SJP
SŁOWNIK SJP

X

nazwa

dopuszczalne w grach (i)

nazwa

wyraz lub kilka wyrazów oznaczających kogoś lub coś


KOMENTARZE:

mirnal # 2014-03-16

W Wikipedii powinny być wyjaśnione nazwy np. geograficzne pod osobnym podhasłem "pochodzenie nazwy". Jeśli ktoś chce poznać genezę nazwy, to nie powinien studiować historii lub gospodarki...

przekorny # 2014-03-16

Może i powinny, ale czy to jest dobre miejsce na kawęczenie na Wikipedię? =)

mirnal # 2014-03-16

nie, ale poparcie mile widziane i... jest

mirnal # 2015-12-17

Jeśli statek ma nazwę "Wigry" lub "Powstańcy Śląscy", to jak układamy zdania -
Statek "Wigry" (lub "Powstańcy Śląscy") wpływa do portu.
Statek MS "Wigry" (lub MS "Powstańcy Śląscy") wpływa do portu.

Ale jeśli chcemy zacząć zdanie od nazwy i pominąć MS, to -
"Wigry" (lub "Powstańcy Śląscy") wpływa/wpływają do portu.
?

przekorny # 2015-12-18

w sumie - jak chcesz =)
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nazwy-okretow;1981.html
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nazwy-okretow;378.html

mirnal # 2017-09-25

W naszej stoczni remontowany jest statek "ICE EAGLE", przy czym na dziobie (na burcie) jest nazwa rosyjska - "АЙС ИГЛ"... Na ścianach bocznych nadbudówki jest napis angielski. Pozostałych rejonów nie oglądałem.
http://www.marinetraffic.com/en/photos/of/ships/shipid:755558/#forward

~gosc # 2017-09-26

Zgłoś to do ABW, bo wygląda to na śmierdzącą sprawę.

mirnal # 2017-11-10

"Nazwy mieszkańców miast piszemy małą, a państw wielką literą, choć jedne i drugie pochodzą od własnych nazw. Rozróżnienie – jedyny argument, jaki potrafię wymyślić – meksykanina od Meksykanina jest mniej potrzebne niż zróżnicowanie Meksyku i Meksyku; mimo to nikt nie każe nam małą literą pisać nazw miast. Za to teraz pekińczyk myli się z pekińczykiem. Jest to chyba jedno z najbardziej niezrozumiałych rozstrzygnięć ortograficznych. Jak i dlaczego doszło do takiej sytuacji?".

Odpowiedź -
"W propozycjach zmian pisowni w niedoszłym XIII wydaniu Pisowni polskiej z 1963 roku (cały nakład – na szczęście niewielki, jedynie 800 egzemplarzy wydrukowanych przez Ossolineum – poszedł na przemiał po wydrukowaniu w Przekroju na pierwszej stronie artykułu Zmiany w pisowni Walerego Pisarka i po protestach czytelników) znalazła się i ta (cytuję):
Wprowadza się pisownię wielką literą nie tylko nazwy mieszkańców krajów i prowincji (Polak, Szwed, Rosjanin, Litwin, Sycylijczyk, Sardyńczyk itp.), ale także nazwy mieszkańców miast, dzielnic miejskich i wsi (a więc: Krakowianin, Warszawiak, Poznaniak, Nowohucianin, Żoliborzanin, Kłajanin). Dotychczas nazwy mieszkańców miast, osad i dzielnic pisano małą literą. Pojawiał się kłopot, np. poznaniak, będąc mieszkańcem Poznania, nie przestawał być mieszkańcem Poznańskiego, co należało zapisywać wielką literą (Poznaniak).
Gdyby więc nie okoliczności opisane wyżej pół wieku temu, pisalibyśmy dzisiaj jednakowo (wielką literą) nazwy mieszkańców państw i miast. Jak widać, ówcześni kodyfikatorzy chcieli poprawić wątpliwą regułę obowiązującą od czasów wielkiej reformy ortografii w 1936 roku. Niestety, później nikt już z językoznawców normatywistów do tej kwestii nie powrócił, a szkoda. Może więc na początku XXI wieku warto by o tym (na nowo) pomyśleć? To przecież konwencja w czystej postaci, można ją w każdej chwili poprawić…
A co do pekińczyka (mieszkańca Pekinu) to rzeczywiście myli się on z pekińczykiem (psem), ale jednak nie zawsze: są (ci) pekińczycy i (te) pekińczyki".
Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków, 17.01.2012

mirnal # 2017-11-10

"Czy można prosić jeszcze o parę słów na temat tej wielkiej reformy ortografii w 1936 roku? Bo, jak zrozumiałem, to wtedy (czy tak?) ktoś zaproponował i uzasadnił pisownię nazw mieszkańców miast małą literą, a do tego dał radę przekonać innych decydentów do jej zatwierdzenia. Wiem już, dlaczego nie udało się tego odkręcić w 1963 r., ale wciąż intryguje mnie, dlaczego tak zaczęliśmy pisać".
Jerzy Buczek, 17.01.2012

"Komitet Ortograficzny PAU obradował od 21 stycznia 1935 r. do 24 czerwca 1936 r. Początkowo składał się z 29 członków (w końcu z 27). Jego przewodniczącym był prof. Jan Rozwadowski, a po jego śmierci (14 marca 1935 r.) prof. Kazimierz Nitsch. Na pierwszym posiedzeniu plenarnym ukonstytuowało się siedem komisji: 1. ogólna, 2. graficzna (wielkie litery, dzielenie wyrazów, skróty i skrótowce), 3. słownikowa (wszystkie w Krakowie), 4. grup wyrazowych (w Warszawie) i 5. wyrazów obcych (w Warszawie), 6. interpunkcyjna (we Lwowie), 7. wydawnicza (najpierw w Krakowie, potem we Lwowie). Członek Komitetu musiał być zawiadamiany o posiedzeniach każdej komisji i na każdym posiedzeniu miał prawo zabrania głosu. Po zakończeniu prac nad wielką reformą ortografii weszło w życie rozporządzenie Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego o wprowadzeniu w szkołach nowej ortografii.
Jedno z ustaleń Komitetu Ortograficznego PAU w 1936 roku, w kwestii stosowania wielkich liter, brzmiało następująco:
W nazwach mieszkańców części świata, krajów, prowincji oraz nazwach narodów, ras i szczepów, np. Europejczyk, Szwajcar, Sas, Polak, Niemiec, Krzyżak, Kozak, Murzyn, Semita, Buszmen, Krakowiak ‘mieszkaniec Krakowskiego’ (ale: krakowiak ‘mieszkaniec Krakowa’).

W dokumentach historycznych i protokołach z prac podkomisji nie natrafiamy na wyjaśnienie, kto i dlaczego zadecydował o tym, że piszemy krakowiak ‘mieszkaniec Krakowa’, ale: Krakowiak ‘mieszkaniec Krakowskiego”. Wiemy jedynie tyle, że dokonała tego podkomisja graficzna KO PAU obradująca w Krakowie. Ktoś z jej członków (nie wiadomo kto…) musiał zatem złożyć taką propozycję, została ona zaaprobowana przez innych i za kilka miesięcy weszła w życie wraz z innymi postanowieniami Komitetu Ortograficznego PAU.
Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
17.01.2012

Zatem, jak to w Polsce, nie wiadomo, kto odpowiada za dzisiejszą pisownię, a ci co tak bardzo popierają właśnie tę pisownię, nawet nie wiedzą, co za pomysłodawca miał taki kaprys językowy...

mirnal # 2017-11-10

Nazwa własna?
"Waro* zauważyć, że nazwy mieszkańców nie są właściwie nazwami własnymi (nie mają jednostkowej referencji), zatem pisanie ich wielkimi literami nie jest samo przez się oczywiste. Można się dziwić, że piszemy pekińczyk, nie Pekińczyk, ale równie dobrze można się dziwić, że piszemy Chińczyk, a nie chińczyk (jak po rosyjsku)".
Redakcja Poradni Językowej https://sjp.pwn.pl/

* - powinno być "warto"

mirnal # 2017-11-10

Wiedzieliście?
"Nazwy własne są indywidualnymi nazwami osób, rzeczy i miejsc. Do nazw własnych należą np. nazwy krajów, ale nie nazwy mieszkańców, mimo że po polsku pisane są wielką literą.
Ortografia niestety nie jest wiarygodnym kryterium wyróżniania nazw własnych. Na przykład nazwy mieszkańców państw pisze się po polsku wielkimi literami, a nazwy mieszkańców miast - małymi. W rosyjskim nawet nazwy mieszkańców państw mają małą literę na początku, a w niemieckim - na odwrót - wszystkie rzeczowniki pisane są wielkimi literami".

Mirosław Bańko
frapujący kod - 69696969