SJP
SŁOWNIK SJP

walkower

dopuszczalne w grach (i)

walkower

przyznanie zwycięstwa drużynie lub zawodnikowi z powodu niestawienia się przeciwnika (bądź drużyny przeciwnej)


KOMENTARZE:

mirnal # 2013-08-15

Podczas wekendy doszło do niecodziennego wydarzenia - drużyna z Waszyngtonu poddała się walkowerem.
WWW!

mirnal # 2013-08-18

"W 38. minucie pseudokibice wdarli się na boisko i przerwali IV-ligowy mecz KS Łomianki z Polonią Warszawa. Gospodarze prawdopodobnie zostaną ukarani walkowerem".
Zwolennicy wymowy [łikend] - walkower to pewnie walkover i to [łolkowe]?
Językowi hipokryci?

~gosc # 2013-08-18

Kurczę, nie potrafisz wyjść poza swoje linearne myślenie. Wymowa tych słów jest taka jaka jest, bo widocznie ludziom odpowiada, utrwala się zwyczaj i tyle. Nie ma - i moim zdaniem nie powinno być - odgórnie narzuconej reguły.

mirnal # 2013-08-18

Oczywiście - precz z odgórnie narzucanymi regułami! To kto ustala słowa? Naród - lud? Czy fachowcy? Kto ustalił 'kryl', ale 'grill'? Lud pracujący miast i wsi? To jak napisać - 'Świteźja' czy 'Świteźia' a może 'Świtezia'? Poradź mi, abstrahując od odgórnie narzuconych reguł. A może nie ma żadnej reguły w tej sprawie?
Jeśli ludziom coś odpowiada albo nie odpowiada, to może zrezygnować ze słowników? Albo z dyskutowania nt. języka polskiego? Skoro odpowiedź "bo widocznie ludziom odpowiada" jest najważniejsza, to zbędne są dyskusje...

slowakiwon # 2013-08-18

"To kto ustala słowa? Naród - lud? Czy fachowcy?"

Właśnie w tym rzecz, biedny mirnalu. To jest jeden wielki - niepojęty przez ciebie - kompromis. Ustalać nie mogliby TYLKO fachowcy albo TYLKO lud. Nie wiem co by ci dała informacją o winnych 'kryla' ale 'grilla', albo 'Nowego Jorku', ale 'Chicago'. Bardzo możliwe - ku twojemu przerażeniu -że nie ma supersztywnych reguł, albo - co gorsza - że jedyną regułą jest właśnie ten kompromis. Pewne jest jedno - dopóki tego nie zrozumiesz, dopóty będziesz czuł się zeń wykluczony ;(

Ludzie są na tyle szaleni, rozumiesz, że czasem posłuchają lingwisty, a czasem tłumu kompletnych ignorantów językowych. A żeby było straszniej nie wyobrażają sobie języka bez jednych i drugich. Chętnie wytkną komuś "poszłem", by zaraz potem powiedzieć 'druszlak'.

No jak żyć?!

mirnal # 2013-08-18

Bogaty sk - oczywiście, że w żadnym języku nie ma sztywnych reguł, jednak w każdym jeżyku zdarzyć się może, że najsztywniejsze reguły są zmieniane lub ignorowane w wyjątkach. Jednak wyjątków powinno być jak najmniej. Kto zadecydował, że Bombaj (nie Bombay) odmieniamy, zaś Sydnej (Sydney!) nie? Do Maroka, ale nie do Monaka i nie do Tokia. Jestem za zachowaniem solidnych reguł, ale dziwią mnie logiczne niekonsekwencje, choćby mamy kryla i dryl, ale grilla. To ostatnie by się nie uchowało przed wojną, ale grillami zostaliśmy zasypani w parę lat i zanim się połapano, to mamy grill w sjp. A przecież można by obocznie zaaprobować formę gryl, która doskonale współbrzmi zz grylowankiem.

slowakiwon # 2013-08-18

Wciąż to samo. Do czego ma prowadzić kolejna porcja analogicznych słów, które w pisowni/odmianie analogii się opierają? Przecież nikt temu nie zaprzecza. Każdy - prócz ciebie - wie, że język nie zawsze rządzi się analogią i że nic się na to (szczęśliwie) nie poradzi. Zmuszanie do analogii, tam gdzie się nie przyjęła to bzdura. Co by to dało, że lingwiści nagle wprowadziliby do słowników wszystkie spolszczenia, skoro nikt by ich nie używał? Jaki sens miałyby takie słowniki?

Język to sztuka kompromisu, którego ty nie pojmujesz..

---
Zapraszam do lektury mojego komentarza pod "walkower". Wpis zaczyna się cytatem z mirnala: "<<To kto ustala słowa? Naród - lud? Czy fachowcy?">>. Zapraszam także do lektury mojego komentarza pod słowem "newada", zaczynającego się od słów "Kolejny jegogość [..]".

mirnal # 2013-08-18

*Język to sztuka kompromisu, którego ty nie pojmujesz..*
Nie, niestety. Nie mogę pojąć, że mam pisać Nevada, exodus i grillowanko. Po prostu NIE! Mam prawo? I będę przekonywać polonistów, aby dodali te słowa do SJP.

~gosc # 2013-08-18

Mirnal, nie bądź taki ę-ą ;) Możesz pisać jak tylko chcesz, a jak zacznie pisać więcej osób jak ty (znacznie więcej) wprowadzą taką pisownię do słownika :D

A teraz taka mini odpowiedź na twe pytanie:

To ludzie tworzą język (w tym wyrazy, slogany, zwroty, idiomy), a "fachowcy" mogą jedynie sugerować poprawność danych form. Dodatkowo poprę slowakiwona, że analogia to nie wszystko, czasem to liczebność ludzi "niepoprawnie" mówiących ma większą przewagę.

...ili...

mirnal # 2013-08-18

I dobrze - ja proponuję, a wy popieracie mnie albo olewacie lub krytykujecie. I to jest OK!

~gosc # 2013-08-18

A po drugie Mirnal: w angielskim wyrazie: "WALK" nie czyta się litery "L".

:P

Po amerykańsku wyraz brzmi: ŁAK
Po brytyjsku wyraz brzmi: ŁOK

A po mirnalsku: ŁOLK - hehehehehe

mirnal # 2013-08-18

Zrób jeszcze wykład "jak wymawiać WEEKEND w zależności od narodu",bo to jest bardzo istotne, nie? O ile się nie mylę, jest szereg ang. wyrazów, które po spolszczeniu wymawiane są W, choć po ang. mają W (które w oryginale nie są wymawiane jako nasze W).I tym się zajmij, a nie nauka j. ang.
Napisz jeszcze o wymowie nowozel. i austral.

~gosc # 2013-08-18

Jak ty przedstawiasz swoje zdanie, (odważę się powiedzieć) nakłaniasz proponując, tak samo ja to robię z wymową wyrazów obcych. Ja jestem native speakerem Języka Amerykańskiego i Polskiego, więc wiem jak się wymawia tu i tu.

Wymowa australijska i nowozelandzka jest pomieszaniem tych dwóch, natomiast kanadyjska jest prawie taka sama jak w USA.

Jeżeli chodzi o spolszczenie angielskiego wyrazu, wymowa winna odpowiadać zbliżonej fonetyce języka natywnego. Tak jest na przykład z prawie wszystkimi zapożyczeniami z języka francuzkiego (piszesz np. "on dit", a wymawiasz "ą di"). Jeżeli chodzi o zapożyczenia z innych języków, także powinno to obowiązywać podług tej zasady.

mirnal # 2013-08-18

My tu głównie dyskutujemy o słowach polskich opartych o obce. Można fonetycznie przyjmować, można graficznie. Wyrazy ang. z literą W spolszczyliśmy chyba wszystkie graficznie, czyli ang. literę W wymawiamy i piszemy także W. Proszę potwierdzić lub zaprzeczyć.

mirnal # 2013-08-18

*Jeżeli chodzi o spolszczenie angielskiego wyrazu, wymowa winna odpowiadać zbliżonej fonetyce języka natywnego. Tak jest na przykład z prawie wszystkimi zapożyczeniami z języka francuzkiego (piszesz np. "on dit", a wymawiasz "ą di"). Jeżeli chodzi o zapożyczenia z innych języków, także powinno to obowiązywać podług tej zasady.*
Ale Twój pomysł jest także jednostronny i nie odpowiada prawdzie.
Bo mielibyśmy takie wyrazy - kompi(j)uter, kontejner, rejdio, Łoszington, junit, pab, Grit Britejn, kilłoter, trałler (albo podobnie, bo nie znam tak dobrze ang. jak Ty). Ale rozwiń pomysł i daj szereg przykładów - może nas przekonasz?

mirnal # 2013-08-18

*(piszesz np. "on dit", a wymawiasz "ą di").*
A co sądzisz o pomyśle dla Francuzów, aby pisali dużo prościej, np. zamiast Bordeaux - Bordo? Łatwiej i taniej? A Anglicy nite zamiast night? Byłoby mniej błedów?

~gosc # 2013-08-18

To zależy: "weekend" zawsze będzie czytany jako "łikent", walkie-talkie czytasz jako "łoki-toki" (z BrE). Graficznie może i weszły do J. Polskiego, lecz są czytane trochę inaczej.

"My tu głównie dyskutujemy o słowach polskich opartych o obce." - A "subway" jest dla Ciebie polskim wyrazem, czy obcym?

Wracając do tytułowego wyrazu: "Walkower" jest źle spolszczonym wyrazem, ni to polskie, ni to angielskie, trochę to taki dziwny wymysł. Ja proponuję pisownię "walkover", bądź spolszczenie fonetyczne "łakołwer/łakower", albo "łokołwe/łokowe".

~gosc # 2013-08-18

* Amerykanie już dawno sobie uprościli "night" jako "nite". A francuzi 'se utrudniajom' - hehe ;)

~gosc # 2013-08-18

No to zaraz zyskasz poparcie... walkower i owerlok to dobre spolszczenia. Wyrazy polskie nie powinny mieć V (nie Victoria). Subway nie jest polskim słowem podobnie jak Sydney i yellow.

~gosc # 2013-08-18

walkower? ( "WALK" z angielskiego, a "OWER" ) - i myślisz dalej, że jest to dobre spolszczenie?

PS: do owerloka nic nie mam :P

~gosc # 2013-08-18

/** Jakiś "goścuł" napisał w gazecie i od razu wielki mi autorytet **\

~gosc # 2013-08-18

Sprawdziłem: W SJP spolszczenie "owerlok" oraz wyraz oryginalny "overlock" egzystują. Analogicznie winien być także wyraz "walkover".

~gosc # 2013-08-18

Następny "mądry", he he. Jeden chce na siłę spolszczać, a drugi uoryginalniać (tak wiem, nie ma takiego słowa - licentia poetica :)) słowa, które już dawno zadomowiły się w polszczyźnie (to chyba jeszcze gorsze :P).
Walka skrajności? Patrioci kontra kosmopolici? Radio Maryja vs Gazeta Wyborcza? ;D

~gosc # 2013-08-18

tak egzystują, ale z czasem pozostanie owerlok z oczywistych powodów

mirnal # 2014-06-14

powinniśmy wymawiać [ło(l)kower]? rzadkość - angielskie słowo wymawiamy jednak po polsku...

~gosc # 2014-06-20

nie Mirnal, a skąd wzięło Ci się "walk" czytane jak łok, przecież to nie polski wyraz i nie polska fonetyka :P

A o literce L nie wspomnę ;> Bo pisałem o tym wyżej.

interlokutor # 2014-06-20

"nie Mirnal, a skąd wzięło Ci się "walk" czytane jak łok, przecież to nie polski wyraz i nie polska fonetyka :P

A o literce L nie wspomnę ;> Bo pisałem o tym wyżej."

Powinno być: Nie, Mirnalu. Mam pytanie, skąd Ci się wzięło "walk", czytane jak "łok"? Wszakże nie jest to polski wyraz, ani polska fonetyka. A o literze "L" nie wspomnę, bo pisałem o tym wyżej.

~gosc # 2014-06-20

Tłumacz języka polskiego na polski? A może kolejny "poprawiator" ;P hahaha

mirnal # 2014-08-11

Najbardziej znany w Polsce walkower [wymowa polska, nie angielska!] - Z dyskusji na forach wynika, że już w pierwszej minucie rewanżowego meczu (a nawet tuż po rozpoczęciu) Legia lub Celtic mógłby przerwać mecz powołując się na siedzenie Bereszczyńskiego na ławce rezerwowych. Już wówczas walkower był oczywisty, więc gra nie miała sensu. Drużyny zeszłyby z boiska a kibice pojechaliby do domów, po drodze idąc do kas po zwrot biletów i niszcząc co się tylko da... Po wystawieniu tego piłkarza do gry już walkower był przesądzony i gra nie miała sensu.

mirnal # 2014-08-11

Błędna definicja: mecz rewanżowy Legia - Celtic ukazał całkiem inny powód walkowera.

~gosc # 2014-08-11

Błędna? Gdzie tam jest błąd?

~gosc # 2014-08-11

przeczytaj wyjaśnienie - co to jest walkower i zastanów się nad walkowerem Legii, czy wypełnia znaczenie

slowakiwon # 2014-08-12

Może nie wypełnia znaczenia, ale błędna nie jest ;) Mat?

mirnal # 2014-08-12

Stół - mebel posiadający 3 nogi. Niebłędne, choć nie wypełnia znaczenia. Połysk?

mirnal # 2014-08-12

"Liczby parzyste - 0, 4, 16, 100". Nie ma błędu, jedynie niepełne dane...

mirnal # 2014-08-13

Znakomita większość uważa, że w. to niestawienie się przeciwnika na meczu, jednak ostatnia afera (Legia Warszawa - Celtic Glasgow) dowodzi, że powody w. mogą być inne i wypadałoby je wyliczyć.

slowakiwon # 2014-08-13

Jak chcesz, to wyliczaj. Kto ci broni?

~gosc # 2014-08-13

a ty matuj nadal

mirnal # 2015-05-31

Nie podano wymowy ang., co sugeruje wymowę polską, jednak co z wyrazami, które są np. ang. i przyjęto w naszym sjp. lecz nie podano wymowy ang. (choć powinna być podana)?

przekorny # 2015-06-10

http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/dlaczego-walkower;16156.html

~gosc # 2015-06-10

"Liczby parzyste - 0, 4, 16, 100". Nie ma błędu, jedynie niepełne dane..."
A twoim zdaniem tam jest błąd? Gdzie?

mirnal # 2015-06-10

nie ma

~gosc # 2015-06-10

"A przecież można by obocznie zaaprobować formę gryl która doskonale współbrzmi zz grylowankiem".

Tak samo jak gril(l) z gril(l)owankiem.

~gosc # 2016-08-01

Mirnal - wybierz się proszę na uniwerek postudiować język polski. Przestaniesz zamęczać ludzi swoimi wypocinami i czegoś się dowiesz. Jak nie masz czasu - polecam program "Słownik polsko@polski" z prof. Miodkiem. Potrafi łopatologicznie wytłumaczyć skąd jakie słowo się wzięło, jak się wymawia etc.

mirnal # 2016-08-01

1. Zanim skorzystam z propozycji, napisz krótko (cytując Profesora) o przekonywających argumentach dot. nazw typu ERYWAŃ i NEVADA. Może także innych sceptyków przekonasz?
2. Jednak nie korzystałeś z dobrych poradników; wiedziałbyś, że wtrącenie "proszę" otacza się dwoma przecinkami.