SJP
SŁOWNIK SJP

X

zrobić

dopuszczalne w grach (i)

zrobić

1. wykonać jakąś rzecz lub czynność, zająć się czymś;
2. postąpić w określony sposób


KOMENTARZE:

mirnal # 2018-02-09

W mediach jednak niewłaściwe określenie; pod. w j. prawniczym, urzędowym...
"Przypomnijmy, że kobieta związała się z Y. Tym samym, który ZROBIŁ dziecko Z i zostawił ją, gdy ich córka pojawiła się na świecie".
Dzieci są (z)robione?

~gosc # 2018-02-09

Mirnal... masz 65 lat. Kawał życia za sobą żeby nie rzec, że większą jego część.

Jeśli nie wiesz, że można:

- dziecko "zrobić" (komuś - w sensie jakiejś jej),
- zaliczyć panienkę,
- przelecieć panienkę, bzyknąć panienkę,
- zaliczyć browara

to możesz być pewny, że coś cię w życiu ominęło. Coś całkiem przyjemnego...

I rekompensujesz sobie to tym bzdurnym grafomaństwem żeby nie napisać dosadniej - pieprzeniem głupot.
Żal mi cię. Lat mam kilka mniej - ale zaliczyłem browara (nie raz), zrobiłem dziecko (nie raz) i te pozostałe czynności też. Nie raz.

P.s.: Przepraszam za męski, frywolny język wszystkie panie bez względu na stan cywilny. Sam nieraz słyszałem z ust pięknej dziewczyny całkiem męski bluzg, więc sądzę, że bzyknięcie panienki jeszcze ujdzie.

mirnal # 2018-02-09

Nie przepraszaj za frywolność. Oczywiście, że każdy Polak zna ten przaśny język. Jeśli o tym napisałem, to jedynie dlatego, że w mediach niektórych określeń się nie stosuje w podawanych informacjach. Co innego w felietonach, żartach, czy skeczach. Nie przepraszaj też za inne subtelne określenia - po prostu nie zorientowałeś się, że chodzi mi nie o język w ogóle, lecz w szczególności .Ty też przecież swe określenia stosujesz zwykle w życiu codziennym, ale są sytuacje, że jednak ich nie zastosujesz i dobrze o tym wiesz...

~gosc # 2018-02-10

E tam... formułujesz swoje pytania niejednoznacznie. Później dziwisz się lub wypominasz, że ktoś tam czegoś nie zrozumiał, nie zorientował się.
Uparłeś się na piętnowanie języka pisanego w mediach albo urzędach.
Ja to odbieram jak lamentowanie starej, upierdliwej baby której zależy na tym, żeby jej lamenty były słyszane.
Była już mowa o tym - a weź zadziałaj, spróbuj zainterweniować, żeby w redakcji X zmieniono sposób redagowania tekstów, żeby w Urzędzie Dzielnicy Y zaprzestano używać w oficjalnej korespondencji formy "na dzielnicy".
Sukcesu może za pierwszym razem nie osiągniesz ale chociaż spróbujesz.
Ty ciągle jednak wolisz "gwiazdorzyć" tutaj i dzielić się z innymi swoimi spostrzeżeniami.
Więcej pary w koła zamiast w gwizdek.

Aha - monotonia. Twój repertuar wpisów jest mniej więcej stały.
Dla wielu, w tym dla mnie - nudny. Ileż razy można czytać pierdoły o różnych nazwiskach - np. Zardzewiały/zardzewiały?
Czy takie pisanie cokolwiek wnosi - jakieś wartości intelektualne?
Już nieraz pytałem - czy zastanawiałeś się nad swoimi ksywkami?
Zwłaszcza nad tą najstarszą?