bez pudła do klienta, maksymalnie rzeczowy i zachęcający do kupna produktu-
Budzik jako zegar, a nie jako mechanizm bardziej trafia do klienta i nic nie stoi na przeszkodzie, aby język słownika był ident. z j. handlowym.

-W słownikach definicja produktu może już być rozbudowana, precyzyjna, dogłębna, szczegółowa-
Może być, ale zbytnie rozbudowanie nie jest mile widziane, lapidarność jest w cenie.

Dla większości budzik jest zegarem a nie urządzeniem w zegarze. Gdybym poszedł do sklepu to musiałby być wyjątkowy ekspedient, który na prośbę o pokazanie budzika, wyjąłby dla takich klientów - przygotowany w szufladzie - poglądowy układ zwany (wg słownika) budzikiem.

ukażmyże # 2019-10-03 ~gosc

jak to? ukażże jest, tryb rozkazujący plus że piszemy razem

Naruszewicz # 2019-10-03 mirnal

Np. Paweł Naruszewicz - dziennikarz "Polsatu"; autor wielu felietonów o naruszeniach prawa, także nieletnich.

tank # 2019-10-03 ~gosc

A ilu Polaków to "gracze komputerowi"?
Polacy grający w te gierki - coś obok was się dzieje, życie płynie a wy?
Z nosami w komputerach, w rączkach dżojstiki i w realu myślicie sobie, że ma się siedem żyć?
Topiące się lodowce zaleją was a wy nadal będziecie wytrzeszczać gały w monitor...

fleks # 2019-10-03 pluralis4ever

Ale wiesz, że pod tym linkiem do Miejskiego widnieje zupełnie inne znaczenie słowa fleks?
A no tak, zapomniałem że ty nie patrzysz na takie rzeczy.

labradoodle # 2019-10-03 pluralis4ever

Skoro labradora z pudlem, to proponuję "labrudel".

budzik # 2019-10-03 ~gosc

"...ponadto jest napis w przynajmniej jednym języku i o tym dyskusja, a nie o obrazkach......"
Dyskusja jest o trafności definicji a nie o opisach handlowych na opakowaniach produktu. Języki - handlowy i słownikowy nie muszą być tożsame. Pierwszy ma być maksymalnie krótki, prosty, trafiający bez pudła do klienta, maksymalnie rzeczowy i zachęcający do kupna produktu.
W słownikach definicja produktu może już być rozbudowana, precyzyjna, dogłębna, szczegółowa.
Ta tutaj jest do modyfikacji. Budzik to integralna część zegara lub innych urządzeń, zwłaszcza elektronicznych (radio, tel. kom.) mający na celu generowanie sygnału alarmu o zaprogramowanej/ustawionej przez użytkownika godzinie.
I tyle. Tradycyjne budziki (w mechanicznych zegarach wskazówkowych) stają się sprzętem retro. Podobnie jak zegarki naręczne.
Wiem po sobie - nie używam takiego od ponad dziesięciu lat a w szufladzie mam ich chyba cztery.
Wystarcza mi zegar w telefonie i samochodzie.
Reasumuję - teza, że: "...budziki to odrębna kategoria zegarów..." jest zbyt wąska.
Dodam, że użyte w definicji słowo "zegarek" słusznie jest kwestionowane. Właściwsze jest - "zegar".

fleks # 2019-10-03 ~gosc

https://www.miejski.pl/slowo-Fleks

fleks # 2019-10-03 ~gosc

Fleks to pot. nazwa szlifierki kątowej.

tank # 2019-10-03 ~gosc

Tank to nie tylko przestarzałe określenie czołgu czy czegoś tam, ale także całkiem nowoczesne słowo, które oznacza postać w grze komputerowej, której zadaniem jest blokowanie lub przyjmowanie obrażeń. Np. gram tankiem.

budzik # 2019-10-03 ~gosc

Idź do sklepu i wynotuj. Nazwy handlowe umieszczane przez producentów i poprawność językowa to niekiedy dwie różne sprawy.
Sam nieraz wklejasz teksty np. z ogłoszeń Allegro - a więc chyba nie kumasz tej dwoistości. Definicja mogłaby być zmodyfikowana, może powinna, ale nie jako "typ zegara". Dziś najpopularniejszevbudziki to chyba te w komórkach.

następne >

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ...