(najnowsze z opóźnieniem na moderację)
"Przy okazji - toaleta to także muszla z sedeską"
Muszla z czym? xD
Aczkolwiek ogólnie zgadzam się, powinno być jeszcze jedno znaczenie (sedes, muszla klozetowa).
To zależy, o kim piszesz, bo w praktyce dotyczy to bardzo różnych osób - od profesjonalnych historyków, etnografów i konserwatorów, po pasjonatów-amatorów, niemających pojęcia o metodologii badań. PS. W Niemczech odpowiednikiem tego jest "Heimatforscher".
Nie tyle strach, co dyskomfort wzrokowy. To samo uczucie towarzyszy przy patrzeniu np. na bałagan, zniszczenia, brud, błoto, fekalia. Innymi słowy, nasze zmysły nie lubią zakłóceń nieskazitelnego obrazu, a dziury właśnie takowe stanowią.
"Co ma chłop do gbura??? albo gospodarz - nie rozumiem. Jakaś bzdura."
To samo pytanie zadałem sobie. Gbur w tym przypadku to chłop który po zdobyciu majątku zmienia swoje nastawienie na bycie kimś w stylu arystokracji choć należy do ludzi tej samej klasy społecznej.
To słowo brzmi dziwnie. Kojarzy się raczej z komuną niż z jakąkolwiek formą własności. Czy nie prościej byłoby mówić o cmentarzach, lokalach i odpadach miejskich lub gminnych, zamiast komunalnych?
Raczej pochodzi od rosyjskiego нагáр, skrót od нагорáние (gromadzenie oraz nawarstwienie węgla powstałe od resztek oleju wraz w paliwem)
Do trzeciego znaczenia: Komuna to grupa żyjących razem ludzi na zasadach wspólnoty własności i pracy. Nie jest to reguła, że są to osoby o poglądach lewicowych. Dlaczego wprowadzasz w błąd? Żenada.
Na studiach kolęda to chodzenie od pokoju do pokoju aby znaleźć jelenia który da się napić za darmola....
podejście do zarządzania, które łączy wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu (neuronaukę) z praktyką przywództwa, aby skuteczniej motywować, podejmować decyzje i budować efektywne zespoły
podatność materiału, urządzenia lub systemu, na zmiany temperatury
Są to niepoprawne gramatycznie, ale uzualnie przyjęte odmiany. W mowie potocznej dopuszczalne. Podobnie ma się sprawa np. z "50 zeta", albo "12 wolt".
Owszem, interesić się to potocznie nadmiernie interesować się, być ciekawskim.
Np. "Nie intereś się, bo kociej mordy dostaniesz".
Mam pytanie - jak będzie „łajać” w 1 osobie liczby pojedynczej czasu teraźniejszego ?
Chłopczyca - dziewczyna śmiała i pewna siebie, dobrze radząca sobie przy zajęciach uważanych za męskie.
W slangu używa się też (zamiast słowa Wamp) Lady MILF. Kobieta świadoma swej atrakcyjności, a zwłaszcza pewna siebie i bezpardonowa w seksie.
wyraz "przejrzeć" sam w sobie jest naturalnie aspektem dokonanym, po co tworzyć nowe, niepotrzebne wyrazy. Choć przyznam, że prawdą jest , iż
ludzie chcą nowych, niepotrzebnych zasad :)
@gosc1
Ale po co ci czasownik brzmiący "dokonanie", skoro ewidentnie chcesz go użyć w kontekście niedokonanym?
"paragon blaknie po miesiącu" jest jak najbardziej poprawne i brzmi naturalnie.
Przede wszystkim nie "jak brzmi aspekt niedokonany" tylko "jaki jest odpowiednik w aspekcie niedokonanym". Czasowniki nie odmieniają się przez aspekty.
PS.: Zaczynam przeglądać na oczy.
Naturalnie, bo inaczej ropa byłaby powszechnie dostępna i tania, wszystko kosztowałoby o wiele mniej ;).
Proszę o wyjaśnienie nieodmienności słowa „koła” jako wyrazu w znaczeniu „tysiąc”. Chodzi mi tu o 2 koła (jest okej), 3 i 4 koła też, ale już 5 koła, 10 koła, 12 koła, 50 koła itd. wskazują na fakt, że słowo „koła” jest w mianowniku.
Pytanie - czy to jest niepoprawna odmiana?
Mam pewną zagwozdkę: jak brzmi aspekt niedokonany czasownika "przejrzeć", obecny np. w wyrażeniu "przejrzeć na oczy" ?
Przykładowe zdanie: "Zaczynam ?przejrzewać? na oczy" ?
Brzmi bardzo dziwnie i nienaturalnie.
1. «poręczyć wiarygodność kogoś lub czegoś»
2. «stwierdzić autentyczność jakiegoś dokumentu urzędowego lub tożsamość jakiejś osoby»
Ja bym powiedział "dlaczego jest wyblakły, wyblaknięty" bo nie jestem niewolnikiem poprawności słownikowej z powodu analogii.
Priorytet - być zrozumianym.
Do tego służy język.
Jak to się odmienia jak chciałem powiedzieć "Dlaczego paragon wyblaka po miesiącu?". Nie ma słowa "wyblaka", a "blaknie" nie brzmi dość dokonanie... Durny język.
~gość 2016-05-31: spirytualizm to jest coś innego. Tu jest wyższość idei, świadomości, a spirytualizm zakłada duchowość i metafizyczność. To są podobne terminy jednak nie tożsame. To tak, by nie wprowadzać w błąd czytelników.
Potocznie franią nazywa się każdą pralkę wirnikową. Moim zdaniem powinna być uwzględniona wersja pisana od małej litery.
Wpisuję w pole wyszukiwania "sasa" z małej litery i przekierowuje mnie tutaj do "Sasa" z dużej. Nie ma ani słowa o dopuszczalności jako część wyrażenia.
Słowo Frania jest potoczną nazwą na ten model pralki. Czemu słownik nie uznaje tego wyrazu?
Słowa 'dupa' używa się też jako część wyrażeń w określonych sytuacjach, np. gdy coś nie wyszło ('no i dupa'), albo gdy nie ma szans na powodzenie czegoś ('dupa zimna').
Gwara śląska jest Regionalną Odmianą Polszczyzny a nie żadnym "językiem" - fakt, posiada niektóre słowa niemieckie, bo był tam Zabór Niemiecki ----------------- Zaś co do Lechitów, byli oni wspaniałymi ludzmi, Wielkimi Odkrywcami i Filozofami - "Lechita" znaczy "Polak"
Ale co tu niby jest do naprawiania? "sasa" jest dopuszczalne jako część wyrażenia "od sasa do lasa". Było o tym wielokrotnie wspominane wyżej, m.in. przeze mnie.