SJP
SŁOWNIK SJP

X

Ostatnie komentarze

(najnowsze z opóźnieniem na moderację)

moralność # 2020-02-20 balans

Ciekawe - dlaczego imponderabilia takie jak moralność, dobro, miłosierdzie i inne w naszym kraju bardzo często łączone są z religią?
I to w taki trochę fanatyczny, natarczywy i narzucający innym sposób.
Wygląda na to, że bycie moralnym zarezerwowane jest tylko wierzącym.
I to jest ten szowinizm. Dyktat.
I przeciwko temu protestuję.
Co oczywiście zaraz jest odczytywane jako "agresja wobec tej biednej, szkalowanej religii"...

moralność # 2020-02-20 ~gosc

Korekta i uzupełnienie do powyższego:
Możemy wyznawać sobie co chcemy lub nie wyznawać niczego, i w końcu stać się nie wiadomo kim. Wiele człowiek może, lecz przez to wielka przed nim odpowiedzialność.
Władysław Jagiełło mawiał, że 'człowiek przychodzi na świat z łaską oglądania go, i że nic nie jest jego zasługą gdyż wszystko zostało mu dane, jak i wszystko zostanie mu odebrane gdy nadejdzie jego kres. Ale temu człowiekowi Bóg dał coś, co go obarcza przecież odpowiedzialnością za pobyt na tym padole, wybór między dobrem i złem, i powiedział: dobro jest tym, co ciebie ze Mną połączy'.
To oddaje w gruncie rzeczy sedno całej moralności, która tu jest punktem wyjściowym i o którą tu idzie spór. Próby jej modyfikacji, relatywizowania, ograniczania lub znoszenia są próbami unikania odpowiedzialności.

P.S. Tylko niech ktoś nie pisze znowu, że dobro i zło są relatywne, bo dojdziemy do absurdu. Bez twardego punktu odniesienia w życiu człowieka, nie można by normalnie żyć.

Kursk # 2020-02-20 balans

Saksofonie, ja naprawdę nie podejmę z tobą dialogu w tym temacie.
Byłoby to mocno poniżej mojego poziomu, zbyt żałosne i takie... phi...
Premier Marcinkiewicz wylansował kiedyś w jakimś programie telewizyjnym taki epitet rzeczownikowy. Pewnie ciebie nie zna ale słówko to pasuje do ciebie jak ulał.

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

Gościu z mongolizmem:
Nie "kotlet nie jest kotletem", tylko "kotlet bezmięsny nie jest kotletem".
Nie "kawa nie jest kawą", tylko "kawa zbożowa nie jest kawą".
Zanim kolejny raz zabierzesz głos w jakiejś dyskusji, zapoznaj się z jej sensem (o ile wrodzona choroba mózgu ci na to pozwoli).

kotlet # 2020-02-20 mirnal

Kotlet do k. sojowego ma się tak jak demokracja do d. ludowej?

wał # 2020-02-20 mirnal

automarketing… No i oczywista cudzokrytyka. Bez tego nie ma wymiany poglądów...
Co do definicyj, to powinna być zmieniona kolejność, wszak wyrażenie potoczne jest niejako pochodne od dosłownego.

klops # 2020-02-20 mirnal

dżin-dżins, pillar-pilers, drop-drops

kotlet # 2020-02-20 mirnal

"Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?"
Podobna była dyskusja nt. budzika, bowiem niektórzy uważali, że budzik to sam mechanizm i było pytanie, czy kupując budzik powinniśmy zwrócić się do sprzedawcy o "zegar z mechanizmem budzika", czy po prostu o budzik?

kursk # 2020-02-20 mirnal

Opłacił się podstęp? Masz teraz boję do przetrawienia... Trudniejszy temat.

pojazd # 2020-02-20 mirnal

Sądzę, że nazwa "pojazd" powinna być rozciągnięta na wszelkie formy, nie tylko lądowe wehikuły, ale także statki, okręty, w tym podwodne, helikoptery, szybowce... W wielu językach tak jest, bowiem nie odwołują się do podstawowego słowa, czyli do "jazda". To by ułatwiło życie nie tylko nam, sportowcom.

Statek # 2020-02-20 mirnal

Ktoś tu pisał o czołgu jako gimbusie. Żartowniś.
Wg mnie - jeśli mamy statek, a komuś zależy, aby z jakichkolwiek powodów był uznany za okręt, to wg wszelkich konwencji mniej lub bardziej kosztownie zmienia się dokumenty i "wystrój" jednostki, aby dostać odpowiednie papiery. Pewnie jest to istotne, choćby podczas wejścia do portu neutralnego. I odwrotnie - masz okręt, a chcesz go zmienić na statek. Pewnie podobnie jest z samolotami, z tym, że u nich nie występuje tak ostra różnica w nazwie jak okręt-statek.

Statek # 2020-02-20 mirnal

"sprzęt potrzebny do wykonania jakiejś czynności, narzędzia, przybory, szczególnie naczynia kuchenne"
Znane wyłącznie jako naczynia kuchenne (nie szczególnie)...

kotlet # 2020-02-20 mirnal

"Oś sporu - definicja kotleta do zmiany czy nie?"
Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy definicja (jako zdanie) jest prawdziwa czy fałszywa. O czy 1?
"Prezydent - osoba wybierana na 7-letnią kadencję" - załóżmy, że kiedyś tak w Polsce było, ale już nie jest. I do zmiany, czy nie?
Albo "Statek - pojazd wodny wykonany z drewna". I nie chodzi tu o błędny "pojazd".

kotlet # 2020-02-20 mirnal

Ośmieszenie jp? W każdym języku jest ten sam problem.

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

A może jeszcze inaczej?
Kotlet
Niekotlet sojowy

Teraz jest ok?

madka # 2020-02-20 ~gosc

A szczególnie na szalone matki, ponieważ to słowo to amalgamat dwóch: polskiego "matka" i angielskiego "mad" ("szalony")

Trochę się Pan zapędził moim zdaniem. To słowo powstało z żenująco niskiego poziomu operowania językiem - te kobiety same tak o sobie piszą, nieświadome błędu. Ten sam przypadek ma miejsce przy "bombelku" Chociaż oczywiście ma Pan rację, że te kobiety również cechują się wysoką agresją, jeśli nie dostają tego, co chcą.

moralność # 2020-02-20 ~gosc

Możemy wyznawać sobie co chcemy lub nie wyznawać niczego, i w końcu stać nikim. Wiele człowiek może, lecz przez to wielka przed nim odpowiedzialność.
Władysław Jagiełło mawiał, że 'człowiekowi Bóg dał coś, co go obarcza przecież odpowiedzialnością na tym padole, wybór między dobrem i złem, i powiedział: dobro jest tym, co ciebie ze Mną połączy'.
Stąd wynika cała moralność, która tu jest punktem wyjściowym. Próby jej modyfikacji są próbami unikania odpowiedzialności.

placek # 2020-02-20 balans

W definicji "placek" wydaje się, że brakuje znaczeń:
- placek ziemniaczany - przecież to niemal nasza narodowa potrawa, kto z nas ich nie jadał, nie jada?
- sojowy lub inny (niemięsny i nieziemniaczany) - dyskusyjne ale do rozważenia.
- placek... krowi - nie jest znany?
- placek w znaczeniu częściowa łysinka lub łysinki
- z powiedzenia - i masz babo placek.

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

Oczywiście nazwa wyrobu sojowego nie ma nic wspólnego ze smakiem.
Podobnie zresztą jak kotlet z mięsa nie jest definiowany smakiem.
Wynurzenia tego pokroju to codzienna porcja mongolizmów, której celem jest ośmieszenie języka polskiego, że kotlet nie jest kotletem, kawa nie jest kawą i inne podobne urojenia.
Można się tylko z tego pośmiać, chociaż z chorego nie do końca wypada.

kotlet # 2020-02-20 balans

Co za debata:-)))
Dla tradycjonalisty to coś z soi to żaden kotlet. To tak, jak słodycz czekoladopodobny. Niby czekolada a nie czekolada.
Niby kotlet ale nie kotlet.
Dla jarosza/weganina czy jakiegoś innego człowieka o upodobaniach żywieniowych inne niż te tzw. normalne - to coś z soi nazwie on kotletem bo tak mu łatwiej.
Sojoplacek smażony? Dziwna nazwa. Ale merytorycznie mniej kontrowersyjna.
Placki sojowe. Placki ziemniaczane. Pasują, prawda?
Oś sporu - definicja kotleta do zmiany czy nie?
W świetle "placka sojowego" - definicja kotleta mięsnego wydaje się być okay. Po co tworzyć dwa byty kulinarne?
Za to wtedy w definicji placka powinien pojawić się placek m. in. sojowy.
Póki co mamy w niej tylko placek jako ciasto.
Inne pytanie - czy taki zabieg spowoduje, że owo coś na bazie soi zacznie być nazywane plackiem?
Słowniki raczej nie są słowotwórcze. One odzwierciedlają wiedzą i rozumem swoich autoró - lepiej lub gorzej - istniejący język.
Ten poprawny, literacki i ten zwyczajowy, nie zawsze "grzeczny słownikowo".
Pomogłem w czymś?
W każdym razie chciałem.

Łokietek # 2020-02-20 ~gosc

Miał on (Łokietek) zaledwie 140 cm wzrostu.

Łokietek # 2020-02-20 ~gosc

Raban o to, że Łokietek i Węgierski nie są nazwiskami.

Ołtarzewski # 2020-02-20 ~gosc

Ołtarzewski - ksiądz odprawiający msze w Kadzidle (Puszcza Kurpiowska)
Ołtarzewski - ksiądz; w Guberni Kijowskiej (1858) przy parafialnym kościele otworzył bibliotekę i szkółkę elementarną, nie licząc odprawiania mszy
Ołtarzewski - ksiądz Archidiecezji Warszawskiej

obce # 2020-02-20 ~gosc

"homo sapiens"
człowiek rozumny
coś nie pasi?

dworsja # 2020-02-20 ~gosc

We Włodawie większość ludzi też wie gdzie w Łęcznej jest "Dworsja".
Więc znajomość tego słowa wykracza poza obwarzanek lubelski.

kotlet # 2020-02-20 mirnal

To jak powinno być na liście dań?
- kotlet
- kotlet sojowy,
czy
- kotlet mięsny
- kotlet sojowy?

kursk # 2020-02-20 balans

I to byłoby na tyle. Podstępem wyduszono od stoczniofca saksofona głos w trudnym dla niego temacie.
Napisano, co napisano.
Saksofonie - marnie coś, marnie.
Niniejszym daję ci spokój w temacie "Kurska".
Jaka koza jest - każdy widzi. Jak saksofon.
Skojarz z trąbką.

Kursk # 2020-02-20 mirnal

A boja na lince?

obce # 2020-02-20 mirnal

"Akurat dobrze, że definicje są pisane wg obu reguł. Dzięki temu ludziska wiedzą, że można używać obu sposobów zapisu" - wiedzą albo i nie, wszak mogą pomyśleć, że jedna wersja zapisana jest błędnie. Przy Allahu można też pisać Allach, Ałłach, Ałłah naprzemiennie? Może to i dobry pomysł?

kotlet # 2020-02-20 mirnal

"Nie unowocześniać tylko uaktualniać" - a to nie to samo w omawianej sprawie?

kotlet # 2020-02-20 mirnal

Można zatem dodać w definicji "uwaga - tzw. kotlety bezmięsne nie są kotletami".
Oraz "krzesło elektryczne nie jest krzesłem (w rozumieniu mebla)".

Łokietek # 2020-02-20 mirnal

Pewnie dobrze wyjaśniano, ale zapomniano dodać, że albo masz pseudo, albo nazwisko, albo oba, jednak każdy element ma swoje określenie. Sądzę, że Łokietek to dla wielu Polaków to nazwisko (jak Kowalski), ale tu jest ksywką.
55995599

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

"byłoby bezsensowne, bo kotlet mięsny = kotlet mięsny mięsny"

Wcale nie tak bezsensownie, w końcu człowiek współczesny to "homo sapiens sapiens" :P

Łokietek # 2020-02-20 ~gosc

Ludzie, czy tylko ja chodziłem do szkoły, gdzie tłumaczono, że nazwiska pochodzą od przydomków, czyli ksyw, pseud etc.?
O co ten raban?

zawitało # 2020-02-20 ~gosc

https://sjp.pl/zawita%C5%82oby

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

"Nie unowocześniać tylko uaktualniać. Ceną defnicji za aktualne informacje jest obowiązek aktualizacji wpisów. Przykład-na sjp jest podane kim jest Donald Tusk-i ta informacja zawiera błedną, nieaktualną definicję. Albo jest tak, że auktualniamy definicję na bierząco albo ją nie wyszczególniamy. Równie dobrze trzeba się trzymać tego, że definicja statku to "drewniany pojazd pływający po wodzie" z naciskiem na drewniany, broń boże z innych materiałów, bo jak pojawiła się definicja to tylko takie były znane, a nie można definicji unowocześniać!"

Definicje owszem, należy uaktualniać, ale kierując się przy tym zdrowym rozsądkiem.

"Bzdura totalna. Piwo to przede wszystkim środek psychoaktywny i tutaj można się kłócić i spierać czy może istnieć piwo bezalkoholowe, a kotlet to zwykła pożywka kaloryczna tak samo jako różne rodzaje kotletów."

Pożywek kalorycznych jest wiele, kotlet zaś to specyficzna potrawa jednoznacznie kojarząca się z daniem mięsnym.

"Napisz to jeszcze raz, bo z Twojego postu wynika, że kotlety zawierają alkohol ;-)"

Nic takiego nie wynika, chyba ci się cóś przyśniło.

"Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?"

Kolejna chybiona analogia. Cukier trzcinowy i buraczany to ten sam związek chemiczny (sacharoza) o zbliżónych właściwościach i smaku, różni się tylko sposobem produkcji. A dlatego nie mówimy "poproszę cukier buraczany", bo w Polsce jest znacznie popularniejszy i tańszy od trzcinowego. Gdyby proporcje były podobne, należałoby to zaznaczyć przy zakupie.

"No tak średnio bym powiedział... Na zachodzie wymóg dotyczący rodzaju paliwa jest najczęściej spotkany z wszystkich wymogów klientów. W Polsce generalnie nie ma elektrycznych aut na taką skalę jak w Europie, więc tu tego nie sprawdzisz, ale uwierz mi, że dla klienta ma znaczenie czy jedzie samochodem spalinowym czy elektrycznym(bezpieczeństwo, ekologia, komfort jazdy)"

Dalej nie kumasz, więc prostszy przykład (bardziej dostosowany do polskich warunków). Samochody spalinowe dzielimy na beznynowe i diesle. Niektórzy preferują takie, inni takie. Nie jest to jednak powód, by samochody jednego z ww. rodzajów nazywać wyrobami samochodopodobnymi. Bo w gruncie rzeczy ich przeznaczenie jest takie samo.
I zanim napiszesz, że przeznaczenie kotleta sojowego jest takie samo jak kotleta, czyli napełnić żołądek, od razu zaznaczam, że jest to półprawda. Żołądek napełnić można nawet sztucznymi, bezsmakowymi odżywkami. Liczą się walory smakowe, a pod tym względem soja nie dorównuje mięsu.

PS. "bierząco" - czyżbyś był tym samym pseudospecjalistą, który się ze mną wykłócał pod "pograni" między innymi na temat poprawności tą/tę? Może też mi powiesz, że to poprawna forma? :]

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

"Kiepskie porównanie to jest porównanie tej kwestii do zabawek, bo różnica rozmiarów to temat na inną dyskusję. Kotlet sojowy to też kotlet, pogódźcie się z tym(i mówię to jako nie wegetarianin), czy wam się to podoba czy nie :-)"

Z pewnością istnieją samochody zabawki w skali 1:1. Tyle że takim daleko nie zajedziesz.
Kotlet sojowy nie jest kotletem, tak samo jak kawa zbożowa nie jest kawą czy piwo bezalkoholowe piwem. To tak, jakbyś swojemu fiatowi seicento przyczepił logo i napis Ferrari i wmawiał wszystkim, że masz ferrari... Po prostu pewnych rzeczy nie da się ot tak, przedefiniowiać. Pogódź(cie) się z tym.

eutanazja # 2020-02-20 ~gosc

Eutanazje dzielimy na "lekką" i "ciężką". W tej pierwszej pozwalamy umrzeć. W tej drugiej nie pozwalamy żyć. Przerwanie życia to nie zabicie. Czyżby definicja do zmiany? Czy Jan Paweł II popełnił samobójstwo, kiedy wyraźnie zaznaczył lekarzom, że nie chciał na siłe przedłużać jego bardzo bolesną gehennę?

aborcja # 2020-02-20 ~gosc

W definicji brakuje zwrotu "intencjonalne". W języku angielskim owszem, aborcja i poronienie określa się jednym słowem, ale tu chyba to dwa odrębne terminy?

jeżowiec # 2020-02-20 ~gosc

Taki wieżowiec tylko złożony z jeży

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

"Zrozumcie, że czasy, technologie, składniki się zmieniają!"
Rozumiemy. A zatem należy definicje unowocześniać, czy mamy się trzymać pierwszej znanej definicji?"

Nie unowocześniać tylko uaktualniać. Ceną defnicji za aktualne informacje jest obowiązek aktualizacji wpisów. Przykład-na sjp jest podane kim jest Donald Tusk-i ta informacja zawiera błedną, nieaktualną definicję. Albo jest tak, że auktualniamy definicję na bierząco albo ją nie wyszczególniamy. Równie dobrze trzeba się trzymać tego, że definicja statku to "drewniany pojazd pływający po wodzie" z naciskiem na drewniany, broń boże z innych materiałów, bo jak pojawiła się definicja to tylko takie były znane, a nie można definicji unowocześniać!

"Różnica między kotletem a kotletem bezmięsnym jest dokładnie taka, jak między piwem a piwem bezalkoholowym. "

Bzdura totalna. Piwo to przede wszystkim środek psychoaktywny i tutaj można się kłócić i spierać czy może istnieć piwo bezalkoholowe, a kotlet to zwykła pożywka kaloryczna tak samo jako różne rodzaje kotletów.

"W domyśle piwo = napój chmielowy z kilkuprocentową (zwykle) zawartością alkoholu, tak samo kotlet - potrawa mięsna."

Napisz to jeszcze raz, bo z Twojego postu wynika, że kotlety zawierają alkohol ;-)

"Jeśli w restauracji żądasz piwa bezalkoholowego lub kotleta bezmięsnego, musisz to wyraźnie zaznaczyć. Na odwrót nie trzeba - nikt nie powie "poproszę kotlet mięsny", "poproszę piwo alkoholowe"."

Jak w sklepie prosisz o kilogram cukru i ekspedientka podaje Ci cukier buraczany, to czy to oznacza, że cukier trzcinowy to nie cukier, bo nikt nie powie poproszę cukier buraczany?

"Natomiast w wypożyczalni samochodów czy przy zamawianiu taksówki raczej jest ci obojętne, czy będziesz miał do dyspozycji wóz spalinowy, elektryczny, hybrydowy czy jeszcze jakiś inny. Po to się korzysta z tego środka transportu, żeby dojechać z punktu A do punktu B. A nie żeby dywagować nad sposobem, w jaki się to odbywa."

No tak średnio bym powiedział... Na zachodzie wymóg dotyczący rodzaju paliwa jest najczęściej spotkany z wszystkich wymogów klientów. W Polsce generalnie nie ma elektrycznych aut na taką skalę jak w Europie, więc tu tego nie sprawdzisz, ale uwierz mi, że dla klienta ma znaczenie czy jedzie samochodem spalinowym czy elektrycznym(bezpieczeństwo, ekologia, komfort jazdy)

kotlet # 2020-02-20 ~gosc

"Kiepskie porównanie. Samochód elektryczny też jest samochodem, natomiast samochód zabawka już nim nie jest. Czaisz?"

Kiepskie porównanie to jest porównanie tej kwestii do zabawek, bo różnica rozmiarów to temat na inną dyskusję. Kotlet sojowy to też kotlet, pogódźcie się z tym(i mówię to jako nie wegetarianin), czy wam się to podoba czy nie :-)

obce # 2020-02-20 ~gosc

> W jednej publikacji piszemy wg jednej reguły, a nie wg kilku.
zgadza się, ale to definicje dwóch różnych wyrazów (rzeczownika i przymiotnika), napisane przez różne osoby

ale poza tym masz rację, powinno być łącznie

Piłat # 2020-02-19 ~gosc

Myślisz pewnie, że w "ratunkowych chrapach" Kurska, tak?

dziewiarz # 2020-02-19 ~gosc

Powinno być: pracownik fabryki produkującej tekstylia dziane

(tekstylia dzielą się na tkaniny, dzianiny i włókniny)

Okręt # 2020-02-19 mirnal

Także nazwisko, np. Zygmunt Okręt właściwie Nachaniasz/ Nachemiasz Okręt - długoletni oficer wojskowego i cywilnego aparatu bezpieczeństwa PRL; przez lata potrafił właściwie ustawić się na wzburzonym morzu wczesnej komuny.
Do p. Okręta, o Okręcie, z Okrętem; p. Okrętowie/Okręty, do p. Okrętów.

Okręt # 2020-02-19 mirnal

Okręt – jezioro w woj. łódzkim, w powiecie łowickim, w gminie Domaniewice; do Okręta czy do Okrętu?

zawitało # 2020-02-19 ~gosc

Słońce zawitało by czy zawitałoby z rana ? ??

piwo # 2020-02-19 ~gosc

O kurde, Pyzyipierogi przewidział przyszłość!

obce # 2020-02-19 ~gosc

"W jednej publikacji piszemy wg jednej reguły, a nie wg kilku."

Akurat dobrze, że definicje są pisane wg obu reguł. Dzięki temu ludziska wiedzą, że można używać obu sposobów zapisu.

następne >

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ...