SJP
SŁOWNIK SJP

weekend

dopuszczalne w grach (i)

weekend

[czytaj: łikend] koniec tygodnia, głównie sobota i niedziela

POWIĄZANE HASŁA:


KOMENTARZE:

lechkolejarz # 2007-12-16

dlaczego nikt się nie czepia, że to nie polskie słowo? :)

tyttuss # 2007-12-18

heh, bo to już dotarło do jaskiniowców.

~gosc # 2008-12-07

Beznadzieja. Czy tak trudno było wymyślić słowo, które będzie brzmiało po polsku?
Na przykład - "tygomet" (od tygodnia i końca). Albo coś lepiej brzmiącego, bo wymyśliłam to na poczekaniu. ;)
Żenujące jest to, że powszechnie używamy "weekend". Jak w języku polskim może być "żarówka" i "weekend" jednocześnie? :)

~gosc # 2008-12-18

"tygomet" brzmi trochę geometrycznie- matematycznie ale bardzo mi sie podoba!:))

reakcjaorg # 2009-01-29

Fajnie, że podjęliście temat, bo sam się nad tym kiedyś zastanawiałem. Proponuję "TYKOŃ" :D
Ponadto "tygomet" nawet jakby nie brzmiał tak "geometrycznie" zawsze przegra z tym wieśniackim "łikendem" bo ma 3 sylaby.
Pozdrawiam.

kumpelmisia # 2009-01-30

kumpelmisia proponuje "zapiątek"
/seBASStian ;)

waginka # 2009-03-12

Uważam że "weekend" to nie polskie słowo. Jeśli chcemy już jakoś nazywać sobotę i niedzielę to chyba powinniśmy używać "łikend". Przecież czytamy po polsku! Ale to moje zdanie...

~gosc # 2009-05-04

Tak, tak. "Łikend" ewentualnie "łykend" mogłoby być. Jestem za tą drugą formą, bo zmiękczanie "ł" na "łi" jest bardzo śmieszne i nienaturalne. Ale mimo to wciąż czekam na jakieś ciekawe propozycje.
Można iść o krok dalej. Może być przecież "kend" :D
kendu, kendowi, itd :D
Można też jeszcze bardziej spolszczyć i pisać kęd.
/rekinek

~gosc # 2009-05-22

Znam polonistę, który grawituje ku *uykend* i *Uyliam* (jest polekis imię *Wiliam* wymawiane [w] nie [ł].
Ja proponuję *wekenda* (r. żeński) i wymawiany po polsku.
Zatem - wekendy, wekendzie, wekendę, wekendą; wekendy, wekend, wekendom, wekendami, wekendach.
Mirnal

terohak # 2010-07-24

idioci, jak możecie kłócić się żę takiego słowa nie ma!!! To musielibyście usunąć drink, hej, haj, aloha, ahoj, lasagne, ratatui, happy i wiele innych... To jest polski słownik ale są w nim słowa z obcego pochodzenia używane w polsce... W chwili gdy one są używane automatycznie stają się częścią naszego języka, a niemądrą rzeczą było by spolszczanie tych słów, ponieważ ważne jest zachowanie oryginalnej pisowni wyrazu... ROZUMIECIE????

mirnal # 2010-09-25

Spoko; można 'lazania' zamiast 'lasagne? A zamiast 'meter' mamy 'metr'; musique/muzyka, marathon/maraton, Meister/majster, Texas/Teksas, sniper/snajper, diesel/dizel, krill/kryl, Venezia/Wenecja, interface/interfejs? Zamiast 'weekend' - 'ta wekenda', 'o tej wekendzie'.

muszlin # 2010-09-25

Kolejne "durnalizmy". "Ta wekenda"?! Kpina! Ani trochę nie rozumiesz praw jakimi rządzi się polszczyzna. Tu nie ma miejsca na zimną matematyczną analogię, którą wyniosłeś najpewniej z polibudy. Wyraz musi brzmieć, musi być płynny, musi go cechować pewna estetyka. Jasne, że to wszystko jest subiektywne i jest w jakimś stopniu kwestią gustu, ale Twoje propozycje to trochę tak jakby słuchać jakiegoś siedmiolatka polecającego filmoznawcy obejrzenie Pokemonów. Zwyczajnie, nie czujesz o co chodzi.

mirnal # 2010-09-26

Oczywiście, że nie czuję i nie rozumiem praw. Natomiast zapoznałem się z setkami wyrazów pochodzących z fr., niem., wł. i ang., kiedy to były spolszczane z gracją, której dzisiaj nam brakuje. I wypowiadam się zgodnie z własnymi przemyśleniami nawiązującymi do starych czasów. Jeśli się nie podoba (a widzę, że nie), to przecież nie ma jakiegoś przymusu. Wolę np. 'dizel' niż 'diesel'. Wolałbym także '20 celsjuszy', niż '20 stopni w skali Celsjusza'. I wolałbym, aby moi językowi przeciwnicy starali się o bardziej dyplomatyczny język, aby osoby postronne nie sądziły, że mają oni tylko do powiedzenia 'durnalizmy' itp.

~gosc # 2011-03-18

"Świątek", "Zapiątek" lub "tygomet" proponuję upowszechnić i zastąpić to słowo, aby nie zaśmiecać języka polskiego.

~gosc # 2011-04-16

Zapiątek to piękne staropolskie słowo. Szkoda, że nikt już go nie zna.

~gosc # 2012-09-13

Zapiątek hmm a co znaczy te słowo ?

~gosc # 2012-10-05

Kiedyś na którymś forum natknąłem sie na inną ciekawą propozycję polskiego odpowiednika - mianowicie PIOSOŃ.
PIO - piątek, SO - sobota, Ń - niedziela

mirnal # 2012-10-05

A może skrócić "poniedziałek"? Po niedzieli jest 'poniedź' albo 'poniedział'; 'poniedziałek' to zbytnie zdrobnienie...

~gosc # 2012-10-17

A ja uważam że słownik powinien się dostosowywać do tego co mówimy. Najpierw było słowo mówione a zapis literowy jest tylko medium przekazywania informacji. Kiedyś zapis odzwierciedlał wymowę, wielokrotnie zapisy były również zmieniane pod wpływem zmiany sposobu wymowy. I tak powinno być. Zapożyczenia są powszechne w naszym języku tak samo jak spolszczanie ich zapisu. Dlatego uważam że w powinno być dopuszczalna lub nawet preferowana pisownia "łikend". Rozumiem tych którzy chcieli by mieć polskie słowo na sobotę i niedziele ale niestety ludzie wybrali używanie angielskiego i żadną decyzją administracyjną tego nie zmienimy... na szczęście.

- popradek -

mirnal # 2012-10-26

Jeśli już to "łykend", bowiem w j.pol. nie ma I po Ł. A przy okazji aluzja do starosłowiańskiego obyczaju - dwa w jednym, czyli łykend.

~gosc # 2012-10-31

Podsumowując ostatnie wpisy i propozycje, możemy ogłosić ogólnopolski konkurs na polski odpowiednik weekendu!
Aktualni kandydaci:

1. łykęt
2. wekenda
3. zapiątek
4. tygomet
5. tykoń
6. tygoniec
7. tyniec
8. piosoń
9. piosola
10. piosoniek
11. soniek
12. dwudnik

...ktoś ma jeszcze jakieś, niech dopisuje...

pokażmy, że polacy nie gęsi!

mirnal # 2012-10-31

ale nie chodzi o gęsi (rzeczownik), lecz o gęsi (przymiotnik)

~gosc # 2012-10-31

ta strona jest super

~gosc # 2012-11-01

"potygodnik"

~gosc # 2012-11-01

Najlepiej według mnie brzmiałby wikend wymawiany przez w, nie przez ł.

~gosc # 2012-11-02

Ale, czy w takim przypadku przez "i", czy przez "e"? :> (Moim zdaniem przez "i" byłoby nielogicznie, a przez "e"... no cóż - już pisałem - wsiowo. ;) Jeśli już spolszczać to na łikend/łykend.)

gdy111 # 2012-11-09

http://www.youtube.com/watch?v=JvxG3zl_WhU
trochę inne okulary i było by pięknie)

~gosc # 2013-01-16

Moim zdaniem "zapiątek" to dobre określenie, w naszym języku ogromną ilość słówek bierzemy od zachodu.Germanizujemy sami siebie. Kiedyś oni nas germanizowali, teraz robimy to dobrowolnie dlaczego? bo mają pieniądze; To smutne. W Polsce powinien być zakaz wprowadzania obcych zwrotów.

~gosc # 2013-01-16

Wiecie, taka już jest natura rzeczy, że języki się przenikają.
Łacińskie słowo "schola" poszło na cały świat i teraz mamy "szkoła", "school" etc.
Są setki jak nie tysiące słów pochodzenia łacińskiego (komisja, wakacje, kurator, egzemplarz, geneza, numer...) z czasów kształtowania się państwa polskiego, ale też jest kilka z czasów hegemonii francuskiego świata (żyrandol np.)
Teraz dominuje już nie łacina lecz angielski i stąd te zapożyczenia. Takie słowa jak "komputer", one również są zapożyczeniem z angielska tylko połowicznie, bo "computat" znaczy "oblicza".
Weekend to taki wygibas językowy, bo powinno się to czytać "wekend" albo pisać "łykend". Taka forma, jaką mamy obecnie jest dość dziwna i wręcz kuriozalna.

~gosc # 2013-01-16

Moim zdaniem "zapiątek" to dobre określenie, w naszym języku ogromną ilość słówek bierzemy od zachodu.Germanizujemy sami siebie. Kiedyś oni nas germanizowali, teraz robimy to dobrowolnie dlaczego? bo mają pieniądze; To smutne. W Polsce powinien być zakaz wprowadzania obcych zwrotów.

~gosc # 2013-01-16

Gdyby taki zakaz funkcjonował od zawsze, to tylko o d... Maryni mógłbyś porozmawiać, a i to bez szczegółów.

~gosc # 2013-01-17

Wiesz istnieje coś takiego jak własny umysł (pomysł), najłatwiej od gapić się lub najprościej zabrać. Wiele naszych słów poszło w niepamięć; wyparły je proste nic nieznaczące sylaby. Dodam tylko że ta kwestia nie dotyczy tylko Polski.

~gosc # 2013-01-17

Nie wiem czy wiesz ale we Francji zakazane jest używanie anglicyzmów, jakoś Francuzi nie rozmawiają tylko o d... Marynie.

~gosc # 2013-01-17

Zakazane jest używanie anglicyzmów w przestrzeni publicznej, na przykład jako nazwy restauracji. Jeśli nie wiesz, nie wypowiadaj się.

mirnal # 2013-01-17

czyli nie można nazwać restauracji np. Computer, Grill, Notebook? A po polsku można, np. Żółty Dźwig?

~gosc # 2013-01-18

Faktycznie, dość restrykcyjna Akademia francuska ustala bardzo sztywne zasadydopuszczalności słów w języku francuskim. Pewnym kuriozum był list Akademii wystosowany do władz Belgii i Szwajcarii, zakazujący używania anglicyzmów przez frankofońskich mieszkańców tych krajów.
Słowo weekend jest we Francji powszechnie używane, ze specyficznym francuskim akcentem na ostatniej sylabie.
Francuzi nie mają specjalnej potrzeby importowania anglicyzmów, bo około 70% angielskiego słownictwa jest pochodzenia francuskiego. Prawdopodobnie dawni Sasowie odczuwali potrzebę wzbogacenia swojego ubogiego języka. Działał ponadto snobizm na wyższe sfery.
Większość słów, które są traktowane przez niektórych, zwłaszcza młodych komentatorów forum, jako anglicyzmy, w rzeczywistości funcjonuje w polszczyźnie od dość dawna, jako galicyzmy. Np. słowo image, używane w mojej młodości jako świadome zapożyczenie z francuskiego, z nową wymową uważane jest za anglicyzm.

mirnal # 2013-01-18

imaż (jak woltaż, czy wiraż lub wizaż) przez owo ż kojarzone jest z fr., natomiast imadż byłby poch. ang. natomiast (wg mnie) 'image' nie powinien być uznany za słowo polskie; winter i Winter (ang. i niem) wyrazy - identyczne w piśmie, ale inaczej wymawiane. W Polsce mieszka wielu Winterów, ale wymawiamy ich nazwiska po polsku (niemiecku), chyba że któryś przybył z Wysp i ma do tego imię typu John.

~gosc # 2013-01-18

Wiem że tylko w przestrzeni publicznej, bo na ludzi zakazu nie mogą wprowadzić (to się rozumie samo przez się), ale mimo to chcą zahamować tą plagę. Wierzę w to że francuski mógł w przeszłości wzbogacać swoje słownictwo, również ich wymowa może świadczyć o tym. Francuzki jako romański najbardziej wyróżnia się w śród tej grupy języków romańskich.

~gosc # 2013-01-18

Zauważ, w Polsce funkcjonuje podobna ustawa.

~gosc # 2013-01-18

Wiem że tylko w przestrzeni publicznej, bo na ludzi zakazu nie mogą wprowadzić (to się rozumie samo przez się), ale mimo to chcą zahamować tą plagę. Wierzę w to że francuski mógł w przeszłości wzbogacać swoje słownictwo, również ich wymowa może świadczyć o tym. Francuzki jako romański najbardziej wyróżnia się w śród tej grupy języków romańskich.

~gosc # 2013-01-18

szkoda, że powyższy ~gosc nie wyróżnia się znajomością polzkiego z pośród ogółu tutejszych komĘtatorów.

~gosc # 2013-01-18

Osoba wyżej stara się wyróżnić, jednak jej to nie wychodzi. Nie podejmuje tematu, tylko śledzi błędy językowe. Gratuluję spostrzegawczości. PS: Francuzki :)

~gosc # 2013-01-18

Mnie się zdaje, że ten "polzki" miał być właśnie nawiązaniem do Francuzek. :)

~gosc # 2013-01-18

Nikt nie jest nieomylny. Kończąc te puste dysputy i wracając do meritum, to nasz język nigdy nie był czysty, ale dobrze by było żeby zamiast małpować słowo w słowo, wymyślać własne NOWE słowa nazywające daną nowinkę bądź inne uproszczenia.

~gosc # 2013-02-06

Myślę, że to prawda z ta germanizacja. Powinniśmy wprowadzić do języka puryzm, jak Francuzi, Islandczycy, czy chociażby Inuici posługujących się inuktitut.

~gosc # 2013-03-09

Ja, uwielbiam ją, ona tu jest, i tańczy dla mnie.

~gosc # 2013-05-24

zamast weekent to może po POLSKÓ bamęnt

~gosc # 2013-06-11

Zapiątek = sobota i niedziela;
Łykend = określenie na obecny "długi weekend", bo kilkudniowy zapiątek brzmiałby jakoś kaleko. Tak według mnie mogło by to wyglądać.

~gosc # 2013-06-29

jaki "łykend"?? co wy?? i tak już mam dość tego, jak ktoś wymawia "keczup" zamiast "keczap"...

~gosc # 2013-06-29

To, że masz w zwyczaju mówić, tak jak mówisz, jeszcze o niczym nie świadczy (choć wiele osób mogłoby uznać, że mówisz pretensjonalnie). Ale to, iż uważasz najbardziej propagowaną formę przez językoznawców za niepoprawną, kwalifikuję Cię do miana ignoranta. :>
~argus (dodam chyba sobie przydomek - wpieniony vel zaciekawiony, bo jedynie w takich przypadkach zdarza mi się czasem reagować).
P.S. Problem k. (nie będę pisał konkretnej formy, obie uważam za poprawne, ba! nawet znalazłbym i trzecią xD) zaczyna być problemem ogólnopolskim. To bez sensu, wystarczy pogodzić się, że istnieją wariantywne formy i tyle.

~gosc # 2013-06-29

* oczywiście chodni o popularny sos pomidorowy, nie o a jakąkolwiek formę słowa "weekend" (na wyrażenie konkretnego zdania, przynajmniej w tej chwili, się nie piszę ;]).
~argus

~gosc # 2013-06-29

* wiadomo, że nie chondi, tylko chodzi

~gosc # 2013-06-29

Jeżeli chodzi o spolszczenie tego wyrazu, polecam pisownie: " Łikent ", nie obraźcie się, ale "łykend" kojarzy mi się z pijaństwem ^^

~gosc # 2013-06-29

W polskim języku nie ma głoski "łi". Głoska "ły" występuje naturalnie: "staŁY", "ŁYżka", "mamaŁYga".

~gosc # 2013-06-29

Weź pod uwagę, że to jest zapożyczenie z innego języka, a jeżeli spolścimy owy wyraz, zgodnie z zasadą fonetyczną, powstaje w wyniku głoska " łi ", która dotychczas nie egzystowała.

~gosc # 2013-06-29

Osoby, które co nieco znają się na zasadach/zwyczajach języka polskiego propagują formę 'ui', dla mnie to jednak bez sensu (uważam, że nie jest to naturalne, a to najważniejsze).

mirnal # 2013-06-29

Angielskie wyrazy z 'w' odpowiadają niemieckim 'w', np. Winter, zatem poprawne spolszczenie powinno być - jakkolwiek to nie zabrzmi - na modłę niemiecką. Week - Woche. Po polsku 'wekenda' (w jak Wanda po polsku). Jest całkiem sporo wyrazów ang. (W - Ł), które w niem., hol. i w polskim przechodzą w W.
Jak wymawiamy Edward Winter po ang. a jak po niem. i po polsku?

mirnal # 2013-07-03

Co u nas nie jest do akceptacji, to inni już przerobili pozytywnie -
czeski - Výraz víkend (z anglického week – týden, end – konec, tedy konec týdne) obvykle označuje dva poslední dny v týdnu – sobotu a neděli
chorw. - Vikend predstavlja period od najčešće dva neradna dana u tjednu.
serb.-chorw. - Vikend je period od dva neradna dana u sedmici.
Jak oni wymawiają owo V?

~gosc # 2013-07-03

a jak jest po słowacku? :> (pytanie czysto retoryczne i złośliwe; nie widzę sensu w podawaniu wersji chorwackich i serbskich, gdyż to praktycznie ten sam język)

mirnal # 2013-07-03

ale nie teoretycznie - to dwa języki

mirnal # 2013-07-03

Czyżby istniały języki, w których koniec tygodnia jest wyrazem wymawianym W [v] nie Ł [w]? A ja myślałem, że proponuję całkowicie nowe spojrzenie na ten problem i że wymyśliłem to jako pierwszy na Ziemi... Znowu mnie ktoś ubiegł...

~gosc # 2013-07-03

w takim razie - skoro masz zacięcie aptekarskie - powinieneś podać wersję słowacką :P

mirnal # 2013-07-03

nie mam takiego zacięcia - wersję s. poszukaj sam

~gosc # 2013-07-03

Ja myślę, że po polsku brzmiałoby najlepiej tak, jak po czesku - wikend. Tak samo są waty, a nie łoty, waterklozet a nie uoterklozet, gra się w wista a nie w łysta, spolszczyliśmy też Waszyngton.

~gosc # 2013-07-03

> nie mam takiego zacięcia -
wersję s. poszukaj sam
> sam sobie zaprzeczasz (chorwacki i serbski to inne języki; a słowacki i czeski już nie? po co podajesz takie same wersje z dwóch bardzo podobnych języków, a z kolejnych nie?)

mirnal # 2013-07-03

bo nie mam dostępu do wszystkich języków; jeśli znajdziesz słowacki to wpisz

mirnal # 2013-07-03

no to zaczyna być ciekawie, bo już pomału znajduję zwolenników W zamiast Ł; pod. waterwejs, waterbaksztag, wigwam, bungalow

~gosc # 2013-07-03

> bo nie mam dostępu do
wszystkich języków; jeśli znajdziesz słowacki to wpisz
> wystarczy zajrzeć do Wikisłownika: http://pl.m.wiktionary.org/wiki/weekend

mirnal # 2013-07-03

a nie prościej - zamiast cennych wskazówek - zacytować odpowiedniki 'wekenda' w innych językach, w których początkowe jest W (jak Warszawa)?

~gosc # 2013-07-03

Zapiątek. I tyle.

~gosc # 2013-07-03

Ja i tak uważam, że największą szansę ma forma wekend (tak wymiana i pisana), mimo że jest powszechnie uważana za wieśniacką (a może właśnie dlatego). :)

~gosc # 2013-07-03

proponuję zarządzić ogólnopolski plebiscyt w sprawie przyszłości tego słowa - jak podsunął gość z 2012-10-31

~gosc # 2013-07-03

Niestety/stety myślę, że wynik takowego plebiscytu byłby przesądzony, czyli - status quo.

mirnal # 2013-08-19

podano wymowę [łikend], ale już 'Kawasaki, Okinawa' nie podano - dlaczego?

mirnal # 2013-08-21

Niem - Wochenende
czeski i słow. – víkend
słoweński - vikend
esper. semajnfino
isl. helgi
norw. – helg
szw. - helgen
irl. - deireadh seachtaine
lit. – savaitgalis
maced. i serbski – викенд [wikend]
walij. – penwythnos
weg. - hétvége

~gosc # 2013-08-22

wypocznik/odpocznik

~gosc # 2014-09-05

Proponujecie łikendy, łykendy, itd., ale ciagle jest to nie nasze slowo. Zmieniacie tylko pisownie. Bez sensu. Zreszta, weekend to oryginalne słowo. Zapiątek brzmi fajnie, tradycyjnie, czuć koniec tygodnia i wydaje się, że to "za" wydłuża wolny czas.
Ale nie lepiej zapomnieć o tych wolnuch dniach? Dziś ludzie pracują 7 dni w tygodniu. Zapiątek i weekend, niektorzy zapomnieli co to znaczy. Wiedzą co to święta.
Niedzielę można nazwać dniem wolnym, dniem świętym, dniem Bożym. Ale pracodawcy mają to w du...

Najlepiej gdyby weekend nazwac WOLNE DNI albo WOLNE DNI TYGODNIA albo DNI DLA RODZINY :D albo DNI SEROTONINY :)

~gosc # 2014-09-05

Najlepiej zostawić "weekend" i nie truć dupy.

mirnal # 2014-09-05

Niemcy mają 'Wochenende', ale i tak wolą 'weekend', bo swoje słowo (znaczące to samo) wygląda im na przaśne. Gdyby nie A. ze swoim językiem, to jakże ubogi byłby świat (języka), o czym przecież nie wiedzielibyśmy.

mirnal # 2014-09-05

*Proponujecie łikendy, łykendy, itd., ale ciagle jest to nie nasze slowo. Zmieniacie tylko pisownie* - wyrazy polskie są tworzone bodaj na 3 sposoby: całkowicie nasze (albo nam się wydaje, że całkowicie) - gżegżółka; spolszczone fonetycznie - strajk; spolszczone graficznie/literowo - Kawasaki, zatem w tych trzech obszarach możemy się poruszać.

mirnal # 2014-09-07

http://pl.forvo.com/word/grill/#es - w paru językach wymowa jednak [wikend] (nie Ł).

mirnal # 2014-10-01

Onet.wiem -
weekend (Europa)
[łik-end] (ang. week ‘tydzień + end ‘koniec’) okres od piątkowego popołudnia do poniedziałku rano, najczęściej przeznaczony na wypoczynek, szczególnie za miastem.

Za miastem? Spojrzenie autora wpisu, który mieszka w mieście. Jeśli ktoś mieszka na wsi, to... także wypoczywa za miastem (u siebie, na wsi)...

~gosc # 2014-10-01

"Weekend" to tylko sobota i niedziela.
"Długi weekend" zaś, zaczyna się od piątkowego popołudnia, a kończy o 23:59 w niedzielę.

~gosc # 2014-10-11

Proponuję zjaońszczyć weekend i bedzie spokój:

ウィークエンド

~gosc # 2014-10-11

zjapońszczyć.

~gosc # 2014-10-23

Do konkursu staje również: "dni nierobocze"

~gosc # 2015-04-15

Albo po prostu co piątek wołać "Koniec tygodnia"!
Tak to słowo weekend jest przetłumaczone z prawej na lewo bo z lewej na prawo by paskudnie brzmiało.

~gosc # 2015-07-11

"Kiedyś na którymś forum natknąłem sie na inną ciekawą propozycję polskiego odpowiednika - mianowicie PIOSOŃ.
PIO - piątek, SO - sobota, Ń - niedziela"

To już lepiej/łatwiej/krócej(nieco) brzmiałoby PISOŃ. :]
Jednak zanadto kojarzy się z BIZONiem ;)

~gosc # 2015-07-11

A mnie PISOŃ zalatuje PiSem.

~gosc # 2015-10-07

nierobiec, popiątek, świątek, wolniec, szóstek, porob, popracek, wypocznik, poczywajek, poczyniec, wolnodnie, tygoskraj, lenik, podniach, lenidnie

(po polsku czytane) wochend , wekend, wekendo,

pozdrawiam kreatywnych słowotwórców:)
MagiaLenia

~gosc # 2015-10-07

Waginko (może już Wagino), podzielam Twoja opinię - łikend. Nadal obco brzmi ale przyjęło się - niestety. Czytamy jak piszemy i na odwrót.
Moim zdaniem winę za zaśmiecanie polszczyzny ponoszą językoznawcy i Krajowa Rada Języka Polskiego. Brak im wyobraźni, inwencji, twórczych pomysłów, umiejętności przewidywania. Powiem więcej - brak im miłości do ojczystego języka. Za to kochają kochane pieniążki, tytuły naukowe, stanowiska i święty spokój.
Niby jest Ustawa o języku polskim. I co? I nic.
Wystarczy poczytać gazety, popularne czasopisma, szczególnie komputerowe, by zauważyć, jak leniwe pismaki spolszczają angielskie słowa - nowe słowa. Nikomu nie chce się pomyśleć o polskim odpowiedniku.
Wspomniałem o KRJP. Uważam, że to ona powinna utworzyć grupę twórczych umysłów na bieżąco śledzących w mediach język polski i "polskawy", posiadającą szerokie uprawnienia i natychmiast reagującą konstruktywnie na językową głupotę lub językowe lenistwo.
Ciekawe propozycje przedstawiła MagiaLenia. Wg mnie mało uniwersalne. A może: doniedziela? Obecnie byłaby to sobota i niedziela. W przyszłości może być piątek, sobota, niedziela. Łikend (weekend) = koniec tygodnia (ostatnie dni tygodnia) = doniedziela.
Życzymy "udanego łikendu" (7 sylab). "Udanej doniedzieli" (7 sylab). Albo "tygodniec"... Trudne w odmianie.
Dlatego tu widzę rolę naszych utytułowanych, otoczonych starymi książkami i nie wychylających na zewnątrz nosów językoznawców. Halo! Tu my, młodzi Polacy! Mamy problemy językowe! Leniwe media zarzucają nas pseudopolszczyzną! Halo! Tu świeci słoneczko! Ptaszki śpiewają!

~gosc # 2015-10-07

Czyżby znowu vipa w biedrze przecenili?

~gosc # 2015-10-08

doniedziela też ładne:)
może achjuż? Miłego achjużu;)

~gosc # 2015-10-10

Zajmijmy sie lepiej zwalczaniem kalek slow, ktore MAJA polskie odpowiedniki...

~gosc # 2016-02-27

Odprężnik brzmi dobrze.

marek176cm # 2016-02-27

A może 'RESZTODNIE'? Powiązanie słowa 'RESZTka' i dwa ostatnie 'DNIE' tygodnia? Literę 'o' dodano w środku dla ułatwienia wymowy.

Na przykład: Spotkajmy się w któreś RESZTODNIE pod koniec lipca. (Mówiąc we czwartek/piatek) Życzę Wam udanych RESZTODNI!

Dalsze uproszczenie mogłoby sprowadzić się do słowa 'res(z)todnie'.

Na przykład: Nie mogę doczekać się tych restodni!

Przypomnę, że słowo 'rest' to po angielsku 'odpoczynek', a więc mamy przypadkowo wprowadzony element 'odpoczynku' do naszego odpowiednika, gdyż mówimy o sobocie i niedzieli!

Już przez samą pisownię, ten odpowiednik byłby bardzo polski, choć mogą niektórzy narzekać na trudną wymowę. Mimo tego mankamentu, lepsze to łikent, łykent, łykient, łykiend, łykend!

Aby znaleźć dobry odpowiednik, musimy stworzyć dwie sylaby, najwyżej trzy. Proponowane 'zapiątek' i 'popiątek' odnoszą się jakby do jednego, nadchodzącego dnia. Słowo 'doniedzieli' samo w sobie jakby wykluczało niedzielę.
'Tygomet' brzmi zbyt technicznie, bo brzmi jak nazwa firmy budowlanej.

SZUKAJMY ODPOWIEDNIKA, AŻ GO ZNAJDZIEMY!

Mimo drwin i docinków, którymi łatwo jest sypać jak z rękawa wobec proponujących ten odpowiednik, nie ustawajmy jednak w poszukiwaniach i wciąż proponujmy odpowiedniki tutaj, w tak szerokim gronie, aby je wspólnie oceniać. Ta gra jest warta świeczki!

~gosc # 2016-03-03

czy ja dobrze widzę? intrygujący komentarz Marka?? czy to aby nie omamy??

obawiam się niestety, że nawet gdyby którąś z zaproponowanych tutaj nazw uznać, uwzględnić w słownikach (co jest raczej niemożliwe, chyba że jakiś światowej sławy polski poeta [nasz wyimaginowany Coelho!] zechce użyć np. resztodni w jakimś utworze) i lansować to w dobie Internetu przesiąkniętego ze wszech miar angielszczyzną owa propozycja umarłaby śmiercią naturalną... co nie znaczy, że nie warto próbować!

fanmirnala # 2016-03-05

"czy ja dobrze widzę? intrygujący komentarz Marka?? czy to aby nie omamy??"
Co się tak dziwisz, on cały czas pisze, tylko mniej. Jego komentarze nie są od razu widoczne, bo ma karę xD

"[...]chyba że jakiś światowej sławy polski poeta [nasz wyimaginowany Coelho!] zechce użyć np. resztodni w jakimś utworze"
"Resztodni" mógłby chyba tylko użyć jakiś dadaista. Ludziska utyskują na słowotwórstwo Mirnala, a ja stwierdzam, że Markowi kudy do wyżej wymienionego!

~gosc # 2016-03-07

marek176cm

Zapiątek może dotyczyć zarówno soboty, jak niedzieli, gdyż i sobota, i niedziela pojawia się po piątku. Uważać, że zapiątek dotyczy tylko soboty jest błędne, gdyż to tak, jakby za koniec tygodnia (za weekend) uznać tylko niedzielę. Nie ma przecież w nazwie dokładnego wyznaczenia, kiedy ten koniec tygodnia następuje, czy w sobotę i niedzielę, czy tylko w niedzielę. Mimo tego przyjęło się, iż weekend nie dotyczy jednego dnia, toteż podobnie może być ze słowem zapiątek.

Pozdrawiam

KG

~gosc # 2016-03-07

Zapiątek jest fajny, ale nie ma szans wygrać z weekendem, gdyż jest trzysylabowy. Szukajmy propozycji wśród dwusylabowych wyrazów. Zbierając do kupy dotychczasowe propozycje, mamy do wyboru: tykoń, kotyń, piosoń, pionie, pioniek, soniek, tyniec, dwudnik, świątek, szóstek, wolniec, porob, lenik, podniach.

marek176cm # 2016-03-07

Drugiego gościa nade mną!

W ostatnim Pana/Pani zdaniu, które przypomnę: "Mimo tego przyjęło się, iż weekend nie dotyczy jednego dnia, toteż podobnie może być ze słowem zapiątek.", leży sedno problemu. Wynika on stąd, że słowo 'weekend', to słowo oznaczające 'koniec tygodnia', a więc zakończenie KILKU dni, zaś 'zapiątek' - to coś, to JEDNO coś, co następuje po piątku.

Moją nową propozycją byłoby słowo <sobdziela>, czyli skrótowe połączenie słów <SOBota> i <nieDZIELA>.
Przykład: Najbardziej odpowiadałaby mi sobdziela, bo wtedy mam dużo czasu.
Przykłady: Spotkajmy się w drugą sobdzielę marca. Wybierz dzień i miejsce. Ledwo ciągnę ze zmęczenia i nie mogę doczekać się sobdzieli, aby wyrwać się wreszcie na ryby!

Do gościa tuż nade mną!
Dzięki za podanie tej listy proponowanych DWUsylabowych słów. To rozjaśnia sprawę. Słowo <świątek> jest znane od wieków, choćby z powiedzenia 'świątek piątek' i dotyczy dnia świątecznego, a więc sobota do takich nie należy.
Z pozostałych słów, żadne z nich, no może z wyjątkiem <dwudnik>, nie 'wpada' ni w oko ni w ucho.

Walczmy z tymi 'łikendami' i 'łykiendami'!!!

Początkowo każde nowe słowo wygląda i brzmi dziwnie, ale pamiętajmy o słowie <samochód>, czyli coś co CHODZI samemu, a przecież <samojazd> byłby bardziej precyzyjny, ale jednak przyjął się <samochód>.
Zaangażujmy rodzinę i znajomych i podawajmy propozycje.

Pozdrawiam!

~gosc # 2016-03-07

Wolniec, leniec, zapiątek, zapiątki (?), odpocznik, przerywnik, przerwiec, luźnik, lenik, spokoje, ukoje, nierobiec - może być też kilka słów jako zamienniki.
Nasz język ma piękne słowotwórstwo.
Myślę, że te wszystkie wymienione słowa już istnieją w naszym języku - przecież rozumiemy, co znaczą, nawet jeśli używamy ich tu po raz pierwszy. To nasz język i to my go tworzymy, nieustannie.
Pozdrawiam!
Gość: Chrabąszcz

~gosc # 2016-03-08

Spośród wymienionych pozycji 3 posty nade mną, najbardziej do gustu przypadł mi "tyniec". Jak rozumiem, to zbitka słów TYdzień i koNIEC. Na jego korzyść przemawia fakt, że funkcjonuje już jako nazwa własna.

~gosc # 2016-03-09

Proponuję: chlejnik, moje drogie utopisty.

~gosc # 2016-03-15

Chlejnik to mocno potoczne określenie, więc odpada. Do podanych wyżej propozycji dodaję "pioniec" - ma tę cechę, że łączy 3 "weekendowe" wyrazy: piątek, niedziela i koniec.

~gosc # 2016-03-15

Albo "soniec" - sobota, niedziela i koniec.

~gosc # 2016-03-15

"Zapiątek" ma tę zaletę, że już spotyka się go, to słowo nie jest całkiem nowe. Może być też "świątek", istnieje w powiedzonku "świątek i piątek". Święto może być przecież również świeckie, w znaczeniu czasu wolnego.
Pozdrawiam.
Chrabąszcz

~gosc # 2016-03-24

Jeden głos na Świątek

przekorny # 2016-03-24

próżny wasz trud, ale wymyślajcie, w końcu to nic złego, uważajcie jeno na to, by nie tworzyć słów na modłę sowiecką =)
http://www.mimuw.edu.pl/polszczyzna/PTJ/RJP/wRJP/10-10-2002/www.rjp.pl/opinie/korespondencja.php

~gosc # 2016-03-25

Mój na piosoń.

~gosc # 2016-03-26

@przekorny:
słowo "weekend" też było kiedyś nowe, niezgodne z pisownią polską (ee czytane jako i, w czytane jako ł). I co z tego? Okazało się po latach, że nic.
Wobec tego możemy sobie używać naszych "zapiątków", "świątków" i jeśli znajdą one znaczącą liczbę zwolenników, a właściwie - użytkowników, to też staną się prawidłowe.
"Język jest zjawiskiem naturalnym, on ciągle się zmienia" - takie wyjaśnienia padają często w podobnych dyskusjach. Otóż to!
Nie było weekendu - jest weekend.
Nie było zapiątku - będzie i zapiątek.
Pozdrawiam wszystkich w ten świąteczny zapiątek.
Chrabąszcz

przekorny # 2016-03-26

Czy ja mam coś przeciwko temu? Nie, uważam jedynie, że to próżny trud.

~gosc # 2016-05-20

"Nie było weekendu - jest weekend.
Nie było zapiątku - będzie i zapiątek."

I tak powinno być. Zapiątek do dobre określenie.

~gosc # 2016-05-20

Końcotyg :) Aż mnie dziwi, że w internecie jest tylko jedna strona, gdzie te słowo występuje. No może ono nie jest zbyt "nowoczesne", ale i tak mi się podoba :) Tak jakoś do mnie przemawia, tak samo jak ten przykład, który podał ~gosc # 2012-11-01 :)

mirnal # 2017-02-17

Anglicy mają weekend (dwie sylaby) i oznacza on, co oznacza (wg definicji). Niemcy mają Wochenende, co jest dokładnym tłumaczeniem ang., choć nie jest pewne, kto wymyślił to słowo, ale i tak wolą ang. wersję (bo krótsza). Końcotyg ma 3 sylaby i z tego powodu się nie przyjmie. wekenda ma także 3 sylaby, więc można byłoby ją skrócić do wekend; patrz Washington - Waszyngton, Wilson - Wilson (w obu przykładach Ł - W).

~gosc # 2017-03-21

To ja proponuje zamiast
poniedzialek - kac
wtorek - pokacu

~gosc # 2017-03-21

A ja proponuje weekstart zamiast poniedziałku, który jakimś cudem jeszcze zipie mimo, że ma aż 4(słownie: cztery) sylaby.

~gosc # 2017-03-22

Kiepskie porównanie. Z poniedziałkiem mamy do czynienia od urodzenia, wiec liczba sylab nie ma znaczenia. Co innego, gdyby nazwa tego dnia brzmiała "monday", i nagle ogłoszono by konkurs na polską nazwę - wtedy "poniedziałek" nie miałby szans z racji większej liczby sylab. Taka sama sytuacja jest z weekendem, trzeba znaleźć maksymalnie dwusylabowy odpowiednik.

~gosc # 2017-03-22

Ja znalazłem, ale mi cenzor nie puści ...

~gosc # 2017-03-22

Wulgaryzmy odpadają.

~gosc # 2017-06-06

Minusem sobdziel, zapiątków itp. jest to, że ciężko będzie o dobry odpowiednik "długiego weekendu". Stwierdzenie "długi zapiątek" gdy na myśli mamy okres np. od czwartku do niedzieli nie ma raczej sensu.

~gosc # 2017-06-06

Jak to? Najbardziej udany jest długi chlejnik.

mirnal # 2017-06-06

Ang. weekend przyjął się na całym świecie, niem. odpowiednik Wochenende nie bardzo podoba się samym Niemcom i Austriakom (tudzież...), zaś polski odpowiednik koniectygodnia - koniectydzień - końcatygodnia (pod. Wielkanoc, dobranoc) jest klapą. Co byśmy zrobili na tym świecie bez A. i ang?

~gosc # 2017-06-06

walij. – penwythnos

To mi brzmi jak "pięć na wynos"... w sumie też się kojarzy z wikendą :P

~gosc # 2017-06-21

wekend - Pl bamęd

nie urzywajmy angielskich słów do naszego jezyka , tylko rozwijajmy własny Polski jezyk.

~gosc # 2017-08-17

"Minusem sobdziel, zapiątków itp. jest to, że ciężko będzie o dobry odpowiednik "długiego weekendu"."

Słuszna uwaga. Z zebranych dwusylabowych propozycji (tykoń, kotyń, piosoń, pionie, pioniek, soniek, tyniec, dwudnik, świątek, szóstek, wolniec, porob, lenik, podniach, chelejnik) trzeba usunąć te, które odnoszą się do nazw konkretnych dni tygodnia. Także z wyżej wymienionych zostają nam - tykoń, kotyń, tyniec, świątek, szóstek, wolniec, porob, lenik, podniach no i ten nieco żartobliwy chlejnik.

~gosc # 2017-08-17

Szóstek też odpada, bo brzmi jak "następny dzień po piątku", a przecież długi weekend może rozpocząć się wcześniej. Chlejnik zaś jest zbyt potoczny i również nie brałbym go pod uwagę, jeśli ma to być poważna inicjatywa.
Także zostaje 8 propozycji.

~gosc # 2017-08-17

tak że

~gosc # 2017-08-17

'także' to w tym przypadku synonim 'więc'

~gosc # 2017-08-17

Lenik także jest zbyt potoczny, nadto, zgadzając się z Przekornym, należy odrzucić wszystkie wyrazy tworzone na sowiecką modłę. A wobec tego ile zostaje, bo z matematyki jestem słaby?

~gosc # 2017-08-17

Zostają w takim razie: tyniec, świątek, szóstek, wolniec, porob, podniach.

~gosc # 2017-10-02

końcówek

~gosc # 2017-10-05

Gdy rodak wraca z RFN używa sobie radośnie "Wochenende"..Zamiast "zakonczenia tygodnia".Ze krócej nie po naszemu?A dokąd się wam do cholery tak spieszy?!Jedzcie wolniej,jeżdzijcie rozważniej i nie mówcie zbyt szybko,gdyż wyjdzie wam bełkot a la Rycho Czarnecki z różnyc partii

~gosc # 2017-10-05

Powiedział ten, który wolno i rozważnie pisze na klawiaturze, nie robiąc literówek i nie rozpieprzając czytelności tekstu.

~gosc # 2017-11-12

dwudzionek, jest chyba najlepszą propozycją na zmiane

pluralis4ever # 2017-11-13

Z pragmatycznego punktu widzenia nie jest, ponieważ ma więcej niż 2 sylaby, przez co nie ma szans wyprzeć weekendu. Poczytaj kilka wcześniejszych komentarzy z propozycjami - jest np. podobny: "dwudnik".

PS. http://tiny.pl/gltqm

~gosc # 2017-11-13

albo chlejnik

~gosc # 2017-11-23

były już holideje?

~gosc # 2017-11-23

Zamienił angielski chwast na anglopolski chwast ;).

pluralis4ever # 2017-11-23

"były już holideje?"
Niestety, były. Musisz poczekać do czerwca.

~gosc # 2018-04-16

Piszę wikend jak Wiliam, Wiktor, Wiki....dywidendy ...no i nic w tym śmiesznego ,a ludzie rozumieją o co chodzi.Dzieci i starsi błędu nie zrobią,jest liczba mnoga - wikendy , nie mam wolnego wikendu, w wikendy nieczynne...No i tyle na ten temat.
Do zobaczenia w wikend.Miłego wikendu ludziska.

~gosc # 2018-04-17

Proponuję poświęcić zatem ów weekend (wikend?) na naprawienie klawiatury, bowiem nieco Ci szwankuje (zwłaszcza spacja i kropka).

~gosc # 2018-11-06

Hiszpanie z upodobaniem używają "fin de semana". Pięć sylab ich nie zniechęca.

winowjajca # 2018-11-06

Nie przesadzaj z tym upodobaniem. Owszem, w oficjalnych tekstach tak piszą, ale na co dzień mówią w skrócie - "finde".
https://forum.wordreference.com/threads/finde-fin-de-semana-tgif-thank-god-its-friday.1036062/?hl=es

~gosc # 2018-11-27

Dlaczego tego słowa nie pisze się fonetycznie "Łikend" albo jak już to "łikęd"

winowjajca # 2018-11-27

Już zapytałoś o to pod "łikend".

coloneladam # 2018-12-09

Widzę, że wielu osobom podoba się zapiątek, lecz także budzi wątpliwości, ponieważ ma za dużo sylab. Dlaczego więc nie skrócić do "zapiąt" (osobiście bardziej podoba mi się słowo "popiąt"), jest podobnie a krócej.

Sam wolałbym inną nazwę, a mianowicie "gierek", jest bardzo przyjazna, do tego utrwaliłaby wśród rodaków nazwisko może nienajwiększego, bo jednak w jakimś stopniu to on przyczynił się do upadku PRL, ale ważnego przywódcy polskiego z niewątpliwymi zasługami. Nazwy na cześć kogoś lub odkrywców czegoś są uzasadnione, bo nadaje się je na przykład w geografii. Możliwe, że wielu z Was puknie się w czoło, myśląc, że stary wiarus zbzikował, bo co ma wspólnego Edward Gierek z weekendem... Otóż ma bardzo dużo, pierwsza wolna sobota została wprowadzona, gdy on stał na czele naszego państwa, a więc to jego zasługa, że mamy weekendy.